5 najbardziej zaskakujacych transferow lata 2019 - GRAFIKA

Środek wakacyjnej kanikuły, tropikalne upały, a dla sympatyków piłki nożnej przede wszystkim okres mercato. W dobie transferowego szaleństwa nierzadko zdarzają się ruchy, które szokują nawet… samych zawodników. Oto pięć naszym zdaniem najbardziej zaskakujących transakcji, do których doszło w trwającym letnim oknie transferowym.



Jean Michaël Seri (Fulham FC -> Galatasaray SK; wypożyczenie)

Seri Galatasaray

Foto: Galatasaray Spor Kulübü

Jeszcze w ubiegłym roku taki transfer wprawiłby w niemałą konsternację cały futbolowy świat. Wówczas o wszędobylskiego środkowego pomocnika rodem z Wybrzeża Kości Słoniowej bili się europejscy giganci. Na tapecie pojawił się nawet potencjalny transfer do Barcelony, co nie powinno dziwić, wszak grający wtedy we francuskiej Nicei Seri był absolutną rewelacją Ligue 1. Dość powiedzieć, że 28-letni piłkarz rozegrał w kampanii 2017/18 bagatela 31 spotkań na poziomie francuskiej elity, w których zdobył dwie bramki i zanotował aż siedem asyst. Tymczasem dość niespodziewanie wychowanek Africa Sports d’Abidjan trafił nie na Camp Nou, ani nawet do większego klubu z rodzimej ligi, lecz do beniaminka angielskiej Premier League – Fulham.


To miał być optymalny krok w karierze zawodnika wchodzącego w najlepszy wiek dla sportowca. 30 mln €, jakie wyłożyli na Iworyjczyka działacze The Cottagers, do dziś stanowi rekord transferowy klubu z dzielnicy Hammersmith. Początek sezonu zwiastował zresztą fenomenalne rozgrywki w wykonaniu Seriego. Piękna bramka zdobyta w trzeciej kolejce angielskiej ekstraklasy przeciwko Burnley FC stanowi jednak zaledwie jeden z niewielu godnych zapamiętania momentów filigranowego pomocnika podczas jego pobytu na Wyspach.


Z każdym kolejnym spotkaniem w drużynie Fulham notowania Afrykańczyka spadały. Czar transferowego hitu prysł błyskawicznie, a gol strzelony przeciwko The Clarets pozostał jedynym angielskim skalpem byłego gracza Paços de Ferreira. 18 lipca londyńscy włodarze zdecydowali się zatem wypożyczyć regularnie zawodzącego Seriego do tureckiego Galatasaray. Dla reprezentanta Słoni to ostatni dzwonek, aby odbudować renomę i odegrać jeszcze istotną rolę w lidze z europejskiego topu.


Sébastien Haller (Eintracht Frankfurt -> West Ham United; 40 mln €)

Haller West Ham United

Foto: West Ham United Football Club

W tym przypadku nie dziwi ani kwota, ani sam fakt zmiany barw klubowych, lecz obrany kierunek. Francuski snajper ma za sobą doprawdy znakomity sezon w barwach popularnych Orłów. 15 bramek zdobytych na poziomie Bundesligi oraz 5 trafień w Lidze Europy to wynik więcej niż przyzwoity. Transfer do silniejszego klubu wydawał się więc naturalną koleją rzeczy. Można było przypuszczać, że 20-krotny reprezentant młodzieżówki Les Bleus podąży drogą młodszego o trzy lata Luki Jovicia, który tego lata zasilił szeregi Realu Madryt.


Mimo kilku ofert dołączenia do czołowych drużyn na Starym Kontynencie, Haller powędrował na London Stadium. West Ham bez wahania przelał na konto Eintrachtu 40 mln €, poprawiając w ten sposób o 2 mln € klubowy rekord, który przez rok dzierżył Brazylijczyk Felipe Anderson. Haller powinien bez problemu wywalczyć sobie status pierwszego napastnika w zespole Młotów. Jeżeli natomiast rozegra kolejny tak udany sezon, być może już za kilkanaście miesięcy trafi do znacznie lepszego klubu.


Kieran Trippier (Tottenham Hotspur -> Atlético Madryt; 22 mln €)

Trippier Atletico

Foto: Club Atlético de Madrid

W tym transferze szokuje… właściwie wszystko. Wprawdzie spekulowało się, że 16-krotny reprezentant Synów Albionu może opuścić Tottenham, a być może nawet Wyspy Brytyjskie, ale chyba w żadnych doniesieniach medialnych nie przewijał się temat jego ewentualnego przejścia na Wanda Metropolitano. Uczestnik tegorocznego finału Champions League trafił bowiem do zespołu, który obecnie przechodzi prawdziwą transformację.


Jedną z jej twarzy ma być właśnie zbliżający się do trzydziestki prawy defensor. Trippier to gracz bardzo doświadczony, mający za sobą ponad 100 spotkań na poziomie Premier League. Co ciekawe, były zawodnik Burnley będzie dopiero dwudziestym Anglikiem w historii, który zagra w hiszpańskiej LaLiga. Za wyjątkiem Davida Beckhama, Gary’ego Linekera i Steve’a McManamana trudno jednak powiedzieć, by rodacy Kierana zawojowali Półwysep Iberyjski, wszak nawet w przypadku wspomnianej trójki stanowi to pewne nadużycie. Bez wątpienia natomiast transfer na linii Tottenham – Atlético to jeden z najbardziej absurdalnych ruchów personalnych tego lata.


Nabil Fekir (Olympique Lyon -> Real Betis; 19,75 mln €)

Fekir Betis

Foto: Real Betis Balompié

Jeżeli przejście Trippiera do Atlético określane jest mianem zaskoczenia, to przeprowadzka Nabila Fekira na Estadio Benito Villamarin stanowi prawdopodobnie… najbardziej niewytłumaczalną decyzję o zmianie pracodawcy w trwającym oknie. Francuski mistrz świata był przed rokiem niemal dogadany z Liverpoolem. Piłkarz nie przeszedł jednak testów medycznych i ostatecznie nie stał się członkiem złotej ekipy The Reds.

Zresztą gdyby nie problemy ze zdrowiem, Fekir opuściłby rodzinny Lyon zdecydowanie wcześniej niż w wieku 26 lat. Swego czasu bardzo mocno interesowały się jego usługami kluby włoskie, z Milanem na czele, ale zawsze brakowało konkretów. Dziś wychowanek akademii OL jest już zawodnikiem… Realu Betis. Hiszpański średniak za pozyskanie 21-krotnego reprezentanta Trójkolorowych nie zapłacił nawet 20 mln €!


Sfrustrowany chronicznymi dolegliwościami z kolanem ofensywny pomocnik ma nadzieję, że w Hiszpanii wszystkie jego troski zdrowotne odejdą w niepamięć. Potencjał na grę w najsilniejszych klubach świata jeszcze z niego nie wyparował.


Marcin Bułka (Chelsea FC -> Paris Saint-Germain; bez odstępnego)

Bulka Paris Saint Germain PSG

Foto: Paris Saint-Germain Football Club

W naszym zestawieniu znalazło się również miejsce dla polskiego rodzynka. Marcin Bułka trafił w 2016 roku z Escoli Varsovia do londyńskiej Chelsea, ale nie zdążył zadebiutować w oficjalnym meczu w pierwszym zespole The Blues. Silna pozycja Kepy Arrizzabalagi sprawiła, że polski golkiper nie przedłużył wygasającego w czerwcu kontraktu i stał się wolnym zawodnikiem.

Po negocjacyjnych perturbacjach 6 lipca włodarze Paris Saint-Germain poinformowali wreszcie, że Bułka został piłkarzem aktualnego mistrza Francji. Utalentowany 19-latek z miejsca został włączony do kadry pierwszego zespołu Les Parisiens i wydaje się, że powinien skutecznie powalczyć o miano „trzeciego wyboru” z Rémy’m Descampsem.


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *