DyZ1Z41XQAEV7Bx

Jak przed każdą odsłoną reprezentacyjnych potyczek w eliminacjach kolejnej wielkiej imprezy, poza dokonaniami „stranierich”, przeglądamy ligowe podwórko w poszukiwaniu tych, którzy mogliby potencjalnie wspomóc drużynę narodową w ważnych spotkaniach o punkty. Kłopotu bogactwa raczej trudno się spodziewać, ale nie można też powiedzieć, że nie ma nikogo, kto mógłby przydać się już w Wiedniu. Niemal pewne wydaje się bowiem, iż nominację otrzyma Robert Gumny z Lecha Poznań. Oto zestawienie innych wyróżniających się ekstraklasowiczów, na których sztab Jerzego Brzęczka powinien spojrzeć baczniejszym okiem.

1. Jarosław Kubicki (Lechia Gdańsk)

Niewiele mówi, a robi za dwóch – tak w skrócie można by scharakteryzować wychowanka Zagłębia Lubin. Defensywny pomocnik aktualnego lidera LOTTO Ekstraklasy wyrasta na jedną z najlepszych szóstek ligi. Nie macha rękoma, nie ma pretensji do partnerów, lecz w pełni koncentruje się na swojej pracy. Obserwując jego boiskowe poczynania odnosi się wrażenie, że jest wszędzie, bo zawsze biega najwięcej w drużynie. Zważywszy na notoryczne problemy z doborem partnera dla Grzegorza Krychowiaka, być może warto dać szansę rodowitemu lubinianinowi. W obecnych rozgrywkach Kubicki jest niezbędnym punktem ekipy Piotra Stokowca, która pewnie przewodzi ligowej stawce – rozegrał 23 spotkania, w których zdobył trzy bramki i dołożył tyle samo ostatnich podań.




2. Jakub Czerwiński (Piast Gliwice)

O możliwości powołania Czerwińskiego do kadry mówi się już od dłuższego czasu. Zawodnik, który po transferze do Legii Warszawa przygasł, a teraz przeżywa renesans formy w Gliwicach, bez pardonu rozpycha się w wąskim gronie najlepszych stoperów Ekstraklasy. Twardy, zdecydowany i nieustępliwy – te cechy to tylko krótka wizytówka lidera bloku defensywnego popularnych Piastunek. Między innymi właśnie dzięki dobrej postawie rosłego stopera gliwiczanie są jedną z rewelacji rozgrywek i plasują się w okolicach podium, a w 24 meczach stracili tylko 26 bramek. Czerwiński natomiast, oprócz stabilnej gry w destrukcji, w tym sezonie udowodnił także, że potrafi odnaleźć się pod bramką rywala, wszak na swoim koncie zapisał już trzy bramki.




3. Janusz Gol (Cracovia)

Ostatni zwycięski marsz Cracovii nie umknął uwadze ekspertów, którzy od razu zaczęli podnosić głosy, że drużyna prowadzona przez Michała Probierza być może włączy się nawet do walki o końcowy triumf w lidze. Jednym z głównych powodów takiego zamieszania niewątpliwie jest zawodnik, który ma już za sobą występy w biało-czerwonych barwach. Janusz Gol po powrocie do rodzimej ligi odrodził się i bardzo szybko wyrósł na kluczowy element w zespole Pasów. Zapewnia krakowskiej drużynie mityczną już równowagę pomiędzy ofensywą a defensywą, asystuje oraz gwarantuje spokój w rozegraniu piłki. Za byłym legionistą na pewno przemawiają umiejętności i doświadczenie, natomiast czynnikiem, który może zdyskredytować pomocnika Cracovii jest jednak dość zaawansowany jak na piłkarza wiek – 32 lata to raczej nie czas na podbój reprezentacji.




4. Sebastian Szymański (Legia Warszawa)

Młodzieżowiec z drużyny aktualnego mistrza Polski miał już okazję przebywać na zgrupowaniu dorosłej kadry, jednak Adam Nawałka nie zdecydował się zabrać go na rosyjski czempionat, co oznacza, że 19-latek z Białej Podlaskiej dalej nie doczekał się debiutu w seniorskiej drużynie narodowej. Nie brakuje głosów mówiących, że to zdecydowanie za długo i swoją szansę Szymański powinien dostać dużo wcześniej. Latem chciało go pozyskać CSKA Moskwa. Obecnie wyceniany na 6 mln € i przez wielu uważany za przyszłość reprezentacji. W obecnych rozgrywkach spędził na boisku już blisko 2000 minut. W 21 spotkaniach udało mu się zanotować cztery asysty i raz skierować piłkę do bramki rywala. Gdyby nie kontuzja z piątkowego spotkania przeciwko Miedzi Legnica, pomocnik Legii byłby jednym z ligowych pewniaków do powołania.




5. Tomás Podstawski (Pogoń Szczecin)

Na koniec być może nieco kontrowersyjna kandydatura. 23-letni portugalsko-polski talent, gdy przenosił swoje umiejętności do Szczecina, miejscowa Pogoń okupowała ostatnie miejsce w tabeli. Zaraz po tym, jak sympatyczny zawodnik zaczął występy w drużynie Portowców, w kolejnych dziewięciu meczach podopieczni Kosty Runjaicia tylko raz zaznali smaku porażki. W młodzieżowych reprezentacjach Portugalii Tomás zaliczył blisko 100 występów, co samo w sobie jest wartością pokazującą, że w tym zawodniku drzemie duży potencjał. Dobry przegląd pola, duża skuteczność podań, czytanie gry, umiejętność ustawienia czy też przechwytu. Do tego solidny strzał z dystansu i umiejętność panowania nad piłką – to właśnie tymi cechami wyróżnia się wychowanek FC Porto. Jego ojciec jest Polakiem, a sam zainteresowany nie ma problemów z naszym narzeczem i nie wyklucza możliwości występów w kadrze Jerzego Brzęczka. Selekcjonerze, być może warto!


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *