DjmhBgTWsAAlORR

Tuż przed startem nowego sezonu Serie A zakończyło się letnie mercato w Italii. Tuż przed jego finiszem zmienił Bartosz Salamon, który tym razem wybrał ofertę beniaminka z Frosinone. 27-letni stoper kontynuuje więc zwiedzanie włoskich klubów, których na jego koncie nazbierało się już dziewięć. Czy tym razem dziewięciokrotny reprezentant Polski znajdzie w końcu bezpieczną przystań, w której będzie mógł zacumować na dłużej?

Salamon w poprzednim sezonie rozegrał dla SPAL 22 spotkania, jednak szczególnie w drugiej połowie sezonu szkoleniowiec Leonardo Semplici trzymał go z dala od pierwszej jedenastki. Począwszy od 21. kolejki, pochodzący z Poznania obrońca na murawie pojawiał się zaledwie sześciokrotnie, zdecydowanie ustępując pozycji chociażby pozyskanemu zimą Thiago Cionkowi. Brazylijczyk z polskim paszportem stał się liderem i podporą defensywy beniaminka, który na ostatniej prostej zapewnił sobie utrzymanie w elicie.

Po zakończeniu rozgrywek włodarze SPAL ruszyli na zakupy licząc, że w kolejnej kampanii uda się uniknąć desperackiej walki o ligowy byt do ostatnich minut. Klub z Ferrary sprowadził między innymi doświadczonego reprezentanta Szwajcarii i byłego piłkarza Arsenalu Johana Djourou. Nadmiar zawodników mogących występować w linii obrony spowodował jednak, że w kadrze Biancazzurrich na nadchodzącą kampanię nie dla wszystkich wystarczyło miejsca. Padło właśnie na Salamona, który został wypożyczony na najbliższy sezon do Frosinone Calcio. Przy okazji beniaminek z regionu Lacjum będzie miał obowiązek wykupienia Polaka po zakończeniu rozgrywek, w przypadku spełnienia określonych warunków. Oznacza to, że na Stadio Paolo Mazza dosyć szybko zrezygnowali z 27-letniego stopera.


Dla wychowanka Concordii Murowana Goślina to już dziesiąty klub w karierze i dziewiąty we Italii! Wydaje się zatem, że poziom Serie A jest zbyt wymagający dla Salamona, który w najwyższej klasie rozgrywkowej na Półwyspie Apenińskim rozegrał zaledwie 39 spotkań. O wiele lepiej szło mu na zapleczu włoskiej elity, gdzie niemal zawsze był wyróżniającym się zawodnikiem. To zresztą w Serie B odkryli go działacze Milanu i sprowadzili do stolicy Lombardii z łatką sporego talentu. Tymczasem skończyło się na jednym występie w Primaverze i wypożyczeniach. Równie źle wiodło się poznanianinowi w Sampdorii, gdzie rozegrał tylko cztery spotkania i popadł w konflikt z ekscentrycznym Sinišą Mihajloviciem.

Po nieudanym okresie Salamon zaczął schodzić coraz niżej. W Serie B bardzo dobrze radził sobie w drużynie Cagliari Calcio, ale po awansie do elity stracił miejsce w składzie. Kiedy z kolei później starał się je odzyskać, przydarzały mu się fatalne błędy, jak chociażby w spotkaniu z Napoli, gdy niemiłosiernie „kręcił” nim Dries Mertens. To ostatecznie zamknęło naszemu rodakowi drogę do zrobienia kariery na Sardynii i przyniosło następną zmianę barw klubowych.

Na Stadio Benito Stirpe powtórzy się zapewne dobrze znany Polakowi scenariusz, czyli rozpaczliwa batalia o utrzymanie. Frosinone już na starcie sezonu ma jednak przewagę nad innymi zespołami, które awansowały do Serie A, bowiem działacze Canarinich nie chcieli powielać błędów z przeszłości i zadbali o bardzo solidne wzmocnienia. Do zespołu prowadzonego przez Moreno Longo dołączyli zawodnicy, którzy mają spore doświadczenie, jak Marco Sportiello, Edouardo Goldaniga, Stipe Perica, czy Lorenzo Crisetig. W ostatnich latach nowicjusze włoskie ekstraklasy na podobne ruchy personale decydowali się dopiero w połowie sezonu, gdy sytuacja w tabeli była już beznadziejna, a szanse na utrzymanie malały z każdym kolejnym meczem. Teraz w klubie z centrum Italii zadbano o rozsądne transfery już latem, dzięki czemu walka o pozostanie w gronie najlepszych zespołów rozpocznie się dla Giallazzurrich w pierwszej kolejce, a nie dopiero po Nowym Roku.

Z kim przyjdzie Salamonowi rywalizować w nowym zespole? Na plan pierwszy wysuwa się wypożyczony w lipcu Edouardo Goldaniga, mający za sobą występy w Palermo i Sassuolo. W ekipie z Sycylii postawa byłego młodzieżowego reprezentanta Squadra Azzurra nie budziła jeszcze wątpliwości, a nawet skutkowała poważnym zainteresowaniem ze strony mocniejszych zespołów. W poprzednim sezonie w Sassuolo 24-letni stoper grał już jednak mało, w związku z czym działacze Neroverdich zdecydowali się go oddelegować do ekipy beniaminka. Oprócz Goldanigi w kadrze Frosinone cały czas pozostają młody Słowak Luka Krajnc, który od kilku lat stara się wykrzesać drzemiący w nim potencjał, doświadczony, ale do bólu przeciętny Lorenzo Ariaudo, a także dwóch defensorów za słabych już na poziom Serie A – Emannuele Terranaova i Adriano Russo.


Rywalizacja w zespole popularnych Kanarków nie jest więc duża, a konkurenci wydają się być w zasięgu Polaka. Na niekorzyść Salamona z pewnością wpływa fakt, że zdecydował się na zmianę pracodawcy zaledwie na tydzień przed początkiem kampanii 2018/19, co może mu wydłużyć drogę do wyjściowej jedenastki na samym starcie rozgrywek. Z czasem były kadrowicz Adama Nawałki powinien spokojnie wywalczyć sobie miejsce w podstawowym składzie na resztę sezonu. Jeżeli i tutaj to się jednak nie uda, będzie to ostateczna weryfikacja 27-latka na poziomie Serie A. Wtedy powinien już szukać sobie klubu w innej lidze, a może wręcz pomyśleć o powrocie do Ekstraklasy. Z pewnością nie tak wyobrażali sobie karierę blondwłosego środkowego obrońcy kibice Biało-Czerwonych, którzy kilka lat temu wróżyli mu bycie ostoją defensywy drużyny narodowej.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *