Jozwiak Lech 2019-20

Po serii udanych występów Lech Poznań zremisował we Wrocławiu z miejscowym Śląskiem. Goście długo bili głową w mur, ale dzięki trafieniu Darko Jevticia z rzutu wolnego wywieźli ze stolicy Dolnego Śląska cenny punkt. O przebiegu sobotniego hitu PKO Ekstraklasy i minionej rundzie w wykonaniu Kolejorza porozmawialiśmy z Kamilem Jóźwiakiem, który w ostatnim półroczu stał się jednym z liderów zespołu Dariusza Żurawia. Świeżo upieczonego kadrowicza Jerzego Brzęczka zapytaliśmy także o kwestie reprezentacyjne oraz sportowe marzenia związane z nadchodzącym 2020 rokiem.

Passa trzech kolejnych zwycięstw Lecha Poznań zatrzymała się we Wrocławiu. Czego zabrakło, aby odnieść triumf w wyjazdowej konfrontacji ze Śląskiem?

To był ciężki mecz i szczególnie w pierwszej połowie nasza gra wyglądała bardzo słabo – byliśmy dużo gorsi od przeciwnika. Po przerwie graliśmy już lepiej, postawiliśmy się gospodarzom, ale z tego spotkania, poza zdobytym punktem, wywieziemy także bardzo dużo materiału do analizy, ponieważ nie wyglądało to tak, jak chcieliśmy. Myślę, że w pierwszej połowie Śląsk bardziej chciał – to było widać. Ostatnio wrocławianie przegrali 0:3 i na sobotni pojedynek wyszli bardzo zmotywowani. My natomiast w poprzednich meczach zaprezentowaliśmy się dobrze. Być może ta seria zwycięstw trochę nas uśpiła, daliśmy się zaskoczyć drużynie trenera Lavički. Musimy jednak szanować ten punkt, bo nie byliśmy tym razem lepsi od rywala. Jeśli chodzi o naszą grę, cały czas jest mnóstwo do poprawy. Musimy wyciągnąć wnioski, żeby wygrywać w kolejnych spotkaniach.

Wojskowi ruszyli na Was od pierwszego gwizdka sędziego, z kolei w poczynaniach Lecha brakowało w sobotę konkretów, zwłaszcza w ofensywie…

No tak, ale po przerwie było już trochę lepiej. Nie wiem, jak ocenić sytuację z zagraniem ręką, ale rzeczywiście zabrakło nam konkretów pod bramką przeciwnika. Wydawało mi się, że dochodziliśmy do dośrodkowań, próbowaliśmy, niemniej jednak szanujemy końcowy wynik. Z taką grą nie mogliśmy wygrać i na pewno nie cieszymy się z tego, jak wypadliśmy we Wrocławiu. Będziemy analizować poszczególne sytuacje, aby już za tydzień zagrać lepiej. Taki jest nasz cel na starcie z Arką Gdynia.


Mecz z Arką przy Bułgarskiej będzie dla Was piłkarskim zwieńczeniem 2019 roku. Jak oceniasz tę rundę w wykonaniu Kolejorza?

Na pewno notowaliśmy wzloty i upadki. W mojej opinii początek rundy był dla nas dobry, później już wyglądało to różnie. We wrześniu i w drugiej połowie października nastąpiła passa trochę gorszych meczów, po czym niedawno znowu zaczęliśmy wygrywać i poprawiliśmy się. Myślę, że sprawa tego sezonu jest cały czas otwarta. Musimy gonić czołówkę, pozostajemy również w rywalizacji o Puchar Polski. Druga runda wszystko wyjaśni, teraz przed nami zimowa przerwa. Ogólnie nie jest jakoś bardzo źle – były momenty lepsze, ale były też te słabsze.

Tej jesieni stałeś się jednym z liderów drużyny Lecha, zaliczyłeś także debiut w seniorskiej reprezentacji Polski. Czy w nadchodzącym roku zamierzasz coraz mocniej pukać do drzwi kadry narodowej?

To jest moje marzenie. Jak będzie wyglądał przyszły rok, to zweryfikuje życie. Nie ma zbytnio w co się tutaj zagłębiać. Każdy piłkarz pracuje przecież na to, by zagrać w reprezentacji.


Rozmawiał: Filip Macuda

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *