lautaro-martinez-barcelona_19hvh8kqsxd5e11kls4z4uvg20

To letnie okienko transferowe z pewnością będzie zupełnie inne niż wszystkie dotychczasowe i zapewne na długo zapadnie w naszej pamięci. Niekoniecznie wynika to jednak z potencjalnej mnogości rekordowych transakcji, lecz właśnie z racji nietypowych okoliczności. Przerwa w rozgrywkach spowodowana przez epidemię COVID-19 wydłużyła znacznie poprzedni sezon, dlatego także wszelkiego rodzaju ruchy personalne będą dokonywane znacznie dłużej niż tylko do końca sierpnia, jak miało to miejsce w ostatnich latach. Ze względu na czyhający na wiele klubów koronakryzys, każdy znacznie uważniej ogląda wydawane pieniądze, spoglądając raczej ku piłkarzom, których można pozyskać bez płacenia kwoty odstępnego. Nie oznacza to natomiast, że w najbliższych tygodniach nie dojdzie do przynajmniej kilku niezwykle ciekawych transakcji, które wywołają poruszenie na Starym Kontynencie. Przedstawiamy Wam zatem kilka subiektywnie wybranych przez nas spekulacji transferowych, które – ku uciesze wielu kibiców – niebawem mogą stać się faktem.

Edinson Cavani (Bez klubu -> Atlético/Real Madryt)

Źródło: psgtalk.com
Źródło: psgtalk.com

W lipcu 2013 roku Paryżanie zapłacili 64,5 mln € za ówczesną gwiazdę SSC Napoli. Po przybyciu nad Sekwanę Cavani długo pozostawał jednak w cieniu Zlatana Ibrahimovicia. Kiedy po odejściu Szweda do Manchesteru United wydawało się, że Urugwajczyk w końcu stanie się największą gwiazdą PSG, mistrzowie Francji sprowadzili kolejno: Neymara i Kyliana Mbappé. Przez ostatnich siedem lat, mimo licznych przeciwności, popularny “El Matador” regularnie udowadniał, że jest piłkarzem wybitnym. W barwach Les Rouge et Bleu zdobył aż 138 bramek w Ligue 1, co sytuuje go na trzecim miejscu wśród najlepszych strzelców w historii tych rozgrywek.

Jeszcze do niedawna wydawało się niemal pewne, że 116-krotny reprezentant La Celeste z łatwością poprawi jeszcze swoje osiągnięcia i stanie się najskuteczniejszym goleadorem w dziejach Ligue 1. Wraz z końcem czerwca zdecydował się jednak odejść i wyładowało się, że nie będzie teraz narzekał na brak zainteresowania. Tymczasem mamy koniec września, a doświadczony napastnik wciąż jest wolnym zawodnikiem.

Podczas tego okienka transferowego łączono go z wieloma najsilniejszymi klubami europejskimi, a ostatnio najczęściej w tym kontekście wymienia się Real Madryt. Wiele będzie jednak zależało od tego czy Estadio Santiago Bernabéu opuszczą Luka Jović oraz Borja Mayoral. Niewykluczone zatem, że bardziej konkretny okaże się Diego Simeone i Urugwajczyk utworzy przy Wanda Metropolitano duet ze swoim rodakiem pozyskanym właśnie z Barcelony.




Arkadiusz Milik (SSC Napoli -> Tottenham)

Źródło: hitc.com
Źródło: hitc.com

Wydaje się niemal przesądzone, że 26-latek latem opuści Stadio San Paolo. Przemawiają za tym trzy czynniki: po pierwsze Gennaro Gattuso pozyskał już Victora Osimhena, po drugie 49-krotny reprezentant Polski ma tylko roczny kontakt, a w końcu wątpliwości nie zostawiają także niedawne słowa prezesa Partenopeich.

“Od dawna apelowałem do Milika, żeby przedłużył umowę, ale on nic nie zdecydował. Teraz musi ponieść konweniencje takiego zachowania i odejść z klubu. Żadnych zniżek nie przewidujemy, przejdzie do klubu, który zaoferuje nam najwięcej. Jeśli nikt nie spełni oczekiwań, to zostanie, ale nie będzie pierwszym wyborem naszego trenera”.

Aurelio De Laurentiis

Jeszcze niedawno najbardziej prawdopodobnym kierunkiem wydawał się Juventus, gdzie spotkałby Maurizio Sarriego, czyli swojego byłego trenera z Neapolu. Odpadnięcie z Lyonem w Lidze Mistrzów spowodowało jednak zmianę na ławce trenerskiej Starem Damy i zupełnie niespodziewane zatrudnienie Andrei Pirlo.

Media na Wyspach sugerują teraz, że najbardziej prawdopodobny kierunek to Tottenham, gdzie miałby zostać zmiennikiem Harry’ego Kane’a i dać Jose Mourinho większy wybór w formacji ofensywniej. 26-letni wychowanek Rozwoju Katowice najpierw miałby zostać wypożyczony na jeden sezon do ekipy Kogutów, które później musiałyby go wykupić za około 25 milionów euro.




Philippe Coutinho (FC Barcelona -> Arsenal FC)

Źródło: footballnewscentral.com
Źródło: footballnewscentral.com

Ostatni sezon Premier League to niekończący się koszmar dla fanów Kanonierów. Ligowe porażki z Aston Villą, Brighton czy Sheffield United sprawiły, że podopieczni Mikela Artety uplasowali się dopiero na 8. lokacie, czyli po raz pierwszy od 15 lat poza czołową szóstką Premier League. Jedynym powodem do zadowolenia jest wygranie Pucharu Anglii, dzięki czemu The Gunners będą mogli wystąpić w kolejnej edycji europejskich pucharów.


Aby w kolejnych miesiącach przykry scenariusz znów się nie powtórzył, potrzeba było zdecydowanych kroków. Nie wystarczy jedynie zatrzymać wszystkich kluczowych graczy, ale pomyśleć również o wartościowym uzupełnieniu składu, który często jest łatany adeptami klubowej akademii. Dobrym pomysłem wydaje się być właśnie zakontraktowanie ofensywnie usposobionego Brazylijczyka, który ma za sobą zupełnie nieudany pobyt w Barcelonie i tylko przebłyski na wypożyczeniu w Bayernie. W niektórych meczach Coutinho demonstrował jednak gigantyczne umiejętności i bez wątpienia mógłby stworzyć zabójczy dla niejednej defensywy kwartet, wspólnie z Aubameyangiem, Lacazettem oraz Nicolasem Pépé.




Lautaro Martínez (Inter -> FC Barcelona)

Źródło: dailymail.co.uk
Źródło: dailymail.co.uk

Na ewentualne odejście Coutinho bardzo liczą w stolicy Katalonii. Zaoszczędzone pieniądze będzie można bowiem przeznaczyć na wzmocnienia, które umożliwią Blaugranie odzyskanie tytułu mistrza Hiszpanii. Nie ma wątpliwości, że jednym z głównych celów na letnie okienko transferowe jest pozyskanie wartościowych wsparcia dla Leo Messiego i następcy Luisa Suáreza, który właśnie opuścił Camp Nou. Od dłuższego czasu włodarzom Barcelony marzy się pozyskanie 22-letniego atakującego, który wspólnie z Romelu Lukaku doprowadził Inter do wicemistrzostwa Italii.

Niewykluczone, że w całą transakcję zostanie włączony któryś z graczy Dumy Katalonii, co pozwoli wydatnie obniżyć kwotę odstępnego. Prezydent FCB, Josep Maria Bartomeu pytany o ewentualne przenosiny Argentyńczyka, odpowiadał dość tajemniczo, niejako w myśl sparafrazowanego powiedzenia: “Transfery lubią ciszę…”.


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *