DsEysZ0XQAAFkzN

Droga do marzeń często wiedzie przez wyboiste tereny. Któż z nas, obserwując jak poczynają sobie „ludzie sukcesu” nie pomyślał: „pewnie przyszło samo”? Często nie zdajemy sobie sprawy, że jest to droga pełna wyrzeczeń, a jedyną szansą na dokonanie czegoś istotnego, jest wykazanie się determinacją, popartą ciężką pracą, zwłaszcza wtedy, gdy dopadają chwile zwątpienia. Tak układają się losy Calluma Wilsona, który dzięki życiowej formie, udokumentowanej bramkami i asystami w barwach AFC Bounemouth, dostąpił szansy sprawdzenia się na tle najlepszych piłkarzy na Wyspach. I pierwszy egzamin zaliczył obiecująco.

Fantastyczny początek sezonu w wykonaniu 26-letniego snajpera (6 bramek i 5 asyst w Premier League), okazał się być wystarczającą kartą przetargową, aby zwrócić na siebie uwagę selekcjonera reprezentacji Synów Albionu – Garetha Southgate’a. Wisienki, w dużej mierze właśnie za sprawą urodzonego w Coventry zawodnika zajmują fantastyczne, 6. miejsce w ligowej tabeli ze stratą raptem 7 punktów do miejsca premiowanego grą w Lidze Mistrzów i są jedną z większych sensacji obecnej kampanii. Jest to piękna historia, szczególnie ze względu na wydarzenia, które miały miejsce w przyszłości. Wydarzenia, które mogły sprawić, że ta kariera skończyłaby się jeszcze zanim tak naprawdę zdążyła się rozpocząć.


Niewielu z nas jest w stanie sobie uświadomić, jak długą przeprawę musiał pokonać napastnik, aby znaleźć się w takim miejscu. Naprawdę mało jest piłkarzy, którzy w tak szybkim czasie są w stanie najpierw uporać się z poważnymi problemami z kolanami i wrócić na boisko. Jeszcze rzadziej zdarzają się przypadki, gdy takiemu zawodnikowi w niemal błyskawicznie udaje się złapać wysoką formę. Wystarczy wspomnieć tutaj chociażby osobę Arkadiusza Milika, który po poważnych urazach i długotrwałych rehabilitacjach, wciąż poszukuje swojej najlepszej dyspozycji.

„Jego trudności rozpoczęły się już w dzieciństwie. Gdy jeszcze chodził do szkoły musiał się uporać z długimi przerwami w grze, które spowodowane były urazami. Wyjątkowo dobrze radził sobie jednak z tymi przeciwnościami. Za każdym razem, gdy los go doświadczał, podnosił się i dalej kroczył, aby osiągnąć swój cel. Zawsze podziwiałem jego silny charakter.”

Gregor Rioch

Jakby tego było mało, wieku 12 lat młody Callum musiał opuścić akademię Coventry, gdzie współpracował właśnie z Riochem. Przeszkodą nie do pokonania okazały się częste dojazdy, zwłaszcza, gdy marzenia o karierze piłkarskiej porzucił jeden z jego znajomych. Bez piłki i codziennych treningów Wilson wytrzymał jednak tylko dwa lata i postanowił wrócić na początek drogi. Później stopniowo wspinał się po kolejnych szczeblach, aby udowodnić swoją przydatność we wszystkich klubach, w których występował. Dzięki temu, doczekał się teraz wymarzonej nagrody.

„To powołanie jest dla mnie wyjątkowym szczęściem. Nie mam wątpliwości, że w pełni na nie zasłużył. Selekcjoner docenił jednak nie tylko jego wysoką formę piłkarską, ale także siłę mentalną. Kiedy był kontuzjowany i nie mógł z nami trenować, zawsze trzymał się dzielnie. Nigdy nie zauważyłem na jego twarzy smutku czy rozgoryczenia. To spowodowało, że wszyscy w drużynie darzą go sympatią, a teraz cieszą się jego szczęściem.”

Eddie Howe trener AFC Bournemouth

Teraz przydadzą mu się zaś wysokie pokłady cierpliwości. Niekwestionowanym liderem linii ofensywnej reprezentacji Anglii jest przecież gwiazda Spurs Harry Kane, czyli król strzelców ostatniego mundialu. Jednakże, lider ekipy z Dean Court swoją szybkością oraz wybieganiem może stanowić ciekawą alternatywę dla superstrzelca z White Hart Lane. Gareth Southgate był otwarty na uzupełnianie kadry młodszymi zawodnikami, jednakże obok formy prezentowanej przez 26-letniego zawodnika nie mógł przejść obojętnie. Trudno powiedzieć, aby liczby wykręcane przez bohatera Wisienek były wyłącznie kwestią szczęścia. czy przypadku. Jego boiskowa inteligencja oraz naturalne możliwości motoryczne pozwalają mu na systematyczne dochodzenie do sytuacji strzeleckich. Na Wyspach mogą więc mieć nadzieję, że duet Kane-Wilson będzie tym, czego w Anglii szukają od już od dłuższego czasu.


„Doskonale zdaje sobie sprawę z jego wysokich umiejętności. Współpracowaliśmy przecież w kadrze młodzieżowej. Wierzę, że dzięki swojej wyjątkowej szybkości, a także umiejętności poruszania się między obrońcami, będzie zagrożeniem dla każdej defensywy. Do jego atutów nie należy przecież wyłącznie strzelanie bramek. Bardzo dobrze wychodzi mu także dogrywanie piłek. To wystarczający argument, aby sprawdzić jak odnajdzie się w układance, którą teraz budujemy. Już w dorosłej kadrze.”

Gareth Southgateselekcjoner reprezentacji Anglii

Przed 26-letnim napastnikiem zatem niezwykle trudne i odpowiedzialne zadanie. Po przeciwnościach, które spotkały go w ostatnich latach, tym razem podłoże będzie znacznie przyjemniejsze. Ponownie wszystko będzie zależało od niego, jego pracy i determinacji. Nie ma wątpliwości, że wszyscy na Wyspach mocno wierzą w jego umiejętności. Inaczej, na pewno nie znalazłby się w pierwszym składzie kadry na towarzyski mecz z USA. Snajper Bournemouth odwdzięczył się za to zaufanie w najlepszym możliwy sposób, gdy w drugiej części gry zmusił do kapitulacji Brada Guzana.

To trafienia spotkało się z wielkim entuzjazmem nie tylko na Wyspach. Nie mogło być inaczej, wszak wszyscy lubią takie filmowe scenariusze: najpierw trudna walka w dzieciństwie, aby w ogóle trenować, później szereg problemów zdrowotnych, a teraz wyczekiwana nagroda.


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *