UEL FINAL 2017 - grafika (Kopiowanie)

Po żmudnym, wyczerpującym sezonie nadszedł wyczekiwany dzień finału Ligi Europy. Sztokholm, gospodarz meczu, którego stawką jest Puchar UEFA, czeka na starcie dwóch piłkarskich kontrastów – młodego-gniewnego szkoleniowca Ajaxu Petera Bosza z doświadczonym menedżerem Manchesteru United José Mourinho.

Choć zdaniem wielu faworytem dzisiejszej konfrontacji są Czerwone Diabły, to podopieczni portugalskiego taktyka do kraju Trzech Koron przyjechali bardzo mocno osłabieni. Początek problemów United zaczął się jeszcze w ćwierćfinale LE przeciwko Anderlechtowi, kiedy Zlatan Ibrahimović doznał zerwania więzadła krzyżowego, co oznaczało, że w tym sezonie już nie wystąpi. Mocno skomplikowaną sytuację kadrową pogorszyła natomiast końcówka półfinałowego starcia z Celtą Vigo, w którym za niesportowe zachowanie czerwoną kartką został ukarany Eric Bailly. Iworyjczyk był wówczas jedynym w pełni zdrowym i gotowym do gry nominalnym stoperem MU. Mimo iż szpital na Old Trafford zaczął się powoli wyludniać, to obrona 20-krotnego mistrza Anglii wciąż wypada blado. Mourinho nie wie także, czy będzie mógł skorzystać z usług Juana Maty i Marcosa Rojo. Nadal kontuzjowany jest Ashley Young, zaś występ Marouane’a Fellainiego stoi pod znakiem zapytania. Czy w tej sytuacji aby na pewno to Manchester United jest faworytem finału?


Holendrzy suchą stopą przebrnęli przez tegoroczne rozgrywki grupowe Ligi Europy. Faza pucharowa nie należała już jednak do przyjemności, a szczególnie na wyjazdach gra Ajaxu wyglądała mizernie, wszak zespół z Amsterdamu w delegacjach zanotował komplet porażek! Awans do półfinału Europa League de Godenzonen zawdzięczają głównie temu, że potrafili grając w dziesiątkę strzelić w dogrywce dwa gole Schalke 04 Gelsenkirchen. Półfinałowy bój z Lyonem, mimo pierwszego spotkania i gładkiego 4:1 na Amsterdam Arenie, był kolejnym horrorem, w którym od dodatkowych trzydziestu minut gry Francuzów dzieliła ledwie jedna bramka.


W stolicy Holandii nastroje nie są jednak ostatnimi czasy najlepsze. Ajax drugi rok z rzędu kończy rozgrywki ligowe bez pucharu – tym razem minimalnie lepszy okazał się Feyenoord, a rok temu PSV Eindhoven.



Mimo że Peter Bosz nie będzie miał większych problemów z zestawieniem składu (brak zawieszonego za czerwoną kartkę Viergevera, a także możliwa absencja Sinkgravena), to statystyki i historia nie przemawiają za przedstawicielem Eredivisie. Holenderska ekipa na jedenaście spotkań wyjazdowych z angielskimi drużynami wygrała tylko dwie potyczki.

„To normalne, że moi gracze odczuwają niepokój, bo to dopiero ich pierwszy europejski finał. Zrobię jednak wszystko, aby tych nerwów nie było widać na boisku. Jeśli zagramy w swoim stylu, to jesteśmy w stanie ograć Manchester United” – Peter Bosz

W przeciwieństwie do amsterdamczyków, ekipa Mourinho do końca rozgrywek grupowych biła się o promocję, którą ostatecznie wywalczyła z drugiego miejsca. Faza pucharowa Ligi Europy okazała się jednak sporym sukcesem Czerwonych Diabłów, które nie zaznały w niej goryczy porażki. Portugalczyk praktycznie od połowy kwietnia niemal wszystkie siły przerzucił na rozgrywki międzynarodowe, w lidze desygnując często rezerwowy skład.


Biorąc pod uwagę profil taktyczny obu zespołów, inicjatywę w finałowym spotkaniu powinni posiadać gracze Petera Bosza. Ajax przyzwyczaił do tego, że znakomicie czuje się w kontrataku (szybkie skrzydła – Younes, a także Traore), ale także potrafi długo rozgrywać futbolówkę w ataku pozycyjnym. Kluczową postacią i liderem drugiej linii de Joden jest kapitan Davy Klaasen.

Jeden z najstarszych zawodników wicemistrza Holandii odpowiedzialny jest za arytmię gry i odpowiednie regulowanie jej tempa. Dysponujący świetnym uderzeniem z dystansu pomocnik może także zagrozić bramce Sergio Romero strzałami zza szesnastki. Dodatkowo Klaasen znakomicie egzekwuje stałe fragmenty gry, co przy rosłych De Ligcie czy Sanchezie może stanowić olbrzymi atut drużyny z Amsterdamu.

„Na początku trudno było mi się odnaleźć w roli kapitana, ale teraz dobrze się z tym czuję. W zespole panuje świetna atmosfera. W tym tygodniu poświęciliśmy wiele czasu na analizę rywala, ale przede wszystkim mamy swój pomysł na ten finałowy mecz”

Warto też zwrócić uwagę na rolę bocznych pomocników Ajaxu, którzy często dublują pozycję skrzydłowych. Zarówno Ziyech, jak i Schöne potrafią podłączyć się do akcji ofensywnej w idealnym momencie i wykorzystać dobre ustawienie innego ważnego ogniwa – napastnika Kaspera Dolberga, który wielokrotnie ściąga na siebie opiekę obrońców.

Siłą amsterdamczyków jest gra do przodu, za to w defensywie – co nie dziwi, biorąc pod uwagę młody wiek – popełniają jeszcze sporo błędów. Problemy w grze obronnej szczególnie widoczne były w drugim meczu z Olympique’m Lyon – 17-letni stoper De Ligt regularnie gubił krycie, a Kolumbijczyk Davinson Sánchez krył na tak zwany radar. To stwarza szansę dla Paula Pogby, który jednym niekonwencjonalnym zagraniem może wprawić w konsternację całą defensywę holenderskiego zespołu. United, wobec kontuzji Bailly’ego, także mają problem w obronie, ale Blind, były piłkarz Ajaxu, a zwłaszcza Phil Jones mogą z powodzeniem zastąpić zawieszonego Iworyjczyka.

„Jedziemy do Szwecji, aby wykonać swoje zadanie. Niestety nie przystąpimy do meczu z uśmiechem na twarzy, bo cały czas pamiętamy o niedawnych wydarzeniach. Nasze serca łączą się z ofiarami zamachu i ich rodzinami”

José Mourinho dla oficjalnej strony klubowej Manchesteru United
(przedmeczowa konferencja prasowa z udziałem Portugalczyka została odwołana)

Ważna dla losów spotkania będzie jednak dyspozycja Marcusa Rashforda. Młodziutki Anglik prawdopodobnie będzie jedynym napastnikiem Czerwonych Diabłów w tym spotkaniu. Zważywszy na charakterystykę holenderskiej defensywy, Rashford będzie się musiał sporo napracować, by uwolnić się spod natarczywego krycia rywali i stworzyć sobie dogodną sytuację strzelecką.


Istotna będzie także współpraca Andera Herrery z Michaelem Carrickiem, bowiem któryś z tej dwójki zostanie zapewne przydzielony do pilnowania największej gwiazdy Ajaxu – Dolberga. Duńczyka nie wolno odpuścić choćby na krok, czego dowodem sytuacja ze wspomnianego spotkania z Lyonem, kiedy to „Nowy Ibra” bezlitośnie wykorzystał okazję, jaką stworzyli mu francuscy obrońcy.


Ajax i Manchester United to wbrew pozorom dość podobne ekipy. Ich wielką siłą jest kolektyw, choć w przypadku kontuzji Zlatana Ibrahimovicia fanom Red Devils pozostają jedynie modlitwy do Rashforda i Henrikha Mkhitaryana, by bez genialnego Szweda byli w stanie pociągnąć wózek z napisem MU po upragnione trofeum. Jeśli Wayne Rooney nie wzniesie w środę do góry Pucharu UEFA, wówczas będzie można mówić o katastrofie na Old Trafford…

UEL FINAL 2017 - predicted line-ups

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *