EFkFmoRXUAAIcge

Ostatnie dni września to kolejny popis wspaniałej gry reprezentantów Polski. Swój imponujący dorobek na początku sezonu jeszcze bardziej wyśrubował Robert Lewandowski, a na listę strzelców wpisywali się również Kamil Grosicki, Grzegorz Krychowiak oraz Karol Świderski. Niestety, nie wszyscy kadrowicze mieli w ten weekend powody do zadowolenia: Łukasz Fabiański nabawił się urazu, drugą porażkę w sezonie zaliczyło Leeds United Mateusza Klicha, znów wyższość rywala musiała uznać Sampdoria, zaś cały mecz na ławce rezerwowych Napoli spędził Arkadiusz Milik. Zapraszamy na podsumowanie klubowych poczynań podopiecznych Jerzego Brzęczka rywalizujących w najsilniejszych ligach Starego Kontynentu, tym razem w nieco zmienionej formie.

Rekordowy początek sezonu Lewandowskiego

W znakomitym stylu obecne rozgrywki Bundesligi rozpoczął kapitan Biało-Czerwonych. Snajper Bayernu trafiał do siatki w każdej potyczce tego sezonu, a po sześciu kolejkach ma na koncie aż 10 goli! To oznacza, że sam Polak może pochwalić się lepszą skutecznością niż wiele ekip rywalizujących w najwyższej klasie rozgrywkowej za naszą zachodnią granicą. I nie chodzi tu wyłącznie o przeciętne drużyny niemieckiej elity, ale także uznane marki, jak Hoffenheim, Eintracht Frankfurt, czy Wolfsburg.


Tym samym „Lewy” nie tylko jeszcze mocniej rozsiadł się na fotelu lidera klasyfikacji strzelców, mając tyle samo trafień, ile łącznie uzbierał duet będący za jego plecami – Timo Werner i Paco Alcácer, ale przeszedł także do historii. Nikomu wcześniej nie udało się bowiem zanotować takiego wyniku po premierowych sześciu kolejkach.


Wbrew pozorom, nie przełożyło się to bynajmniej na wysokie oceny od niemieckich dziennikarzy. W ich przekonaniu ważniejsze było pudło z pierwszej połowy rywalizacji z SC Paderborn 07.


Instynkt snajpera nie zawodzi Krychowiaka

Aktualna dyspozycja 29-letniego pomocnika to jedno z największych zaskoczeń ostatnich tygodni i może się równać jedynie z nowym wizerunkiem Michała Pola. Do tej pory Krychowiak słynął raczej z przerywania akcji rywala i skutecznej gry w destrukcji, a jego bramki były świętem wypadającym równie często, co premiera wartościowej produkcji Patryka Vegi.

Tymczasem wychowanek Orła Mrzeżyno już po raz piąty (!) zmusił bramkarza rywali do kapitulacji i znajduje się w ścisłej czołówce najlepszych snajperów Priemjer-Ligi.


Warto odnotować, że swój niemały udział przy tej bramce miał inny kadrowicz reprezentujący barwy Lokomotiwu. To właśnie od znakomitego odbioru Macieja Rybusa we własnym polu karnym rozpoczęła się akcja, która przyniosła stołecznej drużynie niezwykle prestiżowe zwycięstwo nad aktualnym mistrzem kraju. Nie mogło więc być inaczej – to właśnie były gracz PSG i Sevilli został wybrany najlepszym zawodnikiem hitowego starcia rozegranego na RZD Arena.


Na kolejny popis „Krychy” trzeba będzie jednak trochę poczekać, gdyż w następnej kolejce ligowej będzie pauzował za nadmiar żółtych kartek.


Grosicki nowym królem rzutów wolnych

Do doskonale znanych kibicom reprezentacji Polski atutów, jak ponadprzeciętne przyspieszenie czy niezłe dośrodkowanie, Kamil Grosicki dołożył kolejny – skuteczną egzekucję rzutów wolnych. Dla skrzydłowego, który w minioną sobotę przekroczył barierę stu występów w koszulce popularnych Tygrysów, był to już trzeci na przestrzeni miesiąca ligowy gol po uderzeniu ze stojącej piłki!

Głównym odpowiedzialnym za strzelanie z rzutów wolnych w drużynie narodowej był dotychczas jej kapitan Robert Lewandowski, jednak ostatnią bramkę zdobył w taki sposób jeszcze w czerwcu ubiegłego roku, w meczu towarzyskim przeciwko Litwie (4:0). Pora zatem, aby szansę sprawdzenia się w tym elemencie otrzymał w biało-czerwonej kadrze czołowy piłkarz Hull City (5 goli w bieżącym sezonie Championship, średnia nota od WhoScored: 7,23/10 – druga najwyższa w zespole po Jarrodzie Bowenie).


Warty odnotowania jest także fakt, iż wychowanek Pogoni Szczecin został pierwszym w trwającym roku kalendarzowym zawodnikiem klubu z zaplecza angielskiej elity, który zanotował piłkarskie double-double (na ten moment 12 bramek i 10 decydujących podań).


Chwile grozy i pauza Fabiańskiego

Podstawowy bramkarz reprezentacji Polski z wrześniowych starć przeciwko Słowenii i Austrii musiał przedwcześnie opuścić murawę podczas weekendowego meczu, w którym West Ham United rywalizował na wyjeździe z Bournemouth. 34-latek nabawił się urazu podczas wznawiania gry i potrzebował nawet wsparcia lekarzy, aby udać się w kierunku ławki rezerwowych.

Kontuzja nie okazała się na szczęście tak poważna, jak pierwotnie sądzono, tym niemniej golkipera Młotów i tak czeka kilkutygodniowa przerwa w grze, która na pewno wyeliminuje go z udziału w kolejnym zgrupowaniu kadry (spotkania z Macedonią Północną oraz Łotwą – przyp. red.).




Kolejny błysk Świderskiego

W niedzielę kolejny sygnał w kierunku selekcjonera wysłał Karol Świderski. Napastnik PAOK-u dwukrotnie pokonał bramkarza AEK Ateny i po pięciu ligowych kolejkach przewodzi klasyfikacji najlepszych strzelców w Superleague Ellada.

Napastnik pozyskany za 2 mln € z Jagiellonii Białystok jest również najskuteczniejszym graczem ekipy z Salonik w całym 2019 roku. To chyba wystarczająca argumentacja, aby dostać szansę obok Lewandowskiego, Piątka, Milika i Kownackiego.


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *