Bayer-Leverkusen-v-Lokomotiv-Moskva-Group-D-UEFA-Champions-League-1568846350

Pierwszy weekend po zakończeniu eliminacji do EURO 2020 nie dla każdego z kadrowiczów Jerzego Brzęczka miał słodki smak. Na listę strzelców znów wpisali się Grzegorz Krychowiak, Kamil Wilczek i Karol Świderski, a kolejne asysty dołożyli do swojego dorobku Maciej Rybus oraz Damian Kądzior. Gorzej poszło natomiast naszym przedstawicielom grającym w pięciu najsilniejszych ligach na Starym Kontynencie. Pierwszy mecz bez zdobyczy bramkowej w bieżącej kampanii Bundesligi zaliczył Robert Lewandowski, natomiast Krzysztof Piątek ponownie nie znalazł sposobu na pokonanie bramkarza rywali, a murawę na San Siro opuszczał przy salwie głośnych gwizdów kibiców Milanu.

Koniec znakomitej passy „Lewego”

Od początku obecnych rozgrywek kapitan reprezentacji Polski imponował znakomitą formą i wyjątkową regularnością w doprowadzaniu kolejnych bramkarzy do rozpaczy. Nic dziwnego, że bardzo poważnie zaczęto się zastanawiać, czy super snajper Bayernu będzie w stanie zbliżyć się do rekordu ustanowionego przez legendarnego Gerda Müllera, który swego czasu zakończył sezon w niemieckiej elicie mając na koncie aż 40 trafień.

Niestety, rewelacyjna seria Lewandowskiego została w końcu przerwana. Mimo aż sześciu podjętych prób 31-letni napastnik Die Roten nie zdołał zmusić do kapitulacji golkipera Fortuny Düsseldorf, a na pocieszenie została mu asysta przy golu Coutinho.


Przeciwnik z Nadrenii Północnej-Westfalii wyjątkowo nie leży gwieździe Bawarczyków. Dla „Lewego” była to już szósta potyczka z mistrzem Niemiec z 1933 roku i wciąż nie może się doczekać, aby wpisać F95 na listę swoich „ofiar”.




Krychowiak – strzelec wyborowy

W zupełnie odmiennym nastroju czwarty weekend listopada zakończył Grzegorz Krychowiak. Pomocnik Lokomotiwu Moskwa upolował bowiem dublet w wyjazdowym starciu z FK Tambow i w swoim dorobku ma już osiem ligowych bramek!


Dość powiedzieć, że w klasyfikacji najlepszych strzelców rosyjskiej Priemjer-Ligi Polak plasuje się tuż za podium, a jego plecy muszą oglądać tak uznani zawodnicy ofensywny, jak Fedor Smolov, Éder, Maximilian Philipp, czy mistrz świata z 2014 roku – André Schürrle.

Warto również odnotować, że asystę przy jednej z bramek Krychowiaka zaliczył Maciej Rybus, który częściowo uporał się już z problemami zdrowotnymi.




Symfonia gwizdów dla Piątka w La Scala del Calcio

Po znakomitym początku na Półwyspie Apenińskim wychowanka Lechii Dzierżoniów wydawało się, że będzie to materiał na długą, ale piękną historię. Niestety, futbolowa rzeczywistość brutalnie zweryfikowała marzenia kibiców calcio znad Wisły. Po 13. kolejkach sezonu 2019/20 były gracz Cracovii i Genoi uzbierał zaledwie trzy trafienia, w tym dwa z rzutów karnych. To aż siedem goli mniej niż w analogicznym momencie poprzednich rozgrywek. Dodatkowo strzelec czterech bramek w eliminacjach EURO 2020 nie wykorzystał w sobotnim spotkaniu dobrej sytuacji, a jego Milan nie zdołał pokonać znajdującego się w poważnym kryzysie zespołu z Neapolu.


W ostatnich sześciu konfrontacjach w Serie A podopieczni Stefano Pioliego wywalczyli tylko pięć punktów i na razie niewiele wskazuje na to, aby Rossoneri mieli na poważnie włączyć się do walki o europejskie puchary. Taki stan rzeczy musiał się też odbić na sytuacji Krzysztofa Piątka, który w kończący się weekend opuszczał plac gry przy akompaniamencie przeraźliwych gwizdów. Tak głośnych, że przedstawiciele ekologii akustycznej poważnie zastawiają się nad sprzeciwem wobec rozgrywania meczów na San Siro. „Na deser” bezlitośni dla 24-letniego atakującego okazali się włoscy dziennikarze…




Złote przełamanie Świderskiego

Karol Świderski w świetnym stylu rozpoczął obecny sezon Superleague Ellada i w dużej mierze właśnie dzięki jego postawie PAOK od dłuższego czasu prowadzi wyrównaną walkę z Olympiakosem o pierwsze miejsce w tabeli. W pewnym momencie w dobrze funkcjonującej maszynie coś się jednak zacięło, czego efektem były trzy kolejne mecze byłego zawodnika Jagiellonii bez poprawienia dorobku bramkowego.

Zakończenie strzeleckiej posuchy nastąpiło w najlepszym możliwym momencie. Trafienie w 17. minucie pojedynku z Larisą pozwoliło podopiecznym Abela Ferreiry sięgnąć po komplet punktów, zaś Świderskiemu wrócić na czoło klasyfikacji najlepszych strzelców greckiej ekstraklasy.




Słodko-gorzki powrót Wilczka

Kamil Wilczek po odcierpieniu dwumeczowego zawieszenia za czerwoną kartkę wrócił do gry i w niedzielę trafił po raz 15 w trwających rozgrywkach Superligaen. Dzięki temu Polak umocnił się na prowadzeniu w wyścigu po koronę króla strzelców, a przy okazji zanotował swoje jubileuszowe 70. trafienie na duńskiej ziemi.


To nie wystarczyło jednak, aby Brøndby IF sięgnęło po jakąkolwiek zdobycz punktową w wyjazdowej batalii z Aarhus GF, czyli byłą drużyną Kamila Grabary. Tym samym 31-letni snajper i jego drużyna tracą już sześć oczek do znajdującej się na drugim miejscu ekipy FC København.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *