42999650_2378420725502167_6332841119453282304_n

Ostatni weekend września był kolejnym popisem podopiecznych Jerzego Brzęczka! Na kilkanaście dni przed rozpoczęciem kolejnego zgrupowania pod wodzą byłego opiekuna Wisły Płock i meczami z Włochami oraz Portugalią znów można było się ekscytować fantastycznymi występami Biało-Czerwonych. Tym razem na listę strzelców wpisali się Mateusz Klich, Kamil Wilczek, a także znajdujący się w niewiarygodnej formie Krzysztof Piątek. Dobre występy zanotowali też reprezentacyjni bramkarze, a Kamil Grosicki doczekał się pierwszego występu w bieżącym sezonie ligowym. Zapraszamy na cotygodniowe, niezwykle optymistyczne podsumowanie klubowych poczynań naszych kadrowiczów grających w czołowych ligach Starego Kontynentu.

Serie A TIM Serie A

Sobotnie zmagania w ramach siódmej kolejki włoskiej ekstraklasy przyniosła kibicom wiele emocji. Najpierw Roma pokonała w derbowym starciu Lazio (3:1), a w wielkim hicie Serie A Juventus okazał się lepszy od Napoli w identycznym stosunku. Najważniejsze spotkanie minionego weekendu na Półwyspie Apenińskim, zgodnie z przewidywaniami mediów, od pierwszej minuty rozpoczęli Wojciech Szczęsny i Piotr Zieliński. Rozgrywający z Ząbkowic Śląskich już na samym początku szlagierowej konfrontacji był bardzo blisko wpisania się na listę strzelców.


Choć to ekipa prowadzona przez Carlo Ancelottiego otworzyła tego wieczora worek z bramkami, to ostatecznie triumfowała społeczność Bianconerich. Reprezentanci Polski nie odegrali w pojedynku na Allianz Stadium pierwszoplanowych ról. Zieliński tuż po godzinie gry został zmieniony właśnie przez Milika, a do statystyk zapisał się dwoma strzałami i jednym odbiorem. Zastępujący go były snajper Ajaksu oddał z kolei zaledwie jedną próbę na bramkę Szczęsnego, który nie miał wiele okazji do zaprezentowania swoich umiejętności, ale zdołał popisać się trzema skutecznymi interwencjami. Przy bramce Mertensa nie popisali się natomiast obrońcy Juve.

Niedzielne zmagania w lidze mistrzów świata z 2006 roku rozpoczęło spotkanie pomiędzy Bologną a Udinese, czyli konfrontacja Łukasza Skorupskiego z Łukaszem Teodorczykiem, który znów pojawił się na murawie z ławki rezerwowych. Podczas swojego 26-minutowego występu wychowanek Wkry Żuromin nie oddał ani jednego strzału, a zaledwie dwoma wygranymi pojedynkami raczej nie przekonał do siebie trenera Julio Velázqueza.


W znacznie lepszym nastroju bój na Stadio Renato Dall’Ara kończył były bramkarz Romy. Jego zespół wygrał drugi mecz w tym sezonie i oddalił się nieco od strefy spadkowej.

W serii meczów rozgrywanych o godz. 15 znów byliśmy świadkami “polskiego pojedynku” – na Stadio Benito Stirpe w podstawowych składach wybiegli Bartosz Salamon i Krzysztof Piątek. Były napastnik Cracovii wciąż utrzymuje genialną dyspozycję strzelecką. Drugim dubletem w tym sezonie zapewnił swojemu zespołowi kolejne trzy punkty. Tym samym Piątek wciąż samodzielnie prowadzi w klasyfikacji strzelców Serie A. Dość powiedzieć, że w obecnych rozgrywkach ma na koncie więcej trafień niż całe zespoły Torino, Cagliari, Chievo czy Bologna! To przełożyło się oczywiście na uwielbienie ze strony sympatyków Rossoblu.

Źródło: Facebook.com/Genoa CFC
Źródło: Facebook.com/Genoa CFC

Radość jednego z naszych rodaków była jednak smutkiem drugiego. Salamon zaliczył bowiem fatalną stratę przy drugim trafieniu “bombardiera z Dzierżoniowa”.

Po raz pierwszy w tym sezonie na ławce Chievo znalazł się Mariusz Stępiński. 23-letni napastnik zameldował się na placu gry w drugiej połowie, ale w żaden sposób nie pomógł swojej ekipie. Popularny “Stępel” nie oddał nawet jednego strzału na bramkę rywala, a w ostatnim fragmencie rywalizacji otrzymał jeszcze żółty kartonik.

Bartłomiej Drągowski (ACF Fiorentina), Paweł Jaroszyński (Chievo) i Michał Marcjanik (Empoli FC) pełne 90 minut spędzili w otoczeniu rezerwowych, zaś Arkadiusz Reca (Atalanta Bergamo) wciąż nie uporał się jeszcze z problemami zdrowotnymi. W poniedziałek zostanie rozegrany mecz Sampdoria – SPAL, który od pierwszej minuty powinno rozpocząć przynajmniej trzech kadrowiczów Jerzego Brzęczka.


Premier LeaguePremier League logo

W ten weekend znów dużo powodów do zadowolenia miał Łukasz Fabiański. Jego West Ham United przed tygodniem zatrzymał rozpędzoną Chelsea, w sobotę równie niespodziewanie pokonał Manchester United 3:1. Podstawowy bramkarz reprezentacji Polski w meczu z Włochami, które zainaugurowało zmagania w Lidze Narodów, dołożył do triumfu nad ekipą José Mourinho sporą cegiełkę, notując trzy skuteczne interwencje.

Wciąż trudna pozostaje sytuacja Jana Bednarka. 22-letni stoper Southamptonu zagrał w poprzedniej kolejce z Liverpoolem, ale w tej ponownie zabrakło dla niego miejsca choćby wśród graczy rezerwowych.


Sky Bet Championship EFL_Championship.svg

Po krótkiej, trwającej cztery spotkania przerwie, znów na listę strzelców wpisał się Mateusz Klich. Zdobywca jedynej bramki w towarzyskiej potyczce z Irlandią popisał się fantastycznym uderzeniem zza pola karnego.


W efekcie tarnowianin został bardzo wysoko oceniony przez brytyjskich ekspertów, a wielu z nich przyznało mu nawet tytuł “Man of the Match”.


To jednak nie wystarczyło, aby popularne Pawie sięgnęły po komplet punktów. Remis z Sheffield Wednesday spowodował, że podopieczni Marcelo Bielsy zostali wyprzedzeni przez West Bromwich Albion, ale wciąż znajdują się na miejscu premiowanym awansem do Premier League.

Po raz pierwszym w tym sezonie w podstawowym składzie Hull City znalazł się Kamil Grosicki. 30-letni skrzydłowy nie zdołał wpisać się na listę strzelców ani zaliczyć asysty, ale zebrał dobre opinie i w najbliższym czasie z pewnością może liczyć na kolejne szanse od Nigela Adkinsa.


W ten weekend serię pięciu meczów bez zwycięstwa przerwał Bolton Wanderers z Pawłem Olkowskim w składzie, Prawy defensor The Trotters, przymierzany do powrotu do kadry, zaliczył aż cztery przechwyty, a w pierwszej połowie został ukarany żółtą kartką.


Na ostatnie trzy minuty wysoko przegranego meczu ze Swansea City (0:3) na murawie Liberty Stadium pojawił się Paweł Wszołek, ale zapisał się do statystyk tylko jedną stratą i taką samą liczbą odbiorów.


Bartosz Białkowski cały mecz wyjazdowy Ipswich Town z Birmingham City (2:2) spędził na ławce rezerwowych.


Ligue 1 ll

Wciąż nie widać końca koszmarnej serii AS Monaco. Podopieczni Leonardo Jardima przegrali w miniony piątek drugi mecz z rzędu (tym razem 0:2 z AS Saint-Étienne) i z zaledwie jednym zwycięstwem po ośmiu kolejkach Les Rouges et Blanc plasują się w strefie spadkowej. Poniżej wysokiego poziomu nie zszedł jednak Kamil Glik. Filar defensywy Biało-Czerwonych wygrał jeden pojedynek główkowy i zanotował dwa odbiory.

W aktualnej tabeli Ligue 1 w bezpośrednim sąsiedztwie piłkarzy z Księstwa znajduje się Amiens SC Rafała Kurzawy. W ostatniej kolejce były skrzydłowy Górnika Zabrze wyszedł w podstawowym składzie, ale trener Christophe Pélissier zdjął go z boiska po premierowych 45. minutach. Jak się później okazało, przełożyło się to na bardzo niskie oceny od francuskich dziennikarzy.


Igor Lewczuk cały mecz Stade de Reims z Girondins Bordeaux spędził w gronie rezerwowych.


Bundesliga 

Bardzo niemiłą niespodziankę sprawili w ten weekend swoim kibicom piłkarze Bayernu Monachium. Podopieczni Niko Kovača musieli uznać wyższość Herthy BSC, co spowodowało, że w tabeli niemieckiej ekstraklasy wyprzedziła ich Borussia Dortmund.

W piątkowy wieczór na Olympiastadion niewiele do zaoferowania drużynie miał Robert Lewandowski, którego żaden z trzech strzałów nie znalazł drogi do bramki. Tym samym w klasyfikacji najlepszych strzelców Bundesligi kapitan reprezentacji Polski wciąż musi oglądać plecy nie tylko Ondreja Dudy, ale również Vedada Ibiševicia czy Alassane’a Pléi.

Drugą porażkę z rzędu zanotowała także Fortuna Düsseldorf, która z bagażem trzech bramek wracała z wyjazdowego meczu z 1. FC Nürnberg. Marcin Kamiński rozegrał bardzo przeciętne zawody i do statystyk wpisał się jedynie dwoma wygranymi pojedynkami główkowymi.

Po raz pierwszy w tym sezonie ligowym na ławce Wolfsburga znalazł się Jakub Błaszczykowski, ale premierowego występu ligowego w kampanii 2018/19 w barwach Wilków już się nie doczekał.


Priemjer-Liga Liga rosyjska logo

Po serii trzech meczów z rzędu bez zwycięstwa, po trzy punkty sięgnął w końcu Lokomotiw Moskwa. W ekipie aktualnego mistrza Rosji cały mecz rozegrał Grzegorz Krychowiak, ale jego występ nie został wysoko oceniony przez dziennikarzy. W ekipie prowadzonej przez Jurija Siomina znów zabrakło Macieja Rybusa, który wciąż nie uporał się z problemami zdrowotnymi.



Alka Superliga

Jerzy Brzęczek nie zdecydował się na nominację dla Kamila Wilczka na pierwsze zgrupowanie. 30-letni napastnik nie zamierzał się jednak tym zrażać i ciężko pracował na szansę od byłego opiekuna Wisły Płock. W ten weekend zapisał na swoje konto już dziewiątego gola w bieżącym sezonie i wciąż jest liderem klasyfikacji strzelców duńskiej ekstraklasy.


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *