ECHl5PJX4AEf-k6

Trzeci tydzień sierpnia znów przyniósł polskim kibicom szeroki przekrój występów Biało-Czerwonych. Niekwestionowanym bohaterem tego weekendu był Robert Lewandowski, który rozpoczął nowy sezon Bundesligi od dwóch trafień w rywalizacji z Herthą BSC. Swój dorobek strzelecki powiększył również Kamil Wilczek, a z dobrej strony pokazali się jeszcze Bartosz Białkowski i Kamil Grabara. Niestety, nie zabrakło też przykrych momentów: błędy przy trafieniach dla rywali popełnili bowiem Jan Bednarek oraz Rafał Gikiewicz, zaś Kamil Glik sprokurował rzut karny. Zapraszamy na nasze tradycyjne, cotygodniowe podsumowanie klubowych dokonań podopiecznych Jerzego Brzęczka rywalizujących w czołowych ligach Starego Kontynentu.

Premier LeaguePremier League logo

To nie był udany weekend dla Polaków grających na co dzień w Anglii. Southampton FC z Janem Bednarkiem w składzie uległ przed własną publicznością triumfatorowi Champions League, do czego istotnie przyczynił się niestety reprezentant Biało-Czerwonych. W końcówce pierwszej połowy 23-letni stoper gospodarzy nie był w stanie zablokować znakomitego strzału z linii pola karnego w wykonaniu Sadio Mané, a w drugiej połowie stracił piłkę w bocznej strefie boiska właśnie na rzecz znakomitego Senegalczyka, który precyzyjnie obsłużył Roberto Firmino – autora drugiego gola dla The Reds. Notę za sobotni mecz byłemu piłkarzowi Lecha Poznań nieznacznie podnosi jeden wygrany pojedynek główkowy oraz skuteczny blok przy próbie strzału brazylijskiego napastnika Liverpoolu.

Po dwóch kolejkach Premier League podopieczni Ralpha Hasenhüttla nie mają na koncie choćby jednego oczka, ale początek poprzedniego sezonu również nie należał do wymarzonych. Na premierowe zwycięstwo w rozgrywkach ligowych Święci musieli bowiem czekać do czwartej serii gier (2:0 na wyjeździe z Crystal Palace – przyp. red.).


Okazji do pełnej rehabilitacji za ubiegłotygodniową klęskę na własnym stadionie nie wykorzystali natomiast piłkarze West Hamu United, którzy uzyskane w drugiej odsłonie meczu na Falmer Stadium prowadzenie potrafili utrzymać przez zaledwie 4 minuty. Na trafienie Javiera “Chicharito” Hernándeza szybko odpowiedział nowy nabytek Mew – Leandro Trossard, zaskakując Łukasza Fabiańskiego precyzyjnym uderzeniem zza szesnastki. Polski golkiper jak zwykle zaprezentował się z niezłej strony, notując 3 udane interwencje (m.in. po groźnych strzałach Stephensa i Marcha), co zaowocowało solidnymi ocenami od zagranicznych żurnalistów (6/10 od 90min.com, 8/10 od Football.London, 6,5/10 od WhoScored).

Bartosz Kapustka tradycyjnie znalazł się poza kadrą meczową Leicester City.


Sky Bet Championship EFL_Championship.svg

Po trzech kolejkach na zapleczu angielskiej elity liderem została mająca spore aspiracje drużyna Leeds United, w której ważną rolę nadal odgrywa Mateusz Klich. Rozgrywający z Tarnowa nie rozegrał w minioną sobotę wybitnych zawodów (tylko 1 strzał na bramkę rywala), tym niemniej utrzymał wysoką, 80-procentową skuteczność podań i starał się być aktywny przy konstruowaniu ataków pozycyjnych. Na niespełna kwadrans przed końcem spotkania 29-latek został zmieniony przez Héldera Costę, zaś jego klubowy kolega Mateusz Bogusz znów musiał pogodzić się jedynie z rolą rezerwowego.

Na nic zdała się tym razem heroiczna postawa Kamila Grabary, który po nieudanym debiucie w Championship wreszcie zaczyna potwierdzać opinię dużego bramkarskiego talentu znad Wisły. Młody Ślązak aż 6 razy skutecznie bronił strzały zawodników Fulham, ale dwukrotnie był bezradny i komplet punktów pojechał ostatecznie do zachodniego Londynu. Ponadprzeciętny występ uczestnika tegorocznych Młodzieżowych Mistrzostw Europy docenili brytyjscy eksperci oraz dziennikarze, przyznając Grabarze najwyższą notę w zespole Huddersfield Town (8/10 od Examiner Live oraz 7,6/10 od WhoScored).

“Zaliczył wyśmienitą interwencję tuż przed przerwą po strzale Joe Bryana, a w drugiej połowie potwierdził swoje umiejętności jeszcze kilka razy.”

Podsumowanie piątkowego meczu w wykonaniu Kamila Grabary w serwisie examinerlive.co.uk

Na miano lokalnego bohatera zasłużył także inny z naszych golkiperów – Bartosz Białkowski, który kilkakrotnie ratował przed stratą punktów ekipę Millwall FC. Grający w osłabieniu londyńczycy przez niemal całą drugą połowę znajdowali się pod ostrzałem graczy Steve’a Bruce’a, ale za każdym razem górą był 32-letni wychowanek Olimpii Elbląg. Aż 9 skutecznych interwencji w jednym spotkaniu nie mogło przejść na Wyspach bez echa. Fachowy portal statystyczny WhoScored uznał nawet Polaka najlepszym piłkarzem sobotniego starcia na The Den!


45 minut na trudnym terenie w Stoke-on-Trent zanotował w ten weekend Krystian Bielik, zastępując w przerwie Scotta Malone’a. Jego Derby County wywiozło z Bet365 Stadium cenny remis, do czego były legionista przyczynił się dwoma udanymi dryblingami, aż czterema wygranymi pojedynkami w powietrzu oraz trzema odbiorami. Dochodzący do coraz lepszej dyspozycji fizycznej lider kadry Czesława Michniewicza ma spore szanse, aby już w najbliższy wtorek rozpocząć domową rywalizację z Bristol City w wyjściowej jedenastce The Rams.


Drugiego zwycięstwa z rzędu nie udało się odnieść Hull City, które na wyjeździe podzieliło się punktami z Brentfordem. Kamil Grosicki zaprezentował się solidnie, choć bez charakterystycznego dla siebie błysku. Szczecinianin oddał wprawdzie aż pięć strzałów, ale żaden z nich nie znalazł drogi do bramki strzeżonej przez Davida Rayę.



Ligue 1 ll

W fatalnym stylu w nowy sezon weszli piłkarze AS Monaco. Przed tygodniem podopieczni Leonardo Jardima zostali rozbici przez Olympique Lyon, a teraz w takim samym stosunku bramkowym ulegli na wyjeździe przeciętnemu FC Metz. Swoją cegiełkę do klęski na Stade Saint-Symphorien dołożył niestety również Kamil Glik, który sprokurował “jedenastkę” dla gospodarzy. Z tego względu doświadczony stoper z Jastrzębia-Zdroju nie mógł liczyć na wysokie oceny od francuskich dziennikarzy.


Rafał Kurzawa po raz kolejny znalazł się poza meczową kadrą Amiens SC, a Marcin Bułka całą rywalizację Paris Saint-Germain ze Stade Rennais oglądał w otoczeniu wysokiej klasy zmienników.


Bundesliga

Na świecie jest kilka pewnych rzeczy: śmierć, podatki, co miesiąc nowa książka Remigiusza Mroza, czy kompromitacje polskich klubów na europejskiej arenie. Do tej wyliczanki należałoby dodać jeszcze regularność Roberta Lewandowskiego, który piąty sezon z rzędu rozpoczyna od zdobycia bramki na inaugurację Bundesligi.


Dublet ustrzelony przez snajpera Die Roten nie wystarczył jednak do tego, aby Bayern sięgnął po komplet punktów w rywalizacji z Herthą BSC. Wobec wysokiego zwycięstwa Borussii Dortmund nad Augsburgiem, to właśnie Bawarczycy, a nie główny rywal z Zagłębia Ruhry, muszą od pierwszej kolejki wcielić się w rolę goniącego.

568 dni – tyle czekał Rafał Gikiewicz na kolejny występ w niemieckiej elicie piłkarskiej. 31-latek stanął jednak przed bardzo trudnym zadaniem, gdyż musiał zatrzymać budowany na potęgę RB Lipsk, z Wernerem, Poulsenem, Kamplem czy Sabitzerem w składzie. W żaden sposób nie udało się tego osiągnąć – Union uległ na własnym obiekcie aż 0:4, a polski bramkarz nie popisał się przy drugim trafieniu dla podopiecznych Juliana Nagelsmanna.


Dawid Kownacki (Fortuna Düsseldorf) i Adrian Stanilewicz (Bayer 04 Leverkusen) znaleźli się tym razem poza kadrami swoich ekip.


Priemjer-Liga Liga rosyjska logo

Z perspektywy polskiego kibica najciekawiej zapowiadała się w ten weekend rywalizacja stołecznych Dynama z Lokomotivem, którą od pierwszej minuty rozpoczęli Sebastian Szymański i Grzegorz Krychowiak, zaś Maciej Rybus odpoczywał ze względu na uraz. Derbowe starcie zakończyło się zwycięstwem ekipy byłego pomocnika Sevilli czy PSG, który mimo tego, że otrzymał żółtą kartkę i nie miał udziału przy żadnej z bramek, został wybrany przez kibiców najlepszym zawodnikiem niedzielnego spotkania.



Los eks-legionisty podzielił Rafał Augustyniak. Jego Ural uległ na własnym stadionie Kryliom Sovetov Samara, w efekcie czego wypadł z górnej części tabeli rosyjskiej Priemjer-Ligi.

Całe mecze swoich ekip na ławkach rezerwowych spędzili Damian Szymański i Konrad Michalak (Achmat Grozny), a dla Michała Kucharczyka (Ural) i Macieja Wilusza (FK Rostów) nawet tam zabrakło miejsca.


Alka Superliga

Trwa znakomita passa Kamila Wilczka! 31-letni napastnik trafił już po raz siódmy w bieżącym sezonie ligowym i pewnie przewodzi klasyfikacji najlepszych strzelców duńskiej ekstraklasy. Brøndby IF, przy wydanym udziale Polaka, pokonało na własnym stadionie Aalborg BK i umocniło się na trzecim miejscu w tabeli.


Współpraca: Mateusz Świst

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *