TagQuique Sanchez Flores

Boa sorte, Marco! Czy uda się okiełznać Gino Pozzo?

Marco Silva będzie ósmym menedżerem, który przewinie się przez Vicarage Road pod rządami rodziny Pozzo. Odkąd w czerwcu 2012 roku syn ekscentrycznego włoskiego biznesmena, Gino, został właścicielem Watfordu, szkoleniowców wymienia zdecydowanie częściej niż rękawiczki. Może i nie tak powinno się prowadzić profesjonalny klub piłkarski, ale w końcu kto bogatemu zabroni? (...)

Simeone zostaje w Atlético. Celem (znowu) Liga Mistrzów

Gdy w grudniu 2011 roku, kilka dni po kompromitującej porażce w Copa del Rey z trzecioligowym Albacete, trenerem Atlético zostawał Diego Pablo Simeone, chyba nikt nie wyobrażał sobie, jak wiele dobrego pod wodzą Argentyńczyka czeka w najbliższych latach klub znad rzeki Manzanares. Po dograniu do końca straconego wydawałoby się sezonu, w którym finalnie do czwartego miejsca gwarantującego grę w eliminacjach Ligi Mistrzów zabrakło zaledwie dwóch punktów, rozpoczęła się fantastyczna, wypełniona wieloma sukcesami droga Los Rojiblancos. Droga, którą w myśl zasady partido a partido prowadzi swoich wyznawców „Cholo”, i którą prowadził będzie również w sezonie 2017/18. (...)

Najlepszy Espanyol od dawna – Pericos gotowi na derby

Przed sezonem 2016/17 Espanyol był jednym z najczęściej wymienianych klubów do roli „czarnego konia” LaLiga. Pierwsze spotkania kazały zwolennikom takiego scenariusza nieco wyciszyć swoje zachwyty nad drużyną z Estadi Cornellà-El Prat. Podopieczni Quique Sáncheza Floresa nie zawiedli jednak kibiców, a po prostu wolniej się rozkręcali, ale w końcu złapali właściwy rytm. W najbliższej kolejce ligowej Papużki czeka arcytrudny i niezwykle prestiżowy pojedynek w ramach derbów miasta z Barceloną, w którym goście wcale nie są bez szans. (...)

Poważne zmiany w Espanyolu. Dokąd dolecą Papużki?

Nadzieja i umiarkowany optymizm – to stany, które powinny towarzyszyć sympatykom Espanyolu przed rozpoczęciem sezonu 2016/17. Klub kilka miesięcy temu został przejęty przez nowych właścicieli, co powinno zapewnić stabilizacją finansową. Do zmian doszło również na stanowisku głównego trenera drużyny, a szatnia została mocno przewietrzona. Nowi ludzie mają uniemożliwić powrót starych problemów. Blanqiazules chcą bowiem nawiązać do dokonań sprzed dekady, kiedy reprezentowali Hiszpanię w europejskich pucharach. (...)

Trzęsienie ziemi w Villarrealu po sensacyjnym zwolnieniu Marcelino

Europejskie kluby zadbały, aby kibice nie nudzili się podczas tegorocznego letniego okna transferowego. Wiele doniesień medialnych następnie urzeczywistniało się, włącznie z pobiciem transferowego rekordu przez Manchester United, który zakontraktował Paula Pogbę. Najciekawsze są jednak wydarzenia, których nikt się nie spodziewa. Taką szokującą informacją było niewątpliwie rozstanie Marcelino z Villarrealem po 3,5 roku prowadzenia drużyny. (...)

Pako Ayestarán inwestycją w lepsze jutro?

Cofnijmy się o kilka miesięcy, gdy do rannej Valencii trafia Gary Neville. Co w takiej sytuacji robi niedoświadczony Anglik? Zamiast uleczyć pacjenta, omal go nie dobija. Ekipa z Estadio Mestalla kona, widmo spadku jest coraz bardziej realne, ale w porę opamiętuje się zarząd, który tymczasowo zatrudnia Pako Ayestarána. 53-letni Bask dostaje jasno określony cel – utrzymać Los Che w La Liga. Zadanie to udaje mu się oczywiście zrealizować. Nagroda? Nowy, dłuższy kontrakt. Czy to znak lepszych czasów dla Valencii? (...)

