160507141-0680cfab-095b-4473-9bde-8f8b90aa4344

Pierwsze dni listopada, będące preludium do kolejnych powołań selekcjonera Jerzego Brzęczka, przyniosły polskim kibiciom prawdziwą huśtawkę nastojów, z przewagą tych pozytywnych. Drogę do bramki rywala odnalazł po dłuższej przerwie Arkadiusz Milik, a otwierającymi podaniami popisali się Grzegorz Krychowiak oraz Mateusz Klich. Niestety, były także gorsze wieści z europejskich boisk. Znów tylko na trybunach znaleźli się Jakub Błaszczykowski i Jan Bednarek. Zapraszamy więc na nasze tradycyjne podsumowanie klubowych występów Biało-Czerwonych w najsilniejszych ligach na Starym Kontynencie.

Serie A TIM Serie A

Dla sympatyków calcio znad Wisły emocje związane z 11. kolejką włoskiej ekstraklasy rozpoczęły się już w piątek. Wtedy to Napoli z Piotrem Zielińskim w podstawowym składzie podejmowało Empoli. 24-letni pomocnik z Ząbkowic Śląskich nie pokazał się jednak z najlepszej strony – oddał co prawda dwa strzały, ale nie pokusił się o ani jeden drybling czy stworzenie groźnej sytuacji dla partnera z zespołu. W 83. minucie zastąpił go Arkadiusz Milik, który nie potrzebował wiele czasu, aby po raz czwarty w bieżącej kampanii Serie A zmusić bramkarza rywali do kapitulacji, czyniąc to po raz pierwszy od końca września.


Dzień później oczy kibiców w dużej mierze zostały skierowane na Krzysztofa Piątka, gdyż jego Genoa mierzyła się ze znajdującym się na fali Interem. Byłego napastnika Cracovii podczas sobotniej rywalizacji na San Siro miał podobno obserwować wysłannik Barcelony, tymczasem 23-letni snajper zameldował się na murawie dopiero w drugiej połowie, zmieniając Gorana Pandeva. Wielu ekspertów z niedowierzaniem przyjęło taką decyzję Ivana Juricia.


Polski “bombardier” pokusił się o jeden strzał i wygrał dwa pojedynki główkowe, ale znów nie udało mu się powiększyć dorobku bramkowego. Tym samym czas “posuchy” Piątka wynosi już niemal 400 minut. Na domiar złego Rossoblu dostali od mediolańczyków solidny łomot i ze stolicy Lombardii wracali z potężnym bagażem goli.

Wieczorem teoretycznie łatwe zadanie czekało Juventus, jednak Wojciechowi Szczęsnemu nie udało się zachować czystego konta. Jeszcze przed przerwą pokonał go bowiem João Pedro, ale później warszawianin nie miał już do wykonania poważnych interwencji, wszak Cagliari oddało łącznie tylko trzy celne strzały.

W niedzielne popołudnie kolejnej bolesnej porażki doznało SPAL, które okazało się zdecydowanie gorsze od stołecznego Lazio. Thiago Cionek pojawił się na murawie dopiero po przerwie i został ukarany żółtą kartką.

Zmiana na ławce trenerskiej nie podziałała najlepiej na drużynę Chievo, ale poprawiła sytuację Pawła Jaroszyńskiego, który w tej kolejce po raz trzeci w rzędu wybiegł w “podstawie”. Po raz jedenasty w tym sezonie nie udało się jednak odnieść zwycięstwa, a domowa porażka z Sassuolo sprawia, że poważnie należy rozważać widmo degradacji.

Obaj Polacy nie specjalnie pomogli jednak swojemu zespołowi i podobnie jak pozostali piłkarze dowodzeni przez Giampiero Venturę zostali bardzo nisko ocenieni przez dziennikarzy.

W nie lepszych nastojach tę kolejkę wspominali także Bartosz Bereszyński, Karol Linetty i Dawid Kownacki. Na murawie zameldowali się co prawda wszyscy trzech, ale tylko prawy defensor rozegrał pełne zawody. Podopieczni Marco Giampaolego doznali zaś bolesnej porażki z Torino i spadli do dolnej części tabeli.

Bartosz Salamon (Frosinone Calcio) i Bartłomiej Drągowski (ACF Fiorentina) i Michał Marcjanik spędzili pełne 90 minut w otoczeniu rezerwowych, a Łukasza Teodorczyka i Arkadiusza Recę wyeliminowały urazy.


Premier LeaguePremier League logo

Na drugie czyste konto w tym sezonie musi jeszcze poczekać Łukasz Fabiański. Na osłodę jego West Ham pokonał Burnley 4:2 i już na sześć punktów oddalił się od strefy spadkowej. 33-letni golkiper dwa razy musiał wyciągać piłkę z siatki, ale przy żadnej z tych sytuacji nie mógł wiele zdziałać. Dodatkowo “Fabian” popisał się jedną skuteczną interwencją.

Wciąż bardzo trudną sytuację w klubie ma Jan Bednarek. W meczu z Manchesterem City znów nie znalazł się nawet na ławce Southamptonu.


Sky Bet Championship EFL_Championship.svg

Powolnym krokiem od dna odbija się Hull City, które w ten weekend sprawiło sporą niespodziankę i ograło walczący o powrót do elity West Bromwich Albion. Kamil Grosicki opuścił boisko w doliczonym czasie gry, ale wcześniej niespecjalnie pomógł kolegom, notując aż cztery straty.


Znacznie gorszy nastrój panuje na Loftus Road. Po serii trzech zwycięstw z rzędu Queens Park Rangers musiało uznać wyższość Blackburn Rovers. Paweł Wszołek rozegrał pełne zawody, ale tym razem zaprezentował się dość mizernie i nie pokusił się nawet o jedną próbę uderzenia.


Po raz trzeci z rzędu gorycz porażki musiał zaznać Paweł Olkowski, a jego Bolton okazał się gorszy od Aston Villi. 28-latek zapisał się do statystyk dwoma dryblingami, jednym wygranym pojedynkiem w powietrzu oraz czterema odbiorami, a ponadto został także upomniany żółtą kartką.

Błąd w ostatniej kolejce nie kosztował Bartosza Białkowskiego utraty miejsca w podstawowym zestawieniu Ipswich Town. Traktorzyści znów nie odnieśli jednak zwycięstwa i wciąż zamykają tabelę zaplecza Premier League. Wychowanek Olimpii Elbląg też nie miał wielu powodów do zadowolenia, bowiem zaliczył tylko dwie skuteczne interwencje i w dalszym ciągu nie ma nawet co marzyć o powrocie do kadry.

Dopiero w niedzielę swój mecz rozgrywało Leeds United, z Mateuszem Klichem w wyjściowym składzie. W starciu z Wigan pomocnik reprezentacji Polski potrzebował zaledwie 9 minut, aby zanotować już piątą asystę w bieżących rozgrywkach.


Popularne Pawie odniosły zaś ważne wyjazdowe zwycięstwo i znów znajdują się na czele tabeli.


Ligue 1 ll

Na premierowe zwycięstwo na ławce trenerskiej AS Monaco wciąż czeka Thierry Henry. W tej kolejce Ligue 1 jego podopieczni przegrali na wyjeździe ze Stade de Reims, przedłużając serię bez wygranej już do 11 spotkań.


Po raz kolejny daleki od oczekiwań był występ Kamila Glika. Zaliczył tylko po jednym odbiorze i wygranym pojedynku główkowym, czym niespecjalnie pomógł kolegom.

Rafał Kurzawa cały mecz przeciwko OGC Nice spędził na ławce rezerwowych. Nie było to jednak żadnym zaskoczeniem, gdyż media w ostatnich dniach wiele czasu poświęciły jego znikomym umiejętnościom lingwistycznym, przez co były gracz Górnika Zabrze ma problem w odlezieniem się w szatni nowego zespołu.


Igor Lewczuk wciąż nie uporał się zaś z problemami zdrowotnymi.


Bundesliga 

W ten weekend znów rozczarował Bayern Monachium, który nie był w stanie pokonać na własnym obiekcie Freiburga i do liderującej Borussii Dortmund traci już cztery punkty.

Robert Lewandowski oddał co prawda pięć strzałów, ale żaden z nich nie znalazł drogi do bramki strzeżonej przez Alexandra Schwolowa. Tym samym w klasyfikacji strzelców kapitana Biało-Czerwonych wciąż wyprzedzają tacy zawodnicy, jak Sébastien Haller, Luka Jović czy Alfreð Finnbogason.

Bardzo trudną sytuację w klubie nadal ma Jakub Błaszczykowski, który już po raz trzeci w rzędu, a ósmy w tym sezonie nie znalazł się na ławce rezerwowych Wolfsburga. Mimo tego 32-latek może być pewien kolejnego powołania od selekcjonera.

Marcin Kamiński nie odpowiadał bezpośrednio za żadną straconą bramkę w niedawnym blamażu z Eintracht Frankfurt, ale drugą kolejkę z rzędu rozpoczął wśród zmieników, gdzie ponownie spędził pełne 90 minut.




Priemjer-Liga Liga rosyjska logo

W sobotę czwartą w tym sezonie asystę zaliczył Grzegorz Krychowiak, który w pełni zrehabilitował się za czerwoną kartkę otrzymaną w środowym meczu Pucharu Rosji. Co warte odnotowania, wychowanek Orła Mrzeżyno znów wystąpił na środku bloku defensywnego i być może nadszedł wreszcie moment, aby na takiej pozycji został sprawdzony także w drużynie narodowej.


Dobre wiadomości dotyczą także sytuacji Macieja Rybusa, który w najbliższych dniach znów powinien pojawić się na murawie.




Alka Superliga

Trwa fatalna passa Brøndby IF, które w 15. kolejkach duńskiej ekstraklasy odniosło zaledwie pięć zwycięstw. W prestiżowym niedzielnym pojedynku podopieczni Alexandra Zornigera ulegli FC København 0:1 i wciąż znajdują się w dolnej części tabeli.


Kamil Wilczek trzeci mecz z rzędu zakończył zatem bez zdobyczy bramkowej, ale wciąż pozostaje liderem klasyfikacji strzelców Superligi.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *