Barella Inter

Końcówka poprzednich rozgrywek wywołała u niektórych sympatyków Nerazzurrich palpitacje serca. Mediolańczycy rzutem na taśmę zajęli czwarte miejsce w Serie A, dzięki czemu w nadchodzącym sezonie ponownie zagrają w Lidze Mistrzów. Steven Zhang, chiński prezes Interu, ma jednak świadomość, że nowa kampania przyniesie zupełnie inne wyzwania. Misję odbudowy potęgi 18-krotnego mistrza Italii powierzono Antonio Contemu, a wśród dokonanych już transferów wyróżnia się pewien młody pomocnik rodem z Sardynii.

Choć do startu ligi mistrzów świata z 2006 roku pozostał jeszcze miesiąc, to posunięcia włodarzy La Beneamata na rynku transferowym prezentują się imponująco.

 
Pozycja
Kwota transferu
Pozyskany z
Mecze w
Serie A
2018/19
Bramki w
Serie A
2018/19
Asysty w
Serie A
2018/19
Valentino Lazaro
PS
22 mln €
Hertha BSC
31
3
7
Diego Godin
ŚO
bez odstępnego
Atlético Madryt
30
3
1
Matteo Politano
PN
20 mln €
US Sassuolo Calcio
(transfer definitywny)
36
5
7
Eddie Salcedo
ŚN
8 mln €
Genoa CFC
(transfer definitywny)
25
12
3
Stefano Sensi
ŚP
5 mln €
(wypożyczenie)
US Sassuolo Calcio
28
2
4
Nicolò Barella
ŚP
12 mln €
(wypożyczenie)
Cagliari Calcio
35
1
4
Alessandro Bastoni
ŚO
powrót z wypożyczenia
Parma Calcio
24
1
0
Federico Dimarco
LO
powrót z wypożyczenia
Parma Calcio
13
1
0
George Puscas
ŚN
powrót z wypożyczenia
US Città di Palermo
33
9
3

Spośród wszystkich pozyskanych w letnim mercato zawodników zdecydowanie najwięcej uwagi poświęca się nowo przybyłemu do stolicy Lombardii Nicolò Barelli. Trudno jednak, aby było inaczej, wszak urodzony na Sardynii 22-latek to jedno z największych odkryć poprzedniego sezonu włoskiej elity. Rozgrywki 2018/19 stanowiły prawdziwy popis w wykonaniu reprezentanta Squadra Azzurra. Już zimą pojawiały się spekulacje, jakoby usługami Barelli były zainteresowane angielskie kluby.


Patrząc na profil taktyczny mierzącego 172 cm wzrostu piłkarza, w wielu aspektach gry może on przypominać właśnie środkowych pomocników grających w angielskiej Premier League. Zadziorny niczym Lucas Torreira, wszędobylski niczym N’Golo Kanté – nie są to bynajmniej porównania na wyrost, bowiem Barella w ubiegłym sezonie Serie A należał do absolutnej czołówki pod względem odbiorów i wygranych pojedynków. Warto jednak zaznaczyć, że Włoch nie ogranicza się do gry defensywnej. W Cagliari Calcio prowadzonym przez Rolando Marana najczęściej występował w systemie 1-4-3-1-2. Koncepcja taktyczna 56-letniego trenera pozwalała wychowankowi Rossoblu na dyktowanie tempa gry, a także schodzenie w boczne sektory boiska, gdzie odnajdował się doprawdy znakomicie. Pełnił wówczas funkcję mezzali, czyli jednego z dwóch zawodników ustawionych po bokach w tercecie środkowych pomocników.


Liczba wygranych starć indywidualnych na poziomie Serie A tylko potwierdza, że – choć nie dysponuje imponującymi warunkami fizycznymi – Barella nie unika kontaktowej gry i potrafi skutecznie uprzykrzać życie swoim rywalom. Dlaczego zatem uczestnik tegorocznych Mistrzostw Europy U-21 wybrał Inter Mediolan, a nie Manchester United czy londyńską Chelsea? Nauczony przykładem wspomnianego Torreiry, który po fantastycznym początku w Arsenalu z miesiąca na miesiąc wyglądał coraz słabiej, mógł uznać, że to jeszcze nie czas na podbój Wysp Brytyjskich. Co więcej, Barella to zadeklarowany kibic Nerazzurrich, toteż kiedy na horyzoncie pojawił się temat jego przenosin do Mediolanu, w wywiadzie dla Sky Sport Italia stwierdził:

„Czy widziałbym siebie w linii pomocy razem z Nainggolanem i Marcelo Brozoviciem u Antonio Contego? To byłaby świetna pomoc, więc tak!”

Transfer do Interu to dla młodego Sardyńczyka dodatkowe wyzwanie. Nowy menedżer Il Biscione znany jest bowiem z dość konserwatywnego podejścia do kwestii taktycznych. Preferujący ustawienie z trójką środkowych obrońców i dwoma wahadłowymi były selekcjoner reprezentacji Italii zwykł desygnować do gry w środku pola duet pomocników. Oznacza to, że rola Barelli na Stadio Giuseppe Meazza może być zupełnie inna niż ta, którą odgrywał na Sardegna Arena. Ponadto 22-letni centrocampista – mimo siedmiu występów w seniorskiej kadrze, a także udanego EURO U-21 – do tej pory nie spotkał się z presją, z jaką bezsprzecznie przyjdzie mu mierzyć się we włoskiej stolicy mody.

W mediolańskim klubie większa będzie również konkurencja. Stefano Sensi, którego Inter wypożyczył z Sassuolo, doświadczeni Radja Nainggolan, Roberto Gagliardini, Matias Vecino i Borja Valero, a także niekwestionowany król środka pola Nerazzurrich Marcelo Brozović to uznani pomocnicy na Półwyspie Apenińskim. Tym niemniej, ruch dokonany przez działaczy trzykrotnego triumfatora Champions League wydaje się transferowym strzałem w dziesiątkę.


Pozyskanie Sardyńczyka to przede wszystkim doskonałe posunięcie pod względem… psychologicznym. Interowi od dawna nie udało się sprowadzić młodego włoskiego piłkarza, o którego usługi walczyłoby pół ligi (rywalizację o podpis Barelli przegrała z mediolańczykami chociażby AS Roma – przyp. red.).

„Barella jest jednym z najlepszych graczy młodego pokolenia w Europie. To bardzo ważna inwestycja, Inter zrobił krok naprzód zapraszając go do składu.”

Marco Tardelli, mistrz świata z 1982 roku, dla La Gazzetta dello Sport

Przy Piazzale Angelo Moratti liczą, że 22-latek pójdzie w ślady Dejana Stankovicia, który od zawsze był jego idolem. Zmiana pracodawcy przez Barellę powinna wyjść na korzyść także reprezentacji dowodzonej przez Roberto Manciniego. Wszędobylski pomocnik już grając w Cagliari prezentował spore umiejętności, a transfer do czołowego zespołu pozwoli mu rozwinąć się jeszcze bardziej.

Sprowadzenie eks-gracza Casteddu było w klubie finansowanym przez Suning Holdings Group kluczową operacją podczas trwającego mercato. Transferu osobiście dopilnował Conte, który już w czerwcu wystawił laurkę swojemu nowemu podopiecznemu na łamach calciomercato:

„Barella to doskonały piłkarz. Ma niesamowity potencjał – jest dobry w odbierze, szybki, silny, dobrze radzi sobie w pojedynkach. To bardzo utalentowany pomocnik.”

Przed Nicolò Barellą niewątpliwie najtrudniejszy sezon w dotychczasowej karierze. Kapryśne i wymagające trybuny na Stadio Giuseppe Meazza będą oczekiwały od niego automatycznego wkomponowania się w tłoki machiny budowanej przez Antonio Contego. Czy wkraczającemu do świata wielkiego futbolu Włochowi uda się udźwignąć oczekiwania i podbić serca mediolańskiej publiczności? Odpowiedź już wkrótce…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *