DUQKDnzXUAEeRZL

Kibice futbolu klubowego w wydaniu krajowym mogą być nieco rozczarowani, wszak zimowe okienko transferowe w Ekstraklasie przebiega do tej pory bardzo spokojnie. Na sam wierzchołek wysunęły się zatem przenosiny Jakuba Świerczoka do Łudogorca Razgrad i Jarosława Jacha do Crystal Palace. Bezsprzecznie obaj piłkarze zamieniają kluby na zdecydowanie lepsze, ale czy taka decyzja, podjęta niemal w przededniu najważniejszej imprezy czterolecia, okaże się dla nich korzystna?

Jako pierwszego na tapet bierzemy Świerczoka. 25-letni napastnik ma za sobą kapitalną rundę jesienną w barwach Zagłębia Lubin, dla którego w 21. ligowych meczach zdobył 16 bramek, czym zapracował na powołanie od Adama Nawałki. W spotkaniach towarzyskich z Urugwajem i Meksykiem były snajper Polonii Bytom pokazał się co prawda z przeciętnej strony, jednak z pewnością jego sytuacja w najbliższym czasie będzie monitorowana przez selekcjonera i sztab szkoleniowy Biało-Czerwonych. Na korzyść Świerczoka działa przede wszystkim fakt, iż reprezentacji Polski brakuje solidnych napastników, oczywiście za wyjątkiem fenomenalnego Roberta Lewandowskiego.


Z dużą dozą pewności można stwierdzić, że gdyby były zawodnik Górnika Łęczna czy GKS-u Tychy został w Ekstraklasie, to dokładając kilka bramek na wiosnę niemal na pewno poleciałby z drużyną narodową na czerwcowy mundial do Rosji. Tymczasem sam zainteresowany zdecydował się na ryzykowny ruch i nieco zaskakujące przenosiny do ekipy lidera bułgarskiej ekstraklasy. Przenosiny, które dobitnie pokazały, że coraz bardziej egzotyczna staje się liga polska, a nie wyśmiewane przez niektórych rozgrywki w Kazachstanie, Danii czy właśnie Bułgarii.


Niewątpliwym plusem takiego ruchu jest możliwość występowania na wiosnę w europejskich pucharach (w Lidze Europy piłkarzy Łudogorca czeka starcie z Milanem – przyp. red.) oraz walka o mistrzostwo. W drużynie popularnych Orłów nasz napastnik nie będzie miał jednak łatwego zadania. Jego głównym rywalem do gry w pierwszym składzie będzie bowiem doświadczony Rumun Claudiu Keșerü, który w trwającej kampanii Parva Liga zdobył 10 bramek i zanotował 6 asyst. 22-krotny reprezentant Tricolorii jest jednak wszechstronnym zawodnikiem, więc szkoleniowiec Dimitar Dimitrov może z powodzeniem wystawiać go również na lewym skrzydle czy na pozycji ofensywnego pomocnika.

Drugim kontrkandydatem, który do tej pory często wystawiany był na środku ataku w zespole aktualnego mistrza Bułgarii, jest 24-letni Vura – autor siedmiu ligowych trafień w bieżącym sezonie. Holender także może pełnić rolę skrajnego pomocnika, a trzeba pamiętać, że trener Łudogorca preferuje formację 1-4-2-3-1, zatem w wyjściowym składzie jest miejsce wyłącznie dla jednej klasycznej „dziewiątki”. Patrząc jednak na boiskową charakterystykę zawodników klubu z Razgradu łatwo można zauważyć, że tylko Świerczok zalicza się do grona typowych snajperów. Reszta napastników z powodzeniem może grać na innych pozycjach w ataku, więc droga do pierwszej jedenastki Оrłów stoi przed Polakiem otworem. Jeżeli na wiosnę tyszanin potwierdzi dobrą dyspozycję z jesieni i strzeli kilka bramek dla nowego zespołu, to z pewnością Adama Nawałka bardzo mocno rozważy wysłanie mu powołania na Mistrzostwa Świata 2018.


W znacznie trudniejszej sytuacji znajduje się Jarosław Jach, który Zagłębie Lubin zamienił na Crystal Palace. Od dawna angielska Premier League stanowi dla naszych rodaków ogromne wyzwanie, o czym na własnej skórze od początku tego sezonu boleśnie przekonuje się Jan Bednarek. Były stoper Lecha Poznań ciągle czeka na ligowy debiut w barwach Southampton FC i mimo pewnej dozy optymizmu Jacha może spotkać podobny scenariusz…


Uczestnik ubiegłorocznych Młodzieżowych Mistrzostw Europy trafia do drużyny, która w obecnych rozgrywkach spisuje się co najwyżej przeciętnie (25 punktów po 24. kolejkach – przyp. red.), jednak nie oznacza to, że od razu dostanie miejsce w pierwszej jedenastce. W wyjazdowej potyczce przeciwko Arsenalowi (1:4) parę stoperów stanowił duet Martin Kelly – James Tomkins. Rehabilitację po kontuzji cały czas przechodzi natomiast były defensor Liverpoolu i Paris Saint-Germain, Mamadou Sakho, a na ławce rezerwowych menedżer Roy Hodgson ma jeszcze do dyspozycji doświadczonego, 36-letniego Damiena Delaneya oraz utalentowanego Holendra Jaïro Riedewalda. Sytuacja Jacha na starcie nie jest zatem zbyt komfortowa, a szansa na regularne występy w pierwszej drużynie The Eagles wydaje się wręcz iluzoryczna.


Jedynie plaga kontuzji i szybkie wskoczenie do kadry meczowej Palace, a następnie utrzymanie równego poziomu w kolejnych spotkaniach może sprawić, że wychowanek Lechii Dzierżoniów zakotwiczy na dłużej na Wyspach Brytyjskich. Jeżeli udałoby mu się jednak przedrzeć do pierwszej jedenastki londyńskiego zespołu, to znacznie wzrosną jego szanse na wyjazd na mundial, a nawet miejsce w galowym składzie Biało-Czerwonych na rosyjski turniej. Nawałka dalej planuje bowiem rozwijać ustawienie z trójką defensorów i właśnie w tym swojej szansy powinien upatrywać Jach.

„W tej chwili trudno przewidywać, co wydarzy się w ich życiu po zmianie otoczenia. Rozmawiałem z nimi o tych decyzjach jednak nikomu nie zamierzałem podpowiadać w temacie przyszłości klubowej. Miejmy nadzieję, że wszyscy zyskają. Jarek idąc do Premier League wskakuje na znacznie wyższy poziom pod każdym względem. To wielkie wyzwanie. Świetnie, jeśli się powiedzie. Czasem potrzeba jednak więcej czasu, żeby zbudować swoją pozycję w klubie. Zobaczymy – to już wybór zawodnika. Wszyscy doskonale wiedzą, kiedy jest mundial…”

Adam Nawałka o ruchach transferowych swoich kadrowiczów

Obaj zawodnicy postanowili podjąć ryzykowne decyzje. W obu przypadkach ewentualna wygrana jest jednak sporo warta, wszak nawet niepowodzenie na Zachodzie nie będzie jednoznacznie przekreślało ich szans na udział w Mistrzostwach Świata, zwłaszcza biorąc pod uwagę, jak uboga w wartościowych zmienników jest obecnie ławka rezerwowych reprezentacji Polski. Wystarczy tylko wspomnieć, że cały czas na powołania mogą liczyć niemal 32-letni Thiago Rangel Cionek (SPAL) czy niestrzelający bramek w duńskiej Superlidze Kamil Wilczek (Brøndby IF)…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *