53821019_2599705220100536_6442834768047374336_n

W poniedziałek 11 marca selekcjoner Jerzy Brzęczek ogłosi listę powołanych na spotkania z Austrią i Łotwą, rozpoczynające eliminacje do Mistrzostw Europy 2020. W ten weekend Biało-Czerwoni wysłali wiele pozytywnych sygnałów pozwalających z optymizmem patrzeć na start kwalifikacji. Na listę strzelców wpisali się Robert Lewandowski, Krzysztof Piątek, Karol Świderski, Kamil Wilczek i Paweł Olkowski, asysty zaliczyli Przemysław Frankowski oraz Damian Kądzior, a czyste konto zachował Łukasz Skorupski. Zapraszamy zatem na bardzo optymistyczne, cotygodniowe podsumowanie poczynań naszych kadrowiczów rywalizujących w najsilniejszych ligach Starego Kontynentu.

Serie A TIM Serie A

Ze względu na wtorkowe starcie z Atlético w Champions League już w piątek swój mecz w ramach 27. kolejki Serie A rozegrali piłkarze Juventusu. Podopieczni Massimiliano Allegriego bez większych problemów pokonali Udinese, w szeregach którego zabrakło narzekającego na uraz Łukasza Teodorczyka. Wojciechowi Szczęsnemu nie udało się jednak zachować czystego konta, gdyż na sześć minut przed końcem rywalizacji na Allianz Stadium pokonał go Kevin Lasagna. Poza tą sytuacją 28-letni golkiper Starej Damy nie miał wielu okazji do zaprezentowania swoich umiejętności, wszak drużyna gości oddała tylko cztery strzały, z czego zaledwie dwa celne.

W sobotni wieczór polscy kibice calcio doczekali się pojedynku rodzimych napastników, którzy już w poniedziałek mogą znaleźć uznanie w oczach selekcjonera. Zdecydowanie lepsze wrażenie, czego zresztą należało się spodziewać, zostawił po sobie Krzysztof Piątek. Snajper Rossonerich wykorzystał zamieszanie w polu karnym Chievo i po raz dziewiętnasty (!) skierował piłkę do bramki rywala, przerywając trwającą prawie 200 minut serię bez trafienia. Jak się okazało, gol „Bombera z Dzierżoniowa” przesądził o kolejnych trzech punktach dla Milanu, którego już w najbliższym tygodniu czekają prestiżowe Derby della Madonnina.

W niedzielne wczesne popołudnie niezwykle ważne zwycięstwo odniosła walcząca o utrzymanie Bologna, która na Stadio Renato Dall’Ara okazała się lepsza od Cagliari. Swoją cegiełkę do cennej wygranej dołożył także Łukasz Skorupski zaliczając cztery skuteczne interwencje, a przede wszystkim notując czyste konto.


W serii meczów rozgrywanych o godz. 15 trzeciej porażki w ostatnich czterech spotkaniach doznało Frosinone i podobnie jak Chievo może się powoli oswajać z widmem degradacji. W rywalizacji z Torino ponownie na dobrym poziomie zaprezentował się Bartosz Salamon, który nie powinien mieć problemów ze znalezieniem nowego pracodawcy na najwyższym poziomie rozgrywkowym w Italii.

Z zerowym dorobkiem punktowym ten weekend kończyła także Sampdoria, która na własnym obiekcie musiała uznać wyższość Atalanty. W zespole prowadzonym przez Marco Giampaolego od pierwszej minuty zaprezentował się jedynie Karol Linetty, ale i tak został zmieniony w drugiej części gry. Podczas 84-minutowego występu na Stadio Luigi Ferraris były lechita oddał jeden strzał, zaliczył dwa odbiory i jedną stratę. Bartosz Bereszyński pojawił się natomiast na placu gry, gdy upływała godzina rywalizacji, ale niczym specjalnym się nie wyróżnił.

Ze względu na napięty terminarz Carlo Ancelotti zdecydował się na rotację w starciu z Sassuolo i umieścił wśród zmienników zarówno Arkadiusza Milika, jak i Piotra Zielińskiego. W obliczu niekorzystnego rezultatu włoski szkoleniowiec zdecydował się ostatecznie wprowadzić po przerwie swojego najlepszego napastnika. Ten jednak oddał tylko jeden strzał i spotkanie zakończyło się ostatecznie remisem.

Paweł Jaroszyński (Chievo Verona) i Arkadiusz Reca (Atalanta BC) mecze swoich zespołów oglądali z perspektywy linii bocznej, zaś Thiago Cionek (SPAL 2013) pauzował ze względu na czerwoną kartkę otrzymaną przed tygodniem. W poniedziałek swoje spotkanie ligowe rozegra natomiast Empoli Bartłomieja Drągowskiego.


Premier LeaguePremier League logo

W środku tygodnia Jan Bednarek zdradził lokalnym dziennikarzom swój sposób na powstrzymanie najlepszego snajpera Tottenhamu, Harry’ego Kane’a. I choć ostatecznie stoperowi ze Słupcy nie udało się całkowicie zneutralizować znakomitego reprezentanta Anglii, to ponownie zebrał bardzo pochlebne recenzje. Aż 12 skutecznych interwencji, 4 przechwyty i 2 zablokowane strzały przełożyły się na bardzo wysokie oceny od dziennikarzy (7,7/10 od WhoScored, 7/10 od Southern Daily Echo oraz 8/10 od The Independent), a także kolejne pochwały ze strony kibiców.


Niespodziewany triumf nad faworyzowanymi londyńczykami, którzy w pierwszej połowie sobotniego meczu na St Mary’s Stadium całkowicie zdominowali gospodarzy, pozwolił podopiecznym Ralpha Hasenhüttla wyprzedzić w tabeli Burnley FC.

Po raz pierwszy od blisko półtora miesiąca Łukasz Fabiański skapitulował więcej niż raz i dość nieoczekiwanie stało się to w wyjazdowym starciu ze znajdującym się w strefie spadkowej Cardiff City. Drużyna ze stolicy Walii dysponuje drugą najgorszą ofensywą w Premier League (27 goli w 30. meczach – przyp. red.), a mimo to podopieczni Neila Warnocka byli w stanie dwukrotnie skierować piłkę do siatki gości. Polski golkiper Młotów swoimi pięcioma skutecznymi obronami uchronił West Ham przed wyższą porażką, choć niektórzy obserwatorzy zarzucają mu niefortunne zachowanie na własnym przedpolu przy drugim golu dla The Bluebirds. Z kolei zdaniem fachowego portalu WhoScored to właśnie Polak był najmocniejszym ogniwem zespołu z London Stadium.




Sky Bet Championship EFL_Championship.svg

Sobotnie zwycięstwo odniesione w arcyważnym pojedynku z Millwall przywróciło fanom Kłusaków nadzieję na utrzymanie, a jednym z ojców tego sukcesu był nasz rodak Paweł Olkowski. Były gracz Górnika Zabrze tuż po przerwie otworzył wynik spotkania na University of Bolton Stadium zdobywając swojego drugiego gola w barwach ekipy z północnej Anglii. Oprócz tego prawy obrońca The Wanderers jeszcze dwukrotnie próbował zaskoczyć golkipera gości Jordana Archera, zanotował dwa udane dryblingi, wygrał dwa pojedynki główkowe i zaliczył aż cztery przechwyty, co zaowocowało wysokimi notami od zagranicznych dziennikarzy (m.in. 7,8/10 od analityków z WhoScored).


Z kolejnego triumfu mógł cieszyć się w ten weekend także Mateusz Klich, którego Leeds United uporało się na wyjeździe z przeżywającym ostatnio gorszy okres Bristol City. Polski rozgrywający ponownie nie wyróżnił się jednak niczym szczególnym, co skrzętnie odnotowały lokalne media.

„Leeds było bardzo silne w środku pola i nie dawało City przestrzeni do oddechu, ale Bielsa nie otrzymuje obecnie zbyt wiele magii od Klicha.”

Podsumowanie sobotniego występu Mateusza Klicha przez żurnalistów Yorkshire Evening Post (nota 6/10)


Już po raz trzynasty w bieżących rozgrywkach podziałem punktów musieli zadowolić się piłkarze Ipswich Town, ale ich sytuacja w tabeli wciąż pozostaje dramatyczna. Czerwona latarnia Championship niespodziewanie przywiozła jedno oczko z delegacji na The Hawthorns, w czym spora zasługa Bartosza Białkowskiego. Wychowanek Olimpii Elbląg zanotował cztery skuteczne interwencje i rozegrał ósmy z rzędu pełny mecz w bramce ekipy dowodzonej przez Paula Lamberta.


Prawdziwą huśtawkę nastrojów przeżył w ten weekend Kamil Grosicki. Zaledwie kilkadziesiąt godzin po tym, jak sympatycy Tygrysów wybrali Polaka na najlepszego zawodnika lutego (37% głosów, o 5% więcej od obrońcy Erica Lichaja i aż 12% od napastnika Jarroda Bowena, najlepszego strzelca zespołu – przyp. red.), Hull City poległo w delegacji do Nottingham aż 0:3.


Skrzydłowy ze Szczecina był jednym ze słabszych aktorów widowiska na City Ground. Brytyjscy dziennikarze wytknęli 64-krotnemu reprezentantowi Biało-Czerwonych nadmierną nonszalancję w dystrybuowaniu piłki oraz marną jakość strzałów oddawanych na bramkę Costela Pantilimona. Jeśli dodamy do tego zaledwie jeden udany pojedynek indywidualny, niewysokie noty dla popularnego „Grosika” nie mogą dziwić (6,1/10 od WhoScored, 5/10 od Hull Daily Mail).


Znacznie poniżej swoich możliwości zaprezentował się również Paweł Wszołek, który sobotni występ przeciwko Stoke City (0:0) zakończył już na pierwszych 45 minutach rywalizacji, z żółtą kartką na koncie. Były piłkarz Polonii Warszawa jak zwykle wykazywał się ambicją i sporym zaangażowaniem, co omal nie doprowadziło do jego wykluczenia jeszcze przed zmianą stron, kiedy to ostro starł się z lewoskrzydłowym gości Jamesem McCleanem.


Wszołek przedłużył zatem swoją czarną serię bez gola lub asysty w lidze już do dziesięciu spotkań.


Ligue 1 ll

Piłkarze AS Monaco nie wygrali w ten weekend drugiego meczu z rzędu i ze względu na remis z Girondins Bordeaux znów znaleźli się tuż nad strefą spadkową. W rywalizacji na Stadionie Ludwika II zabrakło zarówno Kamila Glika, jak i Igora Lewczuka. Podstawowy stoper Biało-Czerwonych pauzował ze względu na nadmiar żółtych kartek, natomiast byłego defensora Legii Warszawa wyeliminował uraz.




Bundesliga

Bayern Monachium dał prawdziwy pokaz mocy przed środowym pojedynkiem z Liverpoolem w Lidze Mistrzów. Podopieczni Niko Kovača pokonali VfL Wolfsburg aż 6:0 i wrócili na fotel lidera Bundesligi. Jednym z głównych autorów tego pogromu był Robert Lewandowski, który za sprawą drugiego z rzędu dubletu jest już samodzielnie najskuteczniejszym obcokrajowcem w historii niemieckiej ekstraklasy.


W poniedziałek swój mecz w tej kolejce Bundesligi rozegra Fortuna Düsseldorf Dawida Kownackiego i Marcina Kamińskiego. O jakiekolwiek punkty ekipie Friedhelma Funkela będzie jednak bardzo trudno, bowiem na Esprit Arenę przyjeżdża rozpędzony Eintracht Frankfurt.

Współpraca: Grzegorz Kochan

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *