esa

Przełom roku to czas na podsumowania i plebiscyty, także w Ekstraklasie. 2016 był pełen emocji oraz niespodziewanych, ciekawych i przeważnie radosnych wydarzeń dla kibiców polskiej piłki. Postanowiliśmy zatem dokonać subiektywnego bilansu minionych 12 miesięcy i wybraliśmy najlepsze w poszczególnych kategoriach zespoły oraz piłkarzy rywalizujących na co dzień w rodzimej lidze.

Najlepszy zespół: Legia Warszawa

Decyzja wydaje się prosta. Biorąc pod uwagę wyłącznie wyniki osiągane w Ekstraklasie przez drużyny na przestrzeni roku kalendarzowego, największą zdobyczą punktową, choć tylko o oczko większą od Lechii Gdańsk, mogą się pochwalić Wojskowi.


Złożyła się na to udana wiosenna pogoń za Piastem Gliwice zakończona mistrzostwem Polski, a także dobre ostatnie tygodnie po przejęciu drużyny przez Jacka Magierę. 40-letni trener wydźwignął stołeczny zespół z drugiej połowy tabeli na trzecie miejsce, zmniejszając stratę do tandemu z Białegostoku i Gdańska do ledwie czterech punktów. Nie należy także zapominać o wywalczonym przez Legię w maju Pucharze Polski oraz awansie do Ligi Mistrzów, który choć rodził się w bólach, a przygoda w elitarnych rozgrywkach rozpoczęła się od kompromitacji z Borussią Dortmund, to zakończył ją remis ze słynnym Realem Madryt oraz zwycięstwo nad Sportingiem CP, który zagwarantował dalszą grę na wiosnę w Lidze Europy.


Najlepszy piłkarz: Konstantin Vassiljev

Dość nieoczekiwanie w minionej rundzie czołowym graczem nie tylko Jagiellonii Białystok, ale także całej ligi polskiej stał się wielokrotny reprezentant Estonii. 32-letni Vassiljev zdobył w 2016 roku 14 bramek i zanotował 12 asyst, co w punktacji kanadyjskiej dało mu najlepszy wynik w Ekstraklasie.



W dużej mierze to właśnie dobra gra wychowanka Tallinna JK decydowała o zwycięstwach zespołu Michała Probierza i sprawiła, że Jaga zakończyła rundę jesienną na pozycji lidera. Estończyk był w tym okresie barometrem wyników osiąganych przez Żółto-Czerwonych – kiedy Konstantin grał słabiej, gorzej spisywał się także cały zespół z Podlasia, natomiast gdy prezentował się dobrze, najczęściej jego drużyna mogła sobie dopisać kolejne trzy punkty. Po sezonie Vassiljevowi kończy się kontrakt z Dumą Podlasia i jeśli nie zdecyduje się go przedłużyć, będzie to z pewnością ogromne osłabienie dla aktualnego lidera LOTTO Ekstraklasy.


Autor najpiękniejszej bramki: Piotr Wlazło

Wyjątkowej urody gola mogli zobaczyć kibice zgromadzeni 10 grudnia na stadionie imienia Kazimierza Górskiego w Płocku.

W przedostatniej kolejce przed przerwą zimową doszło do niezwykle emocjonującego spotkania Wisły Płock z Ruchem Chorzów zakończonego zwycięstwem gospodarzy 4:3. Świetne zawody rozegrał wówczas debiutujący w tym sezonie Ekstraklasy Piotr Wlazło. 27-letni pomocnik popisał się hat-trickiem, a o zwycięstwie Nafciarzy zadecydowało właśnie przywołane trafienie. W ostatnim kwadransie gry popularny “Belek” zdecydował się na próbę przelobowania bramkarza gości Libora Hrdlički niemal z połowy boiska i przyniosło to zamierzony skutek, przy niemałej konsternacji zawodników Niebieskich.


Tym jednym meczem wychowanek Radomiaka Radom stał się rozpoznawalny w całej Polsce, a przynajmniej tej części, która śledzi krajowe rozgrywki piłkarskie…


Najlepszy trener: Piotr Nowak

Mimo że w ostatnich tygodniach świetną pracę w Legii Warszawa wykonuje Jacek Magiera, w skali całego roku nie sposób nie docenić opiekuna Lechii Gdańsk Piotra Nowaka. Były reprezentant Polski objął na początku stycznia klub, który z nowymi, zagranicznymi właścicielami u steru miał mistrzowskie ambicje, ale w którym brakowało stabilizacji. W Lechii notorycznie zmieniali się trenerzy, a jeszcze częściej piłkarze. Wraz z zatrudnieniem byłego opiekuna olimpijskiej reprezentacji Stanów Zjednoczonych ten trend został zatrzymany i szybko pojawiły się też satysfakcjonujące wyniki. Przywołując raz jeszcze tabelę punktową Ekstraklasy za 2016 rok, Biało-Zieloni z 67 punktami zajmują drugie miejsce, przegrywając nieznacznie tylko z Legią Warszawa.



Wiosną Lechiści byli bardzo blisko awansu do upragnionych europejskich pucharów, który gwarantowało czwarte miejsce. Ostatecznie na finiszu rozgrywek Gdańszczanie przegrali bezpośrednią rywalizację z Cracovią, ale prawdziwa zwyżka formy przyszła w rundzie jesiennej obecnej kampanii. Przez wiele kolejek to Lechia stała na czele tabeli, ale ostatecznie na koniec grudnia musi zadowolić się drugim miejscem z takim samym dorobkiem punktowym co prowadząca Jagiellonia.


Najlepszy polski piłkarz: Michał Pazdan

Filarem linii defensywnej Legii Warszawa w mijającym roku był podstawowy defensor i przez wiele meczów kapitan Wojskowych Michał Pazdan. Stoper z Krakowa stał się także pewnym graczem w kadrze Adama Nawałki, co zresztą potwierdził na EURO 2016, gdzie w zgodnej opinii fachowców był jednym z najlepszych środkowych obrońców.

W klubie zaś przeważnie, gdy nie zmagał się z problemami zdrowotnymi, stanowił o sile obrony mistrza Polski i rzadko stołeczna drużyna z 29-latkiem w składzie odnosiła porażki. Pazdan poczynił niesamowity postęp i zaczął prezentować dobrą, równą dyspozycję, co nie uszło uwadze przedstawicieli zagranicznych klubów, którzy zarówno latem, jak i zimą będą starali się sprowadzić wychowanka Hutnika Kraków. Niewykluczone zatem, że miniona runda była jego ostatnią w Ekstraklasie.




Najbardziej spektakularny powrót do formy: Rafał Boguski

Gdy w sezonie 2006/07 GKS Bełchatów pod wodzą Oresta Lenczyka zdobywał wicemistrzostwo Polski mając w składzie Radosława Matusiaka, Łukasza Gargułę czy Rafała Boguskiego, wydawało się, że powstała grupa piłkarzy, która w przyszłości zrobi europejską karierę i będzie stanowić o sile reprezentacji Polski na lata. Tymczasem ich losy potoczyły się zupełnie inaczej. Matusiak szybko trafił za granicę, ale we Włoszech i Holandii nie potrafił się odnaleźć, dlatego zdecydował się szybko zakończyć swoją dobrze zapowiadającą się karierę. Z kolei Garguła i Boguski, który do Bełchatowa był tylko wypożyczony, grali później w Wiśle Kraków, w której „Boguś” występuje do dzisiaj. Będąc w drużynie Białej Gwiazdy, także w czasach jej świetności, zmagał się z kontuzjami i wydawało się, że jego piłkarska droga powoli dobiega już końca. Tymczasem 2016 rok pod względem indywidualnych statystyk trzeba zaliczyć niespodziewanie jako jego najlepszy okres. W tym czasie Boguski strzelił w Ekstraklasie 12 goli i zaliczył 8 asyst, co nie zdarzyło mu się przez kilkanaście lat gry w najwyższej klasie rozgrywkowej.


32-latek wreszcie pokazał wielki potencjał, jaki niewątpliwie w nim drzemał, a z powodu urazów oraz złych wyborów nie wykorzystał swojego niemałego przecież talentu.




Najlepszy młodzieżowiec: Krzysztof Piątek

Miniony rok był przełomowy w karierze Krzysztofa Piątka, aktualnie napastnika Cracovii. 21-letni snajper strzelił wiosną, jeszcze dla rewelacyjnie grającego jako beniaminka Zagłębia Lubin, cztery gole i dołożył do tego tyle samo asyst, co przyczyniło się do zajęcia przez Miedziowych miejsca na podium i zakwalifikowania do europejskich pucharów. Po sezonie zaczęły się pojawiać oferty ze strony bogatszych klubów, choćby Lecha Poznań, a ostatecznie pod koniec okna transferowego za około 500 tys. € młodego napastnika zdecydowała się pozyskać Cracovia mająca spore rezerwy finansowe po sprzedaży Bartosza Kapustki do Leicester City.


W tym sezonie Piątek dołożył już pięć goli i trzy asysty, a regularnie otrzymuje również powołania do reprezentacji U-21 prowadzonej przez Marcina Dornę.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *