vlcsnap-2017-03-31-kiko-ramirez-1000x600

Po imponującym początku sezonu Wisła Kraków mocno wyhamowała. Kibice Białej Gwiazdy powoli zaczęli już wracać myślami do pięknych czasów z ery Bogusława Cupiała, gdy ich ulubieńcy dominowali na krajowym podwórku, tymczasem od zwycięskich Derbów Grodu Kraka, które miały miejsce w połowie sierpnia, Wiślacy wygrali tylko jedno ligowe spotkanie…

Działacze z Reymonta postawili zimą na zachodnią myśl szkoleniową, zatrudniając w roli pierwszego trenera Katalończyka Kiko Ramíreza, a wcześniej jako dyrektora sportowego jego rodaka Manuela Junco. Wraz z nimi do krakowskiego klubu trafiło wielu obcokrajowców, przede wszystkim Hiszpanów, którzy stworzyli pod Wawelem pokaźną kolonię. Początkowo ta koncepcja zdawała się bardzo dobra, bowiem wiosna okazała się dla 13-krotnych mistrzów Polski nader udana, efektem czego miejsce w górnej połówce tabeli na koniec sezonu. Podobnie rozpoczęła się także obecna kampania, w której zespół ze stolicy Małopolski przez moment piastował nawet pozycję lidera Ekstraklasy.

Od niemal dwóch miesięcy gra i wyniki Białej Gwiazdy uległy jednak zdecydowanemu pogorszeniu. W pewnym stopniu jest to pokłosie znaczącego ubytku w składzie, jakim była sprzedaż do włoskiej Genoi w końcówce sierpnia Petara Brleka, a więc wyróżniającego się gracza ekipy Ramíreza. Dość powiedzieć, że rywalizacji z Chorwatem nie wygrał nawet Semir Štilić, wcześniej jedna z gwiazd ligi polskiej. Pieniądze uzyskane ze sprzedaży byłego piłkarza Slavena Belupo okazały się cenne dla budżetu krakowskiego klubu, jednak osłabiły jakość sportową zespołu, mimo poczynionych uzupełnień składu.


Dotychczasowe spotkania Wiślaków pokazały, że tylko pozyskanie Carlitosa można uznać za transferowy strzał w dziesiątkę. Pochodzący z Alicante napastnik udowodnił, że na warunki Ekstraklasy umiejętności ma doprawdy ponadprzeciętne, w związku z czym gra ofensywna Białej Gwiazdy została w ogromnym stopniu uzależniona od jego skuteczności. 27-letni Hiszpan jest autorem aż ośmiu z trzynastu ligowych bramek swojego zespołu!


W ostatnich tygodniach w składzie Wisły niejednokrotnie brakowało Arkadiusza Głowackiego – doświadczonego stopera i kapitana drużyny, który zmagał się z problemami zdrowotnymi. Były reprezentant Polski, jeśli jest w optymalnej dyspozycji, mimo upływu lat stanowi podporę defensywy Białej Gwiazdy. Gdy wrócił do gry w meczu z Jagiellonią, obrona krakowian spisywała się znacznie stabilniej.


Od derbowego starcia z Cracovią podopiecznym Ramíreza udało się wygrać tylko jedno spotkanie – ze znajdującym się w strefie spadkowej Piastem Gliwice (2:0). Wynik ten był jednak niepewny do samego końca, gdyż dopiero w ostatnich minutach losy rywalizacji rozstrzygnął niezawodny Carlitos, strzelając dwie bramki.

Pewnym przełamaniem mogła i miała być konfrontacja z Jagiellonią Białystok. Przed tym spotkaniem piłkarze Wisły postanowili się zintegrować, co pozytywnie wpłynęło na atmosferę i postawę zespołu na boisku. Mecz z wicemistrzami Polski mógł się zakończyć zwycięstwem gospodarzy, ale bardzo dobrze w bramce Dumy Podlasia spisywał się nowo zakontraktowany Mariusz Pawełek, który miał co najmniej dwa powody do szczególnej motywacji. Po pierwsze, po kilkumiesięcznej przerwie wrócił do najwyższej klasy rozgrywkowej, gdy nie został przedłużony jego kontrakt ze Śląskiem Wrocław. 36-letni golkiper dowodnił jednak, że przez ten czas nie zatracił swoich umiejętności. Po drugie Pawełek przez wiele lat był graczem Białej Gwiazdy i to przy Reymonta 22 święcił swoje największe triumfy w karierze, łącznie z tytułami mistrzowskimi.


Swoje zrobiła także afera, która wybuchła, gdy pojawiły się doniesienia o przeszukaniach w siedzibie klubu. Szum medialny z tym związany nie wpłynął korzystnie na wizerunek Wisły, a także wprowadził niepotrzebny zamęt, gdy drużyna borykała się z problemami sportowymi.


Wielu obserwatorów i ekspertów twierdzi, że w Krakowie przesadzono z liczbą obcokrajowców, wszak w ostatnim czasie sprowadzano do drużyny praktycznie wyłącznie zawodników obcej narodowości. Zatracono też regionalny pierwiastek, który jest niezwykle silnie obecny choćby w zespole Górnika Zabrze i przynosi nie tylko satysfakcjonujące rezultaty sportowe, ale także konsolidację piłkarzy z kibicami, którzy tłumnie przychodzą na trybuny. Przy Reymonta większość Polaków to obecnie gracze doświadczeni, jak Głowacki, Paweł Brożek, Rafał Boguski czy Patryk Małecki, którzy najlepsze lata kariery mają już za sobą. Co prawda latem działaczom Wisły udało się pozyskać utalentowanego Kamila Wojtkowskiego, jednak wydaje się, że pewne proporcje zostały niebezpiecznie zachwiane.

Biała Gwiazda już od kilku lat nie odgrywa znaczącej roli w polskim futbolu i prawdopodobnie nie zmieni się to w najbliższym czasie, chyba że udziały w klubie zdecyduje się kupić nowy, zasobny właściciel, ale póki co na taki scenariusz się nie zanosi. Walka o europejskie puchary, mimo dobrego początku rozgrywek, wydaje się bardzo trudnym zadaniem, gdyż wielu krajowych konkurentów posiada dużo większe możliwości i finanse, by ten cel zrealizować. Z pewnością dobra dyspozycja Wisły Kraków oraz potencjał marketingowy i kibicowski sprawiają, że cały poziom ligi oraz jej wartość wizerunkowa znacząco się podnoszą, dlatego Ekstraklasie mocne zespoły z Zabrza i Krakowa są bardzo potrzebne.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *