Siedmiu wspaniałych, czyli kto dołączy do Lewandowskiego i Milika - foto główne

Mistrzostwa Świata w Rosji zbliżają się wielkimi krokami. Już 4 czerwca Adam Nawałka rozwikła wszelkie niepewności i ogłosi ostateczną kadrę na najważniejszy turniej tego roku. Grupa 23 zawodników stanie przed zadaniem zatarcia nie najlepszych występów z Korei i Japonii oraz Niemiec, a do wartościowego przygotowania mają wcześniej posłużyć towarzyskie potyczki z Chile i Litwą. Nie ma wątpliwości, że najciekawsza walka o miejsce w kadrze toczyć się będzie w linii ataku. W minionych tygodniach reprezentanci Polski powrócili wreszcie do regularnego strzelania, jednak miejsca w ataku kadry Adama Nawałki są ograniczone. Komu zatem powinno przypaść, obok Arkadiusza Milika, miano zmiennika Roberta Lewandowskiego? Przeanalizowaliśmy losy wszystkich poważnych pretendentów do tej zaszczytnej roli.

1. Łukasz Teodorczyk (RSC Anderlecht)

Źródło: Le Soir
Źródło: Le Soir

Głównym kandydatem na „wice-Lewandowskiego” jest Łukasz Teodorczyk, który w drugiej części sezonu odzyskał wreszcie radość z gry w piłkę i ponownie zaczął w miarę regularnie pakować futbolówkę do siatki. Co prawda 26-letni atakujący Fiołków nie miał żadnych szans na powtórzenie rewelacyjnych wyników strzeleckich z poprzedniego sezonu, ale 15 bramek w 33. spotkaniach bieżącej kampanii to i tak przyzwoity wynik. Co więcej, nawet w momencie, gdy napastnik Anderlechtu pozostawał w słabszej formie i miał problemy z pokonywaniem bramkarzy rywali, na Stade Constant Vanden Stock zapewniali, że Teodorczyk to wielki profesjonalista, który ciężko pracuje, by powrócić do formy. Jak widać, skutecznie.

Co ważne, niezwykle motywująco podziałała na niego decyzja Adama Nawałki, który postanowił nie wysyłać 26-latkowi powołania na towarzyskie mecze z Urugwajem i Meksykiem. Były gracz Lecha Poznań czy Polonii Warszawa przyznawał później w rozmowach z dziennikarzami, że była to dla niego cenna lekcja, z której mógł wyciągnąć cenne wnioski.

Kilka tygodni temu pojawiły się jednak wątpliwości na temat jego przygotowania mentalnego. Pod koniec kwietnia w rodzinie Teodorczyków wydarzyła się bowiem wielka tragedia, bowiem zmarł brat Łukasza – Tomasz, w związku z czym zawodnik opuścił jedną kolejkę belgijskiej Jupiler Pro League, by udać się na uroczystości pogrzebowe do Polski. Jego pamięć uczcił jednak w najlepszy możliwy sposób już po kilku dniach.


Także początek przygotowań do rosyjskiego mundialu zdaje się pokazywać, że wychowanek Wkry Żuromin zrobi wszystko, aby znaleźć się na liście wybrańców selekcjonera. W efekcie, zapisał na swoim koncie trzy bramki podczas kontrolnej gry z trzecioligowym KP Starogard Gdański.




2. Kamil Wilczek (Brøndby IF)

Źródło: Twitter
Źródło: Twitter

Gdy niemal wszyscy zwątpili już w poważną zagraniczną karierę Kamila Wilczka i przewidywali powrót napastnika Brøndby IF do Ekstraklasy (zimowy temat transferu do Lecha Poznań – przyp. red.), ten ponownie odpalił i stał się głównym żądłem zespołu z Kopenhagi, otrzymując po drodze nagrodę dla najlepszego piłkarza kwietnia w duńskiej ekstraklasie. 30-latek w rundzie zasadniczej rozgrywek ligowych uzbierał tylko sześć bramek w 21. spotkaniach, a w fazie mistrzowskiej w dziewięciu pojedynkach aż dziewięć razy pakował piłkę do siatki! Co więcej, były napastnik Carpi FC i Piasta Gliwice każdy z kwietniowych meczów kończył z golem na koncie.


Jego znakomita dyspozycja nie pozwoliła jednak podopiecznym Alexandra Zornigera na wywalczenie tytułu mistrzowskiego, którego na finiszu pozbawiła ich ekipa FC Midtjylland. Mimo to, doświadczony napastnik zakończył sezon w optymistycznym nastroju, z 21 bramkami we wszystkich rozgrywkach, poważnymi nadziejami na wyjazd do Rosji i prawdziwym uwielbieniem ze strony kibiców.




3. Dawid Kownacki (UC Sampdoria)

Źródło: Twitter Sampdoria
Źródło: Twitter/Dawid Kownacki

Last, but not least, jak mawiają Anglicy. Dawid Kownacki ma jednak prawdopodobnie większe szanse, by w czerwcu otrzymać od Adama Nawałki powołanie na piłkarski czempionat globu. 21-latek początek swojej przygody z Sampdorią miał niezbyt imponujący, wszak często przesiadywał na ławce rezerwowych, jednak z czasem kapitan młodzieżówki Czesława Michniewicza stał się bardzo ważnym elementem układanki trenera Marco Giampaolo.


Dość powiedzieć, że rozpoczynał w wyjściowym składzie każdy z ostatnich czterech ligowych meczów, a do rozegrania kompletu 360 minut zabrakło mu jedynie 180 sekund. Owszem, jego ligowe statystki – 5 bramek w 22 pojedynkach nie są specjalną okazją do domu. Warto jednak zauważyć, że większość z nich stanowiły krótkie epizody, a statycznie trafiał częściej niż gwiazdor PSG, Kylian Mbappé.


Ponadto „Kownaś” był skuteczny w Coppa Italia, gdzie w dwóch pojedynkach zdobył trzy gole. Mimo to, z pokorą pochodzi do ewentualnej decyzji selekcjonera i przyznaje, że pewniakiem w żaden sposób się nie czuje, ale zrobi wszystko aby na treningach ostatecznie przekonać do swojej osoby.

„Będę się szykował wtedy, gdy trener ogłosi listę 23 zawodników. Dopiero wtedy będę się mógł pakować. Do tego czasu będę ciężko pracował, aby pokazać, że na to miejsce zasługuję. Wyjazd na mundial, to cel, który chcę zrealizować.”

Dawid Kownacki podczas rozmowy z dziennikarzami po jednym z treningów na zgrupowaniu w Juracie/p>

Bez względu na to jaki będzie ostatecznie wybór byłego opiekuna Górnika Zabrze i czy będzie się składał z jednego czy dwóch zawodników z tej listy, z całą pewnością powierzy wszystkim napastnikom niezwykle ważną rolę. Dodatkową presję z całą pewnością nałożą także kibice, który jak łakną jak kania dżdżu dobrego występu na mistrzostwach świata, chcąc jak najszybciej wymazać negatywne obrazki z 2002 i 2006 roku.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *