CategoryNiemcy Zakładka

Powrót do korzeni. Odmieniony VfB Stuttgart wraca w szeregi Bundesligi

Niemiecka kultura piłkarska, bardziej niż jakakolwiek inna, kładzie nacisk na znaczenie bogatej tradycji i długiej historii klubów na najwyższych szczeblach rozgrywek. Zarówno kibice, jak i środowisko za naszą zachodnią granicą krzywym okiem patrzą na „obcych”, są wobec nich nieufni, a w szczególności nie lubią, gdy ktoś próbuje w ich ukochanej Bundeslidze cokolwiek zmienić. Kwintesencję tych konserwatywnych poglądów sympatyków piłki nożnej zza Odry można było podziwiać na przestrzeni kilku ostatnich sezonów, obserwując chociażby ich zachowanie w stosunku do błyskawicznie zmierzającego do elity RB Lipsk. Miną zapewne długie lata, zanim fani niemieckiego futbolu zapomną aktualnemu wicemistrzowi austriacki rodowód, tak jak po dekadzie w niepamięć poszła uraza do Hoffenheim, również swego czasu znienawidzonego za ubogą historię i stojące za jego powstaniem ogromne pieniądze prywatnego inwestora. Przed sezonem 2017/18 sympatycy ligi mistrzów świata nie mają jednak na co narzekać, wszak nie będą już musieli oglądać w niej dwóch „kopciuszków” (Ingolstadt i Darmstadt), których zastąpią wielkie firmy: Hannover 96 i VfB Stuttgart. (...)

Bliźniaki na boisku i poza nim. Benderowie znowu razem

Kiedy mieli po 19 lat, ich sprowadzenie rozważał wielki Real Madryt u schyłku ery pierwszych Galacticos. Wówczas jeszcze zdawali się nierozłączni – ich życie prywatne, jak i zawodowe biegło w tym samym tempie, tą samą drogą. Los rozdzielił braci dopiero kilka miesięcy później, w 2009 roku, kiedy Sven otrzymał ofertę z Borussii Dortmund, a parę tygodni później po Larsa sięgnął Bayer 04 Leverkusen. Z czasem kibice nauczyli się ich rozróżniać – po trochu ze względu na wygląd, w większym stopniu poprzez styl gry, ale przede wszystkim z każdym kolejnym rokiem byli coraz mocniej utożsamiani z barwami klubowymi. Po ośmiu latach od ostatniego wspólnego meczu Benderów w barwach jednego klubu, ich piłkarskie drogi znów się krzyżują – od sezonu 2017/18 Sven będzie reprezentował barwy Bayeru Leverkusen, którego Lars od dwóch lat jest szanowanym kapitanem. (...)

Domenico Tedesco – symbol nowej ery w Gelsenkirchen

W ciągu minionego tygodnia do treningów wrócili ostatni zawodnicy, którym przyznano dłuższy urlop ze względu na udział w którymś z czerwcowych turniejów międzynarodowych. Choć wiele drużyn trenuje już od początku lipca, dopiero teraz, gdy kadry są w komplecie, rozpoczynają się masowe migracje drużyn w różne zakątki świata. Marketingowi pionierzy obrali kurs na Azję, mniej otwarci na nowinki wybrali Amerykę, a kluby o znikomej medialności wyruszyły w przeróżne urokliwe rejony, gdzie przede wszystkim będzie można spokojnie pracować. FC Schalke 04, dziesiąta ekipa minionego sezonu Bundesligi, należy do tej pierwszej grupy i w niedzielę 16 lipca wyruszy na swoje tournée do Chin. Przygotowania popularnych Die Königsblauen do sezonu 2017/18 szczególnie ciekawią sympatyków piłki za Odrą, bo tego lata do Gelsenkirchen zawitało jedno z najgorętszych nazwisk niemieckiego coachingu – Domenico Tedesco. (...)

Kapustka we fryburskiej fabryce młodych talentów. Czas odbudować formę w Bundeslidze

Nie mogło być inaczej – po straconym roku na King Power Stadium Bartosz Kapustka postara się wrócić do optymalnej dyspozycji w niemieckim SC Freiburg. 20-letni pomocnik nie zawojował Anglii, a próg Premier League okazał się dla niego nie do przeskoczenia. Zmiana ligi powinna jednak wyjść popularnemu „Kapiemu” na dobre, tym bardziej, jeżeli spojrzymy na miejsce, gdzie wychowanek Tarnovii Tarnów prawdopodobnie zakotwiczy. (...)

Mar Keting w Bundeslidze. Niemiecko-chińska symbioza piłkarska nabiera rozpędu

Wydaje się, że tylko dwie nacje na świecie byłyby w stanie wpaść na pomysł uczynienia swoim sportem narodowym dyscyplinę, którą prawie nikt w kraju się nie interesuje, a jeszcze mniejszy odsetek ludności ją uprawia. Obserwując wciąż rosnącą popularność piłki nożnej na świecie, taką właśnie koncepcję postanowili wcielić w życie Amerykanie i Chińczycy – tyle tylko, że w USA skończyło się na zapowiedziach, a Azjaci zabrali się do pracy. Cel? Do 2050 roku stać się piłkarską potęgą. A skoro najlepszy futbol od lat skoncentrowany jest na Starym Kontynencie, oczywistym jest, że droga do tego celu poprowadziła Chińczyków właśnie przez Europę. Jak do tej pory, kawałek po kawałku, próbowali Europę „sprowadzić do siebie” poprzez kontraktowanie kolejnych gwiazd z renomowanych klubów, ale ostatnio znaleźli również sposób na podróż w drugą stronę. Dzięki zawartemu z niemiecką federacją porozumieniu będą mieli okazję poznać system i specyfikę gry oraz strukturę ligową w jednym z najbardziej rozwiniętych piłkarsko krajów świata. (...)

Transakcja obarczona niskim ryzykiem, czyli monachijska droga do odbudowy Jamesa Rodrígueza

Letnie zbrojenia Bayernu Monachium trwają w najlepsze. Po zakontraktowaniu za rekordową kwotę Corentina Tolisso, a także transferach Niklasa Sülego, Serge’a Gnabry’ego i Sebastiana Rudego, Bawarczycy na zasadzie dwuletniego wypożyczenia pozyskali króla strzelców Mistrzostw Świata w Brazylii Jamesa Rodrígueza. Kolumbijczyk kosztował Gwiazdę Południa 10 mln €, a za dwa sezony Bayern będzie miał prawo jego pierwokupu za kolejne 40 mln. Jaką rolę dla Jamesa przygotowuje Carlo Ancelotti? (...)

4 problemy, z którymi Peter Bosz będzie musiał się zmierzyć w Dortmundzie

Stała się rzecz nieunikniona. Na Signal Iduna Park nadszedł przysłowiowy „wiatr zmian”, który pociągnął za sobą roszadę na ławce trenerskiej Dortmundczyków. Thomas Tuchel po dwóch latach pracy z zespołem BVB pożegnał się ze stanowiskiem, a jego miejsce – już oficjalnie – zajął dotychczasowy szkoleniowiec Ajaksu, Peter Bosz. Choć holenderski menedżer wydaje się być idealną opcją dla chcącej powrócić na szczyt Borussii, to od pierwszego dnia pracy będzie się musiał zmierzyć z kilkoma palącymi problemami. (...)

Co miał Klopp, czego nie ma Tuchel? Tego drugiego atakowali wszyscy, a nie obroniły nawet wyniki…

Cienka jest w sporcie granica pomiędzy uwielbieniem tłumów, a odejściem w niepamięć lub co gorsza w hańbie. Przekonał się o tym w ostatnich miesiącach Thomas Tuchel – człowiek, który objął ekipę Borussii Dortmund w arcytrudnym położeniu. Przyjmując ofertę ośmiokrotnego mistrza Niemiec 43-letni szkoleniowiec zaryzykował całą wypracowaną w Mainz reputację i postawił wszystko na jedną kartę, bo wierzył, że potrafi odbudować rozbity zespół pełen aspołecznych, obrażalskich introwertyków, w dodatku piłkarsko zaniedbanych i podłamanych kontuzjami oraz nieskutecznością gwiazd. Miał rację – zaraz po fatalnym sezonie, w którym cudem udało się Żółto-Czarnym załapać do kwalifikacji Ligi Europy z siódmego miejsca, Tuchel z impetem wpadł do szatni BVB i podobnie jak dawniej Jürgen Klopp, stworzył drużynę gotową rzucić wyzwanie największym. (...)

Zadanie wykonane! Borussia Dortmund zdobywa pierwsze trofeum od pięciu lat

To nie była łatwa przeprawa dla Borussii Dortmund. Po wyeliminowaniu Bayernu Monachium w półfinale Pucharu Niemiec mogło się wydawać, że droga po to trofeum jest już dla piłkarzy z Signal Iduna Park otwarta, bo przecież Eintracht Frankfurt wiosną prezentował się fatalnie. Ale w sobotni wieczór na Olympiastadion naprzeciwko ekipy Tuchela wybiegł ten Eintracht, który raz za razem wprawiał kibiców w osłupienie jesienią: nieustępliwy, zdyscyplinowany taktycznie i zabójczy przy kontrach. Dortmundczycy podołali jednak zadaniu i pokonali popularne Orły 2:1 po bramkach Ousmane’a Dembélé i Pierre-Emericka Aubameyanga. (...)

Kadrowe puzzle Joachima Löwa w przededniu Pucharu Konfederacji i EURO U-21

Jeszcze miesiąc temu Puchar Konfederacji wzbudzał za naszą zachodnią granicą mieszane uczucia. Wieść o tym, że Władimir Putin zalecił umieścić w regulaminie dla akredytowanej na turniej prasy zakaz pisania o czymkolwiek, co nie jest bezpośrednio związane z tym wydarzeniem wzbudziła oburzenie dziennikarzy z zachodniej Europy. Wszyscy jednym głosem wołali, że to jawna próba ograniczenia wolności mediów. Niemieccy żurnaliści nawoływali nawet do bojkotu imprezy nie tylko swoich kolegów po fachu, ale również reprezentację narodową! Na szczęście udało się jednak tę sytuację załagodzić – dziennikarze mogą wykonywać swoją pracę, a Nationalelf zgodnie z planem wyruszy w połowie czerwca na wschód, aby przetrzeć szlaki przed przyszłorocznym mundialem. To nie oznacza bynajmniej, że zabraknie dodatkowych atrakcji. Wrażeń i tematów do rozmów dostarczył bowiem sam Joachim Löw, który na rosyjski turniej powołał mocno eksperymentalną kadrę. (...)

10 rzeczy, które zapamiętamy po sezonie 2016/17 w Bundeslidze

Wyjątkowy był to sezon niemieckiej Bundesligi. Dla jednych piękny, bo pełen emocji, a dla innych świadczący o… regresie niemieckiego futbolu. Bez wątpienia jednak przyniósł prawdziwą rewolucję w niezmiennym już od dłuższego czasu układzie sił w klubowej piłce za Odrą. Od sierpnia poprzedniego roku aż do końcówki maja obecnego niespodzianka goniła niespodziankę i z każdą kolejną kibice byli coraz mniej zdezorientowani, a bardziej zafascynowani rozwojem wydarzeń. Sensacyjne wicemistrzostwo dla beniaminka z Lipska, fenomen Juliana Nagelsmanna, wahania formy Bayernu, awantury w Dortmundzie i upadki wielkich firm – to wszystko uczyniło tegoroczną kampanię wielką, fascynującą zagadką. (...)

Cztery kluczowe pytania przed ostatnią kolejką Bundesligi

Dobiega końca kolejny sezon niemieckiej ekstraklasy. Do rozegrania pozostała już tylko jedna seria gier, w której – podobnie jak w poprzedniej – wszystkie mecze rozpoczną się równolegle i tradycyjnie w sobotę o 15:30, wszak właśnie o tej porze 54 lata temu rozegrano pierwszy mecz Bundesligi. W finałowej kolejce tegorocznej kampanii może dojść jeszcze do bardzo wielu przetasowań w tabeli, zwłaszcza że tylko cztery zespoły przed ostatnim meczem sezonu są już pewne swojej pozycji: Bayern Monachium, RB Lipsk, SV Darsmtadt i FC Ingolstadt, a więc dwie pierwsze i dwie ostatnie drużyny w stawce. (...)

Bezradność Wolfsburga. Koszmar walki o utrzymanie dzieje się naprawdę…

30 stycznia 2015 roku niemiecki hegemon piłkarski Bayern Monachium doznał jednego z największych upokorzeń w swojej współczesnej historii. Był to drugi sezon pracy Josepa Guardioli w klubie z Allianz Arena. Bawarczycy przymierzali się właśnie do pierwszych wiosennych starć w Lidze Mistrzów, a zbliżający się mecz z depczącym im w lidze po piętach Wolfsburgiem miał być wartościowym sprawdzianem formy. Prowadzony przez Dietera Heckinga i napędzany przez Kevina de Bruyne zespół Wilków podejmował jednak wtedy Gwiazdę Południa w zupełnie innych nastrojach. Drużyna z miasta Volkswagena była gotowa na wojnę i doskonale do niej przygotowana. Rozleniwiony mistrz padał w tamtym starciu na deski czterokrotnie, samemu wyprowadzając zaledwie jeden skuteczny cios. Takie spotkania zdarzają się dzisiejszemu Bayernowi niezmiernie rzadko. Nic więc dziwnego, że wynik 4:1 pozostaje wyjątkowo złośliwą plamą na nieskazitelnym ligowym wizerunku Bayernu Guardioli, a przy okazji nadzwyczaj żywym, nostalgicznym wspomnieniem potęgi dla kibiców Die Wölfe. (...)

Cztery kluczowe pytania przed 33. kolejką Bundesligi

Tylko dwie serie gier dzielą nas od definitywnego końca sezonu dla niemal wszystkich zespołów Bundesligi. „Niemal”, bo jedną drużynę – tę, która zajmie 16. lokatę – czekać będzie jeszcze barażowa konfrontacja z trzecią siłą zaplecza. Co ciekawe, na dwie kolejki przed końcem rozgrywek tylko jedna drużyna w elicie może być stuprocentowo pewna, że cokolwiek się stanie, utrzyma wywalczoną pozycję – to oczywiście Bayern Monachium. Nawet rewelacja tegorocznej kampanii, RB Lipsk wypracował sobie nad Borussią Dortmund tylko sześć punktów przewagi, co oznacza, że Żółto-Czarni mają matematyczne szanse na doścignięcie Czerwonych Byków! A podopiecznych Ralpha Hassenhüttla czeka w 33. kolejce arcytrudne, szlagierowe starcie – na Red Bull Arena przyjedzie panujący niepodzielnie od pięciu lat mistrz kraju, Bayern Monachium. (...)

Rewolucja kadrowa? Wymiana pokoleniowa? Będzie się działo! Przegląd planów transferowych Bayernu Monachium

Najsłabszy od czterech sezonów występ w Lidze Mistrzów, porażka w półfinale Pucharu Niemiec, a w lidze najgorszy wynik punktowy od lat. Jak mantrę powtarzają tę litanię bawarskich niepowodzeń media za naszą zachodnią granicą, bijąc na alarm i przekonując, że na Allianz Arena potrzebne są zmiany, jeśli Bayern ma liczyć się w kolejnym sezonie w walce o najważniejsze trofea. Temat jest gorący, wszak średnia wieku pierwszej jedenastki Gwiazdy Południa niebezpiecznie zbliżyła się do 30. Tymczasem na stanowisku dyrektora sportowego bawarskiego klubu wciąż jest wakat… (...)

Alexander Rosen – cichy reżyser i symbol rozwoju TSG 1899 Hoffenheim

Dobiegający właśnie końca sezon 2016/17 będzie szczególny dla kibiców piłki nożnej na całym świecie, a zwłaszcza fanów Premier League. Wraz z końcem tej kampanii nastąpi bowiem kres pewnej ery we współczesnym futbolu – Arsenal FC po raz pierwszy od 20 lat zakończy rozgrywki angielskiej ekstraklasy poza pierwszą czwórką. Wtedy Kanonierzy, jeszcze bez Arsène’a Wengera na ławce trenerskiej, ukończyli rozgrywki na piątej pozycji, a tym razem prawdopodobnie wylądują jeszcze niżej, ale bez względu na to, czy leciwy Francuz pozostanie na stanowisku, czy nie, w północnym Londynie nie obejdzie się bez małej rewolucji. Włodarze The Gunners słusznie zaczynają zatem od znalezienia kogoś, kto będzie odpowiedzialny za wyselekcjonowanie i zatrudnienie reszty ludzi niezbędnych do wspomnianych zmian. Na krótkiej liście kandydatów, zdaniem brytyjskich dziennikarzy, znalazło się nazwisko Alexandra Rosena – człowieka w znacznej mierze odpowiedzialnego za aktualne wyniki TSG 1899 Hoffenheim. (...)

Cztery kluczowe pytania przed 32. kolejką Bundesligi

W Bundeslidze znamy już mistrza i pierwszego spadkowicza. Drugie i przedostatnie miejsce w tabeli również zdają się już ostatecznie obsadzone, choć rachunek prawdopodobieństwa by temu zaprzeczył. Walka o pozostałe pozycje w tabeli niemieckiej Ekstraklasy wciąż zapewnia jednak emocje na wysokim poziomie. Nie sposób również zapomnieć o rywalizacji między napastnikami Bayernu Monachium i Borussii Dortmund o symboliczną armatkę przyznawaną co roku najskuteczniejszemu napastnikowi ligi. Do końca sezonu pozostały trzy kolejki. Trzy tygodnie, podczas których dowiemy się kto zagra w przyszłym roku w europejskich pucharach, kto będzie musiał o nie zawalczyć w eliminacjach i komu przyjdzie opuścić najwyższą klasę rozgrywkową w Niemczech. Oto cztery kluczowe pytania przed 32. kolejką Bundesligi Czy Lewandowski pobije kolejne rekordy? Tytuł najlepszego strzelca ligi dla Roberta Lewandowskiego to teraz cel, który najmocniej napędza ofensywnych piłkarzy Bayernu do dobrej gry w ostatnich meczach sezonu. Mistrzowską paterę zapewnili sobie spektakularnym zwycięstwem nad Wolfsburgiem 6:0 w zeszłym tygodniu i teraz już teoretycznie nie mają o co walczyć w pozostałych do końca rozgrywek spotkaniach. Zapytani o to skąd będą w takiej sytuacji czerpać motywację, czołowi gracze bawarskiego giganta, tacy jak Arjen Robben i Thomas Müller odpowiadali, że chcą pomóc Polakowi w zgarnięciu korony króla strzelców. Obecnie Robert Lewandowski ma na koncie 28 strzelonych bramek, co jest wynikiem o jedno oczko lepszym niż ten uzyskany przez niego na tym etapie poprzedniego sezonu, który kapitan reprezentacji Polski zakończył z 30 strzelonymi golami. Wtedy wyprzedził drugiego Pierre-Emericka Aubameyanga o pięć trafień. W tym roku snajper BVB już pobił swój rekord i z 27-bramkowym dorobkiem (...)

Duch Bundesligi żyje w lasach Schwarzwaldu. Freiburg szlakiem tradycji zmierza do Europy

W czym LOTTO Ekstraklasa jest podobna do Bundesligi? Jest jeden punkt wspólny, ale z niego ani Niemcy, ani Polacy nie są, a przynajmniej nie powinni być dumni. W obu ligach próżno bowiem szukać trenerów pracujących w swoich klubach przez dłuższy okres. Nie jest tajemnicą, że brak cierpliwości i zaufania do szkoleniowców to odwieczna bolączka polskiej ligi. Ale istnienie podobnego problemu za Odrą może być o tyle zaskakujące, że w pewnym stopniu obala mit Bundesligi jako świata harmonijnie rozwijających się klubów. To już kolejny znak, że pewna era w zachodnioeuropejskim futbolu bezpowrotnie minęła. W niemieckiej elicie już tylko trzy zespoły prowadzą trenerzy zatrudnieni przed 2016 rokiem: Pal Dardai (Hertha BSC), Thomas Tuchel (Borussia Dortmund) i Christian Streich (SC Freiburg). Pierwsi dwaj zostali zatrudnieni przed dwoma laty, ale to ten ostatni jest aktualnie najdłużej pracującym menedżerem. (...)

Cztery kluczowe pytania przed 31. kolejką Bundesligi

Do końca sezonu Bundesligi pozostały już tylko cztery kolejki. W ostatnich latach zawsze był to okres niezwykle zaciętej walki o wszystkie pozycje w tabeli, poza pierwszą i ostatnią. W teorii nie inaczej jest tym razem, bo pomiędzy piątą a szesnastą lokatą wciąż może dojść do znaczących przetasowań. Końcówka trwającej kampanii w rzeczywistości diametralnie różni się jednak od frapujących finiszów z poprzednich lat. Emocje, jakie przeżywają kibice ligi mistrzów świata są mniej intensywne, a radości z nieprzewidywalnych rozstrzygnięć także próżno szukać. Czynnikiem determinującym taki stan rzeczy jest tegoroczna postawa niemieckich drużyn w europejskich pucharach. Po raz pierwszy od trzynastu lat niemiecki kibic usiądzie bowiem w maju przy półfinałach Europa League oraz Ligi Mistrzów i nie zobaczy tam ani jednego przedstawiciela Bundesligi. Nic dziwnego, że tegoroczny finał krajowych rozgrywek za naszą zachodnią granicą ma znacznie mniejszy rozmach niż miało to miejsce w poprzednich latach… (...)

Kwiecień po bawarsku. Akt II: „Przegrany Puchar”

Borussia Dortmund po raz czwarty z rzędu zagra w finale DFB Pokal! Podopieczni Thomasa Tuchela sensacyjne wyeliminowali z rozgrywek Bayern wygrywając na jego terenie 3:2. Marzenia Roberta Lewandowskiego o dublecie zostały zaprzepaszczone, ale Polak tym razem nie zaprezentował się z najlepszej strony (m.in. zmarnował sytuację sam na sam z Romanem Bürkim). W barwach gości solidny występ zaliczył zaś Łukasz Piszczek. (...)

Cztery kluczowe pytania przed 30. kolejką Bundesligi

Miniony tydzień  zostanie zapamiętany  jako jedno z najprzykrzejszych wydarzeń we współczesnej erze niemieckiego futbolu. Od przeszło dziesięciu lat Bundesliga rosła w siłę, pokonując w tym okresie drogę od piątego miejsca wśród najlepszych lig Europy do drugiego, tuż za plecami Hiszpanów. Sezon 2016/17 jest pierwszym od 13 lat w którym w półfinałach obu europejskich pucharów zabrakło miejsca dla choćby jednego niemieckiego zespołu. Na etapach 1/4 finału swoje zmagania zakończył Bayern Monachium, Borussia Dortmund i Schalke 04 Gelsenkirchen. Nastroje w środowisku piłkarskim za Odrą nie są zatem zbyt dobre. Pozostaje jedynie mieć nadzieję, że dzięki temu zmagania ligowe nabiorą jeszcze większych rumieńców w końcówce sezonu. (...)

Lewandowski fundamentem i ornamentem. Czy Bayern potrzebuje drugiego napastnika?

Czasy w których polski kibic cieszył się z każdego rodaka, który choćby symboliczną rolę pełnił w topowym europejskim klubie to już zamierzchła przeszłość. Choć wówczas nadzwyczaj bolesna. Przeżyliśmy i pożegnaliśmy również okres wielkich sukcesów wielkich drużyn odnoszonych z udziałem polskich piłkarzy, w które aż ciężko było uwierzyć. Tegoroczna edycja Ligi Mistrzów pokazuje, że za sobą zostawiliśmy już kolejny etap we współczesnej historii polskiej piłki – duma i świadomość, że nasi rodacy są kluczowymi postaciami najlepszych klubów świata bardzo nam spowszedniała. Dziś dla kibica znad Wisły Robert Lewandowski już nie jest tylko Polakiem w szeregach Bawarczyków – jest gwiazdą światowej piłki, ale przede wszystkim niezastąpionym ogniwem w Bayernie Monachium. Każdy polski sympatyk Bayernu w obliczu kontuzji Lewego przed pierwszym meczem ćwierćfinału LM z Realem wstrzymał oddech z przerażenia. Nie tym, że nie zagra Polak. Ale tym, że w najciekawszym meczu 1/4 finału Champions League pomiędzy dwoma faworytami do wygrania trofeum zabraknie najważniejszego i najskuteczniejszego piłkarza jednej z drużyn. (...)

2. Bundesliga weryfikuje polskich ligowców. Polonia na niemieckim zapleczu dawno nie była tak liczna

Polscy ligowcy i 2. Bundesliga właśnie przeżywają klasyczne zauroczenie. Zawodnicy z Ekstraklasy ciągną na niemieckie zaplecze pełni nadziei, że to idealne miejsce, aby na najwyższym poziomie pod względem organizacyjnym i logistycznym, przy pełnych trybunach pięknych stadionów, a przy tym bez zbędnej presji pokazać, na co ich naprawdę stać i wzorem Juliana Weigla czy Joshuy Kimmicha wybić się do zespołu z elity. Kluby za naszą zachodnią granicą ostatnio wyzbyły się resztek oporów przed zatrudnianiem Polaków i wywodzących się z naszej ligi piłkarzy. Tych łamiących w Niemczech stereotyp nieprofesjonalnego i przygłupiego kopacza znad Wisły aktualnie nie brakuje. (...)

W dole tabeli znów się gotuje. Ingolstadt wraca do żywych i straszy wielkie firmy!

Obecny sezon Bundesligi od początku zapowiadał się pasjonująco, głównie ze względu na szalony start rozgrywek, który sugerował, że tym razem Bayern nie tylko będzie miał znacznie trudniejszą drogę do mistrzostwa niż w poprzednich latach, ale być może powróci pasjonująca walka o tytuł z udziałem kilku drużyn. Takie prognozy powtarzano bardziej z nadzieją niż wiarą, a czas zweryfikował je jako kompletnie nietrafione. Układ sił w czołówce ligi niemieckiej jest klarowny i do końca sezonu niewiele się tam prawdopodobnie zmieni. Jednak co los zabrał na górze stawki, z nawiązką oddał na dole, wszak dość niespodziewanie spore emocje pojawiły się w walce o utrzymanie. (...)

Cztery kluczowe pytania przed 29. kolejką Bundesligi

Od początku sezonu dynamicznie zmieniająca się tabela ligi mistrzów świata wraz z nadejściem wiosny, poczynając od swoich krańców, zaczęła nabierać kształtów. Najpierw od reszty stawki odłączyły się drużyny Bayernu i Darmstadt, a potem do znajdujących się na szczycie Bawarczyków doszlusowały RB Lipsk, Borussia Dortmund oraz TSG 1899 Hoffenheim i zdaje się, że w tej czwórce już do znaczących roszad dochodzić nie będzie. Z kolei do zadomowionego w strefie spadkowej zespołu z Hesji na chwilę dołączyło Ingolstadt, ale seria trzech kolejnych zwycięstw ożywiła nadzieje Die Schanzer na pozostanie w elicie, choć pozycja podopiecznych Maika Walpurgisa nie uległa jeszcze zmianie. Pozostała część stawki uwikłana jest w fascynującą walkę o miejsca od piątego do szesnastego. Szczególnie mocno powinna zamieszać nadchodząca kolejka, w której – co zaskakujące przy tak spłaszczonej tabeli – tylko w dwóch meczach zmierzą się ekipy znajdujące się w swoim zasięgu punktowym. (...)

Cztery kluczowe pytania przed 28. kolejką Bundesligi

Najpierw Revierderby, potem wizyta Bayernu na stadionie trzeciej drużyny ligi, a teraz Der Klassiker – Bundesliga serwuje właśnie kibicom prawdziwą piłkarską ucztę, na której każde kolejne danie wydaje się jeszcze bardziej wykwintne od poprzedniego. Kwietniowy maraton, a zwłaszcza ranga meczów, które przypadły właśnie na ten okres, czyni nadchodzące starcie dwóch największych firm w Niemczech jeszcze bardziej elektryzującym. Borussia przed tygodniem zremisowała w derbach Zagłębia Ruhry, a Bayern przegrał we wtorek starcie na szczycie z Hoffenheim. Zawodnicy obu drużyn wyjdą więc na murawę Allianz Areny ze świadomością, że przeciwnika można zranić. Na stole pojawi się zatem solidny kawał futbolowego mięsa, ale znajdzie się też coś dla wegetarian. Także w najbliższej kolejce Schalke zmierzy się bowiem z Wolfsburgiem, a RB Lipsk podejmie Bayer Leverkusen. (...)

Wszystko dobre, co się dobrze kończy. Werder atakuje puchary!

Spłaszczona tabela, wyrównana stawka, zespoły zmęczone długim sezonem – to idealne warunki dla takiego klubu, jak Werder Brema, aby odłączyć się z ogona peletonu i szaleńczą szarżą postraszyć ligową czołówkę. Podopieczni Alexandra Nouriego od początku sezonu prezentowali się jednak znacznie poniżej oczekiwań. Fatalne wyniki osiągane przez drużynę znad Wezery nie przystawały ekipie dysponującej tak dużą jakością piłkarską. Pod koniec lutego zapewne już tylko najbardziej niepoprawni optymiści spośród fanów Die Grün-Weißen wciąż wierzyli w odbicie się od dna i szybki marsz w kierunku miejsc pucharowych. Jak się okazało, mieli rację, bowiem z murowanego kandydata do gry w barażach, Werder w nieco ponad miesiąc urósł do miana mocnego pretendenta w walce o udział w przyszłorocznej edycji Europa League. (...)

Cztery kluczowe pytania przed 27. kolejką Bundesligi

Bundesliga przywitała kwiecień w iście królewskim stylu. To bez wątpienia najtrudniejszy miesiąc w piłkarskim kalendarzu, a w obecnym sezonie ten wczesnowiosenny okres zapowiada się wyjątkowo pysznie. Najlepsze kluby na świecie czeka morderczy maraton. W wielu ligach w pierwszym tygodniu kwietnia rozgrywana jest dodatkowa kolejka, nadchodzą także kluczowe rozstrzygnięcia w krajowych pucharach, a ponadto czekają nas jeszcze emocje związane z ćwierćfinałami i półfinałami Ligi Mistrzów. W efekcie najlepsze kluby Starego Kontynentu zaliczą w tym miesiącu aż 9-10 arcyważnych spotkań. Przygotowanie niemieckich drużyn i ich determinacja zostaną zatem w najbliższym czasie poddane poważnej weryfikacji. Czy giganci Bundesligi są na to gotowi? (...)

Z Tuchelem czy bez – w Dortmundzie budują drużynę przyszłości. Czy kiedykolwiek istniała taka konstelacja wschodzących gwiazd?

Gdy latem 2016 roku Michael Zorc i Hans-Joachim Watzke dokonywali cudów na rynku transferowym sprowadzając do Dortmundu za śmieszne pieniądze tak ogromne talenty, jak Ousmane Dembélé, Emre Mor, Raphaël Guerreiro czy Mikel Merino, inne niemieckie kluby z rzadka rzucały tylko w kierunku wyraźnie odmłodzonej kadry BVB zazdrosne spojrzenia. Kiedy natomiast pod koniec stycznia klub z Zagłębia Ruhry wygrał batalię o podpis 17-letniego Aleksandra Isaka – „nowego Zlatana Ibrahimovicia”, cała piłkarska Europa została zmuszona do mimowolnego przyznania, że aktualnie najbardziej atrakcyjnym sportowo kierunkiem dla największych światowych talentów jest właśnie Dortmund. Dziś, kilka dni po oficjalnym potwierdzeniu transferu Mahmouda Dahouda, można wręcz stwierdzić, że na Signal Iduna Park znajduje się prawdziwa plantacja wschodzących gwiazd futbolu, z których przy odrobinie szczęścia wyrosnąć może drużyna o sile ofensywnej, jakiej jeszcze na Starym Kontynencie nie widziano. (...)

We właściwym miejscu i właściwym czasie. Burgstaller najgroźniejszym żądłem Schalke

Jeszcze w 2012 roku Klaas-Jan Huntelaar zostawał w barwach Schalke 04 Gelsenkirchen królem strzelców Bundesligi. Skuteczność doświadczonego Holendra to jednak przeszłość. Popularny „Hunter” w obecnym sezonie niemieckiej ekstraklasy zdobył zaledwie jednego gola, ale wydaje się, że po wielu miesiącach poszukiwań Markus Weinzierl znalazł w końcu godnego następcę wychowanka Ajaxu. (...)