chelsea-manchester-city-fa-youth-cup-final-260417w-0

W czasach, gdy wartość piłkarzy stale rośnie, a pozyskanie dobrego zawodnika, który z miejsca wniósłby jakość do zespołu, w dodatku za stosunkowo niewielkie pieniądze, graniczy z cudem, sprawnie funkcjonująca i dająca owoce w postaci nastoletnich talentów akademia jest na wagę złota. Nic więc dziwnego, że spora część angielskich kibiców i ekspertów przecierała oczy ze zdumienia, gdy w Huddersfield Town zdecydowano się na zdegradowanie poziomu klubowej szkółki z drugiego na czwarty.

Czym jest EPPP?

Elite Player Performance Plan to plan rozwoju młodych zawodników wprowadzony przez Premier League. W telegraficznym skrócie ujmując, ma on na celu polepszenie jakości oraz liczebności tzw. Homegrown Players, czyli wychowanków wprowadzanych do profesjonalnej piłki przez kluby angielskiej elity, a także stworzenie hierarchii klubowych akademii. Ponadto projekt miał zapewnić ustalenie kwot transferowych dla młodych zawodników przechodzących z jednej akademii do drugiej oraz możliwość zarabiania na swoich wychowankach mniejszym klubom, nawet długo po sprzedaniu swojego utalentowanego juniora. EPPP zostało zaakceptowane przez 72 kluby zrzeszone w Football League 20 października 2011 roku. 46 uprawnionych do głosowania przedstawicieli było za projektem, 22 przeciw, a jeden się wstrzymał (trzech pozostałych w ogóle nie brało udziału w głosowaniu – dod. red.). Elite Player Performance Plan ma sześć podstawowych celów, z czego najważniejszym jest wspomniany już wzrost nie tylko ilości, ale przede wszystkim jakości Homegrown Players, którzy otrzymują profesjonalne kontrakty od czołowych klubów na Wyspach oraz występują na najwyższym poziomie rozgrywkowym.

Źródło: sports-radio.co.uk

Wraz z powstaniem i wprowadzeniem w życie EPPP, w Anglii wykształciły się również cztery piłkarskie fazy rozwoju: zawodowy senior (zawodnik w wieku 18-21), profesjonalista (16-18), młodzieżowiec (12-16) oraz „foundation”, czyli zawodnik, który w futbolu stawia pierwsze kroki i zaczyna być kształtowany (do 11 lat). Jeśli chodzi o hierarchię wśród akademii, wyróżniane są cztery kategorie. Najwyższy status osiągnąć jest szalenie trudno i wiąże się to z olbrzymim zaangażowaniem klubu. Każda futbolowa szkółka, która posiada to zaszczytne miano, musi charakteryzować się odpowiedniej jakości grupą trenerów, sprzętem, bazą treningową czy strategią rozwoju. Utrzymanie szkółki na tym poziomie również wiele kosztuje. Istnieją kluby, które decydują się na niepublikowanie statusu swojej akademii, by w ten sposób uniknąć nadmiernego zainteresowania ze strony potencjalnych chętnych.

Źródło: thepfsa.co.uk

Jak pokazuje powyższa grafika, wraz ze spadkiem kategorii ograniczane są także możliwości klubów w zakresie pozyskiwania młodych zawodników. To jedna z różnic pomiędzy poszczególnymi poziomami. Dla przykładu: w kwietniu 2013 roku klubowa akademia Huddersfield Town uzyskała status drugiej kategorii.

„Po pierwsze ta kategoryzacja jest wielkim osiągnięciem. Druga kategoria ma wiele sfer, które są dla nas jako klubu naprawdę atrakcyjne. To pozwoli naszej akademii między innymi rekrutować i trenować zawodników od najmłodszych lat [kluby posiadające akademie czwartej kategorii mogą jedynie szkolić zawodników będących w profesjonalnej fazie rozwoju – dod. red.]. Chcemy pozyskiwać zawodników, których następnie będziemy rozwijać, by mogli występować przynajmniej na poziomie Championship. Stanie się to znacząco trudniejsze, jeśli my będziemy pozyskiwać starszych graczy, podczas gdy wiele naszych rywali z regionu będzie rekrutować zawodników będących w fazie „foundation”. Dzięki temu będziemy mieli więcej czasu na kształcenie i rozwój tych piłkarzy. Chcemy również zmierzyć naszych zawodników z przeciwnikami najwyższej jakości, co zagwarantuje nam umieszczenie naszej akademii na liście Football Association’s Elite Player Performance Plan. Podczas gdy ekwiwalent za wyszkolenie zawodnika również jest uzależniony od kategorii, w naszych planach nie jest pozbywanie się wychowanków, chyba że zostaniemy do tego zmuszeni”

Ross Wilson, ówczesny Szef Departamentu ds. Transakcji Piłkarskich,
po uzyskaniu drugiego poziomu przez klubową akademię Huddersfield Town w 2013 roku

Dziś Rossa Wilsona na John Smith’s Stadium już nie ma. W Huddersfield Town jego stanowisko piastuje Ann Hough. Szkot natomiast jest dyrektorem skautingu i rekrutacji w Southampton FC, do którego przeniósł się w 2015 roku. O tym, że klubowa akademia Świętych ma się świetnie, nikomu przypominać nie trzeba. The Terriers zaś od zeszłego tygodnia są na przeciwległym biegunie. Decyzja o zdegradowaniu akademii do najniższego poziomu w hierarchii jest równoznaczna z tym, że od teraz beniaminek z West Yorkshire będzie mógł posiadać jedynie dwa młodzieżowe zespoły – U-23 (rezerwy pierwszej drużyny – przyp.red.) i U-18.


Wielcy ruszają na łowy

Podczas gdy w Huddersfield mają miejsce zmiany organizacyjne i proceduralne, kluby z Manchesteru i Liverpoolu nie śpią i bacznie obserwują sytuację. Jak donosi „Daily Mail”, Manchester United zdążył już zaprosić na testy 15 chłopców w różnym wieku, którzy nie skończyli jeszcze 16 lat! Co więcej, czterech z nich w ubiegłym tygodniu rozegrało mecz za zamkniętymi drzwiami w drużynie do lat 14. Rocco Fragapane i Raj Mahmood, którzy zbierają kolejne występy w reprezentacji Anglii U-16, mogą obecnie swobodnie decydować, gdzie chcą się przenieść. Obaj zostali zaproszeni przez klub z Old Trafford, aby pracownicy akademii mogli im się baczniej przyjrzeć. Również Harvey Rowe i Sam Murray przebywają w słynnym ośrodku w Carrington, choć ten duet kuszą także działacze sąsiada zza miedzy Czerwonych Diabłów oraz obu klubów z Merseyside.

Źródło: Huddersfield Examiner

W standardowych okolicznościach, jeśli młody zawodnik przechodzi z klubu X do klubu Y, kwestią sporną pozostaje ekwiwalent, jaki klub pozyskujący musi wypłacić klubowi sprzedającemu. Tymczasem wobec opisanej wyżej sytuacji każdy młody gracz Huddersfield Town zostanie pozyskany za darmo! Klub z dystryktu Kirklees skorzystał finansowo podczas minionego lata na oddaniu do Liverpoolu będącego wówczas w drużynie do lat 11 Ronala Younga. Po degradacji poziomu akademii nic takiego więcej nie będzie miało miejsca, a już na pewno nie w przypadku tak młodych zawodników…

Wracając jednak do wartościowych „produktów” akademii popularnych Terrierów, nie można nie zwrócić uwagi na Philipa Billinga, który jest jedynym absolwentem szkółki będącym obecnie częścią pierwszego zespołu. Billing przeniósł się na John Smith’s Stadium w 2013 roku jako 16-latek z duńskiego Esbjerga. Młodemu pomocnikowi wróży się naprawdę wielką karierę, zwłaszcza że już w tym sezonie ma na swoim koncie 7 występów (z czego 5 w Premier League) i jedną strzeloną bramkę – w EFL Cup przeciwko Rotherham United. Ostatniego lata absolutny beniaminek Premier League odrzucił ofertę Swansea City opiewającą na 8 mln £.


Innymi nastoletnimi perełkami z Huddersfield, których rozwój z pewnością warto obserwować są Jordan Williams i Ryan Schofield. Ten pierwszy, mogący grać na boku obrony, jest reprezentantem Anglii do lat 17, o którego w zakończonym niedawno oknie transferowym mocno zabiegał Manchester City. Obecnie Williams przebywa na wypożyczeniu w Bury FC (League One – przyp. red.). Z kolei występujący na pozycji bramkarza Schofield w dużej mierze przyczynił się do zwycięstwa Synów Albionu na turnieju w Tulonie, który tego lata był rozgrywany już po raz 45. Po triumfie w międzynarodowych zawodach dla zawodników U-21 został przesunięty do pierwszego zespołu The Terriers.

Jak zapowiedział właściciel Huddersfield Town Dean Hoyle, poprzez zamknięcie akademii klub zyska dodatkowy milion funtów, który zainwestuje w drużyny do lat 18 i 23. Rodzicom zawodników, których grupy wiekowe zostaną rozwiązane, zapowiedziano natomiast, że dopóki liczba młodzieżowców będzie wystarczająca, dopóty będą oni rywalizować w juniorskich rozgrywkach.

„Nasza akademia powinna zapewniać młodym piłkarzom, którzy są wystarczająco dobrzy oraz reprezentują odpowiednią wartość dla klubu, oczywistą drogę do pierwszego zespołu. Po uprzednim jej przeglądzie nie możemy natomiast stwierdzić, że tak jest. Decyzja o zamknięciu akademii była najbardziej znaczącą, jaką podjąłem odkąd jestem właścicielem klubu i nie była łatwa. Niemniej nie możemy obawiać się zmian. Jest to istotna sfera dla długoletniego sukcesu klubu, a my musimy podjąć każde staranie, aby wszystko szło w dobrą stronę”

Dean Hoyle

Co ciekawe dziennikarze bulwarówki „Daily Mail” informację o tym, że Hoyle rozważa zamknięcie akademii Huddersfield Town podał do publicznej wiadomości już 5 września. Klub, owszem, potwierdził te pogłoski, ale dopiero w piątek 16 września. Co jeszcze bardziej intrygujące, zdaniem lokalnych mediów w cały proces decyzyjny nie był włączony menedżer beniaminka, David Wagner…


Chelsea na cenzurowanym

Kilkanaście dni temu FIFA poinformowała, że rozpocznie dochodzenie w sprawie pozyskiwania przez londyński klub młodych zawodników. Światowa organizacja potwierdziła w miniony wtorek żurnalistom „Daily Mail”, że wystosowała oficjalne zapytanie w sprawie postępowania Chelsea w przypadku pozyskiwania zawodników do lat 18 spoza Anglii. FIFA nakładała już przed laty sankcje na klub ze Stamford Bridge, gdy przedmiotem sprawy był transfer Gaёla Kakuty z RC Lens w 2007 roku. Wówczas jednak The Blues odwołali się od decyzji CAS (Sportowy Sąd Arbitrażowy – przyp. red.) i… wygrali.

„Możemy potwierdzić, że dochodzenie trwa. Jednakże żadne szczegóły oraz sprawy związane ze śledztwem nie będą ujawniane. Nie zamierzamy dalej komentować sytuacji”

oficjalne oświadczenie FIFA

Przepisy FIFA zabraniają bowiem transferów zawodników zagranicznych, którzy nie ukończyli 18. roku życia, chyba że ich rodzice emigrowali do danego kraju z powodów niezwiązanych z futbolem bądź cała rodzina przebywa nie dalej niż 50 kilometrów od granicy państwa. Wyjątkiem są transakcje z udziałem graczy będących obywatelami Unii Europejskiej lub krajów znajdujących się w Europejskim Obszarze Gospodarczym. Wówczas minimalny wiek zawodnika wynosi 16 lat. W tych przypadkach klub musi jednak stale monitorować sytuację piłkarza – upewniać się, czy kontynuuje edukację lub czy rozwija się pod kątem alternatywnej ścieżki zawodowej, a także czy ma odpowiednio wysoki standard życia.


To już trzeci raz w ciągu ostatnich ośmiu lat, gdy FIFA rozpoczyna dochodzenie w sprawie pozyskiwania przez aktualnego mistrza Anglii młodych zawodników. Osoba pracująca w Chelsea zapewniła jednak w rozmowie z dziennikarzami „Daily Mail”, że The Blues spełniają wszystkie przepisy i regulacje światowej federacji piłkarskiej. Oprócz wspomnianego przypadku Kakuty, kiedy w 2009 roku FIFA nałożyła na stołeczny klub ban transferowy na dwa kolejne okienka, londyńczycy znaleźli się również na cenzurowanym, gdy wydało się, iż wywodzący się z Burkina Faso Bertrand Traoré występował w drużynie U-18 mając lat 16, czego przepisy, rzecz jasna, surowo zabraniają.

Sytuacja jest dynamiczna, a kolejne tygodnie z pewnością dostarczą informacji, co wykazało śledztwo prowadzone przez FIFA. Warto jednak nadmienić, że w tym roku ukarane już zostały inne ekipy Premier League – Manchester City i Liverpool, które z kolei złamały zasady pozyskiwania młodych angielskich graczy z innych akademii. The Citizens otrzymali dwuletni zakaz sprowadzania nastoletnich piłkarzy oraz musieli zapłacić 300 tys. £ grzywny. Jeśli klub z Etihad Stadium popełniłby wykroczenie ponownie, wówczas ban będzie przedłużony od czerwca 2018 na kolejne 3 lata. Włodarze The Reds muszą natomiast zapłacić 100 tys. £ kary, ale ponadto osiemnastokrotny mistrz Anglii otrzymał zakaz sprowadzania angielskich graczy do akademii przez 2 lata, z czego drugi rok będzie obowiązywał w zawieszeniu przez 3 lata.