Zapo 8 kolejki BL 2017-18 - foto główne

Poświęcone niemieckiej piłce działy we wszystkich sportowych gazetach i portalach na przestrzeni ostatnich dwóch tygodni w pełni zdominowały doniesienia z Monachium, gdzie szefowie Bayernu podejmowali niezwykle istotne decyzje dla przyszłości bawarskiego klubu i wprowadzali je w życie. Nawet pomimo przerwy na mecze reprezentacji, czasu było mało, jak na tak ważne działania. Od tego weekendu ekipa Die Roten z nowym sztabem szkoleniowym musi rozpocząć pogoń za Borussią Dortmund, która w tabeli wypracowała już pięciopunktową przewagę nad najgroźniejszym konkurentem. Obrońcy tytułu będą mieli ku temu doskonałą okazję, bo podopiecznych Petera Bosza czeka niezwykle trudny mecz z wicemistrzem z Lipska. Nie będzie to naturalnie jedyny mecz w tej kolejce Bundesligi, w którym należy się spodziewać emocji. Ciekawie powinno być bowiem także w spotkaniach Bayeru Leverkusen z Wolfsburgiem, Werderu z Borussią Mönchengladbach czy Herthy z Schalke 04.

Czy Timo Werner będzie gotowy do gry przeciwko liderowi?

W drugiej kolejce Ligi Mistrzów drużyna z Lipska udała się do Stambułu na mecz z Beşiktaşem. Przed wylotem piłkarze i sztab Die Roten Bullen byli ostrzegani przed szalonym dopingiem, z jakim zetkną się w Turcji, jednak wyobrażenia to jedno, a rzeczywistość to drugie. Poziom hałasu i presji, jaki potrafią wytworzyć na własnym obiekcie kibice Czarnych Orłów okazał się nazbyt przytłaczający dla młodej gwiazdy niemieckiej ekipy, Timo Wernera. Na początku napastnik RB Leipzig poprosił o stopery do uszu, w nadziei, że to pozwoli mu skupić się na grze. Jak się jednak później okazało, poza obciążeniem psychicznym dały o sobie znać także objawy fizyczne, a dokładniej kłopoty z krążeniem. 21-letni reprezentant naszych zachodnich sąsiadów zszedł więc z boiska jeszcze w pierwszej połowie. Po tym meczu Werner nie zagrał również w spotkaniu ligowym z Kolonią i nie pojechał na zgrupowanie kadry narodowej, choć powodem tych absencji miał być podobno uraz szyi, którego wychowanek Stuttgartu nabawił się również w spotkaniu z Beşiktaşem (oficjalnie blokada mięśni karku i problemy z funkcjonowaniem żuchwy – dod. red.).


Od dłuższego czasu w gabinetach lekarskich klubu spod znaku Red Bulla trwa walka z czasem, aby postawić Wernera na nogi przed hitowym starciem z Borussią Dortmund. Wiadomo już, że w kadrze na ten mecz gwiazdor RasenBallsport się znajdzie, jednak prawdopodobnie bardziej jako „straszak” i człowiek odpowiadający za podniesienie morale zespołu.

Sobotnia konfrontacja będzie miała ogromne znaczenie dla obu drużyn. Porażka Lipska będzie oznaczała dla ekipy Ralpha Hassenhüttla dziewięciopunktową stratę do lidera po zaledwie ośmiu kolejkach, co wydaje się dystansem nie do nadrobienia przy rywalu klasy BVB. Z kolei zwycięstwo pozwoli Czerwonym Bykom zbliżyć do dortmundczyków na trzy oczka, a to już różnica, którą można zniwelować zaledwie jednym meczem. Goście z Saksonii swojej szansy będą upatrywać głównie w kłopotach Borussii z kontuzjami w formacji obronnej. Niedysponowani są Łukasz Piszczek, Marcel Schmelzer, Raphaël Guerreiro i Erik Durm, zatem na bokach obrony, w obliczu tych urazów, wystąpią najprawdopodobniej Jeremy Toljan i Dan-Axel Zagadou.




Nowy trener, nowy Bayern?

Niemieckie media przekrzykują się od kilku dni proponując kolejne zmiany, które powinien wprowadzić w Bayernie Jupp Heynckes w stosunku do tego, co proponował Carlo Ancelotti. Zatem jakich zmian i posunięć możemy się w rzeczywistości spodziewać już w pierwszym meczu nowego-starego trenera FCB, z Freiburgiem? Przede wszystkim powrotu Javiego Martíneza do drugiej linii. Hiszpan doskonale spisywał się pod wodzą Heynckesa jako defensywny pomocnik w sezonie 2012/13, kiedy to tworzył doskonale funkcjonujący duet z Bastianem Schweinsteigerem. Jednak od momentu przybycia do stolicy Bawarii Josepa Guardioli, Martínez grał już praktycznie tylko jako środkowy obrońca, gdzie zresztą też spisywał się doskonale. Doświadczony szkoleniowiec Die Roten zapowiedział jednak, że teraz 29-letni Nawarczyk znów będzie występował w roli boiskowej „szóstki”.


W rywalizacji z Freiburgiem na boisku na pewno nie zobaczymy natomiast Arturo Vidala, który na prośbę Heynckesa wrócił wcześniej ze zgrupowania kadry, ale wciąż narzeka na drobny uraz mięśniowy, oraz James Rodrígueza, który dla odmiany wrócił z meczu reprezentacji bardzo późno. 72-letni opiekun Gwiazdy Południa zapewnia, że skład, który ma dziś do dyspozycji jest silniejszy od tego, którym dysponował przed czterema laty, gdy poprowadził Bayern do trypletu. To co najmniej kontrowersyjna teza biorąc pod uwagę mizerne wyniki, jakie osiągał z tą grupą ludzi jego poprzednik. Całe piłkarskie Niemcy tym bardziej czekają więc, aby zobaczyć pierwsze efekty pracy Heynckesa z drużyną mistrza kraju.




Hoffenheim czy Augsburg – kto podtrzyma swoją serię?

Passa Hoffenheim jest doprawdy imponująca. Wieśniaki od maja ubiegłego roku nie przegrały na własnym obiekcie ani jednego ligowego spotkania! Biorąc pod uwagę cały okres pracy Juliana Nagelsmanna na Rhein Neckar Arena, TSG poległo tylko raz – wiosną 2016 roku w pojedynku z Schalke 04 Gelsenkirchen. W obliczu tych statystyk „seria” Augsburga wydaje się bardzo mizerna. Klub z Bawarii może się bowiem poszczycić dwoma z rzędu wyjazdowymi spotkaniami bez porażki. Czy podopiecznym Manuela Bauma uda się również zapunktować przy okazji niedalekiego wypadu do Badenii-Wirtembergii?


W mediach za Odrą pojawił się niedawno materiał przybliżający codzienną rutynę piłkarzy Hoffenheim pod wodzą Nagelsmanna. Okazuje się, że główny sponsor klubu, a więc potentat technologiczny SAP nie odmawia młodemu szkoleniowcowi pomocy w doskonaleniu metod treningowych. „Baby Mourinho” ma do dyspozycji przy boisku treningowym wielki monitor do bieżących analiz, a ponadto specjalnie zaprojektowaną aplikację pozwalającą na zindywidualizowanie treningu. Ponadto zawodnicy achtzehn99 codziennie rano wypełniają pięciopytaniowe ankiety z zagadnieniami typu: „Co cię boli?” lub „Jak się czujesz?”, a wyniki analizują eksperci. Trener może ponadto wysyłać analizy i dokładne taktyczne wskazówki na smartfony podopiecznych lub na ekrany zamontowane przy osobistych szafkach piłkarzy. Wyniki osiągane na krajowym podwórku przez klub z południa Niemiec sugerują, że takie nowatorskie metody przynoszą efekty. Teraz kibice Hoffe życzyliby sobie, aby tę jakość przenieść również na arenę międzynarodową.



Czy zdziesiątkowany Wolfsburg uniknie porażki w Leverkusen?

Nie ma łatwego życia Martin Schmidt, nowy trener Wilków. 50-latek przejął po Andriesie Jonkerze zespół kompletnie pozbawiony pomysłu na grę i radości z uprawiania najpopularniejszej dyscypliny sportu. Schmidt miał na nowo poukładać drużynę z Dolnej Saksonii i zacząć zdobywać punkty, zanim kolejny sezon trzeba będzie ostatecznie spisać na straty. Jednak jak wypracować nowy styl, skoro cały czas co najmniej trzech lub czterech kluczowych piłkarzy leczy urazy? Jak na razie nowy szkoleniowiec Wolfsburga może poszczycić się brakiem porażki – VfL pod jego wodzą trzykrotnie remisował. Wyjazd do Leverkusen będzie jednak jego największym dotychczasowym wyzwaniem. Wyzwaniem, z którym będzie musiał radzić sobie bez środkowych obrońców: Johna Anthony’ego Brooksa i Jeffreya Brumy, skrzydłowego Paul-Georgesa Ntepa oraz napastnika Mario Gómeza.


Nastroje w ekipie Bayeru też nie są szampańskie, ale na pewno znacznie lepsze niż w obozie ich najbliższych rywali. Aptekarze bardzo pewnie wygrali dwa ostatnie domowe spotkania: 3:0 z Hamburgerem SV oraz 4:0 z Freiburgiem, w związku z czym pozostają w tym sezonie Bundesligi niepokonani przed własną publicznością. Nawet pomimo świadomości, że HSV i Freiburg nie są rywalami z najwyższej półki, dla kibiców na BayArena wspomniane rezultaty są niczym miód na serce skołatane fatalnymi poprzednimi rozgrywkami zakończonymi w dolnej połowie tabeli. Ponadto w zespole Heiko Herrlicha prawie wszyscy są zdrowi i gotowi do gry – tylko Tin Jedvaj zmuszony jest opuścić najbliższy mecz. W pojedynku z Wolfsburgiem piłkarze Bayeru z pewnością będą chcieli udowodnić, że wreszcie wracają na właściwe tory.


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *