Tagmarcos alonso

Sarriball podbija Zachodni Londyn. Czy uda mu się zawładnąć piłkarską Anglią?

Źle dopasowana koszulka, bejsbolówka na głowie, duże okulary i papieros w ustach. Na pozór Maurizio Sarri wygląda bardziej jak biedny student niż surowy menedżer o rygorystycznych metodach treningowych. Jego styl bycia nijak ma się jednak do niewątpliwego warsztatu szkoleniowego i wpływu, jaki na grę londyńskiej Chelsea wywarł ten ekspresyjny Włoch. Za nami dopiero siedem kolejek angielskiej Premier League, niemniej jednak przeciwnicy The Blues już zdążyli doświadczyć efektów pracy byłego opiekuna Napoli. Stylu bardzo specyficznego i zupełnie odmiennego od tego prezentowanego przez drużynę Antonio Contego. Stylu “Sarriball”. (...)

Zagraniczny menedżer gwarantem sukcesu klubów Premier League w LM?

Ostatnie lata przedstawicielom Premier League w europejskich pucharach upływają pod znakiem mniejszych bądź większych klęsk. W poprzednich czterech sezonach zaledwie trzy angielskie kluby potrafiły dobrnąć do ćwierćfinału Ligi Mistrzów, lecz żaden z nich nie zdołał zameldować się w finale tych elitarnych rozgrywek. Od fantastycznego czterolecia brytyjskiego futbolu w Champions League, kiedy Synowie Albionu za każdym razem mieli przynajmniej jednego reprezentanta w decydującym o trofeum starciu (2005-2009), minęła już prawie dekada, a w międzyczasie Anglików w klubowym rankingu UEFA zdążyli wyprzedzić Niemcy. Udana inauguracja kampanii 2017/18 na arenie międzynarodowej pozwala jednak wierzyć, że fatalna passa Wyspiarzy zostanie nareszcie przełamana. Jednym z czynników, które obok horrendalnie drogich transferów mogą rozstrzygnąć o powodzeniu pucharowej misji angielskich gigantów jest praca zagranicznych szkoleniowców. (...)

La Vida Loca – szalona kariera Marcosa Alonso

Przez lata w cieniu ojca i dziadka – Marcosowi Alonso niełatwo było dorównać utytułowanym członkom swojej rodziny. Teraz wreszcie wydaje się, że uczeń przerósł mistrzów. Kariera 26-letniego Hiszpana to prawdziwy rollercoaster. Jeszcze rok temu, poza Włochami, nazwisko lewego wahadłowego było znane tylko najbardziej zagorzałym fanom futbolu, obecnie to jeden z najważniejszych piłkarzy w talii Antonio Contego. (...)

Bezlitosne United, nieskuteczny Arsenal i wielkie emocje na Wembley – podsumowanie 2. kolejki PL

Premier League ani na moment nie spuszcza z tonu. W dziewięciu weekendowych spotkaniach najbardziej emocjonującej ligi świata ponownie doszło do sensacyjnych rozstrzygnięć, padły piękne bramki i posypały się kartki. Jeśli tak ma wyglądać cotygodniowa rutyna, to… nie mamy nic przeciwko! Oto podsumowanie najciekawszych wydarzeń futbolowego weekendu na Wyspach. (...)

César(z) w obronie Chelsea

Chelsea pod wodzą Antonio Contego rozgrywa doprawdy fenomenalny sezon. Łatwość, z jaką drużynie Włocha przychodzi pokonywanie kolejnych przeszkód jest wręcz nieprawdopodobna. I choć większość splendoru spada na zawodników przednich formacji, jak chociażby Pedro, Hazarda czy Diego Costę, to cichych bohaterów należy szukać na Stamford Bridge gdzie indziej. Takowym jest z pewnością César Azpilicueta – nominalny boczny obrońca, który w tym sezonie stał się jednym z czołowych stoperów Premier League. (...)

Perypetie Abramowicza i Contego – ile czasu zostało Włochowi?

Przyznam, że przed rozpoczęciem obecnego sezonu Premier League stawiałem londyńską Chelsea w gronie najpoważniejszych kandydatów do końcowego triumfu. Twarda ręka Antonio Contego miała zaprowadzić porządek na Stamford Bridge znacznie szybciej niż José Mourinho w Manchesterze United czy Josep Guardiola na Etihad Stadium. Tymczasem The Blues ogrywają jak dotąd wyłącznie słabeuszy, na dodatek nie deklasując ich w tak wyraźny sposób, jak można tego oczekiwać. Daleki jestem od stwierdzenia, że pod włoskim szkoleniowcem pali się grunt, ale na jak długo wystarczy cierpliwości znanemu z pochopnych rozwiązań Romanowi Abramowiczowi? (...)

Armia wypożyczonych. Czy strategia Chelsea ma sens?

38 piłkarzy – to stan osobowy tej części londyńskiej Chelsea, która w obecnym sezonie powędrowała na wypożyczenia do innych klubów. Wśród tych zawodników są przypadki skrajnie różne – od gwiazd, które miały problemy z aklimatyzacją w zachodniej części stolicy, przez młodych zawodników potrzebujących regularnej gry, po tych, którzy niezadowoleni ze znikomej liczby minut na boisku mogliby psuć atmosferę w szatni The Blues. To konsekwentnie realizowana koncepcja, która ma przynieść określony skutek, czy może przykład patologii, w której ogromna liczba piłkarzy, skuszona perspektywą gry dla renomowanej angielskiej drużyny, rujnuje sobie kariery? (...)