TagBorini

Jak oni się tam znaleźli?! Najbardziej absurdalne transfery w topowych klubach Europy

Przeciętny użytkownik portali społecznościowych z pewnością nie raz natknął się na popularne memy o treści: „Jak te rzeczy się tam znalazły?”. Okazuje się, że także w futbolu nie brakuje absurdalnych decyzji podejmowanych przez wysoko postawionych managerów czy dyrektorów, którzy zarabiają sowite pieniądze, aby takowych absurdów było jak najmniej. Niejednokrotnie zdarzało się nawet, że po ogłoszeniu głośnego transferu wielu kibiców zadawało sobie zasadne pytanie: „Kim on właściwie jest?!”. Oto subiektywne zestawienie czterech najbardziej osobliwych przypadków, które pozostały w pamięci sympatyków piłki nożnej na długie lata. (...)

Fabio Borini twarzą nowego, jeszcze słabszego Milanu

Gdy w letnim okienku transferowym jako jeden z jedenastu nowych nabytków podpisywał kontrakt z Milanem, który po zmianie właścicieli miał rozpocząć drogę powrotu na szczyt, zdawał się być jedynym (nie licząc farsy związanej z zatrudnieniem Antonio Donnarummy) niepasującym elementem nowo powstającej czerwono-czarnej układanki. Ot, przeciętny skrzydłowy, którego broniło tylko to, że nie kosztował zbyt wiele i mógłby być klasyczną zapchajdziurą czy uzupełnieniem ławki rezerwowych. Dla wielu transfer kompletnie zbędny i bezcelowy, a przede wszystkim odbiegający od całkowitego obrazu minionego mercato w wykonaniu Rossonerich. Po nieco ponad dwóch miesiącach od zamknięcia letniego okienka Fabio Borini okazuje się być, jak na razie, najlepszym posunięciem personalnym duetu Marco Fassone – Massimiliano Mirabelli. (...)

6 najbardziej zaskakujących transferów na początku letniego okienka

Obok wielkich transferów, jakich europejskie kluby zdołały dokonać już tego lata, było również kilka takich, których sensu nie potrafimy wytłumaczyć do dzisiaj. Zawodnicy na pierwszy rzut oka zupełnie niepotrzebni albo przepłaceni dość nieoczekiwanie potrafili znaleźć sobie nowego pracodawcę, w niektórych przypadkach nawet bardziej renomowanego! Postanowiliśmy zatem zebrać grupę sześciu piłkarzy, którzy zmieniając w ostatnich tygodniach barwy klubowe przyprawili nas o niemały ból głowy. (...)

Déjà vu Davida Moyesa

Od kilku lat David Moyes kojarzony jest głównie z niepowodzeniami. Po ponadrocznej przerwie Szkot powraca do Premier League, by wizerunek ten odmienić. 53-letni szkoleniowiec właśnie został menedżerem Sunderlandu, który także nie ma renomy zwycięzcy. Czarnych Kotów nie można jednak spisać na straty – wyciąganie drużyn z kryzysu do roli ligowego średniaka to specjalność Moyesa. (...)

Młodość górą? Alex Neil i jego Norwich w batalii o utrzymanie

Walka o utrzymanie w Premier League wkracza w decydującą fazę i pewnym zaskoczeniem dla kibiców może być fakt, że bierze w niej udział tylko jeden beniaminek. Co ciekawe, nie chodzi o Bournemouth, które przed sezonem było przez ekspertów zgodnie skazywane na pożarcie. Wisienki Eddiego Howe’a poradziły sobie jednak w najwyższej klasie rozgrywkowej bardzo dobrze, zapewniając sobie spokojne utrzymanie już kilka tygodni temu. Takiego komfortu nie mają jednak w Norwich, którego młody menedżer, Alex Neil, sprawia wrażenie coraz bardziej zagubionego w trudnej sytuacji. Porażka z Sunderlandem była najlepszym dowodem na to, że Kanarki śpiewają w ostatnim czasie wyjątkowo cienko. (...)