wolves-chelsea-rauljimenez

Transfery trafione w dziesiątkę zazwyczaj najłatwiej dostrzec w najlepszych zespołach ligowych. Dlatego też w Anglii najwięcej słyszy się o świetnych zakupach Liverpoolu, Chelsea, czy Manchesteru United, jednak w tym sezonie trudno nie docenić także ruchów personalnych sterników Wolverhampton, którzy w letnim oknie transferowym uraczyli swoich kibiców prawdziwą piłkarską strzelbą. Raúl Jiménez jest w trwającej kampanii istnym kilerem pola karnego i nie chodzi tutaj wyłącznie o gole strzelane autsajderom. Meksykanin do spółki z Diogo Jotą doprowadzili już Wolves do półfinału Pucharu Anglii i jak na rasowe Wilki przystało, oczekują kolejnej pełni Księżyca, by okrasić niezwykle udany sezon finałem najstarszych klubowych rozgrywek świata.

Jiménez został sprowadzony na Wyspy na początku lipca z Benfiki, w ramach wypożyczenia, za które włodarze Wolverhampton Wanderers przelali na konto Portugalczyków około 3 mln €. Pierwotny zamysł zakładał roczne wypożyczenie i – w zależności od rozwoju sytuacji – transfer definitywny, którego kwota mogła osiągnąć pułap nawet 38 mln €. W swoim premierowym sezonie w angielskiej elicie meksykański snajper prezentuje znakomitą dyspozycję. Obecnie ma na swoim koncie 15 bramek w 35 występach w Premier League oraz FA Cup, co jak na debiutanckie rozgrywki w jednej z najbardziej wymagających lig świata jest wynikiem co najmniej przyzwoitym. Ponadto, oprócz zdobyczy bramkowych, wychowanek Club America wymiernie pomaga swoim kolegom także asystami, których licznik zatrzymał się póki co na siedmiu. Dlatego już na początku kwietnia zdecydowano się pozyskać go na wyłączność.


Wkład Latynosa w tegoroczny dorobek Wolves jest wręcz nieoceniony. Na 38 bramek zdobytych przez tegorocznego beniaminka w Premier League aż 12 przypadło w udziale 27-letniemu snajperowi. Gdy dodamy do tego jeszcze decydujące podania, okazuje się, że dokładnie 50% ligowych skalpów Wolverhampton nie miałoby miejsca bez urodzonego w Tepeji del Rio de Ocampo napastnika (dla porównania: ostatnie w tabeli Huddersfield Town zdobyło 18 goli, a więc mniej niż wypracował sam Jiménez!). Imponujące, w jak krótkim czasie udało się kadrowiczowi El Tri przystosować do wyspiarskich wymogów. Nic dziwnego, że zewsząd można nasłuchiwać kolejnych porównań do innego meksykańskiego piłkarza, który w Anglii ma już wyrobioną solidną markę, a mowa oczywiście o Javierze „Chicharito” Hernándezie. W grze byłego zawodnika Benfiki nie chodzi jednak tylko o liczby. Fani Wilków dostrzegają także solidny etos pracy, pasję oraz to, w jaki sposób Jiménez oddziałuje i zachęca do gry swoich kolegów na boisku. Nie jest jednym z wielu w stadzie, lecz tym, za którym podąża cała wataha.


Na osobny akapit zasługuje również to, w jaki sposób układa się współpraca 69-krotnego reprezentanta Meksyku z innym Wilkiem – Diogo Jotą. W teorii Jiménez jest jedyną typową „dziewiątką” w kadrze Wolverhampton, jednakże obecny szkoleniowiec ekipy z Molineux, Nuno Espírito Santo, zdecydowanie preferuje grę dwoma zawodnikami w przedniej formacji, dlatego obaj atakujący bardzo często występują obok siebie. Ciężko zresztą dziwić się portugalskiemu menedżerowi, wszak wspomniany duet jest w obecnej kampanii nie do zatrzymania. Jota sześciokrotnie umieszczał piłkę w siatce rywali i czterokrotnie asystował, co w połączeniu z osiągnięciami starszego kolegi daje 18 goli i 11 asyst, a to z kolei stanowi aż 76% strzeleckich dokonań zespołu z hrabstwa West Midlands.

Oczywiście zadania 22-letniego napastnika z Massarelos są zgoła odmienne od tych nakreślonych Meksykaninowi. W jego gestii leży raczej wykorzystywanie wypracowanych przez Jiméneza wolnych przestrzeni oraz próba zaskoczenia defensywy przeciwnika niekonwencjonalnym stylem poruszania się na granicy spalonego. Bardzo dobrą wizytówką współpracy i skuteczności tegoż tandemu jest niewątpliwie spotkanie z Leicester City, w którym były gracz Paços de Ferreira ustrzelił hat-tricka, w czym olbrzymia zasługa Jiméneza skupiającego na sobie tego dnia większość uwagi defensorów Lisów.

Dzięki tegorocznym popisom strzeleckim Meksykaninowi udało się wyrównać klubowy rekord The Wanderers pod względem liczby bramek zdobytych w jednym sezonie. Dotychczas to zaszczytne miano dzierżył Steven Fletcher, który w rozgrywkach 2011-2012 również pokonywał golkiperów 12 razy. Póki co wynik ten został jedynie wyrównany, aczkolwiek nie ulega wątpliwości, że przy takiej dyspozycji Jiméneza zostanie on nie tylko pobity, ale również solidnie wyśrubowany. Wydaje się, że granica 15 trafień jest bardzo realna, jednak kto wie czy przy odrobinie szczęścia licznik nie pokaże dwójki z przodu. Warto przy tym zaznaczyć, że gwiazdor Wilków już teraz ma na swoim koncie więcej bramek niż m.in Roberto Firmino, Alexandre Lacazette czy Jamie Vardy, a przecież dużą część jego dorobku stanowią bramki strzelone największym firmom na Wyspach.


Analizując postawę Wolverhampton w obecnym sezonie bardzo łatwo popełnić błąd. Gdyby zmarginalizować statystyki, zasługi Jiméneza mogłyby nieco przyblaknąć, wszak w obecnym stadzie Wilków znajdują się dużo bardziej rozpoznawalne nazwiska, takie jak chociażby João Moutinho, Rúben Neves, czy Rui Patricio, oraz dużo bardziej kojarzące się z samym klubem, jak Conor Coady i Matt Doherty. Oni oczywiście również prezentują się świetnie w obecnej kampanii, aczkolwiek ich praca nie byłaby tyle warta, gdyby z przodu nie było człowieka zapewniającego odpowiednią jakość, który dogrywane piłki zamienia na kolejne, jakże ważne bramki. Sympatyczny potomek Azteków już zaskarbił sobie szacunek neutralnego kibica. Bez wątpienia Jiménez jest obecnie także ulubieńcem i oczkiem w głowie fanów z Molineux, którzy na stadion przy Waterloo Road przychodzą właśnie dla niego.

Przed ekipą Nuno najważniejsza część sezonu – walka o miejsce w Lidze Europy oraz Puchar Anglii, w którym do końcowego szczęścia pozostały dwa ostatnie kroki. To właśnie teraz „Mexican Wolf” powinien rozpocząć prawdziwe polowanie, by zapewnić godny byt swojemu stadu.

One thought on “Wilk spragniony krwi. Raúl Jiménez nowym ulubieńcem Molineux

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *