Jedenastka piłkarzy Premier League, na których warto zwrócić uwagę w sezonie 2017-18 - foto główne

Siadamy głęboko w fotelach, zapinamy pasy i startujemy! To powitanie Andrzeja Twarowskiego zna już chyba każdy kibic Premier League. Rozpoczynamy wyczekiwaną kampanię 2017/18, której waga będzie tym większa, że stanowi ona preludium do dania głównego całego czterolecia w futbolu – czerwcowego mundialu w Rosji. Z tej okazji przygotowaliśmy jedenastkę zawodników, którzy w tym sezonie mają szansę podbić ligę angielską.

W naszym zestawieniu próżno szukać nazwisk Moraty, Salaha, Bakayoko czy Mendy’ego. Postanowiliśmy bowiem zaproponować drużynę złożoną z nowych zawodników, którzy nie są jeszcze tak dobrze znani szerszej publiczności. Kryterium wyboru ograniczyło się do dwóch punktów:

1. Piłkarze, którzy mimo debiutów w Premier League dopiero próbują wypłynąć na szerokie wody.

2. Piłkarze nie mający jeszcze na swoim koncie choćby minuty na poziomie angielskiej ekstraklasy.

Krótko mówiąc, prezentujemy graczy, którzy w niedalekiej przyszłości mają szansę zaskoczyć na plus. Wszak trudno spodziewać się, by chociażby 19-letni Dominic Solanke już w tej kampanii został królem strzelców jednej z najsilniejszych lig na świecie…

Jedenastka piłkarzy z Premier League, którzy mogą stać się objawieniami w rozgrywkach 2017-18 - grafika

BR: Mathew Ryan (25 lat, Brighton & Hove Albion)

Mathew Ryan Fanpage
Źródło: Mathew Ryan Fanpage

Australijski golkiper już od ponad czterech lat gra w Europie. Polscy kibice mogą go pamiętać m.in. z pamiętnych bojów Śląska Wrocław z belgijskim Club Brugge w eliminacjach Europa League. W sierpniu 2013 roku Ryan przepuścił w dwumeczu cztery bramki, ale późniejsza kariera golkipera z Antypodów potoczyła się zdecydowanie lepiej niż chociażby przygoda z piłką bohatera tamtych spotkań – Waldemara Soboty.

Dobra gra w lidze belgijskiej zaowocowała transferem do próbującej wstać z kolan Valencii. Przez półtora roku w barwach Nietoperzy udało mu się zagrać jedynie w 23. spotkaniach, a ostatnie sześć miesięcy spędził na wypożyczeniu w KRC Genk. Tam sytuacja 25-latka uległa znacznej poprawie. Na Luminus Arena był podstawowym golkiperem, więc po powrocie do Hiszpanii nie musiał się martwić, że w przypadku ponownego odrzucenia nie znajdzie nowego pracodawcy.

1 lipca Ryan zamienił słoneczną Hiszpanię na angielskie Brighton, gdzie przed laty bramkarzem był chociażby nasz Tomasz Kuszczak. W zespole beniaminka 31-krotny reprezentant Australii w końcu może znaleźć swoje miejsce na ziemi. Najpierw będzie musiał jednak wygrać rywalizację z doświadczonym Dinem Nikim Mäenpää. Jeżeli dojdzie do swojej optymalnej dyspozycji, powinien na dłużej zadomowić się w Premier League. Na razie od takowej jest jednak dość daleki…


PS: Trent Alexander-Arnold (18 lat, Liverpool FC)

Źródło: Goal.com
Źródło: Goal.com

Osiemnastoletni Anglik to nominalny prawy obrońca, ale ze względu na ustawienie naszej jedenastki ustawiamy go na wahadle. Urodzony w Liverpoolu zawodnik jest wychowankiem klubu z Anfield i powoli staje się wizytówką akademii LFC. Już w poprzednim sezonie Jürgen Klopp dawał szanse utalentowanemu wychowankowi The Reds. We wszystkich rozgrywkach Alexander-Arnold rozegrał aż dwanaście meczów i choć uzbierał ledwie 590 minut, to kiedy już pojawiał się na boisku, nie zawodził.


Były szkoleniowiec Borussii Dortmund wiąże z nastoletnim defensorem spore nadzieje, o czym świadczy fakt, że w meczach przygotowawczych regularnie wychodził w wyjściowej jedenastce. Wygląda na to, że kontuzjowany obecnie Nathaniel Clyne może mieć po powrocie z rehabilitacji nie lada problem z wygryzieniem ze składu młodszego kolegi, którego największymi atutami są szybkość i dynamika. Jeżeli wszystko potoczy się pomyślnie, kandydat do gry na prawej stronie reprezentacji Anglii przez długie lata.


ŚO: Florian Lejeune (26 lat, Newcastle United)

Źródło: chroniclelive.co.uk
Źródło: chroniclelive.co.uk

Zawodnik, którego kariera zaczęła się rozwijać stosunkowo późno, a przyspieszyła dopiero w sezonie 2014/15, kiedy w barwach drugoligowej hiszpańskiej Girony Francuz rozegrał 38. spotkań. Kolejne rozgrywki, również z bilansem 38. meczów na koncie, sprawiły, że szefowie Eibaru nie zawahali się wydać na Lejeune 1,5 mln €. Co ciekawe, pieniądze te trafiły nie do Girony, lecz na… Etihad Stadium. 28 sierpnia 2015 roku, a więc po pierwszym niezłym sezonie w barwach Girony, The Citizens zapłacili za rosłego stopera 300 tys. €, ale natychmiast wypożyczyli go do poprzedniego klubu. Jako że w zespole Guardioli Florian nie miałby szans na grę, działacze Manchesteru City bez żalu oddali go do ekipy z Baskonii.

Poprzedni sezon był dla Lejeune najlepszym w karierze – rozegrał 34 spotkania na poziomie LaLiga i był wyróżniającą się postacią zespołu Rusznikarzy. Eibar zajęło 10. miejsce w ligowej hierarchii, więc niemal pewnym było, że nie utrzyma w składzie 26-letniego defensora.


4 lipca Newcastle United zaprezentowało swój nowy nabytek, a kwota transferu wyniosła aż 10 mln €. Piłkarz, którego dużymi atutami są umiejętność czytania gry i gra głową, wkrótce będzie miał szansę wybiec na Etihad Stadium, tyle że w czarno-białej koszulce Newcastle United.


ŚO: Jaïro Riedewald (20 lat, Crystal Palace)

Źródło: Crystal Palace
Źródło: Crystal Palace

Trzykrotny reprezentant Oranje po trzech latach opuszcza Ajax, którego jest wychowankiem. Na Riedewalda od dawna ochotę miały poważniejsze kluby, ale na Amsterdam Arena czekali na odpowiednią ofertę. 9 mln €, jakie na 20-latka wydał Crystal Palace, w dzisiejszej dobie na nikim nie robi już wrażenia, niemniej Holender może okazać się dla Orłów sporym wzmocnieniem.

Główną zaletą Riedewalda jest wszechstronność. Jego nominalna pozycja to środek obrony, ale z powodzeniem może występować także na lewej stronie defensywy bądź grać jako klasyczna „szóstka”. Przede wszystkim jest jednak lewonożnym obrońcą, a takich w dzisiejszym futbolu jak na lekarstwo. O wyjściową jedenastkę Jaïro będzie konkurował na Selhurst Park z doświadczonymi Jamesem Tomkinsem, Scottem Dannem czy Damienem Delaneyem. W bocznych sektorach jego rywalami do miejsca w składzie będą także znacznie bardziej ograni w profesjonalnej piłce Patrick van Aanholt i Jeffrey Schlupp.


ŚO: Nathaniel Chalobah (22 lata, Watford FC)

Źródło: Watford FC
Źródło: Watford FC

Doprawdy ciężko pojąć, z jaką łatwością Chelsea pozbyła się Nathaniela Chalobaha. Tylko 6,3 mln € wyłożyły Szerszenie z Vicarage Road za usługi 41-krotnego reprezentanta angielskiej młodzieżówki. W poprzednim sezonie 22-latek udowodnił, że może stanowić ważne ogniwo w układance Antonio Contego. Włoski szkoleniowiec dawał mu szanse gry, a Chalobah nie zawodził. Wszyscy fani Premier League z pewnością pamiętają fantastyczną asystę, jaką zanotował w meczu przeciwko Leicester City przy golu Victora Mosesa.


Piłkarz urodzony w Greentown (stolica Sierra Leone – przyp. red.) także jest graczem bardzo wszechstronnym. Może występować zarówno w drugiej linii, jak i na pozycji centralnego obrońcy. Warto podkreślić, że dla 22-letniego Anglika to już druga przygoda z Watfordem. W sezonie 2012/13 Chalobah był wypożyczony z zespołu The Blues na Vicarage Road – wówczas zanotował 42 spotkania i zdobył pięć bramek. Teraz powraca do drużyny The Hornets jako dużo bardziej dojrzały zawodnik, który wraz z Étiennem Capoue może stworzyć w środku pola jeden z ciekawszych duetów w całej lidze.


LS: Christian Atsu (25 lat, Newcastle United)

Źródło: GhanaManSports
Źródło: GhanaManSports

To już ostatni dzwonek, by lewoskrzydłowy z Ghany zrobił karierę, jaką wróżono mu jeszcze przed czterema laty. Wówczas – najpierw w barwach FC Porto, a następnie holenderskiego Vitesse – potrafił zadziwiać całą piłkarską Europę. Sęk w tym, że od 2013 roku Atsu wciąż tułał się po wypożyczeniach, a jego karta zawodnicza aż do 1 lipca tego roku należała do Chelsea. Przebojowy, mierzący 172 cm wzrostu skrzydłowy nie zadebiutował jednak w zespole The Blues i sfrustrowany kolejnymi wypożyczeniami zdecydował się w końcu definitywnie opuścić Stamford Bridge.


7,5 mln € to rozsądna kwota, jaką na 25-latka wydało Newcastle United. Ghańczyk pozostał zatem na St James’ Park, gdzie występował także w poprzednim sezonie, jakżeby inaczej, będąc wypożyczonym z Chelsea. 32 mecze, 5 goli i 3 asysty to bilans mocno przeciętny jak na gracza stricte ofensywnego, ale jeżeli kiedykolwiek 53-krotny reprezentant swojego kraju ma odpalić, to chyba właśnie teraz. Atsu może być jednym z najbardziej przebojowych zawodników w tym sezonie Premier League, zwłaszcza że charakterystyką przypomina błyskotliwego Wilfrieda Zahę.



ŚP: Isaac Hayden (22 lata, Newcastle United)

Źródło: Newcastle United FC
Źródło: Newcastle United FC

Defensywny pomocnik Srok w poprzednim sezonie należał do absolutnie kluczowych zawodników w jedenastce Beníteza. 33 mecze na zapleczu Premier League sprawiły, że w zespole beniaminka to właśnie Hayden będzie jednym z najbardziej godnych uwagi piłkarzy.


Wysoki, wszak mierzący aż 188 cm Anglik trafił nad rzekę Tyne przed rokiem z młodzieżowej drużyny Arsenalu. Zaledwie 2,5 mln €, jakie wyłożyło na niego Newcastle, jawi się dziś jako złota okazja. Rozwój 22-latka przebiega szybciej niż ktokolwiek mógł się spodziewać i niewykluczone, że po dobrym sezonie w barwach The Magpies akces po jego usługi złożą znacznie możniejsze i renomowane kluby. Przed Haydenem sezon prawdy, bowiem doskonała gra w zespole NUFC może zaowocować nawet powołaniem do dorosłej reprezentacji, która w czerwcu pojedzie do Rosji na Mistrzostwa Świata.


ŚP: Ruben Loftus-Cheek (21 lat, Crystal Palace)

Źródło: Crystal Palace
Źródło: Crystal Palace

Pochodzący z Jamajki zawodnik być może jest obecnie najbardziej utalentowanym angielskim piłkarzem, ale jego harmonijny rozwój brutalnie wyhamowały kontuzje. Jedna z nich wyeliminowała go nawet z udziału w tegorocznym UEFA EURO U-21 rozgrywanym nad Wisłą.


Poprzedniego sezonu Loftus-Cheek, mimo rozegrania aż 13 spotkań na poziomie Premier League w barwach Chelsea, z pewnością nie zaliczy do udanych. Żmudna rehabilitacja po urazie sprawiła, że udało mu się uzbierać jedynie trzydzieści minut w sześciu ligowych spotkaniach. Wprowadzany przed dwoma laty na Stamford Bridge przez José Mourinho pomocnik imponował nie tylko walorami w rozegraniu piłki, ale także ofensywnymi wejściami. Wielu fanów The Blues spodziewało się, że w rozpoczynającej się kampanii wychowanek mistrza Anglii zostanie w zespole Antonio Contego i będzie coraz śmielej pukał do pierwszego składu. Tymczasem Włoch zdecydował się wypożyczyć go do lokalnego rywala z Selhurst Park, gdzie problemów z grą Loftus-Cheek mieć nie powinien. Kandydat do odkrycia sezonu, jeżeli tylko ustabilizuje formę i będzie w pełni sił.


ŚP: Roque Mesa (28 lat, Swansea City)

Źródło: Mundo Deportivo
Źródło: Mundo Deportivo

Poważna kariera Kanaryjczyka rozpoczęła dopiero w 2011 roku, gdy trafił do pierwszego zespołu Las Palmas. Rozwój środkowego pomocnika postępował stopniowo, podobnie jak budowanie pozycji w rodzimej piłce klubowej przez zespół Los Amarillos. Od momentu, kiedy drużyna z Estadio Gran Canaria pojawiła się na arenie LaLiga, Roque Mesa był wyróżniającym się zawodnikiem.

Mierzący 171 cm piłkarz przez dwa lata gry w hiszpańskiej ekstraklasie opuścił tylko siedem spotkań, a cała gra Las Palmas kreowana była właśnie pod niego. Działacze Swansea City musieli więc sięgnąć nieco głębiej do kieszeni i zapłacić za 28-latka 12,5 mln €. U trenera Paula Clementa Mesa ma do spółki z Islandczykiem Sigurðssonem decydować o obliczu drugiej linii Łabędzi. Gracz z Półwyspu Iberyjskiego nie powinien mieć problemów z aklimatyzacją, gdyż na Liberty Stadium spotka dwóch rodaków: Àngela Rangela i Fernando Llorente.


ŚN: Dominic Solanke (19 lat, Liverpool FC)

Źródło: Goal.com
Źródło: Goal.com

Solanke od lat należał do wąskiego grona najbardziej utalentowanych napastników Chelsea. Dla młodzieżowych drużyn The Blues zdobył aż 35 goli, a przed dwoma laty, będąc wypożyczonym do holenderskiego Vitesse Arnhem, zanotował 7 trafień na poziomie Eredivisie. Rozwój 19-latka wyhamował wraz z pojawieniem się na Stamford Bridge Antonio Contego. Kiedy wydawało się, że w kampanii 2016/17 nastoletni Anglik w końcu otrzyma szansę debiutu w niebieskiej koszulce, włoski szkoleniowiec wciąż regularnie go pomijał.

1 lipca na zasadzie wolnego transferu Solanke przeniósł się więc do Liverpoolu. Na Anfield Road konkurencja wcale nie będzie mniejsza, ale młodzieżowy reprezentant Trzech Lwów może liczyć na szanse od Jürgena Kloppa. Niemiec chętnie stawia bowiem na młodzież, zatem mistrz świata do lat 20 nie pozostanie przez niego niezauważony.



ŚN: Tammy Abraham (19 lat, Swansea City)

Źródło: Complete Sports Nigeria
Źródło: Complete Sports Nigeria

Naszą jedenastkę zamyka inny zawodnik związany z Chelsea. Abraham w poprzednim sezonie był wypożyczony właśnie z drużyny The Blues do Bristol City. Na pozomie Championship zdobył aż 23 gole i nic dziwnego, że nie tylko londyńczycy, ale i cały kraj łączy z 19-letnim atakującym spore nadzieje. W rozpoczynającym się sezonie Tammy także będzie wypożyczony – tym razem do Swansea.


Wraz z nie zawsze skutecznym Feranando Llorente nowy nabytek Łabędzi ma stanowić o sile ataku walijskiego zespołu. Podobnie jak doświadczony Nawarczyk, Abraham jest zawodnikiem o bardzo dobrych warunkach fizycznych. O umiejętnościach mierzącego aż 190 cm wzrostu napastnika mogliśmy się przekonać w czerwcu, kiedy wraz z reprezentacją Anglii do lat 21 doszedł do półfinału MME rozgrywanych na polskich boiskach.