Ile kosztuje punkt w Premier League?

Ile kosztuje jeden skromny punkt w Premier League? Cena waha się znacząco. Bournemouth, które stanęło na wysokości zadania i uratowało swoje miejsce w jednej z czołowych lig w Europie, musiało zapłacić za niego 600 tys. £. Według zestawienia „The Independent” stawkę zamykają prawdziwe potęgi, które za to, ile daje remis, wyłożyły nawet 6 mln £! (...)

Ulloa jak Vardy, Palace z szansą na rewanż po 26 latach – podsumowanie weekendu na Wyspach

W ten weekend uwaga angielskich kibiców podzielona była między zmagania w Premier League, a batalię o finał FA Cup. W obu przypadkach obyło się bez większych niespodzianek, ale nie zabrakło tego, co w futbolu najważniejsze – w sześciu spotkaniach Premier League padły aż 23 gole, a kolejnych 6 dołożyli na Wembley półfinaliści FA Cup. W decydującym meczu tegorocznej edycji najstarszych klubowych rozgrywek piłkarskich na świecie dojdzie zatem do rewanżu za 1990 rok, kiedy Orły poległy z Manchesterem United w powtórzonym meczu. (...)

Watford walczy o Puchar Anglii – historia, która tworzy się na naszych oczach

Przed nami zdecydowanie jeden z najdziwniejszych półfinałów FA Cup w ciągu ostatnich kilku lat. Do rywalizacji na Wembley stają Watford i Crystal Palace, a więc ekipy, które w 2016 roku zdołały w lidze zebrać w sumie… cztery zwycięstwa. Trudno więc w tym starciu upatrywać zdecydowanego faworyta, ale jeśli weźmiemy pod uwagę, czyje triumfy stanowią większość w powyższej statystyce, należy wskazać na ekipę Quique Sancheza Floresa. Szerszenie odniosły bowiem trzy zwycięstwa, w tym jedno całkiem niedawno – na boisku West Bromu. Teraz przed nimi najważniejszy mecz od wielu lat i szansa na wpisanie się do annałów klubu z Vicarage Road. (...)

Walka o utrzymanie rozgorzała na nowo, lider w końcu gubi punkty – podsumowanie 34. kolejki PL

Liga angielska po raz kolejny w tym sezonie zaskoczyła nas swoimi rozstrzygnięciami. Kiedy wydawało się, że już niemal wszystko wiemy, przekorny los postanowił skomplikować nieco sytuację na szczycie i dole tabeli. Tytuł dla Tottenhamu, utrzymanie Newcastle, Liga Mistrzów dla United? W tegorocznej kampanii Premier League wszystko jest jeszcze możliwe! (...)

Deeney&Ighalo – zabójczy atak Watfordu

Jednym z największych pozytywnych zaskoczeń sezonu 2015/16 w Premier League jest postawa Watfordu. Beniaminek mający siedzibę w hrabstwie Hertfordshire, położonym na północ od Londynu, radzi sobie wybornie w najwyższej klasie rozgrywkowej na Wyspach i plasuje się na rewelacyjnym 8. miejscu w ligowej tabeli. Ogromna w tym zasługa duetu niezwykle bramkostrzelnych napastników Szerszeni – Nigeryjczyka Odiona Ighalo oraz Anglika Troya Deeney’a. Trudno znaleźć drugą równie skuteczną i doskonale ze sobą współpracującą dwójkę piłkarzy, odpowiadających za formację ofensywną w pięciu czołowych ligach europejskich. Aż strach pomyśleć, które miejsce zajmowaliby The Hornets, gdyby nie seryjnie zdobywane gole przez zabójczą parę napastników z Vicarage Road. (...)