TagEuropa League

Europejskie puchary to jest Wielki Marsz. Czy wszystkie angielskie kluby są na niego gotowe?

Dla wielu klubów Premier League udział w Lidze Mistrzów wciąż pozostaje wyłącznie w sferze marzeń. Od kilkunastu lat z góry wiadomo bowiem, że w najbardziej prestiżowych klubowych rozgrywkach na Starym Kontynencie rywalizować będą przedstawiciele tzw. „Wielkiej Szóstki”, a zmianie ulega jedynie kolejność, w jakiej meldują się na ligowym finiszu. Reszta stawki musi zadowolić się batalią o umowny tytuł „Best of the rest”, czyli najlepszy zespół za plecami gigantów. I choć teoretycznie jest się o co bić, wszak często nawet siódme miejsce na koniec sezonu (a zdarzają się przypadki, że także wysoka pozycja w europejskiej klasyfikacji Fair Play) daje prawo startu w eliminacjach do Ligi Europy, która dla angielskich średniaków stanowi sporą nobilitację, to w praktyce udział w rozgrywkach nazywanych ubogą krewną Champions League bywa dla szkoleniowców tychże drużyn nie lada wyzwaniem. O tym, że przywilej zaprezentowania się na międzynarodowych arenach może sporo kosztować, przekonuje się właśnie kolejny menedżer – Nuno Espírito Santo. (...)

Dominik Nagý: „Wierzę w awans do fazy grupowej Ligi Europy”

Po bezbramkowym remisie z Rangers FC w Warszawie, wicemistrzowie Polski w ramach 6. kolejki PKO BP Ekstraklasy zawitali do Łodzi, by zmierzyć się z miejscowym ŁKS-em. Spotkanie przy alei Unii Lubelskiej nie zawiodło oczekiwań kibiców – po ciekawym meczu goście zwyciężyli 3:2. Trener Aleksandar Vuković zdecydował się jednak posłać w bój aż dziewięciu nowych zawodników w porównaniu z czwartkową konfrontacją z The Gers, pozostawiając w podstawowym składzie jedynie Radosława Majeckiego oraz Pawła Stolarskiego. Jednym z najjaśniejszych punktów odmienionej jedenastki Legii był skrzydłowy Dominik Nagý. Z aktualnym reprezentantem Węgier porozmawialiśmy o kluczowym etapie rywalizacji w eliminacjach Ligi Europy, starcie nowych rozgrywek, a także szansach Madziarów na awans do EURO 2020. (...)

Scott Arfield: „Burnley stać na więcej niż w poprzednim sezonie”

Jako młodzieżowiec grał na chwałę Szkocji, ale ostatecznie postanowił reprezentować ojczyznę swojego ojca, który pochodzi z Toronto. Najlepsze lata klubowej kariery spędził natomiast w Anglii, gdzie najpierw związał się z trzecioligowym wówczas Huddersfield Town, a następnie dołączył do zespołu konsekwentnie budowanego przez Seana Dyche’a i to właśnie pod okiem tego szkoleniowca poczynił największe postępy. W ekskluzywnej rozmowie dla portalu Nasz Futbol Scott Arfield opowiedział między innymi o swoich wspomnieniach związanych z ekipą The Clarets oraz okolicznościach transferu do drużyny aktualnego wicemistrza Scottish Premiership. (...)

Steven Davis: „Rangers to klub, w którym znów mogę cieszyć się grą w piłkę”

Jeszcze kilka miesięcy temu rywalizował na poziomie Premier League jako kapitan Southampton FC, a teraz, wespół z drużyną Rangers, przyszło mu walczyć przeciwko warszawskiej Legii o awans do fazy grupowej Ligi Europy. O tym, dlaczego zdecydował się zamienić najlepszą ligę świata na szkocką ekstraklasę, celach na obecny sezon oraz ambicjach reprezentacji Irlandii Północnej porozmawialiśmy z jej liderem – Stevenem Davisem, który w angielskiej elicie rozegrał ponad 300 spotkań, a na swoim rozkładzie ma m.in. bramkarzy Manchesteru City, Chelsea, czy Tottenhamu. (...)

Apostolos Vellios: „Premier League jest najtrudniejszą ligą na świecie”

W pierwszym meczu 3 rundy el. Ligi Europy Legia Warszawa bezbramkowo zremisowała przed własną publicznością z greckim Atromitosem, choć okazji do zdobycia gola dla Wojskowych nie brakowało. Goście z Aten nie stworzyli sobie wielu sytuacji, a to między innymi za sprawą solidnej postawy defensorów wicemistrza Polski, którzy potrafili zneutralizować jedną z największych gwiazd czwartej drużyny minionego sezonu Super League – Apostolosa Velliosa. Po zakończeniu czwartkowego spotkania porozmawialiśmy z napastnikiem, który w swoim piłkarskim CV może pochwalić się grą dla Evertonu czy Nottingham Forest. (...)

Piast nie jest wyjątkiem – 7 największych blamażów polskich drużyn w pucharach

Pierwsze dni sierpnia to w wielu najsilniejszych ligach okres wytężonych przygotowań do nowego sezonu. Zupełnie inaczej wygląda to w przypadku rodzimych klubów, dla których już w wakacje rozpoczyna się z reguły bardzo krótka przygoda z europejskimi pucharami. W tym roku do pojedynków w ramach eliminacji do Ligi Europy przystąpiły Legia Warszawa, Lechia Gdańsk, Cracovia oraz Piast Gliwice. Niestety, czwartkowy występ podopiecznych Waldemara Fornalika w Rydze przyniósł wielką kompromitację, jaką jest porażka i odpadnięcie z przedstawicielem łotewskiej ekstraklasy. Z tej okazji warto przypomnieć inne spektakularne wpadki polskich klubów na arenie międzynarodowej. (...)

„Panicz” pogrąża Marsylię na francuskiej ziemi. Atlético sięga po Ligę Europy!

14 lat – tyle czasu czekano we Francji na udział jednego z przedstawicieli tamtejszego futbolu w finale europejskich rozgrywek. Nic dziwnego, że na środowy pojedynek oczekiwano nad Rodanem z niezwykłą niecierpliwością, ale także dużym optymizmem. Marzenia o triumfie i zapewnieniu sobie udziału w przyszłorocznej edycji Ligi Mistrzów marsylczycy musieli jednak odłożyć na przyszłość już po upływie dwóch kwadransów, gdy na listę strzelców wpisał się najlepszy snajper Atlético, a na domiar złego urazu nabawił się rozgrywający Les Phocéens, Dimitri Payet. Choć podopieczni Rudiego Garcii zwłaszcza w pierwszym fragmencie rywalizacji zaprezentowali się całkiem udanie, to tego wieczoru musieli z boku oglądać show swojego rodaka występującego po przeciwnej stronie barykady. Rodaka, który prawdopodobnie w najlepszy możliwy sposób pożegnał się ze swoim aktualnym pracodawcą. (...)

Dla kogo puchary, dla kogo Serie B – we Włoszech emocje do samego końca!

Jak w każdym kraju grającym systemem jesień-wiosna, z początkiem maja rozgrywki ligowe wchodzą w decydującą fazę. W czterech z pięciu najlepszych lig w Europie najważniejsze rozstrzygnięcia zapadły już dawno. Tytuły mistrzowskie dla Paris Saint-Germain, Bayernu Monachium i Manchesteru City okazały się być w tym roku formalnością. Barcelonie długo kroku próbowało dotrzymywać stołeczne Atlético, ale od kilku tygodni praktycznie przesądzone wydawało się to, co stało się oficjalne kilkanaście dni temu – po krótkiej przerwie tytuł wrócił do ekipy Dumy Katalonii. Jedynie włoska Serie A dostarcza w tym temacie dużych emocji, choć wydaje się, że po ostatnim weekendzie bardziej odpowiednie byłoby tu użycie czasu przeszłego. O ile na samym szczycie wszystko wydaje się już klarowne, o tyle zarówno walka o europejskie puchary, jak i bój o utrzymanie będą emocjonujące do końcowych minut finałowej kolejki. (...)

Włoska perspektywa na czwartkowe wieczory – dwie ekipy Serie A w 1/8 finału LE

W trwającej kampanii Europa League rywalizowały aż cztery włoskie drużyny – Atalanta, Lazio, Milan i Napoli. Przygoda każdego z przedstawicieli calcio wyglądała zupełnie inaczej. Podopieczni Maurizio Sarriego, po zajęciu trzeciego miejsca w rozgrywkach grupowych Ligi Mistrzów, jako „spadochroniarz” wzięli udział w 1/16 finału LE i na tym etapie zakończyli swoją przygodę. W tej samej fazie z następczynią Pucharu UEFA pożegnała się ekipa z Bergamo, pozostawiając jednak po sobie bardzo dobre wrażenie. Pozostałe dwa zespoły z Półwyspu Apenińskiego grają dalej – przedzierający się już od eliminacji Rossoneri oraz stołeczne Orły, które zarówno w grupie, jak i w niedawnym dwumeczu bez najmniejszych problemów uporały się z rywalami. Każdy z tych zespołów ma w obecnym sezonie swoje priorytety, które często determinowały podejście do europejskich obowiązków… (...)

Nadchodzi najlepsza edycja Ligi Europy!

Dobiegły końca grupowe zmagania w Lidze Mistrzów i Lidze Europy, które tym razem obfitowały w wiele niespodzianek. W szczególności rozstrzygnięcia w Champions League mogły przyprawić o zdumienie niejednego znawcę futbolu, bowiem do fazy pucharowej nie dostały się chociażby SSC Napoli, Borussia Dortmund czy Atlético Madryt. To, co wydaje się stratą dla najbardziej prestiżowych klubowych rozgrywek, jest świetną wiadomością dla Europa League, bowiem natłok wielkich zespołów może spowodować, że wiosną będziemy świadkami zażartej walki o przepustkę do Lyonu. Czy czeka nas najciekawsza edycja zmagań o Puchar UEFA od czasu reorganizacji w 2009 roku? (...)

Włoski ewenement na skalę europejską. Atalanta podbija Stary Kontynent i zawodzi w Serie A

Wiele europejskich klubów lekceważy rozgrywki Ligi Europy, wystawiając w nich przeważnie rezerwowe jedenastki. Takie zachowanie było do tej pory bardzo często kojarzone z włoskimi drużynami, które wobec braku awansu do Ligi Mistrzów nieco odpuszczały walkę w mniej prestiżowym z pucharów, by skupić się na lidze. W obecnym sezonie tym stereotypom zaprzeczają praktycznie wszystkie zespoły Serie A, jednak najbardziej w tym względzie imponuje Atalanta, która wręcz postawiła sobie za priorytet występy na arenie międzynarodowej kosztem wyników na krajowym podwórku. Podobne podejście, nie tylko na Półwyspie Apenińskim, jest prawdziwym ewenementem! (...)

Mediolańska rewolucja stała się faktem. Czas na boiskową weryfikację

Podczas minionego mercato AC Milan przeszedł prawdziwą rewolucję. Nowi właściciele kupując klub od Silvio Berlusconiego swoimi poczynaniami na rynku transferowym dali jasny sygnał – Rossoneri muszą wrócić na piłkarskie salony, na których są nieobecni od dłuższego czasu. Niedzielne spotkanie z Lazio na Stadio Olimpico dobitnie pokazało jednak, że przed zespołem ze stolicy Lombardii jeszcze długa droga… (...)

Sewilscy goleadorzy, po których pozostały jedynie wspomnienia

Sevilla FC kojarzona jest jako klub świetnie prowadzący politykę transferową. Udane zakupy i praca z młodzieżą pozwoliły zarobić Los Nervionenses w ciągu ostatnich lat kilkaset milionów euro, co umożliwiło kolejne wzmocnienia, a w konsekwencji zapewniło sukcesy na arenie międzynarodowej. Zdobywanym przez Andaluzyjczyków trofeom zawsze towarzyszyła obecność bramkostrzelnych napastników. Obecnie na Estadio Ramón Sánchez Pizjuán brakuje jednak rasowego snajpera, który efektywnie wykorzystywałby okazje strzeleckie. Sprowadzenie z Sampdorii Luisa Muriela wydaje się nie rozwiązywać problemów w tej kwestii… (...)

Młody bohater wielkiej rewolucji. Patrick Cutrone błyszczy w barwach Milanu

Największym wygranym wielkiej letniej rewolucji na San Siro okazuje się na ten moment 19-letni wychowanek Patrick Cutrone. Młodziutki napastnik, który przebojem wdarł się do pierwszego składu Rossonerich, już podczas przedsezonowych sparingów zaimponował Vincenzo Montelli. Szkoleniowiec Milanu odważnie postawił więc na nastoletniego atakującego w pierwszej kolejce Serie A i bynajmniej się nie zawiódł. Cutrone stoi teraz przed wielką szansą, aby na dłużej zaistnieć w odradzającej się po latach przeciętności ekipie Il Diavolo. (...)

Nobilitacja i wyzwanie. Eduardo Berizzo rozpoczyna przygodę z Sevillą

Sevilla od kilku miesięcy żyła ze świadomością ewentualnej straty trenera Jorge Sampaoliego, wszak charyzmatyczny Argentyńczyk znajdował się wysoko w hierarchii potencjalnych następców Luisa Enrique w Barcelonie. Ostatecznie Sampaoli odszedł, ale do reprezentacji swojego kraju. Prowadzenie kadry Albicelestes to ogromna nobilitacja, więc 57-letni szkoleniowiec nie mógł odmówić. Jego następcą w ekipie Los Nervionenses został rodak – Eduardo Berizzo, który przez ostatnie trzy lata z powodzeniem prowadził Celtę Vigo. (...)

Liga Mistrzów znów z José Mourinho! Manchester United triumfatorem Ligi Europy

Młodość kontra doświadczenie, utalentowani gracze vs bogactwo i wysokie pensje – przed pierwszym gwizdkiem słoweńskiego arbitra Damira Skominy niewiele argumentów przemawiało za piłkarzami Ajaksu. Drużyna, która we wcześniejszej fazie wyeliminowała m.in. Legię Warszawa, zaprezentowała się nieco poniżej oczekiwań, a przede wszystkim swoich umiejętności i środowego wieczoru nie postawiła faworytowi z Manchesteru zbyt wygórowanych warunków. Tym samym José Mourinho zrealizował cel, z którym udał się do Sztokholmu i w kolejnej edycji Champions League ponownie poprowadzi jeden z zespołów. (...)

Porażka z Lazio, porażka z Napoli, porażka z Lyonem – co trapi Romę?

Luty był dla Giallorossich wyśmienitym okresem. W tym miesiącu podopieczni Luciano Spalettiego wygrali cztery spotkania ligowe, w tym prestiżowe starcia z Fiorentiną i Interem, oraz awansowali do półfinału Pucharu Włoch. Ich koszmar rozpoczął się wraz z początkiem marca. Na przestrzeni zaledwie kilku dni Roma przegrała trzy bardzo ważne mecze, przez co znacząco oddaliła się od sukcesu na wszystkich frontach. (...)

Przykry koniec wyjątkowego sezonu. Legia żegna się z europejskimi pucharami

Mimo szumnych zapowiedzi oraz obietnic gry odważnej i ofensywnej, Legia kończy dwumecz z Ajaksem bez jakiekolwiek zdobyczy bramkowej. Rywale okazali się skuteczniejsi tylko o jedno trafienie, ale na dystansie 180 minut byli zespołem uważniejszym, dokładniejszym, a przede wszystkim piłkarsko lepszym. I dlatego przygoda wicemistrza Holandii z europejskimi pucharami będzie trwała jeszcze przez przynajmniej dwa kolejne pojedynki. (...)

„Odwaga to początek sukcesu”. Legia z nadziejami przed rewanżem z Ajaksem

Po tygodniu przerwy i niemal dwa lata po ostatniej batalii w Amsterdamie, Legia udaje się do stolicy Holandii z wyraźnie określonym celem. Niezależnie od zapowiedzi trenera Magiery, że jego drużyna jest w stanie powalczyć o awans z Ajaksem, Wojskowi będą musieli zmierzyć się z wieloma dodatkowymi przeciwnościami. Czy wobec szeregu kontuzji i zawieszenia Miroslava Radovicia uda się przełamać polskiemu zespołowi trwający już 26 lat impas i zagrać na wiosnę więcej niż dwa mecze w europejskich pucharach? (...)

Bezbramkowy remis z nutą niedosytu. Legia z nadziejami przed amsterdamskim rewanżem

Po nie najlepszych premierowych 45 minutach i obiecującej drugiej części gry, mistrzowie Polski bezbramkowo zremisowali na własnym obiekcie z Ajaksem Amsterdam w pierwszym meczu 1/16 finału Ligi Europy. Niewiele brakowało, aby trafione zmiany Magiery i znacznie bardziej ofensywne usposobienie przyniosło Wojskowym choćby minimalną przewagę przed rewanżem, do którego Legia przystąpi jednak z optymizmem i nadzieją na awans do kolejnej rundy. (...)

Bartosz Bereszyński: „Ajax jest w naszym zasięgu”

Historyczny rok dla Legii Warszawa nie mógł potoczyć się lepiej. Wojskowi na stulecie wywalczyli wszystko, co było do wygrania w kraju, a także zagrali po 21 latach w Lidze Mistrzów. W tych rozgrywkach również osiągnęli sukces wygrywając w ostatnim meczu fazy grupowej ze Sportingiem CP, czym zapewnili sobie trzecie miejsce i grę na wiosnę w Lidze Europy. Duży udział w jesiennych sukcesach mistrza Polski miał Bartosz Bereszyński, który jednak w pierwszej połowie roku przegrywał rywalizację o miejsce w składzie. O tym, a także zbliżających się Świętach Bożego Narodzenia, podczas których wychowanek Lecha będzie miał okazję spotkać się z tatą Przemysławem, byłym piłkarzem Kolejorza, porozmawialiśmy z prawym obrońcą Legionistów. (...)

Michał Kucharczyk: „Magiera jest jak Dumbledore”

Legia Warszawa przystępuje do ostatniego meczu w roku z Górnikiem Łęczna w niezwykle dobrych nastrojach. Za Wojskowymi bowiem bardzo udany okres zwieńczony zwycięstwem ze Sportingiem CP i awansem do 1/16 finału Ligi Europy. Champions League powróciła nad Wisłę po dwudziestu latach przerwy i choć nauka była momentami bolesna, to ostatecznie została przekuta w sukces. Legioniści nie uniknęli również obniżek formy, a początek sezonu w ich wykonaniu należał do katastrofalnych. Podopieczni Besnika Hasiego przegrali w sierpniu choćby z najbliższym rywalem z Lubelszczyzny, co powoduje, że teraz, już pod wodzą Jacka Magiery, chcą się odegrać za tamten wynik. O ostatnich miesiącach w wykonaniu mistrza Polski, a także swoich ulubionych zwyczajach świątecznych na kilka dni przed Wigilią Bożego Narodzenia opowiedział nam Michał Kucharczyk. (...)

Uznana marka czy przeciwnik z niższej półki – jaki rywal w 1/16 finału Ligi Europy byłby dla Legii lepszy?

Po fatalnym początku rozgrywek większość kibiców spisało już Legię Warszawa na straty. Przyjście na ławkę trenerską Jacka Magiery odmieniło jednak stołeczny zespół, który zdołał wyprzedzić w swojej grupie Ligi Mistrzów Sporting CP i awansować do 1/16 finału Ligi Europy. Przed poniedziałkowym losowaniem par fazy pucharowej warto się zastanowić, jaki przeciwnik byłby dla mistrza Polski najlepszy. (...)

Falstart nie przeszkodził – Celta nadal w grze o europejskie puchary

Celta Vigo w ostatnich latach przyzwyczaiła kibiców do walki o europejskie puchary, które ostatecznie udało się osiągnąć w ubiegłym sezonie dzięki zajęciu szóstej pozycji w LaLiga. Wielkim rozczarowaniem był zatem start obecnych rozgrywek, kiedy po trzech kolejkach drużyna z Galicji zakotwiczyła na ostatnim miejscu bez choćby punktu. Jedną z przyczyn był z pewnością trudny dla Celestes terminarz, ale początkowe przeciwności udało się szybko przezwyciężyć i podopieczni Eduardo Berizzo wywindowali się już do górnej połówki tabeli. Na horyzoncie ponownie pojawiła się Liga Europy, choć ta kampania będzie niewątpliwie trudniejsza. (...)

Duch Fergusona krąży nad Old Trafford. Najgorszy start Manchesteru United od 27 lat!

Nie takiego początku sezonu oczekiwali kibice Manchesteru United. Przyjście José Mourinho miało rozpocząć nową erę w dziejach klubu i raz na zawsze zdjąć „klątwę” Sir Alexa Fergusona. Mimo niezłej postawy w pucharach, ligowe wyniki nadal powodują wśród fanów Czerwonych Diabłów sporą frustrację oraz błagalne prośby o powrót legendarnego Szkota. Trzynaście punktów straty do lidera to dorobek najdobitniej pokazujący, że miejsca na wpadki już nie ma. United mieli zacząć gonić czołówkę od meczu z Evertonem, ale jeśli w krótkim czasie nie poprawią skuteczności, może być o to niezwykle trudno. (...)

Kolejna ofiara europejskich pucharów. Sassuolo sprowadzone do parteru

Bardzo często ligowi średniacy, którym udaje się wywalczyć przepustkę do europejskich pucharów, w niedługim czasie odczuwają negatywne konsekwencje owego awansu. Gra na kilku frontach wyraźnie im nie służy -dalekie wyjazdy, większa częstotliwość spotkań, a w konsekwencji zmęczenie okazują się katem dla drużyn, które w lidze prezentują się co najwyżej przeciętnie. Najnowszym przypadkiem jest Sassuolo. Neroverdi w ostatnich latach z roku na rok pięli się coraz wyżej i robili stałe postępy. Gdy przyszła wreszcie wymarzona promocja do Ligi Europy, zaczęły się problemy, które zepchnęły podopiecznych Eusebio Di Francesco niemal na samo dno tabeli Serie A. (...)