Polonizacja Palermo. Co czeka naszych rodaków w słonecznej Sycylii - foto główne 2

Na przestrzeni lat sporo było „polskich” klubów w Europie: Schalke 04 Gelsenkirchen, Borussia Dortmund czy w ostatnim sezonie SSC Napoli. Teraz ten trend podtrzyma US Città di Palermo. Nie jest to wprawdzie poziom wspomnianych drużyn, niemniej w kadrze Rosanero znajdzie się aż czterech reprezentantów Biało-Czerwonych.

Do Thiago Cionka, który na Stadio Renzo Barbera gra już półtora roku, dołączyli w ostatnich dniach przedstawiciele kadry U-21 prowadzonej jeszcze do niedawna przez Marcina Dornę: Radosław Murawski, Przemysław Szymiński i Paweł Dawidowicz. Cała trójka obrała kierunek na południe Włoch w jednym celu: rozwój. Czy będą w stanie podołać wyzwaniu w bardzo specyficznych warunkach? O tym przekonamy się wiosną przyszłego roku, a teraz skupmy się na analizie ich szans na grę w podstawowym składzie oraz możliwościach sycylijskiego klubu na szybki powrót do elity.




Palermo to od kilku lat miejsce, w którym można spodziewać się dosłownie wszystkiego, a już w szczególności wydarzeń złych, groteskowych – po prostu dziwnych. Maurizio Zamparini potrafił w jednym sezonie zmieniać trenerów dziewięciokrotnie, przy czym dwukrotnie wracać do tych samych ludzi! W marcu wydawało się, że nastąpił koniec jego rządów. Ekscentryczny 76-latek miał sprzedać udziały spółce, której twarzą został nie mniej kontrowersyjny Paul Baccaglini. Przez ponad sto dni były gwiazdor telewizyjny zasiadał na fotelu prezesa Palermo i roztaczał przed kibicami plany świetlanej przyszłości. Klub miał szybko wrócić do Serie A, zadomowić się w europejskich pucharach (najlepiej w Lidze Mistrzów), a w samym mieście miał powstać ogromny park rozrywki „Palermo Land”.

Kiedy pod koniec czerwca należało zapłacić za udziały, okazało się, że Amerykanin z włoskimi korzeniami jest… finansowym golasem! Schemat podobny do tego sprzed roku, który aż za dobrze poznali sympatycy krakowskiej Wisły. W takich oto okolicznościach do władzy powrócił Zamparini. Czy został przywitany chlebem i solą? Bynajmniej. Można wręcz odnieść wrażenie, że tifosi Rosanero woleliby zaakceptować mitomana i oszusta niż jego. Może jest to zbyt duża hiperbola, ale dzień po tym, jak przesądzony został powrót Zampariniego, w mieście pojawiło się kilkaset plakatów z jednym słowem: vattene (z wł. „wynoś się”).

195653431-095f66bb-d410-4549-9314-118c88d18c49

Nie jest więc żadnym zaskoczeniem, że na Stadio Renzo Barbera karnety na nowy sezon nie cieszą się popularnością – 31 lipca było ich sprzedanych dokładnie 386. Dla porównania: Cremonese miało ich na liczniku 818, Parma oraz Foggia po około 5500, a najlepsza w Serie B Cesena jeszcze o tysiąc więcej. Łagodnie mówiąc, póki co nie zanosi się raczej na bicie rekordów frekwencji na Sycylii. W zapełnieniu ponad 36-tysięcznego obiektu pomóc mogą tylko dobre wyniki zespołu, a te mimo wszystko są sporą niewiadomą.

Aquile, jak każdy spadkowicz, nie uniknęli upływu krwi. W szatni trener Bruno Tedino nie ma już m.in. lewego obrońcy Giuseppe Pezzelli czy środkowych defensorów Edoardo Goldanigi i Giancarlo Gonzáleza. Pomocnicy Bruno Henrique i Alessandro Gazzi także nie założą w najbliższym czasie różowej koszulki. Nietrudno zauważyć, że ważni gracze ubyli właśnie z formacji, w której grają nasi młodzieżowcy. Czy będzie im dzięki temu łatwiej? O tym w dalszej części, najpierw skończmy przegląd różowo-czarnego wojska, bo mimo wszystko kilka istotnych postaci na Sycylii pozostało. W kadrze Palermo wciąż są tacy ludzie, jak Andrea Rispoli (zabiega o niego Genoa – przyp. red.), Haitam Aleesami, Ivaylo Chochev, Mato Jajalo, Alessandro Diamanti i przede wszystkim Ilija Nestorovski.

Macedończyk znajduje się jednak na celowniku kilku klubów z elity, a najbliżej jego pozyskania zdaje się być Fiorentina. Prezydent Rosanero zarzeka się w prasie, że zdążył już odrzucić około 20 mln € proponowanych za Aleesamiego i Nestorovskiego, a sam nakłada na zespół sporą presją mówiąc, że chce wygrać ligę… z dziesięcioma punktami przewagi. Pomóc ma w tym kilku nowych piłkarzy sprowadzonych na Stadio Renzo Barbera. Oprócz trójki Polaków, 1,5 mln € kosztowało pozyskanie środkowego pomocnika Eddy’ego Gnahoré z Napoli (ostatnio grał w Perugii – przyp. red.), a tylko 100 tys. mniej kosztował Igor Coronado z Trapani Calcio. Pierwszy z nich plus wymienieni wcześniej Jajalo i Chochev będą rywalizowali o skład z Radosławem Murawskim. Coronado lepiej czuje się jednak ustawiony bliżej bramki przeciwnika i zapewne będzie miał za zadanie grać więcej do przodu niż przerywać akcje rywali. To pierwsze wychodzi mu zresztą całkiem nieźle, bo zeszły sezon w słabym Trapani zamknął z bilansem 11 goli i 8 asyst.


Nie można również zapominać o młodych Włochach, którzy będą przejawiać ambicję walki o podstawowy skład, m.in. Luce Fiordilino wracającym z wypożyczenia do Lecce, gdzie był podstawowym zawodnikiem. Z kolei zaledwie 17-letni Gennaro Ruggiero dostał już swoje szanse w Serie A – nieopierzony neapolitańczyk wychodził bowiem w podstawowej jedenastce na wygrane mecze z Genoą oraz Empoli. Pytanie tylko, jakim zestawieniem będą grali Rosanero? Okres przygotowawczy, jaki zarządził trener Tedino, był zaskakująco krótki. Ledwie dwunastodniowy obóz z dwoma sparingami to naprawdę niewiele, aby ocenić wartość przebudowywanej drużyny. W obu tych grach kontrolnych Palermo mierzyło się ze słabeuszami, bo wyniki 5:0 i 12:1 mówią wszystko o poziomie rywali.

Jakie wnioski można zatem wyciągnąć? Ustawienie proponowane przez byłego opiekuna Pordenone (nie mającego jednak żadnego doświadczenia nawet na poziomie Serie B) to 1-3-4-2-1. W trzyosobowym bloku obronnym pewne miejsce miał Thiago Cionek. Środek pola tworzyli natomiast Jajalo i Chochev, a za plecami Nestorovskiego zawsze pojawiał się Coronado. Jak widać, w defensywie miejsca dla Dawidowicza i Szymińskiego nie będzie zbyt wiele. Ten pierwszy może zagrać także na „szóstce”, a wtedy jego rywalem będzie również Murawski. Co jeszcze bardziej niepokojące dla naszych młodych obrońców oraz Cionka, to podpisanie na dniach kontraktu przez kolejnego środkowego obrońcę, Giuseppe Bellusciego (135 meczów w Serie A, ostatnio Empoli – przyp. red.). Być może transfer 27-latka spowoduje przestawienie drużyny na czwórkę w obronie, a więc taktyki, jaką przez większość swojej kariery starał się forsować Tedino. Na ten moment, łącznie z Dawidowiczem i Szymińskim, w składzie Palermo jest aż dziesięciu środkowych obrońców! To każe nam przypuszczać, że zawodnik Benfiki ściągany jest raczej do gry w pomocy, gdzie także jest tłoczno. Portal TuttoPalermo.net pokusił się mimo wszystko o prognozę podstawowego składu. Sycylijscy żurnaliści oparli go na ustawieniu z meczów kontrolnych, a wygląda on następująco:

Przypuszczalny skład Palermo w sezonie 2017-18 - foto główne

Serie B to istny maraton – 42 kolejki plus ewentualne baraże o awans. Okazji do gry będzie więc sporo, ale warto jak najszybciej ugruntować sobie pozycję w szatni. Bo przy takim prezesie jak Zamparini nie ma się co przyzwyczajać do aktualnego szkoleniowca. Brzmi to brutalnie, ale krewki Włoch nie raz i nie dwa pokazał, że w każdej chwili może zwolnić trenera.


Dobra pozycja w szatni to podstawa do sprawnego funkcjonowania w grupie i regularnej gry. Piłkarze lubią konkurencję, a najbardziej lubią graczy, którzy pomagają wygrywać mecze. Dodatkowo dobra atmosfera w zespole pozwoli odciąć się trochę od całej otoczki, która ciąży nad sycylijskim klubem. Zamparini przecież prowadzi otwartą wojnę z fanami, starając się przy tym chronić piłkarzy:

„Mi mogą grozić. Drużyna powinna być jednak nietykalna”

Maurizio Zamparini

Co może uspokoić gorącokrwistych południowców? Na pewno wyniki oraz nowy właściciel, a plotki o takowym pojawiły się w lokalnej prasie we wtorek. Operator telekomunikacyjny i-Mob Pay Ltd, działający w 240 krajach na świecie, miał wyrazić zainteresowaniem kupnem klubu. Jeżeli oferta faktycznie będzie poważna i dokładnie sprawdzona, może to uwolnić fanów Palermo i cały klub od pata, w jakim obecnie się znalazł. Dziennikarze mediagol.it postanowili jednak przyjrzeć się bliżej firmie i efekty ich pracy nie powinny napawać optymizmem. Za działalnością międzynarodowego potentata stoi człowiek, który odpowiedzialny jest za upadek w 2014 roku innego operatora – Italiacom. Co ciekawe, zanim do tego doszło, sponsorował on w 2012 roku właśnie Palermo! Spółka I-Mob Pay Ltd zarejestrowana jest w walijskim Cardiff, ale wszystkie ślady i powiązania prowadzą nie tyle do samych Włoch, co wprost do Palermo. Ciężko więc nazwać to z perspektywy Sycylijczyków kapitałem zagranicznym. Stawiamy dolary przeciw orzechom, że o tym temacie będzie jeszcze gorąco na największej wyspie Italii. Póki co Zamparini podobno odrzucił ofertę opiewającą na 70 mln €.

Wracając jednak do sportu, czwórka naszych reprezentantów musi skupić się przede wszystkim na grze w piłkę, a trzech z nich szybko zaadaptować w niełatwym środowisku. Jednego jesteśmy pewni: w ten czy inny sposób będą wystawiani na próby charakteru. Palermo to prawdziwa szkoła życia…

Autor: Łukasz Szymański

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *