1531153294_419918_1531153369_noticia_normal

W ostatnim czasie na łamach Naszego Futbolu prezentowaliśmy listę potencjalnych transferów, które już tej zimy mogą stać się faktem. U progu Nowego Roku postanowiliśmy natomiast przypomnieć sylwetki zawodników, dla których 2019 rok był ostatnim w zawodowej karierze. Oto pięciu znakomitych piłkarzy przebywających od niedawna na sportowej emeryturze.

Fernando Torres

Źródło: As.com
Źródło: As.com

Napastnik, który zdobywał bramki w dwóch finałach Mistrzostw Europy, dwukrotny mistrz Starego Kontynentu i mistrz świata – to krótkie podsumowanie pięknej reprezentacyjnej kariery, jaka była udziałem Fernando Torresa. Urodzony w Fuenlabradzie snajper już od pięciu lat nie występował w zespole La Furia Roja, a 2019 rok był jego ostatnim, jeśli chodzi o rozgrywki klubowe. „El Niño”, jak wołano na Torresa, zakończył karierę w Japonii, reprezentując barwy Sagan Tosu. Byłego kapitana Atlético Madryt oficjalnie pożegnano 23 sierpnia w spotkaniu z Vissel Kobe. Co ciekawe, w ostatnim meczu swojej profesjonalnej kariery Fernando zmierzył się z dawnymi kolegami z kadry – Andrésem Iniestą oraz długoletnim partnerem z linii ataku Davidem Villą, który zawsze powtarzał, że na zielonej murawie tworzyli duet doskonały, rozumiejący się właściwie bez słów.




Xavi Hernández

Źródło: asimplevista.com
Źródło: asimplevista.com

To był szczególny rok dla złotego hiszpańskiego pokolenia, bowiem obok Torresa buty na kołku zawiesił inny przedstawiciel wielkiej generacji La Roja. 2 maja, mając za sobą już ponad 39 wiosen, w tym trzy laty gry w katarskim Al-Sadd, genialny rozgrywający postanowił powiedzieć „pas”. Nie oznaczało to jednak końca bliskowschodniej przygody wybitnego wychowanka Barcelony. Xavi został bowiem zatrudniony w Al-Sadd w roli pierwszego trenera seniorskiego zespołu. Ambitni Katarczycy mają się więc od kogo uczyć, bowiem – tak jak w przypadku Torresa – mowa o podwójnym mistrzu Europy, ale też mistrzu świata. Xavi czterokrotnie sięgał również po Ligę Mistrzów (wyżej wymienionemu udało się to tylko raz – dod. red.). Nie od dziś wiadomo natomiast, że katarska praca Katalończyka to przygotowanie do kolejnej ważnej misji, jaką ma być w przyszłości poprowadzenie Barcelony.




Andrea Barzagli

Źródło: mediagol.it
Źródło: mediagol.it

Podczas gdy niezniszczalny Gianluigi Buffon pobił niedawno rekord Paolo Maldiniego we włoskiej Serie A, w 2019 roku karierę zakończył jeden z ostatnich mistrzów globu z 2006 roku. Urodzony 8 maja 1981 roku obrońca dokładnie jedenaście dni po swoich 38. urodzinach rozegrał pożegnalny mecz w barwach Juventusu. W 61. minucie fani na Allianz Stadium – zarówno sympatycy gospodarzy, jak i przyjezdni kibice z Bergamo – pożegnali go owacją na stojąco, co więcej, nie obyło się bez uronionych łez. Przez wiele lat Barzagli tworzył słynny tercet BBC – defensywny odpowiednik ikonicznej trójki z Madrytu. Wraz z Leonardo Bonuccim i Giorgio Chiellini stanowił barierę nie do przejścia, a na włoskim podwórku zdobył wszystko, co tylko było do zgarnięcia. Z sukcesami (mistrzostwo Niemiec) grał w piłkę także w Wolfsburgu. Dwukrotnie dochodził do finału Ligi Mistrzów, gdzie jednak lepsi okazywali się Hiszpanie – najpierw Barcelona, a następnie Real Madryt.




Arjen Robben

Źródło: goal.com
Źródło: goal.com

Drybling, zejście na lewą nogę, konsternacja obrońcy drużyny przeciwnej, atomowy strzał i gol – ten scenariusz od wielu lat doskonale znali kibice nie tylko Bayernu Monachium. Aż trudno uwierzyć, że w 2020 roku nie zobaczymy już tej słynnej akcji w meczu o stawkę. A jednak, 4 lipca 2019 roku, w wieku 35 lat, zakończenie kariery ogłosił Arjen Robben. Holenderski skrzydłowy przez blisko dekadę stanowił o sile drużyny Die Roten, zaś w 2013 roku zapewnił monachijskiemu potentatowi najważniejszy triumf w minionym dziesięcioleciu – zwycięstwo w finale Champions League. Mimo wielu sukcesów na arenie klubowej wychowanek Groningen pozostanie niespełniony na niwie reprezentacyjnej. To właśnie Robben 11 lipca 2010 roku dwukrotnie przegrał pojedynek indywidualny z Ikerem Casillasem, marnując tym samym sposobność do objęcia prowadzenia przez Oranje w wielkim finale Mistrzostw Świata. Mimo tej skazy pozostaje jednym z najbardziej utytułowanych holenderskich piłkarzy w XXI wieku, a jego firmowy zwód już zawsze będzie kojarzony z charakterystyczną postawą i… łysiną.




Petr Čech

Źródło: foxsports.com.au
Źródło: foxsports.com.au

W naszym zestawieniu nie mogło zabraknąć czeskiego bramkarza. Po kilkunastu latach gry na najwyższym poziomie Petr Čech postanowił odłożyć rękawice na półkę. Golkiper, którego znakiem rozpoznawczym był czarny hełm, od pewnego czasu przegrywał rywalizację z młodszym Berndem Leno, a na dodatek nie oszczędzały go kontuzje. 29 maja 2019 roku na stadionie w Baku rozegrał swój ostatni profesjonalny mecz w karierze, przegrywając 1:4 w finale Ligi Europy z Chelsea – klubem, w którym święcił swoje największe sukcesy. Do dziś dzierży rekord największej liczby czystych kont na poziomie Premier League, który wyśrubował do niebotycznego wyniku 202 meczów. Dodatkowo był fundamentalną postacią The Blues z czasów, gdy londyńczycy wygrywali mistrzostwa Anglii, czy wreszcie w 2012 roku Ligę Mistrzów.


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *