czejkdtveae1czt

Przez kilka dni zdołały już opaść emocje związane z niespodziewanym zwycięstwem Legii w ostatnim meczu fazy grupowej Ligi Mistrzów, które skutkowało tym, że także wiosną podopieczni Jacka Magiery będą mieć okazję do weryfikacji swoich umiejętności na arenie europejskiej. W poniedziałek Wojskowym przyszło śledzić losowanie kolejnego przeciwnika, a przekorny los sprawił, że ponownie jest nim Ajax Amsterdam!

Trzeba powiedzieć szczerze i zupełnie uczciwie – szukanie osób, które przewidywały, że Legioniści zdołają jeszcze awansować do Ligi Europy, pomimo wysokiej porażki na inaugurację z Borussią Dortmund, mogłoby się skończyć odnalezieniem takich perełek, jak wypowiedzi sprzed kilkunastu miesięcy, że zwycięzcą wyborów w USA zostanie Donald Trump. I w obu przypadkach należałoby mówić co najmniej o nadzwyczaj wybujałej wyobraźni bądź wczesnym stadium jakiejś bliżej niezweryfikowanej choroby psychicznej.

W przypadku Legii kluczowe okazało się powierzenie tej niezwykle wymagającej misji Jackowi Magierze, który odpowiednią modyfikacją ustawienia, a przede wszystkim umiejętnością dotarcia do piłkarzy sprawił, że jego podopieczni byli w stanie zremisować z Realem Madryt, strzelić cztery bramki BVB czy wreszcie w świetnym stylu zamknąć klamrą epizod pod tytułem ‚Champions League 2016/17’.

Niemalże równo z ostatnim gwizdkiem sędziego Gianlucy Rocchiego rozpoczęły się spekulacje na temat kolejnego przeciwnika ekipy z Łazienkowskiej. Jedni uważali, że jeśli się uczyć i rywalizować, to rzeczywiście z zespołami z najwyższej półki (Roma, Totthenham czy Szachtar).


Inni sugerowali, że lepiej trafić na rywala, z którym można nawiązać równorzędną walkę (Sparta Praga czy Osmanlıspor), co znacznie ułatwiłoby ewentualny awans i zdobycie cennych punktów do rankingu UEFA.


Byli też tacy, którym marzył się Ajax i okazja do rewanżu za ostatnie niepowodzenie…


My przedstawiliśmy już swoje zdanie oraz argumenty za każdą ze stron w poprzednim artykule.

Ostateczną wyrocznią jest jednak UEFA i ślepy los, który zdecydował połączyć w jedną parę Legię oraz właśnie zespół z Amsterdamu. Dla mistrzów Polski będzie to zatem znakomita okazja do rewanżu za wyeliminowanie przez de Godenzonen na tym samym etapie rozgrywek w sezonie 2014/15.


Będzie to również niezwykle ważne starcie dla Miroslava Radovicia, który odszedł z Legii właśnie tuż przed rywalizacją z 33-krotnym mistrzem Holandii. Transfer Serba do Chin wydatnie osłabił wówczas Wojskowych, którzy wyraźnie polegli w dwumeczu z Ajaxem nie strzelając przy tym ani jednej bramki.



Warto jednak zwrócić uwagę na to, że zespół z Amsterdamu, podobnie jak Legia, przeszedł w ostatnich latach prawdziwą metamorfozę.


Już na pierwszy rzut oka widać, że ekipę Ajaxu opuściło wielu zawodników, którzy do niedawna stanowili o sile tego zespołu. Jako pierwszego należy tutaj wymienić oczywiście Arkadiusza Milika, który zresztą dwukrotnie wpisał się na listę strzelców podczas rewanżowego pojedynku z Legią.

Poza nim ze stołecznym klubem pożegnali się między innymi Jasper Cillessen, który wybrał ofertę Barcelony czy Mike van der Hoorn, od lata reprezentujący barwy Swansea City. Każdy z nich stanowił wówczas mocny punkt de Joden. To wszystko spowodowało, że także na krajowym podwórku zespół z Amsterdamu przestał odnosić takie sukcesy, do których dotychczas przyzwyczaił swoich kibiców. Wystarczy bowiem wspomnieć, że ostatnie dwa sezony ligowe Ajax kończył za plecami odwiecznego rywala – PSV Eindhoven. Obecnie podopieczni Petera Bosza również zajmują drugie miejsce w tabeli Eredivisie. Tym razem jednak liderem jest Feyenoord Rotterdam.


Rewolucję przeszedł także zespół z Łazienkowskiej. Ze składu, który rywalizował z Ajaxem w lutym 2015 w rewanżowym pojedynku, w wyjściowym składzie wystąpiło zaledwie pięciu piłkarzy, który cały czas biegają z „eLką” na koszulce: Jakub Rzeźniczak, Łukasz Broź, Michał Kucharczyk i Tomasz Jodłowiec oraz Guilherme, który wówczas grał jednak na lewej stronie bloku defensywnego.


Na koniec spójrzmy jeszcze, jak prezentują się pozostałe pary 1/16 Ligi Europy.


A jak Wy oceniacie losowanie Legii i jej szanse w rywalizacji z Ajaxem? Zapraszamy do dyskusji w komentarzach!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *