DxnePqSWsAExdcz

Nie sztuką jest kupić gotowy produkt i dumnie zaprezentować światu jego możliwości. Prawdziwą sztuką jest umiejętność sondowania rynku w poszukiwaniu najdogodniejszej cenowo oferty, a następnie inwestycja w taki sposób, by przy minimalnym nakładzie środków finansowych uzyskać wyniki znacznie przewyższające pierwotne oczekiwania. Postanowiliśmy zatem przewertować piłkarski rynek i przygotować ściągawkę dla prezesów czołowych klubów świata. Oto czterech, naszym zdaniem najciekawszych zawodników, którym z końcem czerwca wygasły umowy, przez co są do wyciągnięcia bez płacenia „kwoty odstępnego”.

1. Ander Herrera (🔚 Manchester United)

Źródło: The AC Milan Offside
Źródło: The AC Milan Offside

Przedstawiciel Czerwonych Diabłów w tym zestawieniu. Na Old Trafford terminuje od blisko pięciu lat, w ciągu których udało mu się wygrać z drużyną Ligę Europy, Puchar Anglii, Puchar Ligi Angielskiej oraz Tarczę Wspólnoty. W barwach 20-krotnych mistrzów Anglii wybiegał na boisko 187 razy i zdobył 20 bramek, do których dołożył 27 asyst. Brytyjskim kibicom dał się poznać jako wybiegany, dobry w odbiorze oraz niesamowicie wydolny piłkarz. W pamięci utkwiły szczególnie spotkania, w których Herrera podążał niczym cień za Edenem Hazardem, mocno uprzykrzając grę znakomitemu Belgowi.


29-letni Bask z pewnością nie będzie narzekał na brak ofert, gdyż jest klasowym graczem ze sporym doświadczeniem i uznanym nazwiskiem na europejskiej arenie. W jego przypadku media najczęściej donoszą o zainteresowaniu ze strony PSG czy szykującego wielką przebudowę Atlético.


2. Hatem Ben Arfa (🔚 Stade Rennais)

Źródło: RTL.fr
Źródło: RTL.fr

Jego historia to materiał na kasowy film. Od dawna uznawany był za wielki talent, ale nigdy nie mógł pokazać pełni potencjału. Punktem zwrotnym w jego karierze miały być przenosiny do PSG, ale tam skupiał się jedynie na oglądaniu kolegów z perspektywy trybun oraz krytykowaniu włodarzy klubu. W tym sezonie miał zresztą okazję do zemsty na swoim byłym pracodawcy, gdyż to on poprowadził Les Rouges et Noirs do sensacyjnego zwycięstwa w finale Pucharu Francji, a Paryżanie musieli się pogodzić z porażką.


Mimo krnąbrnego charakteru nie brakuje chętnych, którzy chcą go pozyskać. Według ostatnich informacji, na czele peletonu ustawili się Sevilla oraz Betis, który odbudował w poprzednich miesiącach Giovaniego Lo Celso.




3. Daniel Sturridge (🔚 Liverpool F.C.)

Źródło: New Statesman
Źródło: New Statesman

29-letni napastnik trafił na Anfield w 2012, ale nigdy nie było mu dane ogrywać głównej roli, gdyż na przeszkodzie stawał szereg kontuzji, z którymi musiał się mierzyć. Dość powiedzieć, że podczas pobytu w Liverpool zmagał się łącznie z 15 urazami, które wyeliminowały go z gry na 567, czyli ponad półtora roku! To był zapewne główny czynnik decydujący o nieprzedłużeniu umowy z wychowankiem Manchesteru City, który w barwach The Reds rozegrał łącznie 160 meczów i zdobył 60 bramek.

Mimo ogromnej podatności na kontuzje, nie powinien mieć większego problemu ze znalezieniem nowego pracodawcy na poziomie Premier League, zwłaszcza, że bardzo pochlebne referencje wystawił mu sam Jürgen Klopp.

„Mamy prawo mówić o nim, jako o jednym w najlepszych piłkarzy, który grał w ostatnich latach w Liverpoolu. Trafił tutaj, gdy zespół znajdował się w trudnej sytuacji, w fazie przebudowy i zdobył wiele ważnych bramek. Chciałbym jednak zwrócić uwagę na coś, czego nie widać z zewnątrz. To bardzo inteligentny gracz, który zawsze był gotowy do poświęcenia własnych celów dla dobra całego zespołu, będą przy tym prawdziwym wzorem dla młodszych zawodników.”


4. Mario Balotelli (🔚 Olympique Marsylia)

Źródło: AS English - Diario AS
Źródło: AS English – Diario AS

Kariera ciemnoskórego snajpera to istna sinusoida. Od świetnie zapowiadającego się młodzieżowca, poprzez bohatera półfinału EURO 2012 z Niemcami, aż do wszystkich boiskowych i pozaboiskowych wybryków, które oddalały go od zrobienia naprawdę wielkiej kariery. Olympique Marsylia jest już szóstym klubem w dorosłej karierze 28-letniego reprezentanta Italii. Abstrahując jednak od powszechnych opinii o kontrowersyjnym napastniku, nie można mu odmówić, iż zarówno na Allianz Riviera, jak i teraz na Stade Vélodrome udowadnia, że nie zapomniał jak zdobywa się bramki. Od początku swojego pobytu we Francji już 50 razy kierował piłkę do siatki rywali, dorzucając do tego 4 asysty. Jak twierdzi sam „SuperMario”, nad Rodanem czuje się świetnie i bardzo chciałby zostać w Marsylii, jednak niewykluczone, że kiedy pojawi się inna ciekawa oferta, być może przekona urodzonego na Sycylii piłkarza do kolejnej zmiany otoczenia.



Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *