yonghong-li-1024x740

Saga z przejęciem Milanu przez chińskie konsorcjum ciągnie się już od miesięcy, a co kilka dni włoska prasa informuje tylko o kolejnych przesuniętych terminach. Taka sytuacja nie sprzyja nikomu – klubowi, kibicom Rossonerich, ale także całej lidze, która potrzebuje mocnych drużyn z Mediolanu do dalszego rozwoju. Finalizacja całej operacji coraz bliżej, chociaż jak wszystko związane z tym tematem, sytuacja jest mocno poplątana.

Tylko najbardziej wytrwali kibice Il Diavolo pamiętają jeszcze, kiedy rozpoczęła się owa saga. Temat przejęcia Milanu pojawił się kilka miesięcy temu, gdy chińskie konsorcjum zapoczątkowało negocjacje z Silvio Berlusconim. Były premier Włoch chciał się pozbyć udziałów w klubie, w którym spędził ponad 30 lat, jednak nie zamierzał się bynajmniej zadowolić pierwszą lepszą ofertą. Negocjacje ciągną się od dawna, ale wiele wskazuje na to, że nareszcie zmierzają ku końcowi. Do tej pory rozmowy prowadziło konsorcjum Sino-Europe Sports, za którym stało kilku prominentnych chińskich działaczy. Mieli oni dostarczyć 100 mln € zaliczki, jednak zebranie tej kwoty okazało się dla inwestorów z Państwa Środka sporym problemem. Pod koniec tygodnia nastąpił jednak niespodziewany zwrot akcji. Sino-Europe Sports, które przez kilka miesięcy negocjowało przejęcie Milanu, zostało rozwiązane. Zastąpiło je Rossoneri Investment Lux zarejestrowane w Luksemburgu przez tylko jednego biznesmena – Yonghonga Li. Ostateczną finalizację transakcji zaplanowano na 14 kwietnia i wydaje się, że ten termin może zostać dotrzymany.


Co ciekawe, środki nie będą pochodziły z Chin. Holding zaciągnie pożyczki w dwóch funduszach: Amerykańskim Elliot Management Corporation oraz brytyjskim Blue Skye. Media donoszą o tym, że Elliot Management Corporation wpłaci do klubowej kasy 123 mln €. Jeśli Yonghong Li nie sprostałby powierzonemu zadaniu, amerykańska grupa ma prawo do odzyskania pieniędzy.

„W odniesieniu do umowy podpisanej z Fininvest, która zakłada, że 14 kwietnia nastąpi zamknięcie transakcji dotyczącej przejęcia udziałów w AC Milan, Rossoneri Sport Investment Lux ogłasza, że jest w posiadaniu wszystkich niezbędnych do zakończenia operacji funduszy. Po głębokiej analizie została zdefiniowana nowa struktura, która działa całkowicie poza Chinami i ma doprowadzić do finalizacji całego przedsięwzięcia. Nowa spółka, która zastąpiła formalnie Sino-Europe Sports, to Rossoneri Sport Investment Lux. Kontrolę nad nią sprawuje Yonghong Li”

głosi oficjalny komunikat z klubowej strony Milanu

Pierwsze informacje odnośnie przyszłości mediolańskiego klubu pod wodzą Li nie są jednak aż tak optymistyczne jak wcześniej. Biznesmen miał obiecać 50 mln € na letnie transfery, a to o wiele mniej niż początkowo oczekiwali kibice Rossonerich. Co prawda w poniedziałek „La Gazetta dello Sport” poinformowała, że ma to być kwota oscylująca w granicach 100-150 mln €, jednak wątpliwości pozostały. Sympatycy 18-krotnych mistrzów Italii już od dawna z niecierpliwością wyczekują nowego inwestora i lepszej przyszłości klubu. Milan od kilku lat zaczął bowiem popadać w przeciętność, a ostatni występ w pucharach Il Diavolo zanotowali 12 marca 2013 roku, a więc ponad cztery lata temu! Od tego czasu kolejni trenerzy próbowali wprowadzić drużynę przynajmniej do Ligi Europy. Bez powodzenia…

Miejsca Milanu w Serie A w ostatnich 20 latach
Miejsca Milanu w Serie A w ostatnim dwudziestoleciu; Źródło: Transfermarkt

Z kolei oczekujący na sprzedaż klubu Silvio Berlusconi był coraz mniej skory do inwestowania we wzmocnienia. Dyrektor sportowy Adriano Galliani miał zatem związane ręce, a gdy już otrzymał do dyspozycji określone kwoty, często pudłował, sprowadzając chociażby za blisko 20 mln € Andreę Bertolacciego. O Gallianim nie można oczywiście mówić w samych negatywach, jednak pewne jest, że w nowym Milanie nie będzie już miejsca dla 72-latka. Jego stanowisko przejmie Massimiliano Mirabelli, a dyrektorem generalnym zostanie Marco Fassone. Obaj w przeszłości związani byli z Interem, więc dla fanów Rossonerich może być to nieco niewygodne. Jeżeli chodzi o pozostałe zmiany na szczycie, spekuluje się, jakoby Berlusconi miał pozostać w klubie w roli honorowego prezydenta, choć formalnie rządzić ma Yonghong Li. Jego doradcami będą rodacy – Han Li i Lu Bo.


Przejęcie klubu w kwietniu pozwoli nowym władzom na spokojne przygotowanie się do letniego mercato. Milanowi potrzebne są wzmocnienia szczególnie w środku pola, gdzie Vincenzo Montelli brakuje jakościowych kreatorów gry. Obok młodych i utalentowanych, jak Manuel Locatelli, czy walecznych, jak Juraj Kucka, zbyt wielu jest graczy, którzy do zespołu Il Diavolo zbyt wiele nie wnoszą i już jakiś czas temu stali się uosobieniem przeciętności. Chodzi w głównej mierze o Andreę Poliego, Riccardo Montolivo i Andreę Bertolacciego. Działacze Rossonerich z pewnością poszukają również wzmocnień w ataku, gdzie słabszy sezon w porównaniu do rozgrywek 2015/16 notuje Carlos Bacca, a także spróbują wykupić wypożyczonego z Evertonu Gerarda Deulofeu. Jeśli jednak wierzyć doniesieniom prasy z Półwyspu Apenińskiego, błyskotliwego skrzydłowego z powrotem chce sprowadzić Barcelona.


Od sezonu 2018/19 aż cztery zespoły Serie A będą miały możliwość rywalizacji w Lidze Mistrzów. Jeżeli wszystko pójdzie zgodnie z planem, to do tego czasu sytuacja w Milanie unormuje się już na tyle, że klub ze stolicy Lombardii znowu wróci do walki o najwyższe cele. Do dalszego harmonijnego rozwoju liga włoska potrzebuje bowiem mocnego Milanu, bijącego się o Scudetto, a nie o szóste miejsce gwarantujące miejsce premiowane grą w eliminacjach Ligi Europy.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *