D0rXps9X0AI71HI

Pierwsze dni marca po raz kolejny zaszczepiły w serca kibiców reprezentacji Polski optymizm. Do początku eliminacji do przyszłorocznych Mistrzostw Europy pozostało już mniej niż trzy tygodnie, a w ten weekend bramkarzy rywali pokonali Robert Lewandowski, Dawid Kownacki, Tomasz Kędziora, a decydujące podania zaliczyli właśnie prawy defensor Dynama Kijów oraz Karol Linetty oraz Bartosz Bereszyński. Zapraszamy zatem na nasze tradycyjne podsumowanie klubowych występów Biało-Czerwonych, rywalizujących w najsilniejszych ligach Europy.

Serie A TIM Serie A

Zmagania w 26 kolejce włoskiej ekstraklasy zapoczątkował Krzysztof Piątek, którego Milan podejmował na San Siro Sassuolo. Stawka tej rywalizacji była ogromna, gdyż w przypadku zwycięstwa podopieczni Gennaro Gattuso mogli wyprzedzić Inter i awansować na trzecie miejsce w tabeli.

Mimo, że przeciwnik był znacznie niżej notowany niż Rossoneri, to gospodarze musieli włożyć sporo sił, aby zgarnąć pełną pulę. Napastnik reprezentacji Polski nie zdołał się co prawda wpisać się na listę strzelców, ale po faulu na nim czerwoną kartkę otrzymał Andrea Consigli.

To znacznie ułatwiło zadanie piłkarzom z Lombardii, co zauważyli także włoscy dziennikarze. „La Gazzetta dello Sport” napisała, że „podał tlen w decydującym momencie” i umieściła go nawet na okładce.


Drugi mecz z rzędu bez zdobyczy bramkowej nie był jedynym wydarzeniem, które mogło wywołać u Piątka zatroskanie. Dublet ustrzelił bowiem 36-letni(!) Fabio Quagliarella i wyprzedził go w klasyfikacji najlepszych strzelców. Na pocieszenie, przy obu napastnika Sampdorii Genoa asystowali Polacy.


W niedziele południe bolesnej porażki 0:3 z Torino zaznali Mariusz Stępiński i Paweł Jaroszyński, choć w podstawowym składzie zameldował się jedynie ten pierwszy. 23-letni napastnik pojawił się na murawie po godzinie rywalizacji, ale mimo oddał zaledwie jeden strzał i miał aż trzy straty.

To klęska sprawia zaś, że piłkarze z Werony mogą już spokojnie przygotowywać logistykę pod występy na niższym szczeblu.


Niewiele lepiej wygląda sytuacja Bologny, która w tej kolejce okazała się gorsza od Udinese i wciąż znajduje się w strefie spadkowej. Łukasz Skorupski zaliczył trzy skuteczne interwencje, ale to nie wystarczyło, aby wrócić z chociażby jednym punktem.

W doliczonym czasie gry na murawie Stadio Friuli pojawił się Łukasz Teodorczyk.


Ani jednej bramki nie doczekali się kibice w spotkaniu Genoi z Frosinone. Z dobrej strony pokazał się Bartosz Salamon, który został nawet wybrany najlepszych zawodnikiem tej rywalizacji!

Bez tytułu

W niedzielny wieczór oczy nie tylko włoskich kibiców zostały skierowane na Neapol, gdzie gospodarze podejmowali w hicie tego tygodnia Juventus. Od pierwszej minuty okazję do zaprezentowania swoich umiejętności dostali Arkadiusz Milik, Piotr Zieliński oraz Wojciech Szczęsny.

Batalia na Stadio San Paolo rozpoczęła się od przewagi gospodarzy, ale plany Carlo Ancelotti po pół godzinie poważnie zmącił fatalny błąd Kévina Malcuita i związana z nim czerwona kartka dla Alexa Mereta. Dodatkowo, wymuszona zmiana zakończyła występ Milika.


Osamotniony w wielu akcjach Zieliński pokazał się z dobrej strony, ale mimo wielu prób nie zdołał pokona kolegi z reprezentacji. Najbliżej tego był tuż po pierwszym trafieniu dla Starej Damy, gdy na jego drodze stanął słupek.




Premier LeaguePremier League logo

Ambitna postawa i prowadzenie po pierwszej połowie nie wystarczyło, aby Southampton wywiozło z Manchesteru chociażby jeden punkt. Tym razem bardzo przeciętnie zaprezentował się Jan Bednarek, który ze względu na przeciętne statystyki indywidualne, miał jedną z najniższych not w ekipie Świętych.

Bez tytułu

W znacznie lepszych nastroju weekend kończył drugi Polak w angielskiej elicie. West Ham pokonał na własnym obiekcie Newcastle i wciąż bardzo poważnie liczy się w grze o europejskie puchary. Łukasz Fabiański zaliczył nie tylko kolejne czyste konto, ale także dwie skuteczne interwencje. Tym samym, wciąż pod tym względem jest najlepszym bramkarzem w całej lidze.


Sky Bet Championship EFL_Championship.svg

W fantastycznym stylu swój mecz w tej kolejce wygrali piłkarze Leeds, którzy aż 4:0 rozbili na własnym obiekcie WBA i wysłali czytelny sygnał, że nie zamierzają składać broni w walce o awans.

Mateusz Klich pokazał się z dobrej strony i można nieco żałować, że żadna z jego trzech prób nie zakończyła się powodzeniem.


W dobrych nastojach marzec rozpoczęli także gracze Hull City, którzy odnieśli drugie zwycięstwo z rzędu. Niewielki wkład miał w nie Kamil Grosicki, dlatego otrzymał od serwisu Whoscored najniższą ocenę w zespole. Mimo to, opiekun rywali nie szczędził mu pochwał.


Wysokiej porażki doznali zaś zawodnicy QPR, którzy musieli uznać wyższość Brentfordu. Paweł Wszołek spędził na murawie 77 minut i zaimponował głownie w defensywie, z racji aż pięciu odbiorów i trzech wygranych pojedynków w powietrzu.


Bez zdobyczy punktów z delegacji wrócił także Bolton, który uległ Swansea. Z tego względu Paweł Olkowski, podobnie jak Bartosz Białkowski i Ipswich musi się już powoli przyzwyczajać do zbliżającego się wielkimi krokami widma degradacji. 29-letni prawy defensor ponownie zaprezentował się jednak co najmniej poprawnie i nie powinien mieć najmniejszych problemów ze znalezieniem nowego pracodawcy na tym samym poziomie rozgrywkowym.


Ligue 1 ll

W ten weekend Monaco miało wielką ochotę na odniesienie trzeciego zwycięstwa z rzędu, zwłaszcza, że rywal w postaci Angers także nie wywoływał specjalnego respektu.

Rywale świetnie weszli jednak w mecz i po pierwszej połowie prowadzili dwiema bramkami. Po przerwie, za sprawą Radamela Falcao podopieczni Leonardo Jardima doprowadzili do wyrównania, ale to był kres ich możliwości. Nieco lepiej tym razem zaprezentował się Kamil Glik, który do statystyk zapisał się trzema odbiorami, dwoma wygranymi pojedynkami w powietrzu oraz żółtą kartką.


Bundesliga

Stało się! Robert Lewandowski w spotkaniu z Borussią Mönchengladbach raził nieskutecznością, ale zdołał ostatecznie dwa razy zdołał pokonać Yanna Sommera i tym samym przeszedł do historii Bundesligi, jako najskuteczniejszy zagraniczny piłkarz.


Dodatkowo, zrównał się z dorobkiem z Luką Joviciem z Eintrachtu Frankfurt i na pozostałych rywali w walce o koronę króla strzelców może już patrzeć z góry.


Z perspektywy kibiców Bayernu ważniejsze niż wysokie zwycięstwo było to, że udało się zrównać punktami z Borussią Dortmund, która w tej kolejce niespodziewanie musiała uznać wyższość Augsburga. Był to kolejny mecz, w który bardzo bolesna okazał się nieobecność Łukasza Piszczka.


W niezgorszym nastroju niż kapitan kadry dowodzonej przez Jerzego Brzęczka kończył ten weekend Dawid Kownacki. 21-letni napastnik podobnie jak Marcin Kamiński znalazł się w podstawowym składzie Fortuny Düsseldorf i dwukrotnie zdołał skierować piłkę do siatki.


Tym samym, wysłał czytelny sygnał tym, który sugerowali, że jest zupełnie nieprzygotowany do gry w lidze Mistrzów Świata z 2014 roku.


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *