TagPaul Clement

Sezon życia Gylfiego Sigurðssona. Czas na przymiarki do wielkiego klubu?

Nie od dzisiaj wiadomo, że warunki do uprawiania futbolu w śnieżnej i lodowej Islandii są wyjątkowo trudne ze względu na bardzo niską temperaturę czy też stale wybuchające gorące źródła. Nie przeszkadza to jednak małemu państwu położonemu w północnej części Europy w cyklicznym wypuszczaniu w świat graczy europejskiego formatu, których nie powstydziłyby się kraje znacznie bardziej pielęgnujące piłkarskie tradycje. Po gwieździe Chelsea i Barcelony Eiðurze Guðjohnsenie przyszedł teraz czas na Gylfiego Sigurðssona. Ofensywny pomocnik Swansea od kilku lat robi w Premier League doskonałą reklamę swojej słynącej m.in. z wybuchów gejzerów ojczyźnie. Czy 27-letni gracz jest już jednak gotowy na to, aby zrobić kolejny poważny krok w swojej piłkarskiej karierze i przenieść się do klubu ze znacznie wyższej półki? (...)

Bask na walijskich salonach, czyli o kwitnącej karierze Llorente pod wodzą Clementa

Odkąd Paul Clement przejął Swansea City, Łabędzie w ośmiu meczach Premier League czterokrotnie zgarniały pełną pulę, czyli tyle razy, ile we wcześniejszych 20. kolejkach. Progres zespołu pod wodzą angielskiego szkoleniowca jest niezaprzeczalny, a wśród piłkarzy, którzy najwięcej zyskali po przyjściu 44-latka z pewnością znajduje się Fernando Llorente. (...)

Uwaga, tu zwalniają! Trenerska karuzela w Premier League wkracza w najostrzejszy zakręt

„To be or not to be” – to pytanie rodem z szekspirowskiego Hamleta zadaje sobie w tym momencie wielu fanów angielskich drużyn walczących o utrzymanie. Już niedługo ich ukochanych ekip może zabraknąć wśród elity, ale wciąż tli się jeszcze iskierka nadziei. Zadbać o to, aby przerodziła się ona w ognisko mają trenerzy, wśród których aż roi się od znanych nazwisk. W niektórych klubach z dołu ligowej stawki nie chcieli czekać, aż będzie za późno i postawili na nowych ludzi. Nadal są jednak miejsca, gdzie niechęć do zmian zaczyna być coraz bardziej irytująca… (...)

Decyzja warta miliony, czyli kto za Bradleya w Swansea

Gary Monk, Francesco Guidolin i Bob Bradley to kolejni menedżerowie Swansea City, którzy w na Liberty Stadium nie przepracowali choćby jednej, pełnej kampanii. Tego ostatniego zwolniono we wtorek i choć decyzja była jak najbardziej słuszna, to do zatrudnienia Amerykanina w ogóle nie powinno dojść. Teraz przed Huw Jenkinsem i spółką kolejny wybór, jednak tym razem musi być on w pełni przemyślany, wszak na szali jest być albo nie być Łabędzi w Premier League. (...)