SHENZHEN, CHINA - JULY 22:  Leonardo Bonucci of AC Milan looks on during the 2017 International Champions Cup China match between FC Bayern and AC Milan at Universiade Sports Centre Stadium on July 22, 2017 in Shenzhen, China.  (Photo by Lintao Zhang/Getty Images)

Transfer Leonardo Bonucciego miał być przysłowiową wisienką na torcie przy budowie nowego Milanu. 30-letni defensor szybko miał się stać nowym liderem Rossonerich, który doprowadzi mediolański klub do kolejnych sukcesów. Doświadczony reprezentant Włoch póki co nie potrafi jednak znaleźć swojego miejsca w stolicy Lombardii i podobnie jak cała drużyna Il Diavolo rozczarowuje.

Bonucci przez wiele lat był podstawowym stoperem Juventusu, gdzie współtworzył kultowe już trio BBC wraz z Giorgio Chiellinim i Andreą Barzaglim. W sezonie 2016/17 współpraca wychowanka Viterbese z trenerem i kolegami z zespołu zaczęła się jednak pogarszać, czego efektem między innymi kłótnie z Massimiliano Allegrim, przez które opiekun Bianconerich miał dać zarządowi klubu ultimatum w sprawie swojej przyszłości. Allegri postawił sprawę na ostrzu noża – na Allianz Stadium nie ma miejsca dla nas dwóch!


Ostatecznie włodarze Starej Damy zdecydowali się na bezpieczniejszy wariant i sprzedali stopera, a szczęśliwcem, który go przejął, okazał się AC Milan. W czerwono-czarnej części Mediolanu trwała właśnie kadrowa rewolucja, a sprowadzenie Bonucciego było zewsząd uważane za ogromny sukces. 40 mln €, jakie Il Diavolo wydali na renomowanego defensora, jawiły się niczym promocja dla napędzanego chińskimi pieniędzmi klubu.

Źródło: Sports Is My Soul
Źródło: Sports Is My Soul

Bonucci szybko stał się nowym liderem drużyny Rossonerich, przejmując pozycję głównodowodzącego mediolańską obroną. Początkowo Vincenzo Montella stosował formację 1-4-4-2, w której były zawodnik Juve ustawiany był obok Mateo Musacchio, Ricardo Rodrigueza i Andrei Contiego. Kiedy popularnemu „L’Aeroplanino” udało się stworzyć stabilną defensywę, z powodu kontuzji wypadł Conti, a szkoleniowiec Milanu przeszedł na ustawienie z trzema obrońcami. Tutaj rola Bonucciego jeszcze mocniej się uwypukliła, z czym dość nieoczekiwanie sam gracz zupełnie sobie nie radzi. Po ośmiu kolejkach Serie A oraz trzech spotkaniach w Lidze Europy Il Diavolo rozczarowują, a 30-letni Włoch obwiniany jest za utratę wielu goli.


Bonucci błyskawicznie stał się obiektem krytyki i medialnych kpin, ale nie bez powodu. Utytułowany stoper Milanu (siedmiokrotny mistrz Italii, trzykrotny zdobywca Pucharu i Superpucharu Włoch – przyp. red.) zaczął bowiem popełniać juniorskie błędy przy wyprowadzaniu, a nawet przyjmowaniu piłki. Od dłuższego czasu w środowisku narzeka się także na jego autorytarny styl bycia, narzucanie zdania pozostałym zawodnikom i ciągłe prowadzenie polemiki z trenerami. Z tego obrazu wyłania się obraz piłkarza, który zamiast stać się liderem nowej drużyny i wzorem dla wielu młodych graczy, sam ma problemy z ustabilizowaniem własnej gry.

„Myślę, że Milan już teraz żałuje sprowadzenia Bonucciego. Montella nie chciał zmieniać ustawienia drużyny na grę z trzema stoperami, jednak pojawienie się w klubie Bonucciego niejako zmusiło go do sięgnięcia po takie rozwiązanie. Myślę, że gdyby Massimiliano Mirabelli i Marco Fassone mieli możliwość cofnięcia się w czasie, to woleliby przeznaczyć te pieniądze na jakiegoś klasowego napastnika”

Pierpaolo Marino dla „Rai Sport”

Na niekorzystną ocenę transferu byłego obrońcy Interu wpływa również słabość całej defensywy Rossonerich. W bieżących rozgrywkach ligowych Milan stracił już 13 bramek i spora w tym „zasługa” Bonucciego. Co gorsza, w miniony weekend ekipa Montelli przegrała niezwykle prestiżowe Derby della Madonnina z Interem 2:3, głównie za sprawą błędów w kryciu 73-krotnego reprezentanta Squadra Azzurra.


Wielu obserwatorów i ekspertów winę za utratę pierwszego gola w niedzielnych derbach zrzuciło właśnie na barki Bonucciego, który nie upilnował wchodzącego w pole karne napastnika Nerazzurrich, Mauro Icardiego, a znajdujący się ostatnio w znakomitej dyspozycji Argentyńczyk nie miał problemów z wpakowaniem piłki do siatki.


W drugiej części gry sytuacja się powtórzyła – Icardi ponownie został pozostawiony bez opieki w polu karnym nominalnych gości i również w tym przypadku gwiazda Interu nie zmarnowała dogodnej sytuacji. W tej sytuacji znacznie większa krytyka spadła jednak na inny nowy nabytek Il Diavolo – Lucasa Biglię, który całkowicie zlekceważył snajpera Albicelestes i nie podążył za nim w szesnastkę. Rzut karny dla Interu w samej końcówce meczu spowodował natomiast sprowadzony przed sezonem z Wolfsburga Ricardo Rodríguez.


Jak widać nie tylko postawa Bonucciego jest problemem Milanu, aczkolwiek gdyby nie proste błędy 30-letniego stopera, dorobek punktowy Rossonerich byłby znacznie bardziej okazały. Leonardo rozczarował jednak swoją dyspozycją, wszak w Mediolanie miał z miejsca stać się nowym liderem drużyny, pewnym punktem linii obrony i tym samym przywrócić ekipę z San Siro na najwyższy europejski poziom. Milan już od kilku lat stara się bowiem nawiązać do swoich najlepszych lat, a przejęcie klubu przez chińskie konsorcjum miało tylko tę drogę skrócić.

„Bonucci stracił swoje punkty orientacyjne, głównie w trybie szkoleniowym, a on sam, ze swoim charakterem i charyzmą, nie potrafi dopasować się do stylu gry Milanu. Oczywiście trzy porażki z rzędu to już poważna sprawa. Derby były cudowne, pełne emocji, a Inter do tego spotkania nie zrobił na mnie wielkiego wrażenia”

Demetrio Albertini w rozmowie z „La Gazzetta dello Sport”

Początek przygody Bonucciego z Milanem okazał się zatem sporym rozczarowaniem, jednak trzeba pamiętać, że Włoch w drużynie Vincenzo Montelli przebywa zaledwie od kilkunastu tygodni. Tak mocno przebudowany zespół potrzebuje czasu, aby się zgrać i zacząć rozumieć na boisku. Tymczasem kibice Rossonerich i media ma Półwyspie Apenińskim coraz bardziej naciskają na zwolnienie szkoleniowca już teraz…


Bonucci gra obecnie znacznie poniżej poziomu, do którego przyzwyczaił przez wiele lat występów w koszulce Juventusu, jednak wciąż należy pamiętać, że to klasowy stoper, który w maju poprzedniego roku rywalizował z piłkarzami Realu Madryt w finale Ligi Mistrzów. Jego trudny charakter z pewnością nie ułatwia aklimatyzacji na Giuseppe Meazza, ale w czerwono-czarnej części miasta wierzą, że prędzej czy później 30-latek wróci do swojej optymalnej dyspozycji i stanie się liderem nowego Milanu z prawdziwego zdarzenia.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *