DD0YbUNXUAEUxaY

W niedzielę zakończył się Puchar Konfederacji, co oznacza, że kibice futbolu muszą teraz czekać na początek rozgrywek ligowych, aby ponownie oglądać wielką piłkę. My jednak chcemy jeszcze na moment wrócić do rosyjskiego turnieju za sprawą wydarzeń, które najbardziej zapadły nam w pamięć.

1. Niemiecka dominacja

Kilka dni temu reprezentacja Niemiec do lat 21 wygrała Młodzieżowe Mistrzostwa Europy, mimo iż przez wielu była stawiana na przegranej pozycji względem naszpikowanej młodymi gwiazdkami Hiszpanii. Nasi zachodni sąsiedzi wykorzystali jednak w finale wszystkie słabe strony La Rojity i zgarnęli prestiżowe trofeum.


W ostatnią niedzielę ich starsi koledzy pokonali z kolei Chile i po raz pierwszy w historii triumfowali w Pucharze Konfederacji. Decydujące starcie z ekipą z Ameryki Południowej z pewnością nie porwało kibiców zgromadzonych na stadionie w Petersburgu. Podopiecznym Löwa wystarczyła bowiem bramka Larsa Stindla z 20. minuty, by rozstrzygnąć wynik meczu na swoją korzyść. O zwycięstwie Niemiec przesądził jednak indywidualny błąd Marcelo Diaza, który w nieodpowiedzialny sposób stracił piłkę przed polem karnym.


Finałowe spotkanie bynajmniej nie było pozbawione emocji, a najwięcej dostarczyli ich gracze Bayernu Monachium. Po jednym ze starć w ostrą sprzeczkę wdali się bowiem klubowi koledzy – Arturo Vidal i Joshua Kimmich.

„Musieliśmy sobie coś wyjaśnić. Nie widzieliśmy się po meczu, ale spotkamy się za 20 dni. Powiedziałem mu, żeby mniej mówił, a więcej grał. Trochę się zagotowaliśmy. Nadal jednak jesteśmy przyjaciółmi”

reprezentant Chile Arturo Vidal




2. Fatalne pudła z jedenastu metrów reprezentantów Portugalii

Portugalia przystępowała do tegorocznej edycji Pucharu Konfederacji jako aktualny mistrz Europy i aż do półfinału rosyjskiej imprezy wszystko układało się dobrze. W grupie podopieczni Fernando Santosa pokonali Rosję i Nową Zelandię oraz zremisowali z Meksykiem. W fazie pucharowej na ich drodze stanęła jednak reprezentacja Chile, a konkretnie Claudio Bravo, który w serii jedenastek obronił wszystkie rzuty karne wykonywane przez kolejno: Ricardo Quaresmę, João Moutinho i Naniego! Każdy z nich podszedł do swojej próby nieco nonszalancko i za każdym razem golkiper Manchesteru City był górą.


W meczu o trzecie miejsce, już bez Crisitano Ronaldo, który wcześniej wrócił do Madrytu, Portugalczycy uporali się z Meksykiem po dogrywce 2:1. Występ A Selecção i tak pozostawił jednak spory niedosyt…


3. Rosja organizacyjnie gotowa na Mistrzostwa Świata

Puchar Konfederacji był sprawdzianem generalnym przed przyszłorocznym mundialem, który po raz pierwszy zagości właśnie na wschodzie Europy. Media na całym świecie zgodnie oceniły, że Rosja jest gotowa na przyjęcie uczestników MŚ 2018. Najwięcej problemów sprawiała organizatorom i piłkarzom murawa na stadionie w Sankt Petersburgu, jednak stan pozostałych obiektów nie budził zastrzeżeń. Zawiodła nieco także frekwencja, bowiem na trybunach zasiadało średnio 35 tysięcy kibiców, co jest wynikiem gorszym niż przed czterema laty w Brazylii (wówczas średnia liczba widzów wyniosła blisko 50 tysięcy – przyp. red.). Może dziwić, że rosyjscy kibice, mając możliwość zobaczenia czołowych piłkarzy globu, i to w wakacje, nie zdecydowali się na tłumne zapełnienie nowoczesnych stadionów. Podczas mundialu podobna sytuacja raczej nie będzie miała jednak miejsca.

„Tyle słyszało się o przemocy, chuliganach i rasistach, a nie było takich problemów. Wszystko przebiegło bez przeszkód. Jeśli tak ma wyglądać „problematyczny turniej”, to życzyłbym sobie wielu takich. To był ogromny sukces!”

przewodniczący FIFA Gianni Infantino podczas konferencji prasowej w Sankt Petersburgu


O wiele gorzej wypadła natomiast reprezentacja Rosji, która obecnie plasuje się na 63. miejscu w rankingu FIFA. Podczas turnieju organizowanego na własnej ziemi podopieczni Stanisława Czerczesowa ponieśli dwie porażki i wygrali jedynie z outsiderem, Nową Zelandią. Taki wynik nie mógł oczywiście zadowolić w państwie Władimira Putina nikogo, a na domiar złego w trakcie turnieju na jaw wyszła afera dopingowa.




4. VAR nie rozwiązuje wszystkich problemów

Od wielu miesięcy, a nawet lat głośno mówiono o konieczności wprowadzenia do futbolu systemu powtórek video, dzięki którym raz na zawsze wyeliminowane zostałyby błędy sędziów. W ostatnim czasie FIFA w końcu uległa w tej kwestii i zgodziła się na zastosowanie systemu VAR podczas tegorocznego Pucharu Konfederacji. Nowoczesna technologia, zamiast rozwiązać problemy, stworzyła ich jeszcze więcej. Przykład? Podczas starcia reprezentacji Niemiec z Kamerunem arbiter długo nie mógł podjąć decyzji i dwukrotnie oglądał powtórkę wideo, a potem… i tak podjął złą decyzję. Całe zamieszanie trwało ponad trzy minuty, a mimo to Pan Wilmar Roldán z Kolumbii nie potrafił prawidłowo zinterpretować sytuacji. System Video Assistant Referee to, jak widać, nie wszystko, aby raz na zawsze wyeliminować błędne decyzje sędziów w piłce nożnej.


Druga wpadka sędziowska miała miejsce kilka dni później, podczas półfinałowego starcia Portugalii z Chile. W 113. minucie Francisco Silva został ewidentnie sfaulowany w polu karnym, jednak gwizdek arbitra milczał. Prowadzący zawody Irańczyk Alireza Faghani nawet nie zdecydował się na skorzystanie z powtórki, mimo iż była to jedna z tych sytuacji, w których taka możliwość jak najbardziej mu przysługiwała.




5. Słaby poziom sportowy

Puchar Konfederacji nigdy nie był wydarzeniem, na które kibice na całym świecie czekaliby z wypiekami na twarzy. W tym roku w podobnym terminie rozgrywano Młodzieżowe Mistrzostwa Europy w Polsce, co dodatkowo spowodowało spadek zainteresowania turniejem pod egidą FIFA. Trzeba jednak uczciwie przyznać, że poziom spotkań był niski, a wiele z nich nie przyniosło żadnych emocji. Po piłkarzach widać było zmęczenie długim sezonem, dlatego konieczność rywalizowania w czerwcowo-lipcowym turnieju, mającym bardziej charakter prestiżowy, była dla nich raczej uciążliwym obowiązkiem. Poza tym kilka zespołów, na czele z Nową Zelandią czy Kamerunem, nie miało zbyt wielu argumentów sportowych w walce z czołowymi zespołami Europy i obu Ameryk, co powinno skłonić organizatorów do zastanowienia się nad reorganizacją tych rozgrywek.


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *