C9WtB11VoAAjRcf

Przed rozpoczęciem sezonu wydawało się, że Marco Asensio może mieć całkiem duży wpływ na poczynania Realu Madryt ze względu na podejście Zinédine’a Zidane’a do młodych graczy. Obecnie 21-latek nie jest pewien miejsca w wyjściowej jedenastce, lecz na pewno nie brakuje mu umiejętności, aby decydować o losach stołecznej drużyny. Czy wychowanek RCD Mallorca jest już gotów do regularnych występów na równym, wysokim poziomie i czy doświadczone trio BBC ma się czego obawiać?

Mocny początek

Hiszpan po powrocie z wypożyczenia do Espanyolu otrzymał szansę gry w Superpucharze Europy. Przeciwko Sevilli wystąpił nawet w wyjściowym składzie i już w 21. minucie fantastycznym strzałem z dystansu wyprowadził swój zespół na prowadzenie, a Real po dogrywce ostatecznie mógł wznieść do góry puchar.


Co ciekawe, młodzieżowy reprezentant Hiszpanii miał niezwykłe szczęście do debiutów. Niespełna dwa tygodnie po triumfie nad Andaluzyjczykami drużyna przystąpiła do inauguracji rozgrywek ligowych, a pierwszym rywalem był Real Sociedad. Asensio ponownie mógł liczyć na miejsce w wyjściowej XI i znowu wpisał się na listę strzelców.

Trochę dłużej musiał poczekać na zasmakowanie w Lidze Mistrzów, gdyż w pierwszych dwóch meczach fazy grupowej znalazł się poza kadrą i dopiero w potyczce z Legią nadarzyła się okazja do debiutu w najbardziej prestiżowych rozgrywkach, który również okrasił golem. Jeszcze lepiej wyglądał jego pierwszy mecz dla Realu w ramach Copa del Rey. Słabiutki CyD Leonesa był tylko tłem dla potentata, który rozgromił rywala na jego terenie aż 7:1, a młody piłkarz dwukrotnie pokonał golkipera.

W pierwszej części sezonu mógł liczyć na sporą liczbę występów, w tym także jako gracz podstawowy. Jedną z przyczyn była kontuzja Cristiano Ronaldo, który zwolnił miejsce w ofensywie. Wydawało się, że bliżej zastąpienia Portugalczyka jest uczestnik EURO 2016 Lucas Vázquez lub preferowani do gry w środku pola Isco i James Rodríguez. Przebojowy młodzian pokazał jednak, że nie ciąży na nim presja związana z konkurencją przeciwko wielkim nazwiskom, a i pewne doświadczenie ligowe zebrane na Estadi Cornellà-El Prat nie czyniło z niego żółtodzioba na poziomie Primera División.



Naciągana rola BBC?

Fanatycy piłki nożnej słysząc litery „BBC” najpierw myśli o ofensywnym tercecie z Madrytu, a dopiero później o brytyjskiej stacji telewizyjnej. Gareth Bale, Karim Benzema i Ronaldo tworzą ogromną siłę rażenia, ale są również produktem marketingowym, który napędza machinę sprzedażową Los Blancos. Dodatkowo trio toczy pojedynki na różnych niwach z napastnikami Barcelony, tworzącymi MSN. O ile Messi, Suárez i Neymar są motorami napędowymi Dumy Katalonii, tak coraz częściej słychać głosy, ze Real radzi sobie lepiej, kiedy niekoniecznie występują wyżej wymienieni gracze.

W obecnym sezonie doszło do ośmiu spotkań Królewskich, kiedy w wyjściowym składzie nie znaleźli się Bale, Benzema oraz Ronaldo. Efektem było siedem zwycięstw i remis oraz fantastyczny bilans bramkowy 32:13. Aby być ścisłym, należy zaznaczyć, że trzynaście z tych trafień miało miejsce w dwumeczu Pucharu Króla z Leonesą, lecz nie sposób deprecjonować dziewięciu goli w trzech potyczkach z Sevillą. Podopieczni Jorge Sampaoliego, oprócz wcześniej wspomnianego meczu o Superpuchar Europy, tracili dwukrotnie po trzy bramki w ćwierćfinale Copa del Rey.


Najświeższym takim przypadkiem była sobotnia potyczka ze Sportingiem Gijón, która zakończyła się zwycięstwem Królewskich 3:2 i pozwoliła utrzymać przewagę nad Barceloną, która jest ważna w kontekście zbliżającego się meczu obu ekip w Madrycie. Marco wystąpił w każdym z tych spotkań, a jego dorobek to cztery bramki oraz dwie wypracowane skuteczne akcje kolegów. To oznacza, że tylko w tych ośmiu występach zaliczył tyle samo trafień, ile w pozostałych dwudziestu spotkaniach.


BBC czy ABC?

Ronaldo jest jedną z ikon dzisiejszego Realu i mimo 32 lat na karku, nie wydaje się, żeby wkrótce miał ustąpić komuś miejsca. Kontrakt Portugalczyka obowiązuje do 2021 roku, a gracz zdradził, że właśnie na Santiago Bernabéu chciałby zakończyć swoją karierę piłkarską. Niżej jednak stoją notowania Karima Benzemy oraz Garetha Bale’a. Szczególnie Walijczyk targany kontuzjami może okazać się w bliższej lub dalszej przyszłości tym, który przegra rywalizację z Asensio.

Były gracz Tottenhamu w trwającej temporadzie zdołał uzbierać zaledwie osiemnaście ligowych występów na trzydzieści jeden możliwych. Wszystko przez kontuzję kostki, która wyeliminowała go z gry od końcówki listopada do lutego. Doświadczył również mniej groźnego urazu stawu biodrowego, a dwa mecze przegapił z uwagi na obejrzenie czerwonej kartki w pojedynku z Las Palmas. Skrzydłowy najpierw bezsensownie uganiał się za Jonathanem Vierę, podcinając go, a po zatrzymaniu akcji mocno odepchnął rywala.

Zaledwie jeden mecz rozegrany mniej w Primera División ma bohater publikacji, ale czas przebywania na boisku jest znacznie mniejszy od Bale’a, który uzbierał 1389 minut wobec zaledwie 768 młodzieżowego reprezentanta La Roja. Nie przeszkadza to jednak młodszemu z tej pary notować osiągnięć dorównujących półfinaliście Mistrzostw Europy. Asensio zanotował 14 kluczowych podań, a jego konkurent, mimo dwukrotnie dłuższego czasu gry, tylko o 6 więcej. Podobnie wygląda zestawienie wykreowanych szans, gdzie Bale wygrywa tylko 22:15. Ponadto pochodzący z Balearów zawodnik może pochwalić się lepszą celnością podań – 87% wobec 79% gracza z Walii.


W niedawnym meczu w ramach ćwierćfinału Ligi Mistrzów Asensio musiał pogodzić się z rolą rezerwowego, ale w 59. minucie francuski szkoleniowiec posłał go do boju przy stanie 1:1. Wówczas zmienił właśnie Bale’a i wniósł nową jakość do gry zespołu, co przypieczętował asystą przy rozstrzygającym wynik trafieniu Cristiano Ronaldo. Dodatkowo 28-latek nabawił się kontuzji łydki, więc jego występ w rewanżu z Bawarczykami stanął pod znakiem zapytania. Najbliższe spotkania mogą okazać się kolejną szansą dla Asensio na potwierdzenie swoich umiejętności i przekonaniu trenera, aby ten postawił na niego nawet, gdy konkurenci są zdrowi.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *