121215-Soccer-Gallery-OB-G4_vadapt_767_high__37

Los tylko teoretycznie oszczędził obrońców tytułu. W praktyce zarówno Chorwacja jak i Czechy czy Turcja to zespoły nieobliczalne, które z pewnością zrobią wszystko, aby w jak najlepszym stylu zrealizować powiedzenie: „bij mistrza!”. Czy podopieczni Vicente del Bosque rzeczywiście mają powody do obaw, czy walka będzie się jednak toczyć wyłącznie w ich cieniu?

Jedenastka grupa D


Flag_of_Croatia.svg Chorwacja

Zdaniem wielu ekspertów to może być czarny koń nie tylko tej grupy, ale także całego turnieju. Najważniejsza informacja dotycząca reprezentacji Chorwacji związana jest ze zmianą, jaka dokonała się w momencie, gdy Ante Čačić zastąpił Kovača na stanowisku trenera jeszcze w trakcie eliminacji. Doświadczony 62-letni szkoleniowiec zdołał ugasić pożar i wprowadził zespół na kolejny wielki turniej. Z drugiej strony, obecny opiekun Chorwatów nieco bagatelizuje swój udział w odmianie gry swojego zespołu.

„Nie dokonałem jakiejś nadzwyczajnej rzeczy. Po prostu wprowadziłem kilka niewielkich zmian w naszej taktyce, ustawiając zawodników na pozycjach, na których czują się najlepiej, na przykład Rakiticia tuż za dwoma napastnikami. Ponadto zaapelowałem do piłkarzy, aby przy wykańczaniu sytuacji podbramkowych wykazywali się większą precyzją. Uznałem także, że zgrupowanie piłkarzy to nie klasztor i pozwoliłem rodzinom na odwiedziny” – Ante Čačić

W czym tkwi siła tej ekipy? Mocne boki obrony: doświadczony Darijo Srna oraz czołowy boczny defensor Serie A – Šime Vrsaljko, imponujący środek pola: Mateo Kovačić, Luka Modrić i Ivan Rakitić, oraz zabójczo skuteczny Mario Mandžukić, którego często wspiera także Nikola Kalinić.


Podobnie było w ostatnim, towarzyskim starciu przed EURO, kiedy Vatreni w historycznych rozmiarach pokonali San Marino.


Jak zapanować nad taką grupą znanych zawodników, którzy występują w najsilniejszych klubach Europy? O surowej dyscyplinie przekonał się niedawno Dejan Lovren, który z powodu konfliktu z trenerem turniej obejrzy wyłącznie przed ekranem telewizora.

„To profesjonaliści. Oni wiedzą, że zespół zawsze jest wyżej od indywidualności. Grają w najlepszych klubach, więc wiedzą jak ważna jest dyscyplina i jedność. Każdy, kto próbuje zaburzyć jedność musi się liczyć, że nie będzie dla niego żadnego usprawiedliwienia. Szanuję umiejętności Lovrena, ale jego zachowanie było nie do zaakceptowania” Ante Čačić

Čačić podchodzi z respektem do swoich grupowych rywali, ale z pełnym optymizmem wypowiada się na temat szans swojego zespołu.

„Nasi przeciwnicy będą stanowić dla nas duże wyzwanie. Czechy, Turcja, a przede wszystkim Hiszpania to niezwykle silne zespoły. Szanuję naszych adwersarzy, ale uważam, że stać nas na awans do fazy pucharowej. Moi piłkarze to grupa ludzi pewnych siebie, zdających sobie sprawę ze swoich umiejętności. Niewykluczone jednak, że szczyt naszych możliwości osiągniemy dopiero w 2018 roku”


Czy Chorwaci spełnią pokładane w nich nadzieje? Zdaniem bukmacherów mają realne szanse na nawiązanie równorzędnej walki z Hiszpanią.

Czy wiesz, że…

  • Asystentem trenera jest Josip Simunić, który w 2013 roku, jeszcze jako zawodnik, został zawieszony na 10 spotkań za… śpiewanie kontrowersyjnych, wspierających nazistów pieśni. Z tego powodu nie wystąpił na mundialu w Brazylii. Mimo to federacja HNS zdecydowała się na podpisanie z nim umowy
  • Kibice Vatrenich będą znajdować się we Francji pod szczególnym nadzorem. Wszystko spowodowane jest wybrykami podczas eliminacyjnego starcia z Włochami, kiedy w ich sektorze pojawiła się swastyka. UEFA nałożyła na Chorwatów karę dwóch meczów bez udziału publiczności
  • Chorwacja dopiero po raz pierwszy zmierzy się w meczu o stawkę z Czechami. Do tej pory oba zespoły rywalizowały wyłącznie towarzysko
  • Ivan Rakitić był najlepszym strzelcem drużyny w eliminacjach (6 trafień). To o dwa więcej niż razem uzyskali chorwaccy napastnicy – Olić, Mandžukić i Kalinić


 Czechy

Czesi to doświadczony zespół, ograny na wielkich turniejach. Ma jednak dość istotną przywarę: zdobywa mało bramek. W całych eliminacjach zaledwie 19 razy udało się naszym południowym sąsiadom wpisać na listę strzelców i tylko raz, w rywalizacji z Kazachstanem, pokonali przeciwnika więcej niż jedną bramką.

Defensywa także nie należy do najsilniejszych aspektów ich gry. Aż 14 straconych bramek to nie jest dobra wizytówka dla uczestnika turnieju tej rangi. Jest jednak człowiek, którego śmiało można nazwać prawdziwą ostoją tej formacji, zawodnik, który w fazie największego zagrożenia jest w stanie uratować swój zespół. Nie inaczej uważa sam Vrba.

„Jakie znaczenie ma dla nas Petr Čech? To zwycięzca. To profesjonalista, niezwykle ważny gracz w naszym zespole. To specjalista w swoich fachu i liczymy na jego pomoc w tym aspekcie” Pavel Vrba


Warto zwrócić uwagę na jeszcze jeden aspekt. Szkielet reprezentacji Czech stanowią gracze występujący na rodzimych boiskach. Czy to utrudnienie? Na pewno nie dla ich opiekuna!

„Z mojego punktu widzenia to dobra wiadomość – ci zawodnicy mogą nabrać niezbędnego doświadczenia. I dzięki temu z każdym dniem będą podnosić swoje umiejętności. Oczywiście istnieje różnica pomiędzy ligą czeską, a inni europejskimi. Jaka? Trudno mi w tej chwili ocenić. Ale wiem, że dzięki występom krajowych zespołów w europejskich pucharach ten poziom ciągle rośnie” – Pavel Vrba


Trudno jednak bagatelizować fakt nieobecności w składzie wielkich piłkarzy, wśród których wyjątkiem jest wspomniany bramkarz Arsenalu. Nie można przecież do tego grona, mimo ogromnej sympatii i uznania, zaliczać już Tomasa Rosicky’ego, który bez wątpienia najlepsze lata pod względem piłkarskim, a przede wszystkim fizycznym już dawno ma za sobą. Nie zmienia to jednak faktu, że jego dokonania budzą szacunek.


Nie można do grona wybitnych graczy zaliczyć również wielu piłkarzy z szerokiego składu, którzy będą zapewne występować w wyjściowym składzie, bądź regularnie wchodzić z ławki rezerwowych. Theodor Gebre Selassie, Tomáš Necid, Daniel Kolář czy Tomáš Sivok to zawodnicy doświadczeni, także na arenie europejskiej, ale bez wielkich sukcesów na niwie klubowej.

Trzeba jednak pamiętać, że Czesi zdołali wygrać grupę eliminacyjną mając za przeciwników Holandię, Islandię czy Turcję. Dlatego trener naszych południowych sąsiadów wypowiadał się z respektem o rywalach, ale bez przesadnego strachu.

„Myślę, że pogląd sugerujący, że jest to jedna z najbardziej wymagających grup jest słuszny. Na tym etapie trudno jednak mówić o łatwych rywalach, zwłaszcza że nie ma się żadnego wpływu na ich dobór. Każdy zespół w naszej grupie jest silny i każdy ma takie same szanse na awans do fazy pucharowej” – Pavel Vrba

Na ocenę jego słów trzeba będzie poczekać co najmniej kilkanaście dni.

Czy wiesz, że…

  • Czesi rywalizowali z Turcją w grupie eliminacyjnej. Przegrali w Pradze, ale udało im się pokonać rywala na wyjeździe
  • Reprezentacja Czech aż pięciokrotnie meldowała się w półfinale Mistrzostw Europy
  • Aż połowę z 14 goli w eliminacjach podopieczni Pavla Vrby stracili po strzałach głową
  • Do zdobycia jednej bramki w eliminacjach Czesi potrzebowali prawie 7 strzałów


 Hiszpania

Obrońcy tytułu w mieszanych nastrojach przystępować będą do grupowej rywalizacji. Z jednej strony wydaje się, że udało się ugasić pożar i wyeliminować błędy, które doprowadziły do klęski na ostatnich Mistrzostwach Świata, zaś z drugiej zaskakująco burzliwą dyskusję wywołały decyzje personalne selekcjonera, który pominął między innymi Saúla Ñígueza, Paco Alcácera, Juana Matę, Santiago Cazorlę, Fernando Torresa czy Diego Costę. Zamiast nich na turniej do Francji wybierają się Nolito, Pedro czy Lucas Vázquez.

Kiedy „przegrzał się” temat personaliów, rozgorzała kolejna dyskusja: dylematy dotyczące wyjściowej jedenastki, a przede wszystkim taktyki. Del Bosque wielokrotnie dawał do zrozumienia, że nie zamierza wracać do ustawienia z dwoma graczami w przedniej formacji, które przyniosło sukces chociażby na EURO 2008. Wobec tego w grze pozostały dwa zestawienia: 1-4-3-3 oraz 1-4-2-3-1. Zdaniem internautów wybór powinien paść na tą pierwszą opcję.


Równie głośno zaczęto debatować nad tematem obsady bramki. Logika, a przede wszystkim dyspozycja obu kandydatów bez wątpienia wskazuje na zawodnika występującego na co dzień w Manchesterze United.

Del Bosque wielokrotnie pokazywał jednak, że ma ewidentnie słabość do Ikera Casillasa. Wystawiając go w wyjściowym składzie w niedawnym towarzyskim starciu z Koreą Południową wyraźnie zaakcentował, że legenda Realu Madryt wcale nie jest bez szans, aby wystąpić na kolejnym turnieju rangi mistrzowskiej w podstawowej jedenastce. A to w żaden sposób nie koresponduje ze zdaniem internautów biorących udział w sondzie na stronie internetowej dziennika „Marca”.

„Możliwe, że w starciu z Gruzją zagra De Gea. Na ten moment nie podjąłem jeszcze decyzji na temat obsady bramkarza podczas meczu z Czechami. Mamy do wyboru trzech znakomitych zawodników na tej pozycji” –  Vicente del Bosque

Nie można się dziwić takiej ekscytacji Hiszpanów obsadą właśnie tej pozycji. To dzięki skutecznej grze w defensywie i zaledwie jednej straconej bramce udało się na boiskach Polski i Ukrainy obronić trofeum wywalczone w Austrii oraz Szwajcarii.


Doświadczony selekcjoner z pewnością może być zadowolony z bogactwa i pozytywnego bólu głowy, jaki ma z zestawieniem linii pomocy, zwłaszcza jeśli weźmie się dodatkowo pod uwagę graczy, dla których zabrakło miejsca w ostatecznej kadrze. I tak, w zależności od ustawienia, mogą w niej występować: Busquets, Iniesta, Silva, Bruno Soriano czy Cesc Fàbregas.

W ataku sytuacja nie wygląda już tak kolorowo, zwłaszcza patrząc na same nazwiska. Doświadczony Aduriz, niezbyt bramkostrzelny Morata, dość chimeryczny Lucas oraz Nolito. Tutaj z pewnością nadzwyczajnego arsenału nie ma. Ewidentnie brakuje takich egzekutorów jak na poprzednich turniejach, gdzie seryjnie bramki zdobywali Raúl, Torres czy David Villa. Czy uda się to napastnikowi Athletiku?


W meczu towarzyskim z Koreą La Furia Roja nie miała problemów ze zdobywaniem goli, odnosząc najwyższe zwycięstwo od czterech lat i wygranej z Arabią Saudyjską.


Bukmacherzy zgodnie umieszczają Hiszpanów, w jednym rzędzie z Niemcami i Francją, jako największych faworytów do zwycięstwa w całym turnieju. Już pierwszy meczy fazy grupowej z Czechami powinien pokazać czy słusznie.

Czy wiesz, że…

  • Hiszpania jak dotąd jest jedynym zespołem, który obronił tytuł mistrza Europy
  • Najlepszy strzelec Hiszpanów w eliminacjach – Paco Alcacer (pięć trafień) nie znalazł się wśród powołanych
  • La Furia Roja po raz pierwszy sięgnęła po trofeum w 1964 roku, ale na kolejny triumf przyszło jej czekać aż do 2008 roku
  • Hiszpanie strzelali bramkę jako pierwsi w 9 z 10 ostatnich meczów eliminacyjnych


 Turcja

Jeśli „czarnym koniem” można nazwać Chorwację, to mianem najbardziej nieobliczalnej ekipy, bez cienia wątpliwości, należy określić właśnie grupę piłkarzy znad Bosforu. W ostatnim czasie Turcy, z wyjątkiem EURO 1996, na każdym turnieju, w którym występowali, a więc EURO 2000 i 2008 oraz Mistrzostwach Świata w 2002 roku, wychodzili z grupy i byli uznawani jednym z największych odkryć. Szesnaście lat temu skończyło się na ćwierćfinale, a na pozostałych wspomnianych imprezach Ay-Yıldızlılar mieli okazję do radości z powodu zajęcia najniższego miejsca na podium. Czy podobnie będzie także na boiskach Francji?

ert

Zejdźmy jednak na ziemię. Zdaniem wielu specjalistów, zarówno z zakresu piłki nożnej, jak i zakładów bukmacherskich, zdecydowanie najmniejsze szanse na awans z tej grupy mają właśnie piłkarze prowadzenie przez Fatiha Terima. Ten również zdaje sobie z tego sprawę, chociaż zaznacza, że kluczowe dla losów będzie pierwsze starcie, w którym Turcy podejmą Chorwację.

„Jesteśmy przygotowani na trudne wyzwania. Zresztą podobnie było w grupie eliminacyjnej, a potrafiliśmy na własnym obiekcie wygrać z takimi zespołami jak Holandia czy Islandia. Tutaj również mamy do czynienia z trudną grupą: Hiszpania to niedawny mistrza świata, a także obrońca trofeum, moim zdaniem, obok Niemiec i niezwykle groźnych gospodarzy, głównym faworyt do końcowego zwycięstwa. Chorwacja to młody, utalentowany zespół, który jest dowodzony przez doświadczonego trenera, a Czesi już wielokrotnie pokazali, że mogą być nieobliczalni. Niezwykle ważne będzie pierwsze starcie. Jeżeli uda się je zakończyć pozytywnym akcentem, to może się rozpocząć dla nas naprawdę wyjątkowa przygoda” – Fatih Terim

W jakim aspekcie gry mogą więc upatrywać swojej szansy na wyjście z grupy? Z wielu stron płyną słowa, że głównym atutem Turcji będzie stosunkowo młody skład. Jedynie cztery ekipy: Anglia, Niemcy, Szwajcaria oraz Belgia mogą się pochwalić niższą średnią wieku.


To nie przypadek, że kulminacyjnym momentem dla tej kadry mają być Mistrzostwa Świata, które zostaną rozegrane za dwa lata. Wówczas uda się zdobyć nieco więcej doświadczenia. Czy można to traktować jako usprawiedliwienie potencjalnego niepowodzenia? Raczej nie, nawet jeśli wspomniał o tym sam Terim.

„Zdaję sobie sprawę, że tak młody zespół może być dla nas sporą przeszkodzą. Z drugiej strony, mamy w kadrze także graczy bardziej doświadczonych, którzy chętnie służą pomocą. Ale nie można wykluczyć tego, że czasami będziemy musieli za to zapłacić”

Co jeszcze jest siłą tejże reprezentacji? Podobnie jak chociażby w przypadku Irlandii Północnej, warto zwrócić szczególną uwagę na niezwykłą umiejętność skutecznej gry w defensywie. W połowie z ostatnich 14 meczów, w tym także tym ostatnim przed wyjazdem do Francji, udało się Turkom zachować czyste konto.



Kluczowym elementem tej układanki w formacji ofensywnej jest Hakan Çalhanoğlu. 22-letni pomocnik zaliczył niezwykle udany, ostatni sezon w Bayerze Leverkusen, którego był motorem napędowym i to właśnie przez niego przechodziła większość akcji ofensywnych ekipy Aptekarzy. Dodatkowo w ostatnim czasie ma niezwykle ważny wpływ także na poczynania kadry narodowej.


Çalhanoğlu będzie wspierany przez Ardę Turana, który mimo iż ma za sobą nie najlepszy okres w swojej karierze, to nie przestaje być największą gwiazdą tej kadry, graczem, na którego będą zwrócone oczy wszystkich kibiców. Czy to wystarczy to awansu do fazy pucharowej?

Czy wiesz, że…

  • To właśnie Turcy byli zespołem, który wyeliminował Chorwację w ćwierćfinale EURO 2008 (w serii rzutów karnych)
  • Dopiero w ostatnim meczu grupowym z Czechami Fatih Terim będzie mógł skorzystać z usług zawieszonego Gökhana Töre
  • W 9 z 10 meczów eliminacyjnych tureccy piłkarze jako pierwsi wpisywali się na listę strzelców
  • Podczas eliminacji reprezentacja Turcji potrzebowała średnio dziewięciu strzałów, aby pokonać bramkarza przeciwników



Trenerzy grupa D

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *