DkWnVlyXcAYHlMG

W ostatnich miesiącach piłkarscy kibice znad Wisły musieli przełknąć niejedną gorzką pigułkę, która wywołała ogromny grymas na twarzy. Rozczarowujący występ Biało-Czerwonych na Mistrzostwach Świata w Rosji i kompromitacje rodzimych klubów na arenie europejskiej sprawiły, że wszyscy z wytęsknieniem wyczekiwali na powrót najsilniejszych lig na Starym Kontynencie. Osłodą na ostatnie niepowodzenia okazały się wyczyny tych, którzy mogą okazać się największymi beneficjentami zatrudnienia Jerzego Brzęczka na stanowisku selekcjonera reprezentacji Polski. Mateusz Klich zanotował drugie w tym sezonie ligowe trafienie na zapleczu angielskiej elity, a cztery bramki Krzysztofa Piątka zaprowadziły ekipę Genoi do kolejnej rundy Pucharu Włoch. Udany weekend zakończył się trzema golami Roberta Lewandowskiego, który poprowadził Bayern do premierowego trofeum w bieżących rozgrywkach. Zapraszamy na pierwsze w tym sezonie, niezwykle optymistyczne podsumowanie klubowych występów naszych stranierich!

Premier LeaguePremier League logo

Zmagania w najbogatszej lidze świata rozpoczęły się od piątkowego starcia Manchesteru United z Leicester City. W zespole Lisów próżno było jednak szukać Bartosza Kapustki. Wychowanek Tarnovii Tarnów, będący jednym z największych odkryć EURO 2016, zanotował zaledwie kilka krótkich epizodów podczas przygotowań do nowego sezonu i nie znalazł się choćby w kadrze meczowej.

Żadną nadzieją okazała się także sprzedaż Riyada Mahreza do Manchesteru City, gdyż jego miejsce na King Power Stadium błyskawicznie zajął występujący dotychczas w AS Monaco Rachid Ghezzal.

Źródło: LCFC.com
Źródło: LCFC.com

Jedyną szansą na regularne występy „Kapiego” będzie zatem wypożyczenie, ale koniecznie jest znalezienie lepszego kierunku niż ostatnio. Pobyt w Bundeslidze nie przyczynił się bowiem do wykonania nawet najmniejszego kroku do przodu przez 21-letniego pomocnika.

Z wielkimi nadziejami polscy kibice Premier League przystępowali zaś do niedzielnych pojedynków. Od pierwszej minuty na murawie pojawił się jednak jedynie Łukasz Fabiański. Byłego bramkarza Swansea City czekało od razu niezwykle trudne zadanie – powstrzymanie jednego z głównych kandydatów do mistrzostwa. Mimo że Liverpool zmusił go do kapitulacji aż czterokrotnie, to Polak popisał się kilkoma udanymi interwencjami. Szczególnie mogła zaimponować efektowna parada po precyzyjnym uderzeniu Trenta Alexandra-Arnolda.


Jan Bednarek cały pojedynek z Burnley FC spędził wśród rezerwowych. Strzelec bramki w ostatnim grupowym meczu Biało-Czerwonych na rosyjskim mundialu występował w podstawowym składzie Świętych w większości meczów towarzyskich, ale na ostatniej proste musiał uznać wyższość Jacka Stephensa.


Sky Bet Championship EFL_Championship.svg

Jeszcze kilka tygodni temu większość ekspertów miała ogromne wątpliwości co do decyzji Mateusza Klicha. Były gracz Cracovii zdecydował się bowiem na powrót do Leeds United i walkę o miejsce w drużynie, którą objął ekscentryczny Marcelo Bielsa. Błyskawicznie okazało się, że 28-latek podjął fantastyczną decyzję. Na inaugurację zmagań zaplecza angielskiej elity Klich znakomicie odnalazł się w polu karnym i przytomnie wykończył akcję popularnych Pawi. W sobotę błysnął natomiast niezwykle precyzyjnym uderzeniem i już na samym początku rywalizacji z Derby County wyprowadził drużynę z Elland Road na prowadzenie.


W drugiej połowie do swojego dorobku tarnowianin dołożył jeszcze asystę i tym samym po dwóch pierwszych kolejkach Sky Bet Championship może poszczycić się niezwykłym bilansem.


Dobrą dyspozycję z zeszłego sezonu utrzymuje także Bartosz Białkowski. W weekend nie udało mu się wprawdzie zachować premierowego czystego konta, ale za to popisał się trzema skutecznymi interwencjami. To nie wystarczyło jednak do wywalczenia choćby punktu w konfrontacji z Rotherham United, dlatego jego Ipswich Town okupuje na razie dolne rejony tabeli.


Zmiana klubu znakomicie wpłynęła z kolei na formę Pawła Olkowskiego. Był defensor Górnika Zabrze czy 1. FC Köln może liczyć na regularną grę w barwach Boltonu, a solidny występ z Bristol City przypieczętował asystą. Niewykluczone, że wobec zakończenia reprezentacyjnej kariery przez Łukasza Piszczka przed wychowankiem Małejpanwi Ozimek pojawi się zupełnie niespodziewana szansa na powrót do kadry.


Znacznie trudniejsza jest zaś sytuacja Kamila Grosickiego i Pawła Wszołka. Obaj nie znaleźli się jeszcze ani razu w kadrze meczowej swoich ekip, dlatego niemal na pewno pożegnają się ze swoimi aktualnymi jeszcze w tym oknie transferowym.




Ligue 1 ll

Kamil Glik i jego AS Monaco rozpoczęło nowy sezon od wyjazdowego zwycięstwa z FC Nantes. 30-letni stoper rozegrał dobre zawody – zaliczył dwa odbiory i wygrał trzy pojedynki główkowe. Co warte odnotowania, to właśnie 60-krotnemu reprezentantowi Biało-Czerwonych trener Leonardo Jardim powierzył rolę kapitana.


Były zawodnik Torino nie był jedynym Polakiem, który rozpoczął w wyjściowym składzie pierwszą kolejkę francuskiej ekstraklasy. W jego ślady poszedł także Igor Lewczuk, który zaprezentował się bardzo przyzwoicie. Były legionista wygrał jeden pojedynek powietrzny i trzy razy odebrał piłkę rywalom. Girondins Bordeaux przez niemal cały mecz musiało jednak grać w osłabieniu i dość niespodziewanie przegrało na inaugurację 0:2 z RC Strasbourg.


W innym niedzielnym pojedynku Ligue 1 pełne 90 minut w otoczeniu rezerwowych spędził Rafał Kurzawa, który dopiero przed kilkoma dniami związał się umową z Amiens SC.


DFL-Supercup Superpuchar Niemiec logo

Jeszcze kilka dni temu wydawało się, że Robert Lewandowski rozpocznie pojedynek z Eintrachtem Frankfurt tylko na ławce. Ostatecznie, problemy zdrowotne z jakimi zmagał się Serge Gnabry sprawiły, że Niko Kovač postawił ostatecznie na kapitana reprezentacji Polski.

3-krotny król strzelców Bundesligi potrzebował zaledwie 21 minut, aby wykorzystać znakomite dośrodkowanie Joshui Kimmicha, zanotować pierwsze trafienie w tym sezonie i wyprowadzić Bawarczyków na prowadzenie


Po kolejnych pięciu miał już na koncie dublet, a w drugiej części gry przypieczętował swój świetny występ skompletowaniem hat-tricka. Dobitnie pokazał więc, że trwająca od wielu miesięcy saga transferowa z przenosinami do Realu Madryt w żaden sposób nie wpłynęła na jego dyspozycję.




Coppa Italia Coppa Italia logo

Trudno wyobrazić sobie lepszą aklimatyzację na Półwyspie Apenińskim! Krzysztof Piątek od samego początku letnich przygotowań imponował świetną skutecznością i bez większych problemów wywalczył sobie miejsce w podstawowym składzie Gryfonów. Ponadto były kadrowicz Marcina Dorny zbierał pochlebne recenzje i doczekał się już kilku dłuższych artykułów we włoskiej prasie.

Były snajper Cracovii dał swój popis także w trakcie oficjalnego debiutu, czyli potyczki z Lecce w krajowym pucharze. Piątek aż czterokrotnie zmusił bramkarza rywali do wyciągania piłki z siatki, cały swój imponujący dorobek zapisując już w pierwszej połowie!

Pierwsze niedzielne zmagania w Pucharze Włoch przyniosły również premierowe w kampanii 2018/19 oficjalne występy Thiago Cionka, Pawła Jaroszyńskiego i Mariusza Stępińskiego. SPAL i Chievo odniosły skromne zwycięstwa i awansowały do kolejnej rundy. Żaden z potencjalnych kadrowiczów niczym się jednak nie wyróżnił.

W niedzielny wieczór w wyjściowych składach pojawili się Dawid Kownacki, Karol Linetty, Łukasz Skorupski, Bartosz Salamon i Radosław Murawski.

Powody do zadowolenia mieli jednak tylko trzej pierwsi. Ich zespoły bez większego trudu zdołały odnieść zwycięstwa, choć obyło się to bez większego wkładu Polaków.


Jupiler Pro League

Sytuacja klubowa Łukasza Teodorczyka wciąż jest niezwykle skomplikowana. Krnąbrny napastnik Fiołków znajduje się na liście „do odstrzału” i znów nie znalazł się w kadrze meczowej Anderlechtu – tym razem na spotkanie z Royal Charleroi Sporting Club.

Cały czas nie wiadomo jednak, jakie plany ma wychowanek Wkry Żuromin. Jeszcze niedawno zapewniał, że zamierza zostać w Brukseli, ale wciąż jest tylko czwartym wyborem trenera Heina Vanhaezebroucka. Na domiar złego, wyjątkową skutecznością błyszczą główni rywale „Teo” do gry w ataku: Landry Dimata i Ivan Santini.


20-letni Jakub Piotrowski błysnął przed kilkunastoma dniami w europejskich pucharach, gdzie udało mu się zanotować dwie asysty, ale na ligowy debiut w barwach Genku młody torunianin wciąż musi jeszcze poczekać.


Alka Superliga

Kamil Wilczek w znakomitym stylu rozpoczął kolejną kampanię duńskiej ekstraklasy i w pierwszych czterech meczach zanotował trzy trafienia. W ten weekend nie udało mu się powiększyć dorobku strzeleckiego, a na osłodę została asysta przy – jak się okazało – honorowym trafieniu dla Brøndby IF w niezwykle prestiżowej rywalizacji z FC København (1:3).

Źródło: Brøndby IF
Źródło: Brøndby IF

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *