TagFirmino

Niezły Meksyk, znakomity Ochoa, skuteczna Brazylia i fantastyczny comeback Belgii – poniedziałek na mundialu już bez niespodzianek

Niemcy, Argentyna, Portugalia, Hiszpania – tych faworytów do strefy medalowej na rosyjskim turnieju już nie ma. Wobec tego niezwykle zasadne było pytanie, czy losu tych hegemonów nie podzielą także mistrzowie świata z 2002 roku. Na ich drodze stanął bowiem zupełnie obliczalny Meksyk, który na przestrzeni kilku ostatnich dni był w stanie zarówno rozprawić się z podopiecznymi Joachima Löwa, jak i zanotować klęskę w pojedynku ze Szwecją. Piłkarze Juana Carlosa Osorio ambitnie próbowali przeciwstawić się faworyzowanemu rywalowi, ale przede wszystkim zabrakło im argumentów czysto sportowych. Trudno bowiem liczyć na awans do ćwierćfinału mundialu, jeśli przez 90 minut oddaje się tylko jeden celny strzał. Prawdziwą huśtawkę nastojów przeżyli natomiast kibice podczas wieczornego meczu w Rostowie, gdzie Belgia odrobiła dwubramkową stratę i po golu w doliczonym czasie gry odesłała Japonię do domu. (...)

“Puchar Bale’a i dramat Lorisa Kariusa” – konkluzje po kijowskim finale Ligi Mistrzów

W sobotni wieczór poznaliśmy najważniejsze klubowe rozstrzygnięcie na Starym Kontynencie. Ponownie, tak jak w dwóch ostatnich decydujących bataliach Champions League, można było sparafrazować słowa Gary’ego Linekera: „Liga Mistrzów to takie rozgrywki, w których od września rywalizują 32 zespoły, a na końcu i tak zwycięża Real Madryt”. Królewscy znaleźli się jednak w sobotę w gigantycznych opałach, będąc przez kilkanaście pierwszych minut całkowicie zdominowanymi przez ekipę Jürgena Kloppa. Nie ma wątpliwości, że kluczowe dla kijowskiej rywalizacji okazały się dwa czynniki: kontuzja Mohameda Salaha oraz fatalne błędy Lorisa Kariusa. Jak wnioski można więc wysnuć po wczorajszym pojedynku? (...)

Fantazja Liverpoolu, a może finałowe doświadczenie Realu – najważniejsze pytania przed decydującą batalią LM

Przed kilkoma dniami poznaliśmy ostateczne rozstrzygnięcia w najsilniejszych ligach Starego Kontynentu. Dowiedzieliśmy się również, że rozgrywki Ligi Europy mają jednak jakieś znaczenie dla Atlético, a na polskich stadionach znów przestało być bezpiecznie. Do rozpoczęcia najważniejszego piłkarskiego turnieju w tym roku, czyli Mistrzostw Świata w Rosji pozostało już mniej niż trzy tygodnie. Zanim jednak wszyscy fani futbolu w pełni przesiąkną atmosferą mundialu i zaczną poważne rozważania na temat szans swoich ulubieńców, czeka nas finisz najbardziej prestiżowych rozgrywek klubowych w Europie. Nadchodzi zatem idealny moment, aby zastanowić się nad najważniejszymi kwestiami przed kijowskim finałem. (...)

Heavymetalowy koncert zafundowany “Obywatelom”. Liverpool pewnym krokiem zmierza do półfinału LM!

Po emocjonujących wtorkowych pojedynkach Juventusu z Realem i Sevilli z Bayernem, kolejnego dnia należało się spodziewać w Lidze Mistrzów nie mniejszych emocji. Szczególnie interesująco dla wszystkich, poza zarządem TVP, zapowiadała się rywalizacja Liverpoolu z Manchesterem City. „Bitwa o Anglię” rozgrywana na europejskim firmamencie zakończyła się wspaniałym, wielominutowym popisem gospodarzy, którzy trzema bramkami zdobytymi w pierwszej połowie zgłosili poważny akces nawet do końcowego triumfu w najbardziej prestiżowych rozgrywkach na Starym Kontynencie. Pozostaje jedynie żałować, że tak wiele ćwierćfinałów tegorocznej edycji Champions League rozstrzygnęło się już na poziomie pierwszych spotkań. (...)

Niepewny kurs Jürgena Kloppa. The Reds coraz dalej od Ligi Mistrzów

Kilka lat temu nakręcono film katastroficzny “2012”. Nie chodziło wcale o klęskę polskiej reprezentacji na EURO, a o zapowiadany wówczas koniec świata zgodnie z upływającym kalendarzem Majów. Fanom Liverpoolu tegoroczny bilans występów ich ulubieńców pozwala na wykonanie wiernej reprodukcji, tym razem o tematyce piłkarskiej i pod tytułem “2017”. Odkąd bowiem w Sylwestra The Reds pokonali Manchester City, zupełnie nie przypominają zespołu, który jeszcze niedawno był wymieniany jako najgroźniejszy konkurent Chelsea w walce o tytuł. Teraz Coutinho i spółka wyglądają bardziej na idealną drużynę do przełamania dla słabszych, o czym przekonali się w miniony poniedziałek choćby gracze Leicester. (...)

Boxing Day z pozaboiskowymi wątkami na tapecie

Sympatycy Premier League już dawno nie byli świadkiem tak przewidywalnej i nudnej (?) kolejki w drugi dzień świąt Bożego Narodzenia. Żadnych niespodzianek, nieoczekiwanych rozstrzygnięć czy porywających widowisk – wygrały zespoły z TOP4, a komplet punktów zgarnęły również Manchester United i Everton. To nie sprawy bezpośrednio związane z futbolem zdominowały jednak dyskusje fanów angielskiej ekstraklasy w Boxing Day. (...)

Samolubność – zaleta czy przywara współczesnych napastników?

“Napastnik powinien być samolubny” – takie słowa często padają z ust piłkarskich ekspertów i przez wiele lat były aktualne. Niewątpliwie znajdzie się spora grupa osób, w tym trenerów, którzy uważają, że stwierdzenie to wciąż obowiązuje. Rodzi się jednak pytanie, czy w czasach, gdy w piłce nożnej coraz więcej menedżerów chce, aby ich zespół stanowił spójną, kompaktową całość jest miejsce dla pazernych na bramki egoistów? (...)

Let’s get ready to rumble, czyli Liverpool vs Manchester United

Rywalizacja, która sięga początku XX wieku. Najbardziej utytułowany angielski klub kontra rekordzista pod względem zdobytych tytułów mistrzowskich. Z jednej strony – dominator w brytyjskiej piłce klubowej lat 80. i 90., z drugiej – absolutny hegemon Premier League po jej transformacji. Przed nami kolejny akt Wielkich Derbów Anglii, czyli starcie Liverpoolu z Manchesterem United! (...)

Klopp nie bierze jeńców – niemiecka rewolucja w Liverpoolu

“Ten rok będzie nasz!” – to zdanie można usłyszeć wśród fanów The Reds już od 26 lat, kiedy to po raz ostatni Liverpool sięgnął po tytuł mistrza Anglii. Nie inaczej jest przed zbliżającym się sezonem, a wielkie nadzieje związane są przede wszystkim z osobą Jürgena Kloppa. Niemiec po tym, jak w październiku zeszłego roku przybył na Anfield, zdołał doprowadzić zespół z czerwonej części Merseyside do dwóch finałów, ale brak trofeum tylko zwiększył apetyt kibiców na kolejne sukcesy. Były szkoleniowiec Borussii Dortmund przed swoim pierwszym pełnym sezonem na Wyspach zdaje sobie sprawę, że rozwój klubu w obecnym kształcie nie będzie możliwy. Przekonało się już o tym kilku zawodników, a w kolejce czekają następni. (...)