pierre-emerick-aubameyang-ac-milan

W epoce horrendalnego przepłacania za transfery zdarzają się sytuacje, gdy kluby za bezcen pozbywają się swoich graczy, którzy później, już poza macierzystym zespołem, robią karierę i często są sprzedawani za o wiele większe pieniądze. Najlepszym przykładem z Ekstraklasy pozostaje Brazylijczyk Paulinho, który przez krótki moment przywdziewał barwy Łódzkiego Klubu Sportowego, z którego odszedł za darmo, a później występował w samej Barcelonie. Podobne przypadki można mnożyć, więc zebraliśmy kilka najbardziej działających na wyobraźnię.

1. Pierre-Emerick Aubameyang (AC Milan)

Mało kto pamięta, że zanim reprezentant Gabonu zaczął seryjnie trafiać dla Saint-Étienne, przez kilka lat był zawodnikiem Milanu. Do ekipy Rossonerrich trafił w 2007 roku i opuścił Mediolan dopiero po czterech sezonach. We włoskiej stolicy mody nikt nie poznał się jednak na talencie dysponującego nieprzeciętnym przyspieszeniem napastnika, który w tamtym okresie aż czterokrotnie musiał zmieniać zespół. Aubameyang przechodził bowiem na wypożyczenia kolejno do Dijonu, Lille, Monaco i Saint-Étienne. Dopiero w drużynie ze Stade Geoffroy-Guichard jego talent odpalił, a kariera nabrała rozpędu. Dalszą część historii już doskonale znamy: dobre występy we Francji, potem transfer do Borussii Dortmund i wejście do ścisłej czołówki najlepszych piłkarzy na świecie. Ostatnio starania o atakującego BVB czyniło Napoli, jednak sam zawodnik preferuje przenosiny do Realu Madryt lub Premier League.



2. Robert Lewandowski (Legia Warszawa)

Najlepszy polski napastnik urodził się w Warszawie, jednak nigdy nie dostał prawdziwej szansy w zespole Legii. Lewandowski karierę zaczynał w drużynie stołecznej Varsovii, z której przeniósł się do Delty Warszawa, a następnie do rezerw Wojskowych. Na Łazienkowskiej wytrzymał jednak tylko sezon, podczas którego zdobył dwie bramki i został niemal zmuszony do opuszczenia klubu.

Źródło: FAKT
Źródło: FAKT

Ówczesny dyrektor sportowy Legii Mirosław Trzeciak, zamiast na miejscowego gracza, postawił wówczas na przybysza z Hiszpanii – Mikela Arruabarrenę, który w stolicy w ogóle się nie sprawdził i już po roku wracał do domu. „Lewy” z kolei zrobił furorę w Zniczu Pruszków, z którego trafił do Lecha, a następnie udał się na podbój Bundesligi. Jednym z winnych opuszczenia przez Roberta drugiej drużyny Legii był także ówczesny trener zespołu Jerzy Kraska, który nie widział potencjału w młodym napastniku i dał zielone światło zarządowi klubu do nieprzedłużania z nim umowy. Jak widać, bardzo się pomylił…


3. Marco Reus (Borussia Dortmund)

Zanim w Dortmundzie poznali się na talencie skrzydłowego, musieli go stracić, a następnie za ciężkie pieniądze sprowadzać z powrotem na Signal Iduna Park. 27-latek jest bowiem wychowankiem BVB, jednak początkowo nie mógł liczyć na częste występy w pierwszym składzie Żółto-Czarnych, więc najpierw zdecydował się na wypożyczenie do Rot-Weiß Ahlen, a następnie na stałe przeniósł się do Borussii Mönchengladbach. W drużynie Źrebaków otrzymał upragnioną szansę i stał się gwiazdą całej ligi.

Po trzech sezonach Dortmundczycy zdecydowali się na sprowadzenie Niemca z powrotem, jednak musieli głęboko sięgnąć do kieszeni, efektem czego Die Fohlen otrzymali aż 17,5 mln € za utalentowanego skrzydłowego.


4. Paulinho (ŁKS Łódź)

Jedna z najczęściej przytaczanych historii w kontekście gwiazd występujących niegdyś w polskiej Ekstraklasie. Defensywny pomocnik trafił do Łodzi na początku swojej przygody z piłką, jednak w Polsce miał problemy z aklimatyzacją i rasizmem, przez co już po jednym sezonie zdecydował się na powrót do ojczyzny. W Brazylii jego kariera nabrała rozpędu i w 2013 roku trafił do Tottenhamu. Obecnie Paulingo zarabia miliony na grze w Chinach, a jego krótka przygoda nad Wisłą pozostaje jedynie niemiłym wspomnieniem z przeszłości…

Źródło: FAKT
Źródło: FAKT

„Byłem tam [w ŁKSie – red.] w latach 2007-2008. Początkowo nie grałem za wiele, dopiero w drugiej rundzie zacząłem występować częściej. Pobyt w Polsce był dla mnie bardzo ważny. Jako młody zawodnik małymi krokami zdobywałem wtedy cenne doświadczenia. Przydały się, bo teraz gram w reprezentacji Brazylii. Sytuacja na początku była dla mnie bardzo trudna. Gdy wróciłem z Polski w 2008 roku, to nawet myślałem, by rzucić piłkę i zakończyć karierę – byłem tak zniechęcony i rozczarowany. Przyznaję, że w mojej głowie pojawiały się wtedy takie myśli. Oczywiście, generalnie Polskę wspominam bardzo dobrze, szczególnie Łódź jako wygodne miejsce do życia. Mieszkałem tam z żoną. Lubiłem też oglądać polska piłkę” – mówił w wywiadzie udzielonym kilka lat temu Paulinho


5. Michael Ballack (Chelsea FC)

Nieczęsto zdarza się, aby najlepsi zawodnicy opuszczali Bayern Monachium bez żadnej opłaty. 2006 rok był więc w tym względzie wyjątkiem. Michael Ballack po wypełnieniu 4-letniej umowy z Gwiazdą Południa zdecydował się nie przedłużać umowy i przenieść na Wyspy, a konkretnie do Chelsea FC, z którą trzykrotnie wygrał FA Cup, jednak przegrał finał Ligi Mistrzów w 2008 roku. To właśnie chęć wygrania Champions League miała być dla 98-krotnego reprezentanta Niemiec głównym motywem opuszczenia stolicy Bawarii. Przeprowadzka do Londynu nie pomogła mu jednak zrealizować swojego marzenia.



6. Miroslav Klose (S.S. Lazio)

Kolejny zawodnik, który opuścił Bayern bez kwoty odstępnego, ale tym razem była to decyzja klubu. Doświadczony napastnik grał coraz mniej, a co za tym idzie, coraz mniej strzelał, w związku z czym stał się w ekipie z Bawarii zbędny. Klosego z otwartymi ramionami przyjęli w stolicy Italii, gdzie najlepszy strzelec w historii MŚ przeżył drugą młodość. W barwach Lazio występował przez pięć sezonów, w czasie których zdobył 63 bramki.



7. Andrea Pirlo (Juventus FC)

Jeden z największych grzechów Milanu w ostatnich latach? Bezapelacyjnie pozbycie się za darmo Andrei Pirlo. Co gorsza dla fanów Rossonerich, Włoch trafił do Juventusu, gdzie nadal czarował. 19 bramek, 4 mistrzostwa Włoch, dwa krajowe Puchary i jeden Superpuchar – to dorobek wychowanka Brescii w zespole ze stolicy Piemontu. W Mediolanie po odejściu pomocnika rozpoczęły się chude lata, a symbolem upadku ACM miało być zastąpienie 116-krotnego reprezentanta Squadra Azzurra przez przeciętnego Riccardo Montolivo.



8. Henrik Larsson (FC Barcelona)

Siedem lat Szweda w Celticu przyniosło bagatela 242 bramki, jednak gdy w 2004 roku FC Barcelona poszukiwała doświadczonego napastnika, wychowanek Högaborgs przeniósł się do stolicy Katalonii… za darmo.


W barwach Blaugrany Larsson występował co prawda tylko przez dwa sezony, jednak i tak zdołał uzbierać w tym czasie 19 goli i miał znaczący wpływ na rozwój wielu młodych zawodników Barçy.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *