TagPedro Rodríguez

Hazardependencia. Gwiazda „The Blues” na autostradzie do Realu Madryt

Aby dziecięce marzenia mogły stać się rzeczywistością, nie wystarczy o nich jedynie mówić, lecz trzeba poprzeć ogromną ilością pracy, nerwów oraz wyrzeczeń. Pewnego dnia Edenowi Hazardowi zamarzyło się przywdziać królewską biel Realu Madryt. Swojej sympatii do legendarnego klubu z Estadio Santiago Bernabéu nie ukrywał już w czasach gry w Lille. Zinédine Zidane już wtedy próbował przekonać swojego prezesa do transferu utalentowanego Belga. Wówczas to się nie udało i gdy „Zizou” opuszczał drużynę 13-krotnego triumfatora Champions League, wydawało się, że drzwi przy Concha Espina 1 zamknęły się Hazardowi przed nosem. Nic bardziej mylnego. Wybitny reprezentant Die Roten Teufel zatankował do pełna i postanowił przejechać trasę po swojemu – najpierw dotrzeć z Chelsea do TOP4 i triumfować w Lidze Europy, a następnie udać się tam, dokąd prowadziły młodzieńcze sny. (...)

Efektowne wybudzenie Fàbregasa z zimowego snu. Hiszpan wraca do łask Contego!

Trwający sezon Premier League to doprawdy istna sinusoida dla Cesca Fàbregasa. W ekipie Antonio Contego, który latem objął rządy na Stamford Bridge, hiszpański pomocnik przez pierwszą część rozgrywek odgrywał marginalną rolę, rzadko podnosząc się nawet z ławki rezerwowych. Jego kariera w Chelsea znalazła się na krzywej opadającej, ale włoski szkoleniowiec z biegiem czasu powoli zaczął przekonywać się do umiejętności reprezentanta La Roja. W ostatnich tygodniach wychowanek słynnej La Masii wreszcie regularnie melduje się na murawie i jest jedną z pierwszoplanowych postaci londyńskiego zespołu. Co sprawiło zatem, że Fàbregas nagle zyskał w oczach charyzmatycznego trenera z Lecce? (...)

Teraz albo nigdy? Dla nich to będzie właśnie taki sezon

Mamy w Premier League wielu graczy, do których obecności zdążyliśmy się już przyzwyczaić. I nie chodzi tu o to, że stali się nieodłącznym elementem angielskiej ekstraklasy ze względu na imponujące statystyki czy umiejętności znacznie wyróżniające ich ponad przeciętność. Z setek zawodników jest spore grono takich, o których potencjale mówi się od lat, ale nie mogą na dobre wybić się ponad ligową szarzyznę. I takich, dla których to ostatni gwizdek, by coś zmienić. (...)