TagRoberto Martinez

Niezły Meksyk, znakomity Ochoa, skuteczna Brazylia i fantastyczny comeback Belgii – poniedziałek na mundialu już bez niespodzianek

Niemcy, Argentyna, Portugalia, Hiszpania – tych faworytów do strefy medalowej na rosyjskim turnieju już nie ma. Wobec tego niezwykle zasadne było pytanie, czy losu tych hegemonów nie podzielą także mistrzowie świata z 2002 roku. Na ich drodze stanął bowiem zupełnie obliczalny Meksyk, który na przestrzeni kilku ostatnich dni był w stanie zarówno rozprawić się z podopiecznymi Joachima Löwa, jak i zanotować klęskę w pojedynku ze Szwecją. Piłkarze Juana Carlosa Osorio ambitnie próbowali przeciwstawić się faworyzowanemu rywalowi, ale przede wszystkim zabrakło im argumentów czysto sportowych. Trudno bowiem liczyć na awans do ćwierćfinału mundialu, jeśli przez 90 minut oddaje się tylko jeden celny strzał. Prawdziwą huśtawkę nastojów przeżyli natomiast kibice podczas wieczornego meczu w Rostowie, gdzie Belgia odrobiła dwubramkową stratę i po golu w doliczonym czasie gry odesłała Japonię do domu. (...)

Niemcy uciekają spod gilotyny, fatalna pomyłka Marciniaka – podsumowanie dziesiątego dnia mundialu

W przededniu meczu Polska – Kolumbia kibice nad Wisłą z całą pewnością najmocniej oczekiwali na pojedynek Niemców ze Szwedami. Nie wynikało to jedynie z tego, że nasi zachodni sąsiedzi są triumfatorami poprzedniego mundialu, a na rozjemcę wieczornego starcia w Soczi wyznaczono Szymona Marciniaka. Mesut Özil, Toni Kroos, Thomas Müller i spółka na inaugurację zupełnie niespodziewanie ulegli Meksykowi, zatem konfrontacja z kadrą Trzech Koron miała dla nich potężny ciężar gatunkowy. Cieniem na całej rywalizacji położył się błąd polskiego arbitra, który na samym początku nie odgwizdał oczywistego rzutu karnego dla Skandynawów. Wcześniej na murawę wybiegli pogromcy podopiecznych Joachima Löwa, którzy ograli bez większego trudu Koreę Południową, a wczesnym popołudniem bramkową goleadę urządzili sobie Belgowie kosztem Tunezji. (...)

Szał zakupów w Merseyside, czyli jak zmieniała się polityka transferowa klubów z Liverpoolu

Poprzedni sezon Premier League kluby z Merseyside mogą rozpatrywać w kategoriach sukcesu. W długofalowej perspektywie zarówno Everton, jak i Liverpool chcą jednak walczyć o coś więcej, niż tylko miejsce w europejskich pucharach. Na aspiracje mistrzowskie być może jest jeszcze zbyt wcześnie, natomiast warto zwrócić uwagę na inteligentny model budowania obu ekip. The Reds i The Toffees podążają bowiem kompletnie odmienną, ale przemyślaną drogą. (...)

Powrót do Barcelony czy dalsze udowadnianie swojej wartości? Gerard Deulofeu przed ważnym wyborem

Jest jednym z tych, którzy dorastali w legendarnej La Masii – powstałej niemal przed czterdziestoma laty szkółce FC Barcelony, która wydała na świat niezliczoną liczbę piłkarskich diamentów. Jednak w jego przypadku nie wszystko potoczyło się tak, jak powinno. Wiele wskazuje na to, że najbliższy sezon ostatecznie zdefiniuje, czy Gerard Deulofeu jest w stanie na stałe zagościć w umysłach piłkarskich kibiców jako ten, który ma nie tylko duży potencjał, ale i wystarczające umiejętności, aby przez najbliższe lata napędzać grę reprezentacji Hiszpanii, jak potrafił to robić przez ostatnie pół roku w barwach Milanu. (...)

Bournemouth – źródło kłopotów drużyn znad rzeki Mersey?

24 września na Vitality Stadium Everton poniósł pierwszą w tym sezonie Premier League porażkę. Pogromcą The Toffees okazał się Junior Stanislas. Od tamtej pory podopieczni Ronalda Koemana nie prezentują już tak imponującej formy jak na starcie rozgrywek. Przed tygodniem na południu Anglii poległa natomiast inna ekipa z Merseyside – Liverpool. Czy i w tym przypadku porażka z Bournemouth okaże się początkiem problemów? (...)

Duet skrojony na miarę Evertonu. Perfekcyjna komunikacja Bolasiego i Lukaku

W trwającym sezonie Premier League dobra postawa Evertonu może być pewnego rodzaju zaskoczeniem, ale jeżeli zwrócimy uwagę na wspaniale współpracujący ze sobą na boisku ofensywny duet The Toffees – Yannick Bolasie & Romelu Lukaku – wszystko wydaje się być znacznie prostsze. W czym tkwi sekret ich doskonałej komunikacji, która sprawia, że ekipa z Goodison Park zgłasza swój akces do występów w przyszłorocznej edycji europejskich pucharów? (...)

“Anatomia upadku Swansea” – dramat w czterech aktach Francesca z Treviso

Swansea City przeżywa swoje najtrudniejsze chwile od momentu pojawienia się w Premier League. Podopieczni Francesco Guidolina zatracili swój styl, który przez lata mógł imponować na brytyjskiej scenie futbolowej. Włoch jest zagubiony, bije się z myślami i nie potrafi zbudować jakichkolwiek fundamentów na Liberty Stadium. Nastrój wokół drużyny Łabędzi jest, delikatnie mówiąc, ponury i nic nie wskazuje na to, by ta tendencja uległa zmianie. Zapraszamy na dramat pt. “Anatomia upadku Swansea” napisany przez włoskiego “mistrza” rodem z Castelfranco Veneto. (...)

Co wiemy po pierwszych ruchach Julena Lopeteguiego?

Wielu kibiców reprezentacji Hiszpanii z niecierpliwością wyczekiwało premierowych powołań Julena Lopeteguiego. Skostniała i zasiedziała kadra Vicente del Bosque przestała zachwycać, więc powiew świeżości był wskazany. Nowy selekcjoner nie zawiódł fanów, którzy od dawna domagali się zmiany pokoleniowej oraz dania szansy graczom do tej pory pomijanym. Debiut na ławce trenerskiej La Roja pokazał, że były bramkarz ma autorską, choć jeszcze surową wizję narodowego zespołu. (...)

Zerwać z łatką ubogiego krewnego! Nowa era na Goodison Park

Przez wielu fanów piłki nożnej na całym świecie to właśnie Premier League jest upatrywana jako ta liga, w której podczas nadchodzącego sezonu będą się działy najciekawsze rzeczy. Takie podejście wynika głównie z faktu, że na Wyspach dojdzie do rywalizacji wielu trenerskich sław, na czele z Pepem Guardiolą, José Mourinho czy Jürgenem Kloppem. Nie należy jednak zapominać o tym, że w mniej medialnych klubach również mają ogromne ambicje związane z nadchodzącymi rozgrywkami, a w roli “czarnego konia” zdecydowanie można upatrywać Everton. The Toffees po średnio udanym romansie z Roberto Martinezem właśnie postawili na byłego menedżera Southamptonu, Ronalda Koemana. Holender na dzień dobry dostanie najwyższy budżet transferowy w historii klubu, a wszystko związane jest z przybyciem na Goodison Park nowego właściciela z Iranu – Farhada Moshiriego. (...)

Dramatyczny zjazd Roberto Martíneza w Evertonie

Dobre wyniki uzyskiwane przez Roberto Martíneza w pierwszym sezonie pracy na Goodison Park i rewelacyjna 5. pozycja na mecie rozgrywek pozostały już tylko miłą refleksją. Poprzednia i obecna kampania jest niczym koszmar wyjęty ze snów, w niczym nieprzypominająca dawnego oblicza Evertonu. Po zajęciu odległego 11. miejsca przez The Toffees w zeszłorocznych rozgrywkach Premier League, na głowę hiszpańskiego szkoleniowca posypało się wiele negatywnych komentarzy. Część kibiców, ekspertów, a nawet jego podopiecznych zaczęła mu zarzucać, że metody szkoleniowe i styl uprawiany przez 42-latka jest nie tylko mało atrakcyjny, ale przede wszystkim nie przynosi pożądanych rezultatów, co w ostatecznym rozrachunku prowadzi do tego, że grę zespołu z Liverpoolu momentami ogląda się z wielkim bólem serca. Pytanie na dzisiaj brzmi: czy Roberto Martínez w przyszłym sezonie powinien dalej pracować na Goodison Park? Poniżej przedstawiamy serię błędów, jakie Hiszpan popełnił podczas trwającej kadencji w ekipie z niebieskiej części Merseyside i analizujemy, co szwankuje w grze zespołu z Liverpoolu. (...)

Barcelona cały czas rozdaje karty, czyli eksperci przed środowymi meczami w Europie

Nietypowo, bo w środku tygodnia, rozegrana zostanie 34. kolejka Primera División. W Anglii to dobry czas, aby nadrobić ligowe zaległości. Z kolei w Niemczech wyłonieni zostaną finaliści tegorocznej edycji krajowego pucharu. Jednym słowem – pod nieobecność Ligi Mistrzów dobrej piłki na europejskim poziomie z pewnością nie zabraknie. O najciekawszych dzisiejszych meczach porozmawialiśmy z naszymi stałymi ekspertami, zajmującymi się na co dzień futbolem zagranicznym. Zapraszamy! (...)

Młodość ma swoje prawa… O problemach Johna Stonesa

Nie od dziś wiadomo, że życie młodego piłkarza, w takiej lidze jak Premier League, nie należy do najłatwiejszych. Zwłaszcza, gdy mówimy o Angliku, bo przecież w dobie sprowadzania za ogromne pieniądze zagranicznych gwiazd, każdy rodzimy brylancik wywołuje wśród fanów powszechną ekstazę. Upatruje się w nich nowych Michaelów Owenów, Davidów Beckhamów czy Paulów Scholesów licząc, że za chwilę staną się również gwiazdami reprezentacji. Dobitnie o ciężarze oczekiwań przekonuje się w ostatnich tygodniach obrońca Evertonu – John Stones.  (...)