TagDeeney

Gdzie ci mężczyźni – czy w Premier League brakuje zdecydowanych liderów?

O kapitanach zwykło się mówić, że są przedłużeniem ręki trenera na boisku. Kimś takim był w Swansea na pewno Ashley Williams, który kilka dni temu opuścił klub z Liberty City Stadium i zasilił szeregi Evertonu. Wybranego na jego następcę Leona Brittona czeka więc trudne zadanie, aby zastąpić w tej roli reprezentanta Walii. Podobne kłopoty nadciągają również na St. Mary’s Stadium, gdzie do odejścia szykuje się José Fonte. Przykłady Arsenalu czy Liverpoolu z ostatnich lat pokazują, że “wejście w buty” wieloletniego kapitana może przyprawić o ból głowy. (...)

Mistrz z wicemistrzem o przełamanie, Tygrysy o kolejną niespodziankę – zapowiedź drugiego weekendu w PL

Pierwszy weekend w Premier League przyniósł sporo niespodzianek – wygrane Hull City czy West Bromu nie należały do popularnych typów sympatyków Premier League. Druga kolejka to test dla triumfatorów pierwszych starć. Czy wygrane w pierwszej kolejce były „jednorazowym wyskokiem”, czy też efektem znakomicie przepracowanego okresu przygotowawczego? (...)

Wierny jak Deeney. Czy kapitan Watfordu podjął słuszną decyzję zostając na Vicarage Road?

Troy Deeney kilka dni temu zadecydował o swojej przyszłości. Postanowił pozostać w zespole Szerszeni, odrzucając tym samym lukratywną ofertę Leicester City. Kapitan Watfordu związał się z ekipą z Vicarage Road nową 5-letnią umową. Czy 28-letni napastnik nie przegapił jednak życiowej szansy, rezygnując z przenosin do mistrza Anglii? (...)

Tańszy nie znaczy gorszy. Jak korzystać z okazji w Premier League?

Piłkarski szał zakupów trwa w najlepsze i nie trzeba być prorokiem, żeby wieszczyć nadejście kolejnego transferowego rekordu – to jedynie kwestia czasu. W pierwszym tygodniu okienka kluby Premier League bez większego szumu wydały na nowych zawodników ponad 300 mln £. Podczas negocjacji nikomu pewnie nie drgnęła nawet powieka, bo kwoty, na które jeszcze niedawno patrzyło się jak na prawdziwą fortunę, teraz wydają się normą. (...)

Watford walczy o Puchar Anglii – historia, która tworzy się na naszych oczach

Przed nami zdecydowanie jeden z najdziwniejszych półfinałów FA Cup w ciągu ostatnich kilku lat. Do rywalizacji na Wembley stają Watford i Crystal Palace, a więc ekipy, które w 2016 roku zdołały w lidze zebrać w sumie… cztery zwycięstwa. Trudno więc w tym starciu upatrywać zdecydowanego faworyta, ale jeśli weźmiemy pod uwagę, czyje triumfy stanowią większość w powyższej statystyce, należy wskazać na ekipę Quique Sancheza Floresa. Szerszenie odniosły bowiem trzy zwycięstwa, w tym jedno całkiem niedawno – na boisku West Bromu. Teraz przed nimi najważniejszy mecz od wielu lat i szansa na wpisanie się do annałów klubu z Vicarage Road. (...)