2018-09-28T201111Z_89170362_RC1E311C4220_RTRMADP_3_SOCCER-ENGLAND-SHF-LEE

Ostatnie dni kwietnia nie przyniosły piłkarskim kibicom znad Wisły zbyt wielu powodów do zadowolenia. Na listę strzelców, w dodatku w niezwykle kontrowersyjnych okolicznościach, wpisał się jedynie Mateusz Klich, a godne odnotowania występy zaliczyli jeszcze Arkadiusz Milik (asysta) oraz Łukasz Fabiański, który zachował czyste konto w derbowym starciu z Tottenhamem. Znacznie więcej było natomiast przykrych momentów: Leeds United straciło definitywnie szanse na bezpośredni awans do Premier League, przy trafieniu dla rywali z Mediolanu nie popisał się Wojciech Szczęsny, zaś Kamil Wilczek nie wykorzystał rzutu karnego. Zapraszamy na nasze tradycyjne podsumowanie klubowych występów podopiecznych Jerzego Brzęczka rywalizujących w najsilniejszych ligach na Starym Kontynencie.

Serie A TIM Serie A

Zmagania w 34. kolejce włoskiej ekstraklasy rozpoczęły się od starcia polskich bramkarzy. Rywalizacja Łukasza Skorupskiego (Bologna FC) z Bartłomiejem Drągowskim (Empoli FC) zakończyła się pewnym zwycięstwem zespołu Rossoblu, który jest już niemal pewny utrzymania.

O takim komforcie mogą tylko pomarzyć na Stadio Carlo Castellani, gdzie powinny się już rozpocząć przygotowania do gry na niższym szczeblu rozgrywkowym. Były golkiper Jagiellonii Białystok, który jest tylko wypożyczony z Fiorentiny, nie powinien jednak mieć problemów, aby dalej rywalizować na poziomie Serie A. W sobotę 21-latek znów popisał się kilkoma skutecznymi interwencjami.


Podziałem punktów zakończyło się niezwykle ciekawie zapowiadające się starcie Interu z Juventusem. Podopieczni Luciano Spallettiego zaprezentowali zachowawczy futbol, ale zdołali urwać punkt świeżo upieczonemu mistrzowi Italii. Przy trafieniu Nainggolana Wojciech Szczęsny mógł natomiast zachować się nieco lepiej.

Czujące presję ze strony Nerazzurrich Napoli bez trudu ograło w niedzielne popołudnie Frosinone Calcio, w barwach którego zabrakło Bartosza Salamona. Carlo Ancelotti tradycyjnie postawił od pierwszej minuty na Piotra Zielińskiego i Arkadiusza Milika. Żadnemu z nich nie udało się skierować piłki do siatki, ale najlepszy snajper Partenopeich zaliczył asystę przy trafieniu Amina Younesa.

Szansy na drugie zwycięstwo z rzędu nie wykorzystało z kolei Chievo, które przed własną publicznością podzieliło się punktami z Parmą. 63 minuty w ekipie z Werony rozegrał Mariusz Stępiński, a swoją obecność na boisku zaznaczył tylko jednym strzałem.


Trwa nie najlepsza passa Sampdorii, która przegrała 4 z 5 ostatnich meczów ligowych. Tym razem zespół ze stolicy Ligurii musiał uznać wyższość Lazio po stracie dwóch bramek już w początkowym fragmencie spotkania. Żaden z Biało-Czerwonych nie odegrał w rywalizacji na Stadio Luigi Ferraris poważnej roli. Karol Linetty opuścił definitywnie plac gry w przerwie, zaś Bartosz Bereszyński drugi kolejny mecz spędził tylko w otoczeniu zmienników.


Zgodnie z zapowiedziami włoskich dziennikarzy na ławce rezerwowych Milanu znalazł się w ten weekend Krzysztof Piątek. Wychowanek Lechii Dzierżoniów musiał tym razem ustąpić miejsca w ataku Patrickowi Cutrone, który po raz ostatni trafił w Serie A… w grudniu ubiegłego roku. „Il Pistolero” zameldował się na murawie Stadio Olimpico Grande Torino po godzinie rywalizacji, ale nie udało mu się oddać choćby jednego strzału. Partnerzy z drużyny nie potrafili stworzyć klarownej sytuacji także wychowankowi Rossonerich, dlatego podopieczni Waltera Mazzarriego nie mieli wielkich problemów, aby sięgnąć po pełną pulę.

Czwarta porażka w siedmiu ostatnich meczach ligowych oznacza, że zespół Gennaro Gattuso spadł na szóste miejsce w tabeli i zamiast na walce o Lidze Mistrzów powinien skupić się na tym, aby obronić pozycję, która w ogóle da udział w europejskich pucharach.


Premier LeaguePremier League logo

We wczesne sobotnie popołudnie Łukasz Fabiański wraz z kolegami niespodziewanie ograli półfinalistę tegorocznej edycji Champions League – Tottenham Hotspur. Podopieczni Manuela Pellegriniego triumfowali w ostatnich w tym sezonie ligowych Derbach Londynu, a przy okazji zdobyli kolejny nowo otwarty stadion lokalnego rywala.


Najbardziej zapracowany bramkarz angielskiej elity nie musiał tym razem prezentować pełni swojego kunsztu, ale bez wątpienia dołożył solidną cegiełkę do przerwania niekorzystnej passy West Hamu (4 mecze bez zwycięstwa – przyp. red.). 34-letni golkiper Młotów zaliczył bowiem 4 skuteczne interwencje i imponował spokojem przy stałych fragmentach gry, co przełożyło się na dobre noty od zagranicznych żurnalistów (7,8/10 od WhoScored, 7/10 od The Independent, Football.London oraz 90min.com).



Świadkami jeszcze większych emocji byli kibice na St Mary’s Stadium. Southampton z Janem Bednarkiem w centrum defensywy dwukrotnie wychodziło na prowadzenie, by ostatecznie zremisować 3:3 z Bournemouth, którego bramki strzegł przeżywający kolejną młodość Artur Boruc. Obaj Polacy rozegrali przeciętne spotkanie, ale nie przyczynili się bezpośrednio do utraty któregokolwiek z goli. Brytyjscy dziennikarze zauważyli, że 23-letni stoper Świętych lepiej wygląda w ustawieniu z trójką środkowych obrońców, ale równocześnie docenili postawę byłego gracza Lecha Poznań na przestrzeni całego sezonu.

„To nie był jego najlepszy mecz w koszulce Southampton. Bez Yoshidy czy Vestergaarda u boku wygląda na bardziej odsłoniętego. Niemniej jednak, był jednym z wyróżniających się graczy „The Saints” w tym sezonie, zatem pozostaje czekać na jeszcze więcej w wykonaniu reprezentanta Polski.”

Opinia na temat Jana Bednarka w Saints Marching


Najlepszy zawodnik sezonu 2016/17 w ocenie kibiców The Cherries zanotował tym razem 4 udane obrony. Dobrą formę zbliżającego się do czterdziestki golkipera już przed meczem docenił menedżer drużyny z Dean Court.

„Jestem naprawdę pod wrażeniem Artura. Za kulisami trenuje bardzo dobrze. […] W jego wieku nie jest łatwo pozostawać poza grą przez długi czas, a potem wskoczyć do bramki, kiedy się tego nie spodziewa, i wykonywać swoją robotę zgodnie z planem. […] Zanotował dla nas kilka naprawdę dobrych interwencji i może to trwać jeszcze długo.”

Eddie Howe o Arturze Borucu


Sky Bet Championship EFL_Championship.svg

Po serii trzech porażek z rzędu, pozbawiających szans na udział choćby w barażach o awans do Premier League, piłkarze Hull City wybrali się na Liberty Stadium, by zmierzyć się z marzącymi jeszcze przed tą kolejką o zajęciu 6. miejsca The Swans. Ekipa dowodzona przez Carlosa Carvalhala prowadziła już dwoma golami, by w ostatnim kwadransie spotkania roztrwonić wypracowaną wcześniej przewagę. Udziału w tym comebacku nie miał jednak Kamil Grosicki, który po bardzo słabym występie został dość szybko zastąpiony przez Nouhę Dicko.

„Zagrał jako najbardziej ofensywne „ujście” zespołu, ale zdecydowanie zbyt często był łapany na spalonym. Zmarnował swoją najlepszą szansę […] i został zmieniony po godzinie gry, gdy cierpliwość Adkinsa wygasła. Nieskuteczny.”

Ocena występu Kamila Grosickiego przeciwko Swansea City w Hull Daily Mail (nota 4/10)



Weekendowej porażki nie uniknęły natomiast inne zespoły Championship, w których występują reprezentanci Polski. Paweł Wszołek tylko zza linii bocznej obserwował nieudaną próbę odwrócenia losów meczu przez Queens Park Rangers, któremu do pokonania doświadczonego Costela Pantilimona nie wystarczyło 21 prób, w tym rzut karny podyktowany w samej końcówce rywalizacji na Loftus Road. Z kolei zdegradowane już do League One Ipswich Town nie sprostało na wyjeździe aspirującemu do pierwszej lokaty Sheffield United, a szkoleniowiec gości ponownie dał szansę występu między słupkami rywalowi Bartosza Białkowskiego – Deanowi Gerkenowi.


Domowy mecz kolejnego ze świeżo upieczonych spadkowiczów – Boltonu Wanderers, w którym podstawowym prawym obrońcą jest Paweł Olkowski – został przełożony z powodu strajku zawodników The Trotters. Czterokrotny triumfator Pucharu Anglii boryka się obecnie z poważnymi problemami finansowymi, co przekłada się także na opóźnienia w wypłatach dla piłkarzy. W związku z niepewną sytuacją przy Burnden Way były gracz Górnika Zabrze prawdopodobnie zdecyduje się kontynuować karierę w innym miejscu.


W niedzielę Leeds United z Mateuszem Klichem w wyjściowym składzie podejmowało u siebie Aston Villę. Obie drużyny znajdujące się w strefie barażowej zgodnie z oczekiwaniami stworzyły emocjonujące widowisko, a jedną z głównych ról odegrał Mateusz Klich (Piłkarz Meczu według statystycznego portalu WhoScored – dod. red.). Gol zdobyty przez pochodzącego z Tarnowa pomocnika wzbudził jednak gigantyczne kontrowersje, wszak piłkarze gości chwilę wcześniej domagali się wybicia piłki poza linię boczną ze względu na starcie w środkowej strefie boiska, po którym ucierpiał Jonathan Kodjia. Za zachowanie niemające nic wspólnego z zasadą fair-play byłego zawodnika Cracovii szybko spotkał samosąd ze strony podopiecznych Deana Smitha. Karczemna awantura, jaka wywiązała się po bramce zdobytej przez Polaka, zaowocowała dwiema żółtymi kartkami oraz wykluczeniem Anwara El-Ghaziego. Honorową postawą wykazał się w tej sytuacji menedżer Pawi Marcelo Bielsa, który nakazał swoim graczom, by umożliwili wyrównanie stanu rywalizacji ekipie The Villans. Pojedynek na Elland Road zakończył się ostatecznie podziałem punktów, który definitywnie rozwiał marzenia miejscowych na bezpośredni awans do Premier League.



Ligue 1 ll

W ten weekend piłkarze AS Monaco musieli skorzystać z przymusowej przerwy, gdyż ich rywal – Stade Rennais – rozgrywał swój mecz w finale krajowego pucharu. Kamila Glika spotkała w tym czasie miła niespodzianka.


Igor Lewczuk tradycyjnie nie znalazł się nawet na ławce rezerwowych Girondins Bordeaux i niewiele wskazuje na to, aby klub z zachodniej Francji przedłużył umowę z byłym legionistą, gdyż nie chcą tego także kibice Żyrondystów.




Bundesliga

Kolejną dużego kalibru niespodziankę sprawiła Fortuna Düsseldorf, która w 31. kolejce niemieckiej elity rozbiła przed własną publicznością Werder Brema. W podstawowym składzie tegorocznego beniaminka zabrakło jednak miejsca zarówno dla Marcina Kamińskiego, jak i Dawida Kownackiego. Kapitan kadry młodzieżowej pojawił się na murawie w 52. minucie, ale nie oddał ani jednego strzału i do statystyk zapisał się tylko dwoma wygranymi pojedynkami w powietrzu.

Niezwykłą dramaturgię miało kończące tę serię gier starcie FC Nürnberg z Bayernem. Bawarczycy nie wykorzystali szansy na odskoczenie Borussii Dortmund w walce o tytuł i sensacyjnie zremisowali ze znacznie niżej notowanym rywalem. Niewiele brakowało, aby podopieczni Niko Kovača wrócili do domu bez jakiejkolwiek zdobyczy punktowej, wszak w doliczonym czasie gry gospodarze nie wykorzystali rzutu karnego. Robert Lewandowski, podobnie jak pozostali piłkarze z Monachium, zawiódł i żaden z jego trzech strzałów nie sprawił znakomicie dysponowanemu Christianowi Mathenii wielkich trudności.


Priemjer-Liga Liga rosyjska logo

Drugie zwycięstwo z rzędu odnieśli w niedzielę zawodnicy Lokomotiwu Moskwa, dzięki czemu umocnili się na drugim miejscu w tabeli Priemjer-Ligi. Cały mecz w barwach stołecznego zespołu rozegrali Maciej Rybus oraz Grzegorz Krychowiak i pokazali się raczej z dobrej strony. Co warte odnotowania, obaj wystąpili w linii obrony.



Alka Superliga

Przykrą niespodziankę swoim kibicom sprawili w ten weekend gracze Brøndby IF, którzy ulegli na własnym boisku Esbjergowi. Gospodarze mogli jednak wyjść na prowadzenie jeszcze w pierwszej połowie, ale Kamil Wilczek pomylił się z jedenastu metrów.


W poniedziałek swój mecz w ramach 32. kolejki duńskiej ekstraklasy rozegra FC Midtjylland Rafała Kurzawy.

Współpraca: Mateusz Świst

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *