1341-mini-3

Górnik Zabrze to rewelacja pierwszej części sezonu Ekstraklasy. Drużyna Marcina Brosza w głównej mierze opiera się na zawodnikach młodych, utalentowanych i wciąż znajdujących się na dorobku. Jednym z takich graczy jest Szymon Żurkowski, który przebojem wdarł się do pierwszego składu Trójkolorowych i miejsca nie oddał nawet po awansie Górnika do Ekstraklasy. Co więcej, najwyższą klasę rozgrywkową wziął szturmem, czym zachwycił wielu kibiców i ekspertów, imponując w szczególności swoją nieustępliwością i przygotowaniem fizycznym. Czy przy Roosevelta 81 rośnie kolejny nowy reprezentant Polski?

Adam Nawałka planował powołać 20-latka na listopadowe spotkania towarzyskie z Meksykiem i Urugwajem, jednak ostatecznie selekcjoner Biało-Czerwonych zrezygnował z tego pomysłu, „oddając” gracza do reprezentacji U-21. W młodzieżówce Żurkowski może liczyć na pewne miejsce w składzie – jest bowiem istotnym ogniwem drużyny Czesława Michniewicza, która walczy o awans na Mistrzostwa Europy.


W czym tkwi fenomen młodego pomocnika, którym zachwycają się media i kibice nad Wisłą? W głównej mierze jest zawodnikiem świetnie przygotowanym fizycznie, który w każdym meczu przebiega zdecydowanie najwięcej kilometrów z całego zabrzańskiego zespołu. Żurkowski jest typowym graczem w stylu box-to-box, który biega od bramki do bramki, podłączając się niemal do każdej akcji ofensywnej, a potem biorąc już aktywny udział w zadaniach defensywnych. Przykład? Choćby ostatni ligowy mecz Górnika z Lechem Poznań, który gospodarze wygrali 3:1. Wychowanek Mosiru Jastrzębie-Zdrój rozegrał pełne zawody, oddał trzy strzały (w odniesieniu do defensywnego pomocnika to doprawdy imponująca statystyka), stracił sześć piłek, zanotował cztery przechwyty i wygrał 52% pojedynków indywidualnych. Oprócz tego zdobył oczywiście piękną bramkę z dystansu i zaliczył asystę przy trafieniu Igora Angulo, idealnie wyczekując moment podania, tak aby Hiszpan nie znalazł się na pozycji spalonej.


Tym, nad czym Żurkowski musi szczególnie popracować jest dokładność podań. W meczu z Kolejorzem młodzieżowy reprezentant Polski zagrywał z celnością zaledwie 65%, co dla środkowego pomocnika jest wynikiem co najwyżej przeciętnym. Trzeba jednak zauważyć, że 20-latek nie jest zawodnikiem, który gra asekuracyjnie, podając głównie do boku czy do tyłu. Wręcz przeciwnie – zdecydowanie częściej przyśpiesza akcje aktualnego lidera Ekstraklasy lub przerzuca ciężar gry na skrzydła, gdzie piłkę w pole karne bardzo szybko dostarczają Rafał Kurzawa czy Damian Kądzior.

Żurkowski nie jest typowym przykładem defensywnego pomocnika, bowiem bardzo dobrze czuje się na połowie rywala. W każdym meczu odbiera przeciwnikom średnio ponad 4,5 piłki, a dodatkowo bardzo często wchodzi w drybling, który udaje mu się trzykrotnie na cztery próby. Wydaje się zatem, że były piłkarz Gwarka Zabrze to przedstawiciel nowej szkoły pomocników, którzy oprócz zadań ściśle destrukcyjnych mają o wiele większy wpływ na ofensywne poczynania swoich drużyn.

„Czuję się innym piłkarzem niż kilka miesięcy temu. Poczułem już więcej tej seniorskiej piłki. Na pewno jestem pewniejszy, ale wciąż jeszcze mam bardzo dużo do poprawy i razem ze sztabem trenerskim pracujemy nad tym. Każdemu jest miło, jak mówią o nim miłe rzeczy – to tylko jeszcze bardziej motywuje. Jeśli chodzi o reprezentację, to nikt mi tego nie może zagwarantować. Marzenia o powołaniu do kadry muszą być podparte bardzo ciężką pracą i oczywiście dobrą grą na boisku. Transfer? Menadżer ma swoją pracę do wykonania, ale w żadnym wypadku nie myślę w tej chwili o transferze. Chcę wykorzystać szansę, którą otrzymałem od trenera Brosza i osiągnąć z Górnikiem jak najwięcej. Jeśli kiedyś odszedłbym z Górnika, to chciałbym być tu dobrze zapamiętany”

Szymon Żurkowski w niedawnym wywiadzie dla Roosevelta81.pl

Przyszłość utalentowanego pomocnika Trójkolorowych rysuje się w jasnych barwach. Żurkowski na ten moment świetnie czuje się w Górniku, który oparty na wielu młodych graczach przewodzi ligowej stawce i gra najładniejszy futbol w LOTTO Ekstraklasie. Niemal pewne wydaje się zatem pozostanie w Zabrzu do końca sezonu piłkarza, który nie tak dawno uprawiał z pewnymi sukcesami… bejsbol. Jednak czy po zakończeniu obecnej kampanii Szymon będzie już gotowy na poważny transfer?

„Na Zachodzie koledzy z kadry mają inne rzeczy. Czasami może są to lepsze warunki, szkolenie czy lepsi zawodnicy, od których mogą się sporo nauczyć. Ale ja w Górniku nie mam prawa na coś narzekać. Szkolenie u nas jest naprawdę bardzo dobre i oczywiście są też w drużynie piłkarze, od których bardzo dużo czerpię”

Żurkowski w wywiadzie dla Roosevelta81.pl

W krajowych mediach od pewnego czasu pojawiają się plotki o rzekomym zainteresowaniu Żurkowskim ze strony Legii czy Lecha, jednak wydaje się, że jeśli obecny kadrowicz Czesława Michniewicza będzie przygotowany mentalnie i sportowo na wyjazd ze Śląska, to powinien spróbować sił w którejś z czołowych lig europejskich. Ze swoją etyką pracy, zaangażowaniem i kapitalną wydolnością 20-latek powinien sobie poradzić w znacznie bardziej wymagających rozgrywkach, gdzie dodatkowo mógłby się dalej rozwijać. Biorąc pod uwagę wiek i ograniczenia piłkarskie Krzysztofa Mączyńskiego, prawdziwym zbawieniem dla reprezentacji Polski może być w niedługim czasie nowoczesna „ósemka” Górnika, już teraz określana nobilitującym mianem „zabrzańskiego Koke”.


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *