UCL new

Wszyscy spoglądali w jej kierunku z wytęsknieniem i stało się! Zakończył się długi czas oczekiwania – już we wtorek startuje kolejny sezon najbardziej prestiżowych klubowych rozgrywek na Starym Kontynencie. Nowa edycja elitarnej Champions League to szereg pytań i dylematów. Postaramy się zatem odpowiedzieć przynajmniej na najważniejsze z nich oraz zwrócić uwagę na najbardziej nurtujące zagadnienia przed pierwszymi pojedynkami, od których dzieli nas już naprawdę niewiele godzin.

Zmiany, zmiany, zmiany…

Od tegorocznej edycji Liga Mistrzów przechodzi prawdziwą metamorfozę. Najsilniejsze kluby na Starym Kontynencie domagały się większego uprzywilejowania ze strony Europejskiej Federacji Piłkarskiej i poważnie zagroziły bojkotem, którego finałem miało być utworzenie własnych rozgrywek. Z tego względu udział w fazie grupowej Champions League mają zapewnione po cztery zespoły z Hiszpanii, Anglii, Włoch i Niemiec, a tylko sześć ekip mogło dostać się do elity przez rundy eliminacyjne. W efekcie, po dłuższej przerwie, z czołowymi drużynami będą rywalizowały Inter i Schalke, a szansę debiutu na tym etapie otrzymało TSG 1899 Hoffenheim.


Kolejna innowacja dotyczy godzin rozgrywania samych meczów. Kibice nie będą już musieli wybierać pomiędzy wieloma spotkaniami rozgrywanymi o tej samej porze – od teraz będą mogli śledzić dwa mecze o 18:55 oraz pozostałe o 21. Tym samym nic nie stanie na przeszkodzie, aby we wtorek podziwiać w akcji najpierw piłkarzy Interu i Tottenhamu, a później Liverpoolu i Paris Saint-Germain.


Wciąż bez VAR-u

Na nieszczęście dla fanów najpopularniejszej dyscypliny sportu na całym świecie, UEFA nie zdecydowała się wprowadzić zmian w najbardziej palącym aspekcie. Wciąż zatem trzeba będzie czekać, aby sędziowie otrzymali wsparcie z centrali za sprawą systemu powtórek video. Słowa słoweńskiego szefa nie pozostawiają wątpliwości, że nie nastąpi to szybko:

„Nie wiem skąd wzięła się ta informacja, że VAR pojawi się jeszcze w tej edycji. Ja osobiście nie jestem przekonany do tego systemu. Niektóre kwestie nie są dla mnie jednoznaczne, a problemy z ich interpretacją mają także kibice, a nawet dziennikarze. Kiedyś pewnie będziemy musieli wprowadzić VAR, ale musimy się do tego najpierw odpowiednio przygotować.”

Aleksander Čeferin podczas rozmowy ze słoweńskimi dziennikarzami

Szkoda, że przesądzającym argumentem nie okazały się błędy popełnione przez arbitrów podczas poprzedniej edycji LM. Wciąż w pamięci wielu obserwatorów tkwią pomyłki popełnione przez Szymona Marciniaka w rywalizacji Juventusu z Tottenhamem, czy pochopne anulowanie bramki dla Manchesteru City w ćwierćfinałowym starciu z Liverpoolem.


Cristiano Ronaldo gwarancją końcowego triumfu?

Przenosiny genialnego Portugalczyka z Realu Madryt do Juventusu wywołały ogromne poruszenie w piłkarskim środowisku i przyćmiły nawet trwające wówczas Mistrzostwa Świata w Rosji. Ronaldo jest bowiem nie tylko najlepszym strzelcem w historii Champions League, ale także sześciokrotnym królem strzelców tych rozgrywek. W głównej mierze właśnie dzięki pięciokrotnemu laureatowi Złotej Piłki Królewscy wygrali cztery z pięciu ostatnich edycji Ligi Mistrzów, w tym trzy ostatnie.

W przededniu ulubionych rozgrywek CR7 przyszło również wyczekiwane przełamanie na włoskich boiskach. Dwa gole strzelone przed własną publicznością drużynie Sassuolo sprawiły, że wśród czołowych snajperów Serie A nie wyprzedzają go już Arkadiusz Milik, Piotr Zieliński, Dawid Kownacki, Mariusz Stępiński i Krzysztof Piątek, lecz jedynie ten ostatni. Przy okazji Ronaldo zanotował swoje 400. ligowe trafienie w karierze.


Przenosiny kapitana A Seleção do stolicy Piemontu automatycznie wywindowały Starą Damę do grona głównych faworytów – nie tylko do udziału w wielkim finale na Wanda Metropolitano, ale nawet ostatecznego triumfu.


W takich rozważaniach były rozgrywający Bianconerich nie jest odosobniony, a bukmacherzy wśród pozostałych, poważnych kandydatów do końcowego zwycięstwa widzą Barcelonę, PSG, Manchester City, Bayern Monachium oraz, rzecz jasna, obrońcę tytułu.


Co czeka Polaków?

Podczas sierpniowego losowania fazy grupowej Ligi Mistrzów los był wyjątkowo surowy dla reprezentantów Polski. Największe powody do narzekania mają Piotr Zieliński i Arkadiusz Milik, gdyż na drodze Napoli stanęli: finalista sprzed kilku miesięcy – FC Liverpool, mocno wierzący w europejski sukces mistrz Francji – PSG oraz FK Crvena zvezda. Na pocieszenie dla podopiecznych Carlo Ancelottiego, ich pierwszym rywalem w fazie grupowej będzie właśnie ekipa z Belgradu.


Niewiele łatwiejsze zadanie czeka Kamila Glika, który będzie musiał zatrzymywać napastników Atlético, Borussii Dortmund i Club Brugge. Biorąc pod uwagę aktualną dyspozycję piłkarzy z Księstwa (zaledwie jedno zwycięstwo w tym sezonie Ligue 1 – przyp. red.), bardzo prawdopodobne, że wiosną Les Rouges et Blancs będą występować jedynie w Lidze Europy.

Znacznie przychylniejszy był los chociażby dla Roberta Lewandowskiego i jego Bayernu Monachium. Naprzeciwko 28-krotnego mistrza Niemiec staną gracze Ajaksu, Benfiki i AEK-u Ateny. Pojedynki ze znacznie niżej notowanymi rywalami będą idealną okazją dla kapitana kadry Jerzego Brzęczka, aby dalej piąć się w klasyfikacji najlepszych strzelców w historii Champions League.


Najmniejszego prawa do narzekania nie mają również Grzegorz Krychowiak i Maciej Rybus, wszak ich Lokomotiv wylosował grupę pasującą bardziej do znacznie młodszej i uboższej siostry. Mistrz Rosji na pewno nie będzie bez szans w konfrontacjach z Galatasaray, FC Schalke 04 i FC Porto.


Wysyp sentymentalnych podróży

Tegoroczna edycja najbardziej elitarnych rozgrywek w Europie przyniesie zaskakująco wiele sentymentalnych wycieczek. Nie ma wątpliwości, że największe emocje wzbudzą powroty Cristiano Ronaldo na Old Trafford i Paula Pogby na Allianz Stadium.


Na tym jednak nostalgiczne podróże się nie zakończą. Przeciwko swoim byłym pracodawcom zagrają także Juan Mata, Edinson Cavani, Benedikt Höwedes, Thomas Lemar, Renato Sanches, czy Philippe Coutinho.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *