Powrót Bundesligi 2020

Zamieszanie związane z pandemią COVID-19 bardzo powoli wchodzi w fazę wygaszania. W mediach, a także w gabinetach najważniejszych włodarzy coraz głośniej mówi się o próbie dokończenia większości czołowych rozgrywek ligowych. Za naszą zachodnią granicą wielkie granie wraca już w ten weekend! Niestety, na trybunach niemieckich stadionów nadal próżno będzie szukać sympatyków poszczególnych ekip, aczkolwiek po tak długiej przerwie już sam widok futbolówki toczącej się po murawie wywoła tysiące uśmiechów na twarzy. Przed wyczekiwanym wznowieniem Bundesligi eksperci wskazują na kilka niewiadomych, którym warto poświęcić dłuższą chwilę.

Jak będzie wyglądać codzienność piłkarzy?

Odizolowanie, swoboda, czy może wyważony rozsądek? Piłkarze raczej nie należą do grona domatorów. W związku z zasobnością portfeli gwiazdy futbolu lubią korzystać z otaczających ich dobrodziejstw. Pytanie tylko, czy w nowej rzeczywistości będą mieli ku temu sposobność…

Wydaje się, że w obecnej rzeczywistości najrozsądniejszym rozwiązaniem będą treningi w kilkuosobowych grupach. Zawodnicy najprawdopodobniej zostaną również odseparowani od swoich rodzin i przyjaciół, a większość czasu będą spędzać w zamkniętych ośrodkach treningowych, aby zminimalizować ryzyko zakażenia.


Na koniec najważniejszy z postulatów dotyczących powrotu rozgrywek ligowych za Odrą. Wszyscy gracze Bundesligi będą na bieżąco poddawani testom (przynajmniej raz w tygodniu) i zostaną dopuszczeni do gry tylko w przypadku, jeśli wynik obu próbek będzie negatywny. Na niemieckich stadionach nie zobaczymy oczywiście kibiców, a liczba członków sztabów szkoleniowych zostanie istotnie ograniczona. Drużyny będą dojeżdżać na mecze o różnych porach, natomiast zachowanie bezpiecznej przestrzeni będzie wymagane także poza boiskiem i podczas formalnych czynności na murawie.


Co w przypadku uzyskania pozytywnego wyniku testu na obecność wirusa SARS-CoV-2?

Sytuacji kryzysowych również nie można wykluczyć, wszak mówimy o grupie ponad 300 piłkarzy. Jakie procedury zostaną zatem podjęte, kiedy na próbce pojawi się napis positive? O tym można było się już przekonać w okresie przeprowadzania pierwszych 1700 testów. 10 osób uzyskało wynik pozytywny, aczkolwiek żadna z nich nie miała objawów choroby COVID-19. Wszyscy zakażeni zostali niezwłocznie wysłani na przymusową kwarantannę, która potrwa 14 dni.


W ubiegły czwartek, po kolejnej serii testów, dyrektor generalny DFL Christian Seifert przekazał informację o dwóch kolejnych potwierdzonych przypadkach. Każdy z zespołów niemieckiej elity udał się w międzyczasie na obozy treningowe, podczas których zawodnicy są odizolowywani od reszty społeczeństwa, jednak w przyszłości skutki mogą być znacznie poważniejsze. W przypadku pozytywnego wyniku u któregokolwiek z pracowników klubu, nie będzie konieczności obligatoryjnego poddawania kwarantannie wszystkich członków drużyny. Decyzję o tym będą bowiem podejmować władze landu, pod którego jurysdykcją znajduje się dany klub.


Ile osób będzie mogło przebywać na stadionie?

Jeżeli ktoś myślał, że poza członkami sztabów szkoleniowych, piłkarzami oraz arbitrami nikogo więcej nie będzie na stadionie w trakcie rozgrywanych zawodów, to śpieszymy z wyjaśnieniami. Z wstępnych informacji wynika, że maksymalnie na terenie obiektu będzie mogło przebywać 322 osoby. Rozłoży się to na trzy strefy po około 100 osób. Wyznaczone zony to ta przed stadionem, na stadionie i na trybunach. Wspomniana liczba uczestników nie obejmuje jedynie głównych aktorów widowiska, czyli zawodników, trenerów i sędziów, ale również dziennikarzy, oficerów kontroli antydopingowej, stewardów, personelu medycznego, ochrony oraz chłopców i dziewczęta podających piłkę. Taki stan rzeczy utrzyma się przynajmniej do końca sierpnia, w związku z obowiązującym w Niemczech zakazem organizacji imprez masowych. Do tego momentu sympatycy klubów Bundesligi na pewno nie wejdą na stadiony.




Jak wyglądała sytuacja w tabeli przed COVID-19?

Trochę wody w Dunaju zdążyło upłynąć od czasu poprzedniego spotkania w najwyższej klasie rozgrywkowej u naszych zachodnich sąsiadów. Ostatni mecz Bundesligi rozegrano 11 marca, kiedy to Borussia Mönchengladbach ograła 2:1 ekipę 1. FC Köln. W momencie wstrzymania rozgrywek wszystkim drużynom za wyjątkiem Eintrachtu Frankfurt oraz Werderu Brema pozostało do rozegrania 9 spotkań (wspomniane kluby mają jeden mecz zaległy – przyp. red.). W jakich nastrojach i z jakiego pułapu poszczególne zespoły będą startować już w ten weekend?

Tabela Bundesligi po 25 kolejkach

W czubie tabeli ekscytującą walkę o mistrzostwo toczą niezmiennie Borussia Dortmund z Bayernem. Bawarczycy mają 4 punkty przewagi nad rywalem z Zagłębia Ruhry, ale Lewandowskiego i spółkę czeka jeszcze niełatwy wyjazd do Dortmundu. Za plecami tego duetu czai się nieobliczalny RB Lipsk (punkt straty do wicelidera) oraz wspomniane na wstępie Źrebaki, które od drugiego stopnia podium dzielą zaledwie dwa oczka. W dolnych rejonach praktycznie spisane na straty wydaje się SC Paderborn 07 (aż 10 punktów straty do bezpiecznego miejsca), natomiast pasjonującą walkę o uniknięcie spadku stoczą zasłużony Werder Brema oraz Fortuna Düsseldorf, której barwy reprezentuje Dawid Kownacki.


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *