19787287_1434289016631908_3953816775042672771_o

Jeszcze przed zakończeniem poprzedniego sezonu AS Roma poinformowała, że nowym dyrektorem sportowym klubu zostanie Monchi. Uwielbiany w Sevilli i uznany na całym świecie specjalista od transferów miał w Rzymie skonstruować drużynę, która wreszcie wykona krok do przodu i powalczy o coś więcej, aniżeli wicemistrzostwo Włoch i fazę grupową Ligi Mistrzów. Andaluzyjczyk szybko wziął się za przebudowę zespołu, jednak do tej pory zawodnicy ze Stadio Olimpico głównie odchodzą…

Na początku czerwca Monchi pokusił się o wypowiedź, w której stwierdził, że Roma to nie supermarket, by sprzedawać swoich najlepszych graczy na życzenie większych i możniejszych światowego futbolu. Póki co te słowa nie znajdują jednak potwierdzenia w faktach, jako że w Rzymie musieli walczyć z Finansowym Fair Play i klub był zmuszony rozstać się z kilkoma zawodnikami. Zaczęło się od Leandro Paredesa, który za 25 mln € przeniósł się do Zenita St. Petersburg, gdzie miał zresztą udać się razem z Kostasem Manolasem, ale Grek w ostatniej chwili się rozmyślił i postanowił poczekać na lepsze oferty. Po pozbyciu się Brazylijczyka przyszedł czas na Mohameda Salaha. O ile odejście Paredesa nie będzie na Stadio Olimpico specjalnie odczuwalne, o tyle Egipcjanin był jedną z kluczowych postaci Giallorossich i „płucami” drużyny. Negocjacje z Liverpoolem były długie i żmudne, jednak w końcu strony porozumiały się co do kwoty transferu i na konto Romy przelane zostało 45 mln €.


Oprócz wspomnianej dwójki stołeczny klub pozbył się także młodego skrzydłowego Federico Ricciego (US Sassuolo) oraz wypożyczył do Sportingu CP Seydou Doumbię. 29-letni napastnik z Wybrzeża Kości Słoniowej to prawdziwa zmora działaczy Lupich, którzy nie potrafią się go na stałe pozbyć. Lada moment w zespole Eusebio Di Francesco powstanie jednak kolejna dziura, bowiem bardzo blisko przenosin do Chelsea jest Antonio Rüdiger, który jest już w Los Angeles, gdzie przechodzi badania medyczne przed przeprowadzką na Stamford Bridge. Giallorossi ponownie zanotują spory zysk, jako że The Blues przeleją na konto trzykrotnych mistrzów Włoch 33 mln €, a kolejne 5 mln € jest zapisane w bonusach. Z kolei Francesco Totti, który tuż po zakończeniu poprzedniego sezonu zdecydował się na zakończenie kariery, będzie teraz pracował w sztabie Di Francesco.


Monchi bynajmniej nie zapomniał o nowych nabytkach i aktywnie wykorzystuje fundusze, jakie zostały przelane na konto klubu z tytułu licznych sprzedaży. Hiszpan sprowadził już do stolicy Italii prawego obrońcę Ricka Karsdorpa z holenderskiego Feyenoordu, środkowego pomocnika Sassuolo Lorenzo Pellegriniego, stopera Hectora Moreno z PSV Eindhoven i pomocnika Maxime’a Gonalonsa z Olimpique’u Lyon. Rzymianie musieli także przeznaczyć spore pieniądze na wykup Bruno Peresa z Torino, Juana Jesusa z Interu, Mario Ruia z Empoli i Federico Fazio z Tottenhamu.


Mimo iż od otwarcia okienka transferowego minął zaledwie tydzień, w Romie ruch jest ogromny, a to bynajmniej jeszcze nie koniec. W przyszłym tygodniu do Napoli ma się przenieść lewy obrońca Mario Rui, a ciągle niewyjaśniona pozostaje kwestia Łukasz Skorupskiego. Polski golkiper nie jedzie z drużyną Lupich na pierwszy przedsezonowy obóz przygotowawczy do Pinzolo, jednak głównie dlatego, że dostał dłuższy urlop po tym, jak przebywał w czerwcu na zgrupowaniu reprezentacji Polski. W stołecznym klubie nie ukrywają jednak, że nie wiążą większej przyszłości z wychowankiem Górnika Zabrze i ten ma zielone światło na transfer, o ile rzecz jasna pojawi się satysfakcjonująca działaczy Romy oferta, czyli taka w okolicach 10 mln €. Tym samym szanse na pozostanie Skorupskiego we Włoszech wydają się iluzoryczne, ale wciąż otwarte pozostają kierunki brytyjski oraz niemiecki.


Cały czas możliwe jest także odejście Radji Nainggolana, szczególnie że charakternego pomocnika na transfer do Interu Mediolan namawia jego były szkoleniowiec Luciano Spalletti. W zespole Di Francesco najprawdopodobniej zabraknie także miejsca dla Ervina Zukanovicia, Wiliama Vainquera i Umara Sadiqa.

Kto natomiast może jeszcze trafić na Stadio Olimpico? Od kilku tygodni prowadzone są zaawansowane rozmowy z Sassuolo w sprawie pozyskania napastnika Grégoire’a Defrela. Na Półwyspie Apenińskim cenią przede wszystkim jego uniwersalność, bowiem oprócz ataku 26-latek może również występować na obu skrzydłach. Póki co Roma proponuje za Francuza 15 mln €, a Neroverdi oczekują oferty prawie dwukrotnie wyższej. Poza tym wicemistrzowie Italii wciąż poszukują nowego środkowego obrońcy, lewego defensora, napastnika i skrzydłowego, który mógłby godnie zastąpić Mohameda Salaha. W kontekście wzmocnienia ataku Giallorossich ciągle przewija się w prasie nazwisko Łukasza Teodorczyka, który akurat tego lata nie narzeka na brak ofert.


Rewolucja Monchiego w Romie trwa w najlepsze, ale nie sposób na tym etapie stwierdzić, czy przyniesie ona Lupim wymierne korzyści. Rzymianie stracili bowiem już dwóch ważnych graczy, a trzeci jest bardzo blisko opuszczenia Wiecznego Miasta. Dotychczasowe transfery do klubu na pierwszy rzut oka wyglądają solidnie, jednak żaden z nowo pozyskanych graczy nie należy do ścisłej światowej czołówki na swojej pozycji. Karsdorp powinien rozwiązać problemy na prawej stronie boiska, natomiast sprowadzenie Gonalonsa oraz Moreno można rozpatrywać w kategoriach małej zagadki.

Źródło: AS Roma
Źródło: AS Roma

Geniusz z San Fernando postawił zatem na swoją sprawdzoną metodę z Sevilli, czyli całkowitą przebudowę. Czy ten plan powiedzie się również w Romie? Pewne jest jedno – tego lata nazwę rzymskiego klubu usłyszymy jeszcze nie raz.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *