TagLille OSC

Hazardependencia. Gwiazda „The Blues” na autostradzie do Realu Madryt

Aby dziecięce marzenia mogły stać się rzeczywistością, nie wystarczy o nich jedynie mówić, lecz trzeba poprzeć ogromną ilością pracy, nerwów oraz wyrzeczeń. Pewnego dnia Edenowi Hazardowi zamarzyło się przywdziać królewską biel Realu Madryt. Swojej sympatii do legendarnego klubu z Estadio Santiago Bernabéu nie ukrywał już w czasach gry w Lille. Zinédine Zidane już wtedy próbował przekonać swojego prezesa do transferu utalentowanego Belga. Wówczas to się nie udało i gdy „Zizou” opuszczał drużynę 13-krotnego triumfatora Champions League, wydawało się, że drzwi przy Concha Espina 1 zamknęły się Hazardowi przed nosem. Nic bardziej mylnego. Wybitny reprezentant Die Roten Teufel zatankował do pełna i postanowił przejechać trasę po swojemu – najpierw dotrzeć z Chelsea do TOP4 i triumfować w Lidze Europy, a następnie udać się tam, dokąd prowadziły młodzieńcze sny. (...)

Dogi z nazwy, ratlerki z gry, czyli jak Lille znalazło się w strefie spadkowej

Po piętnastu kolejkach znajdowali się pod kreską. Zarząd postanowił więc zwolnić trenera i dać szansę bardziej doświadczonemu szkoleniowcowi. Od tego momentu zaczęli grać niezwykle skutecznie, odbili się od dna tabeli i systematycznie pięli w górę. Rozgrywki zakończyli ostatecznie na 5. pozycji, przegrywając zaledwie jedno z piętnastu ligowych spotkań. Właśnie tak w telegraficznym skrócie prezentował się sezon 2015/16 w wykonaniu OSC Lille. Nikt, nawet w najczarniejszych snach, nie przewidywał wówczas, że po sprzedaniu 2-3 kluczowych zawodników cały misterny plan pójdzie na marne. Właśnie mija niemalże rok od zatrudnienia Frédérika Antonettiego, a Les Dogues zamiast bić się o czołowe lokaty, znów muszą walczyć o wyjście z dołka. (...)